Dziękuje Wam Kochane.
Fotki od fotografa beda do konca tygodnia.
A dzisiaj mozecie rzucic okiem na te pstrykane przez czlonkow rodziny.
Wklejam link do mojego wykresu na 28dni:
http://28dni.pl/cycles/105658
Tam wkleilam kilka. Wiecej nie zdarze dzisiaj.
Buziaki!!!!!
Pomogła: 45 razy Dołączyła: 26 Paź 2007 Posty: 424
Wysłany: Pią 26 Cze, 2009 17:19
Nemezis, Alina, Moniqa, dziękujemy za zyczonka!!!
A my dla Janeczki, Dominika, Beniaminka i Tymcioszka mamy rownież torcika urodzinowego, z okazji ukończenia pierwszego roczku
Ines_ka napisał/a:
moja już udaje szczekanie psa. Oczywiście nei brzmu to dokładnie jak hau hau bo układa usta jak do U ale wychodzi szczekanie. W ogółe jak widzi psa na obrazku to szczeka, jak słyszy to szczeka ...
przepraszam, ale się uśmialam
Nemezis, ale pieknie wyglądaliście!!! A Tymek jaki zadowolony... Napisz jak było
I wszystkiego NAJ... z okazji slubu!!!!
My po imprezie roczkowej, młody chwycił ksiązeczke Zaraz wstawie kilka fotek. Poza tym 15 czerwca zrobił 3 samodzielne kroczki, a od niedzieli to praktycznie sam chodzi
CDN... młody wstał
_________________ Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM
Spóźnione życzenia dla Wiktorka
No i oczywiście wszelkiej pomyślności dla Tymcia. Dla jego rodziców również
Moniqa napisał/a:
mamy takiego MALUTKIEGO pieska
Ines_ka napisał/a:
bo miała nałożonego bodziaka z napisem JESTEM KLONEM TATY
Janeczka ma "córunia tatunia"
Ines_ka napisał/a:
mleko krowie
trochę dajemy, tak napić się z mojego kubka Moja mama mówiłą, że kiedyś, jak dziecko kończyło rok to się całkiem na mleko krowie przechodziło.
Ines_ka napisał/a:
nabiał proszę bardzo w ilościach jak dziecko lubi
serek wiejski - przysmak Janeczki
Nemezis napisał/a:
To juz dzisiaj......
kciuki ...chociaż pogoda Wam się nie trafiła....
Moniqa napisał/a:
wczoraj jadła gofry
Ale mi smaka na gofry zrobiłaś. Ale dietę trzymam i narazie nie mogę się złamać...
Ines_ka napisał/a:
No i dla Janeczki z okazji imienin serdeczne zyczonka
Dziekujemy, ale imieniny ma zaraz po urodzinach - 12 czerwca
W pon byłam i gina. Na drugim jajniku pechęrzyk i lada moment owulka. Powiedział, że owulacja powinna być co miesiąc - teraz pracuje jeden jajnik. I na przebieg przyszłej ciąży ta operacja nie ma wpływu
My ciągle mamy trochę problemów z usypianiem. (Z mojej winy ) Dzisiaj uparłam się, że Janeczka zaśnie sama bez mojej pomocy - tłukła się w łóżeczku 1,5h zanim padła.
I na koniec takie wczorajsze fotki. Mała pomocnica w fartuszku i sen
Nie mogę przeboleć, że starciłam zdjęcia i filmiki z dwóch miesięcy. Najbardziej mi żal filmików jak stawia pierwsze kroki. Takie słodkie były. Bo teraz to już biega
[ Dodano: Pią 26 Cze, 2009 19:25 ]
To napisałam w środę, ale nie udało mi się wysłać. Na szczęście coś mnie tknęło i wcześniej zzapisałam.
Jak wchodziłam na forum to miałam tylko niebieskie tło
Zaraz spróbuję te zdjęcia wstwić...
[ Dodano: Pią 26 Cze, 2009 19:29 ]
[ Dodano: Pią 26 Cze, 2009 19:34 ] Nemezis, fotki super. Czekamy na więcej
15 czerwca zrobił 3 samodzielne kroczki, a od niedzieli to praktycznie sam chodzi
Hania też niby sama, ale to takie pół na pół - pół chodzenia, pół kombinowania
Krystyna napisał/a:
kiedyś, jak dziecko kończyło rok to się całkiem na mleko krowie przechodziło.
kiedys to dzieci od początku wychowane były n akrowim i jakoś nic sie nie działo i nie umieały na chorobę mleczną
Krystyna napisał/a:
imieniny ma zaraz po urodzinach - 12 czerwca
myślałam, ze trafiłam, bo moja babcia Janina i ma wlaśnie tego dnia
Krystyna napisał/a:
wulacja powinna być co miesiąc - teraz pracuje jeden jajnik. I na przebieg przyszłej ciąży ta operacja nie ma wpływu
to kiedy staranka??
Krystyna napisał/a:
mamy trochę problemów z usypianiem. (Z mojej winy
a co zbroiłaś??
Krystyna napisał/a:
Mała pomocnica w fartuszku
jaki śliczny fartuszrek kupiłaś czy uszyłas?
Szukam pidżamek dla mojej Hani, ale takich normalnych a nei pajaców ...
No i rozgląda się za tą suknią na impresy w czasie ciaży. Moze dam radę obskoczyć sylwestra w tym roku??
[ Dodano: Pią 26 Cze, 2009 21:17 ]
AleWiktorek jest śliczny Wśród tych dzieci najśliczniejszy.
Widzę, zę sie chustujecie. Czy chodziłaś na jakieś specjalne warsztaty, bo ja myślę o chustowaniu młodszego dziecia w razie gdyby Hania nie chciała się pozbyć wózka.
Krystyna, oczywiście zmieniłam zdjęcie na I str w suwaczku
Może Janeczka przyjdzie trochę do mnie do pomocy
To jak śpi w poprzek aż chce sie girki wycałować Ja moją Gabi cały czas całuję po kulfonkach-zresztą ja ją całą całuję
Pyrka, zdjęcie 6 zajebiste
a na 4 zdjęciu to z dziećmi widać jaki Wiktor duży
Pyrka napisał/a:
my w chuście
a tutaj wyszedł jak bobasek
Cytat:
Nie mogę przeboleć, że starciłam zdjęcia i filmiki z dwóch miesięcy. Najbardziej mi żal filmików jak stawia pierwsze kroki.
ooo qrde ja kiedyś straciłam też troszę fotek, ale ściągnęłam program do odzyskiwania danych i zanim powgrywałam nowe dane na kompa udało mi się 98% odzyskać. Ale od tamtej pory WSZYSTKO raz w mies nagrywam na płyty, bo boję się jakby padł komp
Krystyna napisał/a:
Bo teraz to już biega
Ines_ka napisał/a:
Szukam pidżamek dla mojej Hani, ale takich normalnych a nei pajaców .
ja już takie ciut większe kupiłam, oczywiście w lumpexie
Ines_ka napisał/a:
No i rozgląda się za tą suknią na impresy w czasie ciaży.
Pomogła: 45 razy Dołączyła: 26 Paź 2007 Posty: 424
Wysłany: Sob 27 Cze, 2009 10:02
dziękujemy za komplementa
Ines_ka napisał/a:
Czy chodziłaś na jakieś specjalne warsztaty, bo ja myślę o chustowaniu młodszego dziecia w razie gdyby Hania nie chciała się pozbyć wózka.
nie, nie chodziłam na spotkania. Chustomania zarazila mnie koleżanka z bylej pracy, ktora pierwsze dziecko zaczela tak nosic (nota bene ma 2 córeczki rok po roku ). Do chusty dolączona byla instrukcja z zestawem mozliwych wiazań. Obrazki byly tak dokładne, ze bez problemu sobie poradziłam. Na poczatku wiązalam tylko przed lustrem, ale z czasem obeszło się i bez
Nie wiem, czy mnie modki nie zlinczują..... Chuste zakupilam na http://www.sling.com.pl/ Na necie znajdziesz tez cała mase filmików z wiazaniami, np. na youtube.pl Są też fora internetowe.
Ze swojej strony POLECAM Jakbyś miala pytania to pisz, chetnie odpowiem Aha, my chustowac zaczeliśmy się jakoś w 3 m-cu
Moniqa napisał/a:
Pyrka, właśnie zobaczyłam,że jakoś suwaczek Ci się zatrzymał
gdzie???
_________________ Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM
Ale Wiktorek wydoroślał
Zazdroszczę Wam tego morza. Mieliśmy jechać w tym roku, ale stwierdziliśmy, że za dalki wypad z Janeczką. gdzieś bliżej pojedziemy.
Ines_ka napisał/a:
pół na pół - pół chodzenia
I z dnia nadzień kombinowania coraz mniej
Ines_ka napisał/a:
kiedys to dzieci od początku wychowane były n akrowim i jakoś nic sie nie działo i nie umieały na chorobę mleczną
Na wsi zawsze od jednej krowy, rozcieńczone
Ines_ka napisał/a:
to kiedy staranka??
gdzieś na wiosnę...
Ines_ka napisał/a:
a co zbroiłaś??
po moim szpitalu i wczsie ( z teraz po ) anginie Janeczki wyciszałam na rękach I teraz ma za swoje bo jak jej nie wyciszę po zasypia sama godzinę a czasem dwie
Ines_ka napisał/a:
jaki śliczny fartuszrek kupiłaś czy uszyłas?
teściowa w lumpeksie kupiła
Ines_ka napisał/a:
Szukam pidżamek dla mojej Hani, ale takich normalnych a nei pajaców ...
Ja sprawiłam piżamkę wi widzisz na zdjęciu jak śpi co robi ze spodniami Już jej gumkę zwęziłam i dalej ściąga. Jak zaśnie to jej portki zakładam ale i tak rano zawsze wita mnie bez :d
Moniqa napisał/a:
oczywiście zmieniłam zdjęcie na I str w suwaczku
Moniqa napisał/a:
Ja moją Gabi cały czas całuję po kulfonkach-zresztą ja ją całą całuję
Ja Janeczkę też. Aż biedna czasem jest
Moniqa napisał/a:
raz w mies nagrywam na płyty, bo boję się jakby padł komp
Ja mam wszystko na kompie. Dzisiaj zgram na płyty...
Ines_ka napisał/a:
ja Hnai daję odpoczynek jak śpi
Ja się nie mogę czasem powstrzymać...
Moniqa napisał/a:
ja kupiłam czerwoną
śliczna
ocieplają nam blok i całe dnie teraz siedzę u rodziców bo tego wiercenia nie da się wytzrymać
A tak na marginesie to chyba się zdecydowaliśmy jednak na bodowę a nie kupno większego mieszkania. Chociaż trochę się tych kredytów boję.
A z nowości Janeczki: sama złazi z wesalki (chociaż to już nie taka nowość) i sama wchodzi po schodach (na czworaka oczywiście). A to uważam za sukces, bo mieszkamy w bloku, więc schodów na codzień nie ma
Zresztą coraz bardziej cwana się robi. Kiedyś jak jej powiedziało się daj, to przychodziła i dawała cokolwiek by to nie było. A teraz jak ma coś wspaniałego (czytaj kiełbaska lub rzodkiewka...) to tylko powie "nie" (nowe słowo które opanowała ) i w nogi.
odezwę się pewnie w poniedziałek, bo pewnioe będę i rodziców. dalej bez netu jestem, bo czekam, aż w UPC będzie promocja na moją ulicę.
Do chusty dolączona byla instrukcja z zestawem mozliwych wiazań. Obrazki byly tak dokładne, ze bez problemu sobie poradziłam. Na poczatku wiązalam tylko przed lustrem, ale z czasem obeszło się i bez
no własnie, bo ja się obawiam tego, że wydam kasę na chustę a nie skorzystam, bo nie będę umiała. I boję się tego, ze na przykład wsadzę malucha, będę wiązała i mu krzywdę zrobie
Pyrka napisał/a:
Nie wiem, czy mnie modki nie zlinczują.
nie, nie zlinczuję Cię
Pyrka napisał/a:
my chustowac zaczeliśmy się jakoś w 3 m-cu
a ja chcę jakoś od 1 - zależy jaka aura będzie na dworzu
Krystyna napisał/a:
z dnia nadzień kombinowania coraz mniej
a to też zauważam ...
Krystyna napisał/a:
Na wsi zawsze od jednej krowy, rozcieńczone
o to przecież tym bardziej dzieci wychowane wyłącznei na takim mleku nie powinny mieć szansy na przeżycie, bo nie dosć, ze krowie mleko ma mało wapnia to dostawały jeszcze mniej
Krystyna napisał/a:
gdzieś na wiosnę...
czyli co - ja rodzę, Ty się starasz??
Krystyna napisał/a:
po moim szpitalu i wczsie ( z teraz po ) anginie Janeczki wyciszałam na rękach I teraz ma za swoje bo jak jej nie wyciszę po zasypia sama godzinę a czasem dwie
a no właśnie, czasami chcemy żeby było chociaż kilka chwil spokoju i robimy błędy. Do tych naszych błędów dzieci się przyzwyczajaja migusiem, gorzej nauczyć "porządku"
Krystyna napisał/a:
teściowa w lumpeksie kupiła
fartuszek pierwsza kalsa
Krystyna napisał/a:
Ja sprawiłam piżamkę wi widzisz na zdjęciu jak śpi co robi ze spodniami Już jej gumkę zwęziłam i dalej ściąga. Jak zaśnie to jej portki zakładam ale i tak rano zawsze wita mnie bez :d
ewidentnie portki jej przeszkadzają )) Hania nie ściągnie raczej, chociaz nei wiadomo
Krystyna napisał/a:
Ja się nie mogę czasem powstrzymać
mnie brzuch powstrzymuje, bo nie mogę sie przez barierki tak zgiąć, zeby jej dosięgnąć
Krystyna napisał/a:
ak na marginesie to chyba się zdecydowaliśmy jednak na bodowę a nie kupno większego mieszkania. Chociaż trochę się tych kredytów boję.
nie ma co sie bać kredytów, tylko trzeba brać je z głową. A dom możesz wybudować za tą samą kasę, za którą kupisz większe mieszkanie. A w domu nikt Ci nad głową nie tupie, nikt Cię nei zalewa i dzieci maja pole do biegania i mozesz bezkarnie zwierzęta trzymać
Krystyna napisał/a:
iedyś jak jej powiedziało się daj, to przychodziła i dawała cokolwiek by to nie było. A teraz jak ma coś wspaniałego (czytaj kiełbaska lub rzodkiewka...) to tylko powie "nie" (nowe słowo które opanowała ) i w nogi.
to Hania ma zupełnie inaczej. Jak sie jej da na przykład chlebka to obejdzie wszystkich i poczęstuje chlebkiem. potem sama ugryzie i znowu częstuje. Podobnie z kubkiem, się troche napije i daje komuś żeby pił ) Jak ja jkarmię to ona mnei karmi drugą łyżką
Pomogła: 45 razy Dołączyła: 26 Paź 2007 Posty: 424
Wysłany: Sob 27 Cze, 2009 14:48
Krystyna napisał/a:
Zazdroszczę Wam tego morza. Mieliśmy jechać w tym roku, ale stwierdziliśmy, że za dalki wypad z Janeczką. gdzieś bliżej pojedziemy.
i wszystko wskazuje na to, ze i w sierpniu na tydzień pojedziemy
Krystyna napisał/a:
Chociaż trochę się tych kredytów boję.
wcale sie nie dziwie... sama bym sie bała brać teraz kredyt... wczesniej jednak byly korzystniejsze warunki.........
Krystyna napisał/a:
sama złazi z wesalki (chociaż to już nie taka nowość)
to tak jak Wiktor
Krystyna napisał/a:
resztą coraz bardziej cwana się robi. Kiedyś jak jej powiedziało się daj, to przychodziła i dawała cokolwiek by to nie było. A teraz jak ma coś wspaniałego (czytaj kiełbaska lub rzodkiewka...) to tylko powie "nie" (nowe słowo które opanowała ) i w nogi.
Ines_ka napisał/a:
będę wiązała i mu krzywdę zrobie
no naprawde nie ma szans! jak masz możliwość pozyczenia od jakiejś koleżanki i wypróbowania to skorzystaj. A jak się przekonasz, to wtedy zakupisz.
My chustowalismy sie i nadal czasem tak jest również po domu. Pomagało na początku, jak mlody nie chciał wogóle sam leżec w łóżeczku a obiad trzeba było zrobić. Potem przy bolesnym zabkowaniu, jak dużo marudził.... Jak trzeba wyjść na zakupy do sklepu, w którym nie moge wjechać wózkiem, to też chusta. My też chcieliśmy od 1 m-ca używać, ale jakoś tak wyszlo ze wiecej leżalam niż chodzilam, wiec byla zbedna. Dopiero jak młody ukończyl 2 m-c życia zakupilam to cudo
_________________ Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM
Nie wiem jak u was ale u mnie ubieranie i przebieranie Gabi nieraz graniczy z cudem tak z dupą lata
Hania lata babci, a mamusia sie nei daje.
Moniqa napisał/a:
jak to już nie pomaga to zakładam skarpetki na łapki
skarpetek nie wypróbowałam
Moniqa napisał/a:
moja mała modeleczka w kreacji z lumpexu:
moja teściowa jakby to zobaczyła to by chyba poleciała do kościoła krzyzem leżeć Dziecko na boso po drewnianej podłodze
Ale Gabi wygląda cudnie i popieram chodzenie na boso
Moniqa napisał/a:
nie mam dydów nie mam
Hania szuka pęka zawsze )
Moniqa napisał/a:
ja od 0 do 5mies miałam taką:
hmmm, to chyba hest taka bardziej torba na dziecko, a ja wolę hustę, bo jest jedna a ma wiele wiązań.
Kurde wczoraj wieczorem pojechaliśmy na zakupy do Tesco. Mój mąż jak wracaliśmy zaczął jechać jak wariat. Najpierw powiedziałam spokojnie, żeby tak nei szarpał bo mnie brzuch boli, potem powtórzyłam jeszcze kilka razy. Odniosło to taki skutem, ze podjechał do nas z tyłu jakis idiota, który miał długie włączone. Szybko nas wyprzedził – banda gównairzy w golfie. Mój niewiele myślący mąż włączył im długie więc gówniarze nauczeni polskiej kultury jazdy zwolnili do minimum i tak jechali a nie było jak wyprzedzić. Mój małżonek dał się sprowokować przedstawiając tym samym klasę zachowania na poziomie zerówki tudzież 3 lat (jak to aniolka kiedys powiedziała). Prosiłam, mówiłam spokojnie, nie pomagało. Nie docierało zupełnie. Zaczął przeginać pałę jak zaczął do nich bliziutko podjeżdżać, a ja wiem czym takie coś moze się skończyć. Ci z przodu gwałtownie zahamują, my w nich walniemy, otworzy sie poduszka i po ciąży. Może to zboczenie zawodowe, ale zbyt dużo jest takich wypadków.
Wrzasnęłam – nie podjeżdżaj tak blisko, on – ale nei rozumiem o co CI chodzi. Jadą dalej. Wyjechaliśmy zza kolejnego zakrętu i był kawałek prostej drogi – naprawdę niewielki. Mój „inteligentny” mąż bez kierunkowskaza, niczego zaczął wyprzedzać. Zaraz kolejny zakręt, jakby ktoś zza niego wyjechał to ja przepraszam ale nie wiem czy byśmy przeżyli. Oczywiście jak zaczęliśmy wyprzedzać to gówniarz gazu dodał (co było bardzo do przewidzenia). Ja wpadłam w histerię i zaczęłam się wydzireać na mojego męża i oczywiście powiedziałam mu co myslę o takim zachowaniu. Kazałam natychmiast mu się zatrzymać i jechać dalej się zabijać a ja wrócę na piechotę albo taryfą, bo pierdzielę mieć do czynienia z idiotami. Nie zatrzymywał się, chciałam otworzyc drzwi (w czasie jazdy) to zablokował centralny … Oczywiście darłam sie do samego domu, ze ma mnie wypuścić, bo zadzwonie na policje, ze mnei bezprawnie przetrzymuje i takie tam. Na szczęście dla niego było to niedaleko domu.
Przyjechalismy do domu, jak on parkował to ja wazałam pod wiatę i sie poryczałam ze strachu. Mój mąż mnie nie zauwazył, wyniósł zakupy z auta do domu, wysadził w domu Hanię i zaczął do mnie dzwonić. Oczywiście odrzucałam rozmowy. Więc wyszedł na dwór i zaczął mnei szukać, posprawdzał we wszystkich naszych autach. Jak poszedł zaglądać do przyczepki turystycznej to zaczęłam się śmiać. Mój mąż cały czas dzielnei dzwonił. Ja miałam ustawioną wibrę, więc nie słyszał. W końcu strudzony chciał uściąść pod wiatą i pomysleć gdzie ta jego cholera polazła to mnei zobaczył. Ale zła jestem do tej pory.
Jeszcze jak zobaczyłam dzisiejszą temperaturę to juz w ogóle ….
Ines_ka, niestety muszę powiedzieć,że twój m ma sieczkę zamiast mózgu!!Poje... go i tyle!! wcale sie nie dziwię,że sie zdenerwowałaś i wqr... ja też bym tak zrobiła!!:evil:
Ines_ka napisał/a:
moja teściowa jakby to zobaczyła to by chyba poleciała do kościoła krzyzem leżeć Dziecko na boso po drewnianej podłodze
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum