Ja też zawsze robię syrop z cebuli i piję ciepłe mleczko z masłem i miodem.Ostatnio mnie dopadł straszny katar i nie mogę się go za nic pozbyć.Macie jakieś sposoby,bo ja już tracę nadzieje na pusty nos
A ja się przekonałam, że herbatka z miodem ale ważne jakim. Nektarowy mi nie pomaga, ale po spadziowym poczułam się jak nowonarodzona. Czytałam, że spadziowy jest na górne drogi oddechowe
Najlepszy: gorąca woda z cytryną i miodem w dużych ilościach cytryny, kanapka z czosnkiem i pietruchą na wierzchu, dużo czosnku. tylko czosnek trzeba odpowiednio dozować, bo to naturalny antybiotyk.
Profilaktycznie cebula i czosnek.
Przy pierwszych objawach przeziębienia herbatka z miodem i cytrynką lub sokiem z malin.
Na kaszel syrop z cebuli.
Smacznego :
Ja polecam miksturę: rozdrobniony ząbek czosnku, imbir, goździki zalać wrzątkiem, odcedzić i dodać sok z połówki wyciśniętej cytryni i osłodzić łyzką miodu - zawsze działa
Wlasnie sie doigralam, wczoraj rozpoczelam sezon rowerowy, a dzisiaj "zdycham". No coz wiedzialam, ze tak bedzie, ale coz trzeba probowac. Mam strasznie wysuszone gardlo, zatoki chyba rowniez zapchane, ciekawe zjawisko, ze po jednym dniu mozna sie tak doigrac. Nie przychodzi mi nic innego do glowy jak wypic rozpuszczona w wodzie wit C i wapno :(. A mialo byc tak pieknie.
Wlasnie sie doigralam, wczoraj rozpoczelam sezon rowerowy, a dzisiaj "zdycham". No coz wiedzialam, ze tak bedzie, ale coz trzeba probowac. Mam strasznie wysuszone gardlo, zatoki chyba rowniez zapchane, ciekawe zjawisko, ze po jednym dniu mozna sie tak doigrac. Nie przychodzi mi nic innego do glowy jak wypic rozpuszczona w wodzie wit C i wapno :(. A mialo byc tak pieknie.
Dobrze że ktoś tak jak ja wczoraj zaszalał też było ciepło i siadłam na rower bo mnie nosiło a dzisiaj zdycham ,już sobie zaaplikowałam dzisiaj moczenie nóg w wodzie z solą /wrzątek/ potem nasmarowałam maścią rozgrzewającą ubrałam skarpetki i soki takie babci zawsze trzymam w razie W i inhalację ze wszystkiego co miałam w apteczce a teraz siedzę w lózku jest mi gorąco ale muszę bo jutro do pracy i muszę być sprawna ,sama sobie winna he he tylko żeby domowników nie zarazić bo będzie katastrofa typu a nie mówiłem
U nas także królują maliny, czosnek i miody. Zgadza się spadziowy świetny jest na kaszel, najlepiej z taki z drzew iglastych. My to w ogóle miody lubimy, a zimę i wiosnę to przeszliśmy bez przeziębienia właśnie dzięki nim, a dokładnie zajadaliśmy miód z krzewu manuka. Ma większą zawartość składników przeciwzapalnych i przyznam, że lepszy jest od tych antybiotyków które tak chętnie lekarze przepisują. A i dzieciom smakuje.
A przy moczeniu nóg w ciepłej wodzie to piję herbatę z rumem - chwila moment i tak się wypocę, że choróbsko mija. Potem jeszcze dobrze się wygrzać i rano jak nowo narodzona.
jak byłam młodsza to podczas przeziębienia mama wciskała we mnie czosnek, miód i herbatę z cytryną, pomagało bardzo szybko, mimo, że ten czosnek ciężko przez gardło przechodził, teraz w sumie rzadko choruję, zapewne dzięki Immulinie, którą przyjmuję codziennie na poprawienie odporności, ale jednak wydaje mi się, że połączenie czosnku, miodu i herbaty jest najlepsze na przeziębienia
Ja wam powiem, że miodzik jest cudny. Ja co dzień po łyżeczce miodku z wodą, czasem z cytryną. Mleko z czosnkiem, miodem i ja jeszcze dodaję masełko, piję jak źle się czuję. Nie raz wyszłam z porządnego przeziębienia dzięki niemu. Gorzej jest z dziećmi, bo one nie wszystko zjedzą. W zeszłą jesień to kupiłam im cukierki miodowe a teraz mam taki syrop miodowo-propolisowy, z propolisem bio30. Ma być naszym zamiennikiem antybiotyków. A i jeszcze zapomniałam, syrop z mniszka - też dobry, tylko nie każdy umie zrobić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum