Kobieta, Kobiety, dla Kobiet - BabskieForum.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Linki sponsorowane

*


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Arwenka
Pią 05 Lut, 2010 19:25
¤¤ Serial pt. "Dzieciaczki CZERWCOWO - LIPCOWE 2008
Autor Wiadomość
Moniqa 
NieŹle siĘ RozGadałA
*aj low maj bejbi*



Zaproszone osoby: 2
Pomogła: 51 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Paź 2007
Posty: 1485
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009 11:11   ¤¤ Serial pt. "Dzieciaczki CZERWCOWO - LIPCOWE 2008

Zlitowałam się i robię znowu I str. :-P



1. Kajka25 mama Julci 9.05.2008r.


2. Ines_ka mam Haneczki 27.05.2008r.


3. Roza mama Joasi 30.05.2008r.


4. Ewcia mama Oli i Karolci 3.06.2008r.


5. Alina mama Dominika 11.06.2008r.


6. Krystyna mama Janeczki 11.06.2008r.


7. Atasha mama Beniaminka 15.06.2008r.


8. Pyrka mam Wiktorka 22.06.2008r.


9. Nemezis mama Tymcia 24.06.2008r.


10. Ata00 mama Arusia 12.07.2008r.


11. Moniqa mam Gabi 16.07.2008r.


--------------------------------------------

WAŻNE STRONY:

Język niemowląt
Siatki centylowe
Udzielanie I pomocy niemowlętom cz.I
Udzielanie I pomocy niemowlętom cz.II

---------------------------------------------

Schemat wyżynania się ząbków


---------------------------------------------













----------------------------------------------

-Zabawy rozwijające zmysły

Łączenie słówek z zabawkami

Ułóż przed dzieckiem kilka zabawek (zacznij od trzech i stopniowo zwiększaj ilość). Po chwili, wyraźnie wymawiając słowa, zapytaj: "Gdzie jest samochód?" (lub inna zabawka). Jeśli maluch nie weźmie zabawki do rączki, podaj mu ją. Powtórz nazwę trzymanego przez dziecko przedmiotu.
Co to daje?
Zabawa łączy umiejętności słuchania i patrzenia dziecka. Pomaga również budować związki znaczeniowe między słowami a przedmiotami.

-Czytanie podczas zakupów
Zakupy, podróż autobusem lub zwykły spacer mogą stać się pasjonującą przygodą, jeśli zmienicie je w czytelnicze podróże. Czytaj szyldy, napisy na billboardach, etykietki na produktach, rozkłady jazdy...
Co to daje?
Im wyraźniej dziecko łączy czytanie z ciekawą przygodą, tym chętniej samo sięgnie po książkę, a lektura stanie się dla niego przyjemnością.

Sznurek z niespodzianką

Przymocuj do blatu dziecięcego krzesełka kilka kolorowych wstążek lub sznurków, na których końcach przymocowane zostały zabawki lub chrupki kukurydziane. Posadź maluszka w krzesełku i zaproponuj mu przyciąganie zwisających zabawek. Maluch będzie zachwycony.
Co to daje?
Zabawa doskonali myślenie przyczynowo-skutkowe maluszka. Dziecko uczy się również rozwiązywania problemów i samodzielności.

Rozpoznawanie dźwięków

Przygotuj kilka przedmiotów wydających różne dźwięki – dzwoneczek, grzechotkę, cymbałki, szeleszczące papierki. Przykryj zabawki kocem i posadź obok dziecko. Zadźwięcz jedną z zabawek i poproś maluszka, aby wskazał przedmiot, którego użyłaś. Pochwal, gdy zgadnie.
Co to daje?
Zabawa rozwija myślenie przyczynowo-skutkowe i uczy rozwiązywania problemów. A prezentowanie różnych dźwięków pomaga rozwijać dziecięcą umiejętność słuchania.

Zdobywanie szczytu

Przygotuj kilka poduszek o różnej wielkości, pufy i małe stołeczki. Zbuduj schody – ustaw przedmioty od najniższego do najwyższego. Zachęć malucha do wspinaczki na sam szczyt. Cały czas asekuruj dziecko, a na podłodze rozłóż miękki koc.
Co to daje?
Dziecko nie tylko uczy się rozwiązywania problemów, ale jednocześnie ćwiczy swoją sprawność motoryczną

Nakarm ptaszki

Miłym urozmaiceniem codziennego spaceru będzie wyprawa w celu dokarmiania ptaków. Naucz malca odrywać malutkie kawałki bułki i rzucać je przed siebie. Zabawa z pewnością nie znudzi się przez dłuższy czas, brzdąc będzie zachwycony, widząc przed sobą gromadę ptaszków.
Co to daje?
Karmienie ptaków daje malcowi poczucie samodzielności i odpowiedzialności, a to bardzo ważne w rozwoju dziecięcej osobowości. Maluszek uczy się opiekuńczości, a przy okazji ćwiczy sprawność paluszków.

Siała baba mak

Skrzyżujcie ręce i chwyćcie się za dłonie. Ciągnij delikatnie raz jedną, raz drugą rączkę malca, naśladując piłowanie deski. Recytuj rytmicznie: "Siała baba mak./Nie wiedziała jak./A dziad wiedział,/nie powiedział,/a to było tak!". Możesz też spróbować klaskać do taktu lub śpiewać tekst na ulubioną melodię.
Co to daje?
Rytmiczne recytowanie pomaga w ćwiczeniu pamięci dziecka, a także stanowi wstęp do nauki liczenia.

Piesek i kotek (raczkowanie)

Opadnij na kolana i wołaj: "Jestem pieskiem, kto chce się ze mną ścigać?!". Nakłoń maluszka do wspólnego raczkowania po całym mieszkaniu. Wygnij plecy w koci grzbiet i zacznij miauczeć jak kot. Pokaż dziecku, czym różni się bycie kotkiem od bycia pieskiem i zachęć do naprzemiennego wcielania się w rolę pieska lub kotka.
Co to daje?
Zabawa w pieska i kotka jest świetnym ćwiczeniem dla dziecka: maluch ćwiczy mięśnie grzbietu, rączek i nóżek, a raczkowanie znakomicie wpływa na rozwój połączeń mózgowych.

Jak robi...?
Opowiadaj swojemu dziecku jak najwięcej o zwierzętach. Pokazując zdjęcia lub ilustracje, jednocześnie naśladuj głos zwierzęcia, jakie widać na obrazku. Zadawaj pytanie, np.: "Jak robi krówka?". I odpowiadaj wesoło: "Muuu...". Każdego dnia powtarzaj poznane wcześniej zwierzęce odgłosy i dodawaj nowe.
Co to daje?
Maluszek dzięki jednoczesnemu oglądaniu obrazków i słuchaniu zwierzęcych głosów poznaje świat jednocześnie zmysłami wzroku i słuchu, a do tego znakomicie się bawi.

Jazda samochodem

Usiądźcie razem na łóżku. Udawaj, że trzymasz w rękach kierownicę i jednostajnie mrucz, jak silnik samochodu. Opowiadaj malcowi, dokąd jedziecie, mów, co widzicie po drodze i jakie miejscowości mijacie. Zachęć dziecko, aby po pewnym czasie ono przejęło kierownicę.
Co to daje?
Zabawa rozwija wyobraźnię i stwarza poczucie bezpieczeństwa i więzi dziecka z rodzicami.

Kąpiel lalki

Nalej do dużej miski ciepłej wody i rozpuść w niej trochę szamponu. Zrób dużo piany i zachęć dziecko, by razem z Tobą wykąpało swoją lalkę. Opowiadaj o myciu brzuszka, nóżek, główki... Niech kąpiel lalki jak najwierniej obrazuje kąpiel Twojego malucha.
Co to daje?
Dziecko uczy się opiekuńczości... a przy okazji uświadamia sobie, że mycie główki nie jest wyłącznie torturą.

Malowanie paluszkami

Po zaznajomieniu się z farbami zaproponuj maluchowi nowe techniki malowania. Zachęć go do malowania paluszkami lub całymi dłońmi. Wprowadź najpierw jeden kolor – najlepiej czerwony – a potem stopniowo otwieraj kolejne kubeczki z farbami, aby brzdąc mógł mieszać je ze sobą i tworzyć nowe kolory. Znakomitym uzupełnieniem dziecięcego malowania jest słuchanie muzyki.
Co to daje?
Dziecko nie tylko rozwija twórcze myślenie, ale przy okazji ćwiczy sprawność paluszków. Zabawa farbami to doskonały wstęp do nauki nazw kolorów

Ubieranie tatusia

Rozłóż stos ubrań na podłodze lub łóżku i poproś brzdąca o pomoc w odszukaniu tych części garderoby, które należą do taty. Odnalezione ubrania rozkładajcie w taki sposób, jakbyście rzeczywiście kogoś ubierali. Dopilnuj właściwego porządku: bieliznę połóż pod spodnie, a podkoszulek schowaj pod koszulą.
Co to daje?
Zabawa kształci umiejętność przestrzegania kolejności i odtwarzania sekwencji działań.

Poszukiwanie skarbu

Schowaj zabawkę lub smakołyk w dość łatwo dostępnym miejscu i opowiedz o tym malcowi. Zaproponuj mu poszukiwania skarbu. Możesz spróbować nakierować dziecko słowami: "ciepło-zimno" lub "blisko-daleko". Nagródź malca, gdy uda mu się odnaleźć skarb.
Co to daje?
Dziecko poprzez poszukiwania uczy się rozwiązywania problemów. Poznaje stosunki przestrzenne i poszerza słownictwo

Odczuwanie

Podczas zabawy opowiadaj brzdącowi o tym, co dana zabawka właśnie czuje i co robi. Zniżonym głosem mów o uczuciach pluszowych misiów, do mocniejszych tonacji przejdź podczas opowiadania o przygodach kolorowego pajacyka. Skłaniaj malca, aby samo powiedziało coś do zabawki, którą się bawi.
Co to daje?
Zabawa kształtuje poczucie własnej wartości u dziecka i rozwija poczucie empatii.

Gdzie jest babcia?

Rozłóż przed maluszkiem kilka zdjęć znanych dobrze mu osób. Poproś, by odnalazł fotografię babci, cioci czy taty. Im większe dziecko, tym więcej zdjęć możesz mu pozostawić do wyboru.
Co to daje?
Zabawa uprzytomnia dziecku, że obrazki i zdjęcia przedstawiają rzeczy znane mu z rzeczywistości. Malec ćwiczy pamięć i koncentrację.

Mały opiekun

Naucz malca zasad opieki nad zabawkami. Malec może karmić, przewijać, kąpać i usypiać swoje przytulanki. Te czynności nie są zarezerwowane wyłącznie dla dziewczynek – warto do tej zabawy zachęcać wszystkie dzieci.
Co to daje?
Zabawa uczy odpowiedzialności, kreatywnego myślenia i jest świetną okazją do praktykowania umiejętności społecznych.

Zabawka-przewracanka

Napełnij plastikową butelkę do połowy wodą (najlepiej zabarwioną barwnikiem spożywczym), wrzuć do niej kilka lekkich zabawek (piłeczkę pingpongową, plastikową szpulkę po niciach, kawałek korka) i mocno zakręć. Daj ją do zabawy malcowi – będzie zafascynowany widokiem przemieszczających się w środku przedmiotów. Mniej skomplikowaną wersją jest wlanie do środka kilku kropel oliwy.
Co to daje?
Maluszek ćwiczy twórcze myślenie, a rodzice mają kilkadziesiąt minut wolnego...

Rozmowa telefoniczna

Telefon – to jedna z ulubionych zabawek dzieci. Ten najlepszy to oczywiście model, jaki ma mama, ale od biedy wystarczy plastikowa zabawka. Pokaż brzdącowi, w jaki sposób trzymać słuchawkę i rozmawiać z tatą lub... misiem.
Co to daje?
Uczy kreatywności i rozwija wyobraźnię. Dzięki tej zabawie dzieci nabywają również umiejętności społecznych.

Łapanie baniek

Jeśli nie masz specjalnej zabawki do puszczania baniek mydlanych, to możesz rozciąć koniec plastikowej słomki do picia i w słoiku zrobić mydlany roztwór. Pokaż dziecku, w jaki sposób dmuchać, by powstała bańka mydlana. Łapanie baniek dostarcza wiele radości i satysfakcji.
Co to daje?
Dmuchanie baniek ćwiczy mięśnie twarzy, a to jest bardzo pomocne w nauce mowy.

-------------------------------------------------------------------

-Nauka przez zabawę

Dzieci najchętniej uczą się poprzez zabawę. Wzory czy długaśne wyjaśnienia są nie dla nich (bo zniechęcają, zamiast zachęcać do nauki i odkrywania świata). Jednak to nie znaczy, że kilkulatek nie może poznawać np. praw fizyki. W dodatku w fascynujący sposób, taki, który pokaże mu, jaką frajdą jest wiedza. Najlepsze do tego są eksperymenty, zwłaszcza te, które przypominają magiczne sztuczki.
Pobawcie się w czarowanie: sprawcie, by wąż tańczył, zgnieciona piłeczka rozprostowała się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a woda robiła to, czego sobie życzycie. Wytłumacz maluchowi prostymi słowami , że to nie żadna magia, ale prawa fizyki. Jest szansa, że w przyszłości nie będzie podchodził do fizyki jak do jeża.

Przedstawiamy kilka prostych doświadczeń, które można przeprowadzić w domu. Są bezpieczne, ale to, czy tak będzie również w przypadku twojego dziecka, musisz ocenić sama (chodzi głównie o eksperyment z wykorzystaniem gorącej wody).
Nasza rada: Najpierw warto zrobić doświadczenie samemu, by mieć pewność, że wszystko pójdzie, jak należy.

• Zaczarowana puszka
Namówcie pustą, metalową puszkę (po jakimś napoju napoju), żeby podążała tam, dokąd chcecie. Potrzebna będzie też magiczna różdżka – plastikowa linijka lub plastikowy grzebień.
Połóżcie puszkę na stole lub na podłodze. Potrzyjcie linijkę (lub grzebień) o wełniane ubranie (np. szalik), kawałek sukna lub innego materiału, który łatwo elektryzuje plastik. Możecie pocierać ją też o włosy, ale muszą być suche i puszyste.
Zbliżcie linijkę do puszki na odległość około 0,5 cm (nie dotykajcie jej). Puszka zacznie się poruszać w stronę linijki, a gdy przesuniecie linijkę, potoczy się za nią, nawet jeśli nie będziecie jej wołać!
Dlaczego? Metalowa puszka jest przyciągana przez naelektryzowaną przez pocieranie linijkę. Elektryzowanie ciał przez tarcie to popularne zjawisko występujące w przyrodzie, towarzyszy nam na co dzień. Zauważamy je, czesząc włosy, zdejmując swetry czy głaszcząc kota. Czasami, gdy zgasimy światło, widać przeskakujące iskierki i słychać trzaski. Podobne efekty mają miejsce, gdy chodzimy w butach po niektórych wykładzinach lub dywanach i dotykamy klamki u drzwi – wtedy można „poczuć ukłucie”. We wszystkich tych przypadkach w wyniku tarcia następuje przemieszczanie się ładunku elektrycznego z jednego materiału do drugiego, czyli elektryzowanie się ciał.

• Niegrzeczna fryzurka
Co zrobić, by włosy zjeżyły się wam na głowach, nawet jeśli są dość długie? Możecie do tego doprowadzić bez pomocy czarodzieja i bez udziału fryzjera. Aby eksperyment się udał, włosy muszą być suche i puszyste.
Stańcie przed lustrem i potrzyjcie nadmuchany balonik o wełniane ubranie lub o szalik.
Trzymajcie naelektryzowany balon nad włosami. Podniosą się i przylgną do niego!
Dlaczego? Przyciągnie je naelektryzowana powierzchnia balonika.

• Warsztat naprawy piłeczek
Chcecie sprawić, by zgnieciona piłeczka pingpongowa wyglądała jak prosto ze sklepu? Uda się to, jeżeli tylko nie jest przebita.
Włóżcie zgniecioną piłeczkę do gorącej wody (ostrożnie, żeby się nie oparzyć). Obserwujcie ją uważnie.
Gdy tylko wróci do pierwotnego kształtu, wyjmijcie ją szybko z wody.
Dlaczego? Powietrze zamknięte wewnątrz piłeczki rozszerza się pod wpływem temperatury i rozpycha od środka jej ścianki.

• Tańczący wąż
Nie tylko hinduscy zaklinacze węży potrafią zmusić swych podopiecznych do tańca. Wy też możecie to uczynić.
Wytnijcie z BIBUŁKI albo z folii aluminiowej o wymiarach 5 x 5 cm węża. Zwoje nie mogą być zbyt grube, ponieważ będzie trudno namówić go do tańczenia.
Przywiążcie do głowy węża nić i zawieście nad zapaloną świecą. Będzie się ruszał!
Dlaczego? Ogrzane przez świeczkę powietrze rozszerza się pod wpływem wysokiej temperatury i jako lżejsze przemieszcza do góry, wprawiając w ruch węża. Dzięki temu zjawisku można latać balonem – wypełniony ciepłym powietrzem balon jest lżejszy niż otaczające go powietrze i dzięki temu się wznosi. Zjawisko to występuje też w przyrodzie. Powstające prądy wznoszące mogą unosić szybowce czy lotnie. Są one także wykorzystywane przez ptaki.

• Spinacz wyścigówka
Marzy wam się szybka jazda po krętych drogach? Zapraszamy na przejażdżkę (będzie potrzebny magnes).
Na sztywnej kartce lub tekturce narysujcie trasę wyścigową. Koniecznie zaznaczcie START i METĘ.
Na linii startu połóżcie metalowy spinacz.
Podsuńcie pod kartkę magnes i przesuwajcie go tak, by w jak najkrótszym czasie dotrzeć do mety. Wyścigówka będzie jechała, jak zechcecie!
Dlaczego? Metalowy spinacz jest przyciągany przez magnes, dlatego jeśli przesuniemy magnes, spinacz podąży w ślad za nim. Siły te przechodzą przez kartkę papieru. Jednak papier, plastik, szkło czy aluminiowa puszka nie oddziałują z magnesem, nie są przez niego przyciągane.

• Magiczna butelka
Zaczarujcie dziurawą butelkę tak, aby nie wyciekała z niej woda. A raczej wodę – żeby nie opuszczała butelki. Możecie sami zdecydować, kiedy woda zmieni zdanie i wypłynie przez otwór.
W plastikowej butelce po soku lub wodzie zróbcie mały otwór (o średnicy nie większej niż 3 mm), blisko dna na bocznej ścianie (np. za pomocą gwoździa). Zatkajcie palcem otwór, nalejcie wody do pełna (bez pęcherza powietrza) i zakręćcie. Woda nie wypływa przez otwór, ale gdy poluzujecie zakrętkę – zacznie.
Dlaczego? Ziemia otoczona jest atmosferą, czyli warstwą powietrza. Jego cząsteczki wywierają ciśnienie na wszystko, co znajduje się na Ziemi, także na naszą butelkę. Jeśli jest zakręcona, ciśnienie atmosferyczne, działając na wodę w otworze, nie pozwala jej wypłynąć.Po odkręceniu butelki woda wypływa pod wpływem własnego ciężaru.

---------------------------------------------------------------------

Lęk przed kąpielą i myciem główki

Zaproszenie dziecka do łazienki wiąże się z płaczem i krzykiem. Przyczyn lęku przed wieczornym myciem może być wiele.

Dziecko, które do tej pory uwielbiało kąpać się nagle okazuje strach przed wejściem do wanny. Zaproszenie dziecka do łazienki wiąże się z płaczem i krzykiem. Protest wywołuje zwykle próba zanurzenia w wodzie.

Przyczyn lęku przed wieczornym myciem może być wiele. Jego źródłem mogą być negatywne doświadczenia z poprzednich kąpieli, jak na przykład zbyt duża ilość wody w wannie, poślizgnięcie się w wannie, za gorąca lub za zimna woda, szczypanie oczu spowodowane używaniem nieodpowiednich kosmetyków, zachłyśnięcie się wodą. Strach może być również związany z myciem główki lub używaniem prysznica.

Jak zlikwidować strach przed kąpielą

1. Jeżeli dziecko zdecydowanie protestuje przed wejściem do wody nie należy go do tego zmuszać. W przeciwnym wypadku możemy wywołać długotrwały uraz i strach przed wodą. Najlepiej spróbować mycia mokrą gąbką lub ściereczką w wannie bez wody lub poza wanną a w skrajnych przypadkach nawet poza łazienką.

2. Trzeba zrobić wszystko, aby kąpiel kojarzyła się z czymś przyjemnym. Można spróbować zrobić pianę, wrzucić kolorowe zabawki, wymyślić różne zabawy. Pomoże to w odwróceniu uwagi od samego namydlania i spłukiwania mydła wodą.

3. Czasami pomaga kąpiel w towarzystwie mamy lub taty w dużej „dorosłej” wannie. Po pewnym czasie dziecko przywyknie do wspólnych kąpieli, w których na pewno czuje się bezpieczniej a potem zechce kąpać się samodzielnie.

4. Należy zadbać o to, aby było ciepło w łazience lub pomieszczeniu, w którym dziecko będzie się kąpać. Chłodu nie lubi nawet dorosły a dziecko może zniechęcić do zdejmowania ubrania. Po kąpieli najlepiej owinąć dziecko w duży gruby ręcznik, aby temperatura powietrza za bardzo go nie wychłodziła.

5. Czasem trzeba po prostu zrezygnować z kąpieli na kilka dni, aby dziecko zdążyło zapomnieć o przykrych doświadczeniach.

6. Nie zostawiaj dziecka ani na chwilę bez opieki podczas kąpieli. Przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa, a poza tym aby ono samo czuło się pewniej i bezpieczniej w niekomfortowej dla siebie sytuacji.

Nie lekceważ lęków
Każde dziecko jest indywidualnością. Trzeba zawsze szanować jego uczucia i wolę. Nie należy bagatelizować jego strachu czy niechęci do określonych czynności. Obserwując dokładnie reakcje dziecka, to co mu się podoba, co nie i czego się boi można znaleźć prosty sposób na uniknięcie strachu i niepotrzebnych nerwów i doprowadzić do tego, aby kąpiel była wesołym i przyjemnym zakończeniem dnia.

Strach przed myciem głowy
Starsze dzieci z czasem zaczynają protestować przed myciem głowy. Zwykle wiąże się to ze spływającą po twarzy wodą z mydlinami, co może powodować szczypanie oczu i dostawanie się mydlin do buzi. Dlatego ważne jest używanie szamponów łagodnych dla oczu i najlepiej bezzapachowych. Jeśli zmiana kosmetyków również nie pomoże trzeba zmienić sposób mycia głowy. Można na przykład spróbować mycia głowy w pozycji półleżącej tak, aby można było odchylić główkę dziecka i aby cała woda z pianą spływała po plecach. Jeżeli strach wynika z używania prysznica, do spłukiwania mydlin można użyć dziecięcej zabawki i przemienić wszystko w zabawę (pamiętając o tym, aby mydliny nie dostawały się do oczu).

Jeżeli lęk dziecka przed myciem głowy jest nie do opanowania można na jakiś czas zrezygnować z tej czynności, zamieniając ją na przecieranie głowy mokrą myjką i szczotkowanie włosów wilgotną szczotką. Jest to możliwe przede wszystkim u dzieci młodszych i tych które mają rzadkie i krótkie włoski. Dzięki temu dziecko zapomni o przykrych doznaniach i będzie można zacząć od początku przyzwyczajać dziecko do mycia głowy w sposób „tradycyjny”.

Im krótsze włosy, tym łatwiejszy jest sam proces mycia. Warto się więc zastanowić czy na czas przyzwyczajania dziecka do mycia głowy i przeczekania lęków i protestów z tym wiązanych nie lepiej byłoby skrócić jego fryzurę a tym samym ułatwić sobie pielęgnację. Czas mycia włosków również najlepiej ograniczyć do minimum. Najlepiej wszystko przygotować sobie wcześniej a także rozczesać dziecka włosy przed myciem, aby uniknąć niemiłego dla dziecka rozczesywania kołtunów po kąpieli. Całą kąpiel najlepiej zakończyć wesołą zabawą.

-----------------------------------------------------------

Mam rok i... boję się

Do niedawna takie ufne i ciekawe świata dziecko około swoich pierwszych urodzin staje się bojaźliwe. Zaniepokojeni rodzice pytają, co się dzieje...

... i niepotrzebnie szukają przyczyn takiego stanu rzeczy w relacjach rodzinnych lub zdarzeniach z niedawnej przeszłości.

To, że dzielny odkrywca przeistacza się w bojaźliwego maluszka, reagującego płaczem na nowe zjawiska lub hałas, jest normalne. To naturalny etap rozwoju - wszystkie dzieci go przechodzą.

Szybko się rozwija
Ponadroczne dziecko ma za sobą bardzo intensywny okres rozwoju psychomotorycznego. Nadmiar doświadczeń, których nie potrafi jeszcze uporządkować, sprawia, że odczuwa ono lęk przed nieznanym lub niezrozumiałym. Tym „obcym” może okazać się telefon, na który do tej pory nie zwracało uwagi (jego dźwięk powoduje napad paniki), trójwymiarowy obrazek w książeczce z baśniami lub... cień rośliny w doniczce, kładący się na ścianie.

Co zrobić z takimi lękami
Lęki małego człowiek mogą się wydawać rodzicom irracjonalne, ale dla rocznego maleństwa są jak najbardziej rzeczywiste. Bardzo ważne jest, by dorosły opiekun ich nie lekceważył i nie zmuszał dziecka do stawienia czoła sytuacji czy przedmiotowi, który budzi jego obawy. To o wiele za wcześnie, by uczyć tego typu odwagi.

Bojaźliwy maluch wymaga w tym okresie raczej ciepła i zrozumienia dla swoich emocji. O wiele lepiej jest powiedzieć mu: „Widzę, że boisz się, jak dzwoni telefon” i utulić, niż zachęcać, by wziął słuchawkę i posłuchał głosu np. mamy. To dopiero może go przerazić - gdzie ona jest, że jej nie widać, tylko słychać?

Jeśli obawa dziecka jest naprawdę duża, warto też pomyśleć o sposobach wyeliminowania źródła strachu. Może jest możliwość zmiany dzwonka w telefonie (czasem wystarczy tylko jego stłumienie - dzieci boją się hałasu), przestawienia kwiatów tak, by nie rzucały cienia, odłożenia na jakiś czas do szuflady książeczki z dziwnymi obrazkami itp. Ważne, by dziecko wiedziało, że ma prawo do odczuwania lęku i zawsze może w takiej sytuacji liczyć na zrozumienie i pomoc rodziców.

----------------------------------------------------------------

Rady na pokonanie lęku

Gdy malec trzęsie się ze strachu, naprawdę nie udaje. Jak pomóc mu uporać się z lękami?
Przytul i spróbuj zrozumieć. Nie zostawiaj dziecka ze straszydłem sam na sam. Samo: „Nie ma się czego bać”, nie wystarczy.

Wyjaśniaj. Rura odpływowa w wannie stanie się mniej przerażająca, gdy dziecko zobaczy na własne oczy, że nie mieści się w niej mydło lub zabawka (a więc i ono).

Nie zawstydzaj. To upokarza i osłabia wiarę w siebie. A gdy ktoś się czuje niewiele wart, boi się jeszcze bardziej.

Oswajaj to, co straszne. Jeśli dziecko boi się psów, możesz mu pokazać słodkiego szczeniaczka albo książeczki o pieskach. Nie rób jednak tego na siłę, bo w ten sposób można spowodować trwały uraz.

Pozwól swojemu dziecku okiełznać potwora. Lęk wynika m.in. z braku możliwości kontrolowania sytuacji. Jeśli uda ci się namówić malucha na włączenie i wyłączenie odkurzacza albo zajrzenie (wraz z tobą!) do szafy, w której straszy, może poczuć się pewniej. Jednak pamiętaj: nic na siłę.

Nie narażaj. Nie zostawiaj malca samego w wannie (może się podtopić i nabawić lęku przed wodą), nie pozwalaj mu oglądać dziennika telewizyjnego, w którym aż roi się od tragicznych newsów itd.
nporządkuj świat malca. Lęki wynikają głównie z braku kontroli nad rzeczywistością, a chaos w życiu tę kontrolę uniemożliwia.

Nie strasz. Nigdy nie mów „Oddam cię dziadowi”, „Jak nie posprzątasz, przyjdzie potwór i zje zabawki” ani „Nie chcę takiego niegrzecznego dziecka” itp. Malec uwierzy ci na słowo.

Nie przesadzaj. Wychowywane pod kloszem i chronione przed wszystkim dziecko jest lękliwe i nieprzygotowane do życia. Dlatego zastanów się, zanim powiesz, np.: „Nie skacz, bo złamiesz nogę”.

---------------------------------------------------------------------------

Czego boi się Twoje dziecko

Wszystkie dzieci, podobnie zresztą jak dorośli, czasami odczuwają lęk. Na szczęście dziecięce strachy szybko można przegonić. Wystarczy tylko wiedzieć, czego maluch może się przestraszyć.
Dzięki lękowi unikamy niebezpieczeństw (np. groźnego rottweilera, gorącego żelazka). A jeśli to się nie uda, walczymy lub uciekamy. Lęk jest bardzo „praktyczny” u dzieci. Płaczący ze strachu malec zapewnia sobie pomoc; boi się być sam, więc nie oddala się od mamy. A że przy okazji smyki czują strach przed niegroźnymi rzeczami? No cóż, nie mają wielkiego doświadczenia. Oto czego mogą się bać.

1. Dziecko boi się nieznanych sobie osób
Dzieci zaczynają się bać obcych osób około ósmego miesiąca życia. Za żadne skarby nie pozwalają wziąć się na ręce mało znanej cioci, wybuchają płaczem na widok listonosza czy sprzedawczyni. Do tego bardzo boją się rozstawać z mamą i urządzają dantejskie sceny, by zmusić ją do pozostania w domu. To bywa kłopotliwe, ale lęk przed obcymi i rozstaniem z rodzicami jest absolutnie normalny. Świadczy o przywiązaniu do najbliższych i dojrzałości dziecka (potrafi odróżnić obcych od „swoich”).

2. Dziecko boi się domowych zwierzaków
Roczne maluchy boją się zwierząt. Nic dziwnego: futrzane stwory wyglądają inaczej niż ludzie i nie wiadomo, czego można się po nich spodziewać. Kiedyś ten lęk pomagał nam przetrwać. Nietrudno sobie wyobrazić, jak mogłoby się skończyć głaskanie wilka.

3. Dziecko boi się burzy, wiatru i suszarki
Dwulatki boją się grzmotów, wycia wiatru itp., bo choć coraz więcej widzą i słyszą, nie rozumieją jeszcze, skąd te dźwięki się biorą. Co im pozostaje? Wiadomo – rozpłakać się i wezwać na pomoc mamę. Współczesnym maluchom przybyło powodów do obaw: przeraża je łoskot tramwaju, warczenie miksera, szum suszarki.

4. Dziecko boi się tajemniczych, strasznych cieni
Mniej więcej w tym samym wieku dzieci zaczynają bać się cieni. Dostrzegają je, ale nie mają pojęcia, jak znalazły się na ścianie ani co zrobić, żeby sobie poszły.

5. Dziecko boi się nocnych ciemności
To numer jeden na dziecięcej liście lęków. Boją się jej maluchy w każdym wieku. My, dorośli, zresztą też – ręka do góry, kto miałby ochotę na nocną wycieczkę do lasu! Nic dziwnego – w mroku mogą czaić się różne straszydła. A malec, nie widząc ich, nie może się przed nimi bronić.

6. Dziecko boi się bajek i telewizji
Pełno w nich czarownic, żarłocznych wilków, zatrutych jabłek. Co ciekawe, lęk może wzbudzić także Śnieżka, krasnal albo inna miła postać. Dzieci boją się także niektórych reklam. Na przykład tych, które przedstawiają bakterie jako oślizłe paskudne robale.

7. Dziecko boi się potworów pod łóżkiem
Smykom świat fikcji miesza się z rzeczywistością, stąd lęki przed najrozmaitszymi straszydłami, rekinami w wannie czy groźnymi piratami, którzy mogą opuścić kreskówkę i pojawić się w domu.

8. Dziecko boi się masek i staruszków
Budzą przerażenie wielu brzdąców. W końcu czy to nie straszne, że w sekundę tatuś staje się kimś innym? Dzieci często boją się też staruszków o pomarszczonych twarzach. Nie rozumieją, dlaczego ich skóra wygląda dziwnie.

9. Dziecko boi się odkurzacza i odpływu w wannie
Wielu dwulatków wierzy, że odpływ w wannie to pułapka, w którą można wpaść i nigdy się z niej nie wydostać. Nie zdają sobie sprawy, że są za duże, by się w nim zmieścić. Podobnie jest z odkurzaczem. Skoro może wessać kurz, to także mnie – myśli malec.

10. Dziecko boi się fryzjerki z nożyczkami
Dwulatek wie, że zraniony palec boli. Ale nie musi wiedzieć, że z obcinaniem włosów jest inaczej, ani tego, że choć opryszek z nożem jest groźny, pani z nożyczkami – nie.

11. Dziecko boi się sennych koszmarów
Już samo zasypianie jest trochę straszne. „Co się ze mną dzieje, gdy mnie nie ma?” – głowi się malec. Podobnie jest z koszmarami: smyk nie ma pojęcia, że nie dzieją się naprawdę.

Przegoń wszystkie strachy
Gdy malec boi się i płacze, naprawdę nie udaje. Co wtedy robić?
• Przytul i spróbuj zrozumieć. Nie zostawiaj dziecka ze straszydłem sam na sam. „Nie ma się czego bać“ nie wystarczy.
• Wyjaśniaj. Rura odpływowa w wannie będzie mniej przerażająca, gdy dziecko zobaczy na własne oczy, że nie mieści się w niej mydło lub zabawka (a więc i ono).
• Nie zawstydzaj. To upokarza dziecko i osłabia jego wiarę w siebie.
• Oswajaj to, co straszne. Jeśli dziecko boi się psów, możesz mu pokazać szczeniaczka albo książeczki o pieskach. Nie rób jednak tego na siłę, bo w ten sposób można spowodować trwały uraz.
• Pozwól okiełznać potwora. Lęk wynika m.in. z braku możliwości kontrolowania sytuacji. Jeśli uda ci się namówić malucha na włączenie
i wyłączenie odkurzacza albo zajrzenie z tobą do szafy, w której straszy, może poczuć się pewniej. Ale pamiętaj: nic na siłę.
• Nie narażaj. Nie zostawiaj malca samego w wannie (może się podtopić i nabawić lęku przed wodą), nie pozwalaj mu oglądać dziennika, w którym aż roi się od tragicznych newsów itd.
• Porządkuj świat dziecka. Lęki wynikają głównie z braku kontroli. Codzienne rytuały tę kontrolę umożliwiają.
• Nie strasz. Nigdy nie mów: „Jak nie posprzątasz, przyjdzie w nocy potwór i zje zabawki“, „Nie chcę takiego niegrzecznego dziecka“ itd. Maluszek uwierzy ci na słowo.
• Nie przesadzaj. Wychowywane pod kloszem i chronione przed wszystkim dziecko jest lękliwe i kompletnie nieprzygotowane do życia.
Uwaga! Choć małe dzieci boją się mnóstwa rzeczy, nie zawsze boją się tego, czego bać się powinny, np. gorącego garnka czy otwartego okna. Bądź zatem czujna!

------------------------------------------------

Co robić, aby dziecko słuchało rodziców?

Często słyszymy od naszych pociech „nie chcę!”, „nie będę!”, czy też „zostaw mnie”. Jednak jest sposób, aby poradzić sobie z upartym maluchem bez żadnych konfliktów i nie porozumień.

Kilkulatki są nieposłuszne, ponieważ chcą decydować o sobie. Pragną mieć wpływ na własne życie. Jeżeli od samego początku nie wyznaczymy maluchowi granic co wolno, a czego nie to w niedługim czasie będzie próbował wprowadzić własne porządki.

Jeżeli Twoje dziecko narozrabia, na przykład powrzuca wszystkie książki z półek to staraj się mówić konkretnie. Jeżeli będziesz mówić jednoznacznie i prosto Twojemu maluchowi łatwiej będzie zrozumieć dane plecenie.

Pamiętaj, by nie mówić cały czas słowa „nie”. Jeżeli Twoje dziecko głośno się zachowuje to nie mów „nie krzycz”, zastąp to zdaniem „mów ciszej”.

Pozwól czasami swojemu maluchowi zadecydować, na przykład o tym jaki kolor koszulki ma ubrać. Jednak pamiętaj, aby dać dziecku maksymalnie dwie możliwości wyboru. Zapytaj się na przykład: „Chcesz dzisiaj założyć koszulkę żółtą, czy niebieską?”. Niech Twoje pytania będą konkretne. Dziecko, które czasami samo decyduje rzadziej się upiera dla upodobania.

Bądź konkretna. Jeżeli mówisz „czas do łóżka”, a Twoje dziecko dalej ogląda telewizję to nie zwlekaj weź go za rękę i zaprowadź do pokoju. Pamiętaj, by nie wydawać rozkazów na przykład: „Idź spać”. Nikt nie lubi jak mu się rozkazuje.

Pamiętaj, aby zawsze wytłumaczyć dziecku dlaczego to zabraniasz mu danej rzeczy. Nie mów nigdy „Nie! Bo nie!”. Rozmawiaj z malcem i tłumacz mu każdą sytuację. Stwierdzenie „Jest mi przykro, bo nie ładnie się odezwałeś” zadziała lepiej niż „Jesteś niegrzeczny!”. Jeżeli powiemy co czujemy, a nie będziemy upokarzać malca i osiągniesz lepsze fakty.

Pamiętaj, by nagradzać swoją pociechę za dobre zachowanie. Doceniaj jego chęci i nawet małe osiągnięcia. W wychowaniu dzieci najważniejszy jest spokój i cierpliwość, dlatego też pamiętaj by trzymać nerwy na wodzy.

To kilka najważniejszych zasad, które pozwolą Ci wieść spokojne rodzinne życie, pełne miłości, spokoju i zrozumienia. Najważniejszą z zasad jest rozmowa.

------------------------------------------------

Chwal swoje dziecko

Każdy chce, aby jego dziecko miało wysoką samoocenę, było zmotywowane i pewne siebie. Sami po sobie wiemy jak bardzo ważne jest to w codziennym życiu.

Chwalenie jest jedną z najskuteczniejszych nagród dla dzieci. Jeżeli prawidłowo i umiejętnie pochwalimy malucha to możemy być pewni, że wpłyniemy na jego samoocenę i pewność siebie. Jeżeli chcemy, aby nasza pociecha była samodzielna to powinniśmy wpływać na tego typu zachowania.
Czasami zdarza się, że pochwała wypowiedziana w zły sposób przynosi odwrotny skutek. Gdy prosimy dziecko, aby posprzątało swój pokój zwróćmy uwagę w jaki sposób to robi. Jeśli upchało zabawki pod łóżko to nie próbuj go chwalić. Aby pochwała byłą skuteczna i przyniosła pozytywne skutki opisz to co widzisz i powiedz , że to Ci się podoba. Na przykład: „Podoba mi się jak posprzątałeś zabawki, zrobiłeś to naprawdę szybko i dobrze”.

Rodzice mają tendencję do zauważania tylko złych rzeczy, które robią ich maluchy. Często zdarza się, że to co zrobiły dobrze jest przez nas nie zauważalne, ponieważ traktujemy to jako codzienny obowiązek i normę. Jeżeli chcemy nauczyć dziecko odróżniania dobra od zła, a także prawidłowych i dobrych postaw życiowych to zacznijmy od zmiany naszego zachowania. Pamiętaj, by dostrzegać nawet najmniejsze czynności, w których Twój maluch wykazał się nawet odrobiną samodzielności i chęci.

Nie bój się chwalić swoje dziecko. Nawet najdrobniejsze słowa pochwały usłyszane od Ciebie będą dla dziecka największą nagrodą i sprawią, że będzie wykonywało częściej i z większa chęcią.

Dzięki odpowiedniemu chwaleniu możesz wpłynąć na przyszłość swojego dziecka. Pamiętajmy o tym jak ważna jest samoocena i pewność siebie. Dlatego też spróbuj mieć na nią pozytywny wpływ.

----------------------------------------------

Bunt dwulatka

Co to jest bunt dwulatka i kiedy się zaczyna?
Bunt dwulatka przypada pomiędzy 18 a 26 miesiącem życia dziecka, jednak może się on już zacząć około 15 miesiąca lub znacznie później. Złość w tym okresie jest dla dziecka zupełnie nowym uczuciem – okazuje ją gdy czegoś bardzo chce, a nie może tego mieć, kiedy próbuje coś zrobić, a to się nie udaje, gdy napotyka na przeszkodę w postaci Twojego zakazu.

Negatywna reakcje dziecka może się jeszcze nasilić, gdy dziecko jest zmęczone, znudzone, głodne, nie ma informacji o wyznaczonych granicach, ma zbyt wiele możliwości wyboru, od rodziców dostaje sprzeczne komunikaty,

Jak się dziecko zachowuje?
- Używa najczęściej słów „nie” i „daj”.
- Pokazuje na kosz na śmieci mówiąc do Ciebie „beee” a jak tylko nie jest pilnowane to z olbrzymią radością wyciąga śmieci z kosza.
- Reaguje na Twoje zakazy wściekłością, biciem, rzucaniem się na ziemię, krzykiem, płaczem.
- Ze złości rozlewa picie, rzuca jedzeniem, rysuje po ścianach i meblach.
- Walczy z Tobą na każdym kroku i wyraźnie okazuje swoje niezadowolenie.
- Najbardziej interesują go rzeczy zakazane takie jak wtyczki do kontaktów, kable, kosz na śmieci itd.
- Nie chce się dzielić zabawkami z innymi dziećmi – w tym wieku wszystko uważa za swoją własność i nie rozumie, dlaczego miałby dać innemu dziecku swoją ulubioną zabawkę.

Jak powinniśmy reagować na zmianę zachowania naszego dziecka?
- Najważniejsze to nie daj się wyprowadzić z równowagi i postaraj się być cierpliwa.
- Nie pozwalaj dziecku na wszystko – zdecydowanie wytyczaj mu granice i bądź konsekwentna w ich przestrzeganiu.
- Uprzedzaj dziecka o sytuacjach, które go czekają. To pomoże mu przygotować się do nowej sytuacji i wzmocni jego poczucie bezpieczeństwa.
- Zdecydowanie zabierz dziecku przedmiot, który jest dla niego niebezpieczny.
- Musisz uniemożliwić mu robienie zakazanych rzeczy np. wychodzenia na parapet.
- Dziewczynkę uspokój przytuleniem i ciepłym głosem, chłopca zainteresuj czymś innym.
- Nie pozwalaj by dziecko Cię biło – zdecydowanie ale delikatnie przytrzymaj rączki, nigdy nie oddawaj uderzenia.
- Powiedz stanowczym i opanowanym głosem patrząc dziecku w oczy, że tego nie wolno robić wytłumacz dziecku logicznie konsekwencje jego zachowanie i niebezpieczeństwo z tym związane.
- Pamiętaj, że dziecko potrzebuje bardzo akceptacji i miłości – gdy jest grzeczne przytulaj je i chwal jak najczęściej. Dzięki temu buduje się w nim poczucie własnej wartości.
- Nie kłóć się z dzieckiem – kiedy się złości nie słucha Twoich argumentów.
- Nie karz dziecka za napady złości ale też nie pociesza j – poczekaj z boku aż złość minie. Jak dziecko zobaczy, że nie ma obserwatorów jego napadu złości i nikt na jego zachowanie nie reaguje – samo dojdzie do wniosku, że nie warto już się tak zachowywać.
- Nie karm go na siłę jeżeli nie chce jeść – dziecko uczy się być samodzielne i chce decydować kiedy będzie jadło. Zaproponuj mu jedzenie za chwilkę.
- Nie zmuszaj dziecka, by pożyczało ukochane zabawki innym dzieciom, jak dziecko będzie starsze nauczy się, że należy się dzielić zabawkami z innymi dziećmi.
- Próbuj wyłapywać początki złego zachowania i zmieniać je.
- Naucz się zwracać uwagę i wzmacniaj zachowania, które chcesz żeby się powtarzały.
- Zadawaj pytania, na które nie można odpowiedzieć - nie.

Zamiast mówić:
- Może pójdziemy na spacer do parku? ,

Spytaj: Dzisiaj będziemy zbierać kasztany, czy chcesz pójść na huśtawkę?

- Unikaj mówienia dziecku, że jest złe i okropne – to tylko jego zachowanie jest niewłaściwe.

Powiedz: „Szkoda, że popsułeś zabawkę i już więcej nie będzie można nim się bawić- jest mi przykro z tego powodu.”

Zamiast mówić: „Jesteś złym, niegrzecznym dzieckiem. Zobacz, popsułeś zabawkę i nie będziesz miał się, czym bawić.”.

- Rozmawiaj z dzieckiem o emocjach, że nie zawsze musi być zadowolone i uśmiechnięte, że każdy się czasami złości i smuci. Warto zadbać, żeby dzieci zrozumiały, że uczucia, które tak mocno przeżywają są udziałem każdego z nas.
- Pamiętaj, że Twoja uległość wobec kaprysów dziecka jest dla niego sygnałem, że jesteś słaba i nie może mieć w Tobie oparcia. Przejęcie decydowania przez dziecko daje mu krótkotrwałą satysfakcję, ale jednocześnie daje poczucie dyskomfortu, że nie może na Rodziców liczyć. Zdezorientowane dziecko będzie Wami manipulowało, chociaż wcale nie będzie się z tym dobrze czuło.
- Pamiętaj, że wszystkie osoby opiekujące się dzieckiem powinny przyjąć jednolitą strategię postępowania z dzieckiem. W przeciwnym razie zrobimy dziecku jeszcze większą krzywdę.
- Ważne jest, aby każdy dzień dwulatka był zaplanowany. Dla dziecka ważna jest przewidywalność zdarzeń: stałe pory wstawania, drzemki, posiłków, wieczornej kąpieli, a nawet wyjścia na spacerek.
- Ważny jest też porządek i stałe miejsca przechowywania zabawek – porozrzucane po całej podłodze klocki i inne zabawki mogą też być przyczyną rozdrażnienia dziecka i jego większej skłonności do wybuchów złości.
- Gdy Twoje dziecko wyłącza telewizor a Ty go wyłączasz a ono znowu wyłącza – nie denerwuj się. Twoje dziecko nie jest złośliwe tylko po prostu założyło sobie, ze telewizor ma być wyłączony i nie rozumie, że Ty masz odmienne zdanie.
- Pamiętaj, że okres buntu Twojego dziecka minie i wtedy w nagrodę za Twoją cierpliwość i konsekwencję zmieni się ono w otwartą i nastawioną na współpracę osobę."

-----------------------------------------------------

W co bawić się z maluchem na plaży?

Zbliża się czas urlopów i wypoczynków poza miejscem zamieszkania. Wielu z nas wyjeżdża za granicę, czy też nad nasze Polskie morze. Wielu rodziców jednak martwi się jak ich dzieci zareagują po dotarciu do celu. Najważniejsze jest by dobrze zaplanować dzień naszej pociechy tak by nie miało czasu się nudzić.

Jeśli zamierzasz wybrać się na plażę to zabierz ze sobą foremki, wiaderka, grabki i łopatki do piasku z pewnością Ci się to przyda. Razem ze swoim malcem możecie porobić babki, czy też zamki z piasku. Zróbcie dookoła fosę i wlejcie wodę. Jeśli dziecku się to znudzi to zabierz je na poszukiwanie muszelek. Z pewnością będzie wypatrywał tych najciekawszych.

Zabierz ze sobą również piłkę do wody. Razem z dzieckiem będziecie mogli ją podbijać. Jeśli jednak to nie będzie dla malca wystarczająco duża dawka ruchu, to pobawcie się w inną grę. Ty stań w wodzie, a Twoja pociecha niech stanie na plaży. Jej zadaniem będzie, aby wbiegła do wody, Ty natomiast masz jej to utrudnić i do niej nie dopuszczać. Jeśli uda mu się Cię pokonać to zamieńcie się miejscami. Gdy maluch się zmęczy możesz pokazać mu rybki jakie pływają w wodzie. Na pewno zaciekawi go ten kolorowy wodny świat. Do zabawy możesz także zaprosić tatusia dziecka. Udajcie, że jest on wielorybem, który został wyrzucony na brzeg, a Ty i Twoje dziecko to ratownicy, którzy próbują przeturlać go do wody. Ciekawym zajęciem dla dzieci jest zabawa w latający dywan. Maluch siada na ręcznika Ty i Twój mąż bujacie nim, jeśli nie masz takiej możliwości, aby ktoś Ci pomógł zabawić malucha to ciągnij go sama na ręczniku po plaży, z pewnością Twoje dziecko będzie się dobrze bawiło. Jeśli Twoja pociecha bardzo lubi kopać, to wykopcie wspólnie basen przy brzegu morza, czy też jeziora. Nie zapomnijcie jednak o tym, by zrobić do niego dopływ.

Podczas wakacji nie zostawiaj dziecka samemu sobie, staraj się spędzić razem z nim dużo wspólnego czasu. Będą to wasze wspólnie spędzone chwili, które z pewnością będziecie wspominać przez wiele długich lat.

------------------------------------------------

Mały plażowicz, czyli na co zwracać uwagę będą z dzieckiem na plaży

Zbliżają się wakacje i już niedługo wybierzemy się w wraz z naszymi pociechami w długie podróże. Dzieci uwielbiają być w ruchu, a chwila naszej nieuwagi może spowodować poważne konsekwencje. Oto kilka rad, aby wakacje z naszymi maluchami były beztroskie dla dzieci i rodziców.

Małe dzieci uwielbiają wodę i zabawy z nią związane. Dlatego też wytłumacz swojemu kilkulatkowi, że Pani, która leży obok nie koniecznie będzie zachwycona jeśli obleje się ją wodą, czy też rzuci mokrym piaskiem. Dla takiego malca to tylko zabawa lecz dla innych niekoniecznie.

Ważne jest także, by wytłumaczyć naszemu maluchowi, że nie wolno zaśmiecać plaży. Nikt przecież nie lubi leżeć obok papierków po gumach, czy też opakowaniach po soczkach.

Zwróć uwagę także na to, by maluch nie biegał na skróty po kocach innych ludzi. Daj mu dobry przykład i sama je omijaj. Możesz być pewna, że malec zacznie cię naśladować.

Uświadom swojego szkraba, że nie należy głośno komentować czyjegoś wyglądu, bądź też pokazywać na innych palcami.

Często zdarza się, iż małe dzieci siusiają tam gdzie się da. Wytłumacz dziecku, że nie ładnie jest, gdy siusia się do wody, na piasek, czy też do dołka, którego samo wykopało.

Naucz malucha prostej reguły, że na plaży można robić bardzo różne rzeczy, ale przede wszystkim należy mieć na uwadze potrzeby innych ludzi. Jeśli Twoje dziecko zabrało zabawkę komuś innemu, to nie krzycz. Podejdź i spokojnie wytłumacz, że to nie należy do niego. Wytłumacz, że nie należy zabierać cudzych rzeczy, chyba że dostanie na to pozwolenie od tej osoby.

Gdy twój szkrab zacznie rozrabiać to nie zwlekaj! Zareaguj od razu. Pamiętaj o tym, że nie pomogą nawet godzinne rozmowy, jeśli Ty sama nie będziesz dla swojego dziecka przykładem. Od samego początku jesteś dla niego wzorem do naśladowania. Dziecko musi wiedzieć co mu wolno, a czego nie.

Uświadom go, że pod żadnych pozorem nie może wchodzić samo do wody, oddalać się bez poinformowania rodziców, wygrzewać się długo na materacu, bo grozi to udarem i poparzeniem słonecznym.

Gdy zabierasz malucha nad wodę to pamiętaj, żeby zawsze miało na główce czapeczkę i nie przebywało zbyt długo w słońcu. Stosuj kremy z filtrem dla dzieci, a także pilnuj by maluch dużo pił.

Jeśli każde z was będzie przestrzegało tych zasad to możesz być pewna, że Wasze wakacje będą udane.

-------------------------------------

Dobre wychowanie na placu zabaw

Zabawa na placach zabaw to jedno z głównych i najważniejszych zajęć dzieci. To właśnie z nimi będą wiązały w swojej przyszłości niezapomniane wspomnienia.

Jednak warto jest pamiętać o bezpieczeństwie i zasadach, które na nich obowiązują. Gdy razem ze swoim dzieckiem będziesz szła na plac zabaw to zwróć mu uwagę na zagrożenia, które może spotkać w trakcie drogi, na przykład ruchliwe ulice.

Jak wiadomo na placach zabaw zawsze jest dużo dzieci i krzyku. Czasami zdarza się, że maluch koniecznie chce postawić na swoim i na przykład wepchać się w kolejkę do huśtawki. Wytłumacz dziecku, że inne dzieci tak samo jak i on czekają na to by, się pohuśtać i były pierwsze.

Gdy Twój mały rozrabiaka chce zabrać innemu dziecku zabawkę z piaskownicy to uświadom go, że to nie należy do niego i, że ma swoje zabawki. Najlepiej jest już od małego uczyć dziecko tych zasad, ponieważ gdy będzie starsze to spotkasz się z buntem i oporem z jego strony. Nie chcesz chyba by, w miejscu publicznym Twój maluch kładł się na ziemie i krzyczał. Dzięki prostym zasadom wychowania unikniesz takich sytuacji.

Przed wyjściem na plac powiedz maluchowi, że wrócicie za 2h. Pokaż mu na zegarku, w którym miejscu wtedy będzie wskazówka. Gdy pójdziecie na plac zabaw i już będziecie musieli wracać, a Twój maluch nie będzie miał na to ochoty to przypomnij mu co wcześniej uzgodniliście. Pokaż mu ze wskazówka zegarka jest już na umówionym wcześniej miejscu i musicie wracać. Nie idź na żadne kompromisy i nie przekupuj dziecka słodyczami, ponieważ później się tak nauczy i nie będzie na niego innego sposobu.

Wyjście na plac zabaw nie musi być „walką” z dzieckiem. Wystarczy tylko, że nauczysz dziecko kilku podstawowych zasad dobrego wychowania. Pobyt na placu zabaw ma być przyjemny zarówno dla Ciebie i Twojego malucha. Dlatego zacznij jak najwcześniej tłumaczyć dziecku zasady dobrego wychowania po to, by w przyszłości nie zdarzyły się nieporozumienia i konflikty.

---------------------------------------------------
Ostatnio zmieniony przez Moniqa Pią 26 Cze, 2009 19:16, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Alina 
Mówi cOraz WięcEj
vel alenam



Pomogła: 57 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 595
Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009 13:07   

Moniqa, :prosi: :prosi: :prosi: Wielkie dzięki za tę pierwszą stronę, jaka śliczna i obszerna :mrgreen: Fajne te nasze suwaczki i uaktualnione zdjęcia. Jesteś pracusiem tego wątku :calus:

Krystyna, jak dobrze, że wszystko jest dobrze :thumbsup: A Janeczka daleko zostawiła Dominika w tyle :mrgreen:

A my byliśmy w przychodni na czymś w rodzaju bilansu. Dominik waży 9,8kg, mierzy 76cm, pani doktor orzekła, że wychodzą dwójki i przez to nie chce nic jeść - połyka swoją slinę i napełnia sobie żołądek w ten sposób. Szczepienie przesunięte ze względu na ząbkowanie, żeby Małemu nie dokładać :thumbsup:
_________________



Kinga 8-9tc (+12.07.07)
 
     
Moniqa 
NieŹle siĘ RozGadałA
*aj low maj bejbi*



Zaproszone osoby: 2
Pomogła: 51 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Paź 2007
Posty: 1485
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009 13:48   

Alina napisał/a:
A my byliśmy w przychodni na czymś w rodzaju bilansu. Dominik waży 9,8kg, mierzy 76cm, pani doktor orzekła, że wychodzą dwójki i przez to nie chce nic jeść - połyka swoją slinę i napełnia sobie żołądek w ten sposób. Szczepienie przesunięte ze względu na ząbkowanie, żeby Małemu nie dokładać

to jakaś porządna pani, co rzadko się zdarza!!!

Z tego wszystkiego zapomniałam się Wam pochwalić,że wczoraj Gabi puściła się i zrobiła 3 kroczki :mrgreen: dzisiaj też :clap:

co do zębów to widzę białe, więc idzie druga,górna 1.
 
     
Krystyna 
JakAś takA cichA


Pomogła: 20 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 01 Paź 2007
Posty: 169
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009 15:15   

Meldujemy się :)


Moniqa się zlitowała i znowu wątek otwiera :)

Alina napisał/a:
A Janeczka daleko zostawiła Dominika w tyle

wagowo napewno :mdleje:

Alina napisał/a:
połyka swoją slinę i napełnia sobie żołądek w ten sposób.

dobrze wiedzieć, bo Janeczka teń mniejszy apetyt ma, a widzę, że jej czwórki chyba idą.

Moniqa napisał/a:
Gabi puściła się i zrobiła 3 kroczki

:clap: :clap: :clap:
Nawet się nie obejrzysz jak dreptać będzie. Te postępy są niesamowite.

Moniqa, jak dostanę od mojej siostry zdjęcia z roczku to zmień na aktualne, jeżeli to nie problem :)

wiecie co, na przykłdzie naszego forum widzę jak dzieci się różnie rozwijają. Janeczka zaczęła raczkować na początku marca. Zaczęła wstawać jako jedna z ostatnich. Pamiętam jak oglądałam filmiki z Dominikiem (jak stał w łóżeczku - parę słów z trybuny, jak chodził przy łóżeczku :) ), zdjęcia Hani jak wstaje... A Janeczce było wtedy bardzo daleko do tego. A niespełna dwa miesiące po tym jak wstawać zaczęła już chodziła :mdleje:

Wieczorem neta oddaję. Pewnie znowu mnie długo nie będzie :(
_________________


 
     
Moniqa 
NieŹle siĘ RozGadałA
*aj low maj bejbi*



Zaproszone osoby: 2
Pomogła: 51 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Paź 2007
Posty: 1485
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009 15:34   

Cytat:
Moniqa, jak dostanę od mojej siostry zdjęcia z roczku to zmień na aktualne, jeżeli to nie problem

oki. bo jak szukałam to nie chciały mi się otwierać u niektórych dziewczyn zdjęcia i wstawiłam to co znalazłam

[ Dodano: Pią 19 Cze, 2009 17:50 ]
mamy 4 zęba i już widzę,że lada dzień przebijegórna 1 i 2 :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5817
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009 18:53   

U nas na wierzchu są te co są zaznaczone ale prawa dwójka dolna też idzie i widzę prawa czwórka napuchnięta :mdleje:

Krystyna napisał/a:
Mam diwe koleżanku które twierdzą, że do dzieci im się nie spieszy, jeszcze mają czas, a teraz to szkoda pieniędzy i czasu itd. Nawet nie wiedzą jak głupio gadają
dokłądnie ... nie rozumiem tekstu pt nie stać mnei na dziecko. Nie stać to mnie może być na samochód, na drogie wakacje i tak dalej, ale na dziecko ...
A tak swoją drogą to jak Hani nie było to jeździliśmy na wakacje oby najtaniej, a teraz se jedziemy i spokojnie wydamy ponad 2 razy tyle co wcześniej wydawaliśmy w tym samym czasie. A pracę mamy ciągle tą samą.

A w ogóle to zauważyłam, ze Hania nam "ożyła". Już nie jest tak marudna jak jeszcze 2 dni temu. CHyba te leki jej pomagają :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup:

Ja dziś po wizycie wsio OK. ALe byłam na NFZ i nie pwoiedziałam mu, ze przyjmuję Luteinę, więc orzekł, że mam silną drożdżycę :wariat: :wariat: :wariat: :wariat: Bo mam upławy. Kazał mi zrobić toksoplazmozę twierdząc, zę jak w poprzedniej wyszło, ze jestem nisicilką to znaczy, ze może być zakażenie, ale mam zrobić toxo na własny koszt :wariat: :wariat:
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
Moniqa 
NieŹle siĘ RozGadałA
*aj low maj bejbi*



Zaproszone osoby: 2
Pomogła: 51 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Paź 2007
Posty: 1485
Wysłany: Sob 20 Cze, 2009 12:15   

Ines_ka napisał/a:
nie rozumiem tekstu pt nie stać mnei na dziecko. Nie stać to mnie może być na samochód, na drogie wakacje i tak dalej, ale na dziecko ...

też tak myślę! pierdzielą jak potłuczone!

Cytat:
A w ogóle to zauważyłam, ze Hania nam "ożyła". Już nie jest tak marudna jak jeszcze 2 dni temu. CHyba te leki jej pomagają

:clap: :clap: :clap:

Cytat:
mam zrobić toxo na własny koszt

złodzieje!!!

nie chcę przechwalić "puk puk w nie malowane" ;-) ale Gab już chyba 3 nockę calutką przespała, bez wstawania i spała do 6 :prosi: :prosi: :prosi: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
Ostatnio zmieniony przez Moniqa Sob 20 Cze, 2009 12:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Alina 
Mówi cOraz WięcEj
vel alenam



Pomogła: 57 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 595
Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Sob 20 Cze, 2009 12:23   

A my mamy jazdę jak przy noworodku :czeka: :ziew: :zemdlal: Dominik budzi się w nocy co godzinę, płacze, 5 razy śpiewam te same kołysanki. Padam na nos, od tygodnia nie mogę się pozbyć bólu głowy. Masakra, niech te dwójki już wyjdą :prosi: Dziś tak się przemieszczał po naszym łóżku (bierzemy go do siebie, kiedy mocno płacze), że rano miał nogi koło mojej głowy, a główkę koło głowy m :diabelek:

Moniqa, gratuluję pierwszych kroczków, bo jeszcze nie miałam okazji :clap: :clap: :clap:
_________________



Kinga 8-9tc (+12.07.07)
 
     
Moniqa 
NieŹle siĘ RozGadałA
*aj low maj bejbi*



Zaproszone osoby: 2
Pomogła: 51 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Paź 2007
Posty: 1485
Wysłany: Sob 20 Cze, 2009 12:29   

Cytat:
A my mamy jazdę jak przy noworodku Dominik budzi się w nocy co godzinę, płacze, 5 razy śpiewam te same kołysanki. Padam na nos, od tygodnia nie mogę się pozbyć bólu głowy. Masakra, niech te dwójki już wyjdą Dziś tak się przemieszczał po naszym łóżku (bierzemy go do siebie, kiedy mocno płacze), że rano miał nogi koło mojej głowy, a główkę koło głowy m

pociesza pociesza
 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5817
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Sob 20 Cze, 2009 19:40   

Moniqa napisał/a:
nie chcę przechwalić "puk puk w nie malowane" ;-) ale Gab już chyba 3 nockę calutką przespała, bez wstawania i spała do 6
no w końcu lada chwila przestanie być niemopwlakiem a zacznie być małym dzieckiem :) )

Alina napisał/a:
Dominik budzi się w nocy co godzinę, płacze, 5 razy śpiewam te same kołysanki. Padam na nos, od tygodnia nie mogę się pozbyć bólu głowy. Masakra, niech te dwójki już wyjdą
matko, ale dają mu się we znaki tuli tuli

Dziś moja jedna kuzynka była u moich rodziców z zaproszenienm na ślub 5 września, powiedziała ze ma do nas wpaść też z zaproszeniem. Nieco to dziwne, bo jak my ją zapraszaliśmy to wolała pojechać do zakopanego :zly: :zly: Ale w końcu ślub nad morzem w Stegnie, może być ciepło, zastanawiam się czy nei pojechać. Może pojedziemy a jak będzie drętwo to sie nagle źle poczuję, przecież w ciąży to normalne ...

Dziś jak w dzień położyłam hanie spać to się z mężem położyliśmy w sypialni pokimać, ale w pokoju Hani było okno otwarte i się przeciąg zrobił jak zasypialiśmy i okno trzepnęło, więc mój mąż wstał i poszedł je zamknąć. Ja spałam dalej. Po jakimś czasie obudziło mnie szczekanie naszych psów na dworz, ja wyglądam przez okno patrzę i własnym oczom nie wierzę - mój mąż na rowerze wraca do domu :yikes: Jak wrócił to mu mówię jak on to zrobił, przecież wstał tylko okno zamknąć, a on mówi, ze wstał, zamknął okno, poszedł się kąpać, poszedł pojeździł na rowerze i wrócił do domu :) A ja miałam wrażenie ze chwilunie spałam. No i spotkał swojego kumpla, który zawsze ganiał za dupami, ale poderwał raz taką o chyba 7 czy 8 lat od siebie starszą. Na początku traktował ja jak kolejną przelotą znajomość, ale ona widocznei stwierdziła, ze jest za stara na przelotne i tak robiła, ze się hajtnęli. Zresztą ona potrafi manipulować, nie ma co. Mają też córkę z początku lipca ub. roku. Ale jak mój mąż spotyka tego kumpla to ciągle słucha jak to on ma dość tej swojej żony a ona ciągle mu fochy strzela i jedzie na przykład do rodziców albo zabrania mu wychodzić z kolegami na piwo. Teraz pojechała do swoich rodziców i zabrała ze sobą jego rower, zeby nie mógł jeździć jak jej nie ma :wariat: :wariat: :wariat: Normalnie jakaś chora dziewucha :wariat: :wariat:
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
Moniqa 
NieŹle siĘ RozGadałA
*aj low maj bejbi*



Zaproszone osoby: 2
Pomogła: 51 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Paź 2007
Posty: 1485
Wysłany: Nie 21 Cze, 2009 18:45   

moje czupiradełko
Ostatnio zmieniony przez Moniqa Wto 06 Paź, 2009 17:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5817
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Nie 21 Cze, 2009 19:02   

Moniqa napisał/a:
moje czupiradełko
sliczna

A jak Ty jej włosy ukłądasz, bo moja też potrafi z takim fryzem wstać i nijak zapanować nad tą głową się nie da :mdleje:

A widzę, ze mieliście dziś ładna pogodę, u nas niekoniecznie :thumbsdown: Prawiue cały dzień siedzieliśmy z Hania w domu. A ja od wczoraj mam jakieś dziwne skurcze w dole brzucha. Cholera byłam w pt u lekarza i biło piękne serduszko i juz była miniaturka człowieczka pływającego, wiec chyba nic się nei dzieje :trema: :trema:
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
Noemi 
NieŹle siĘ RozGadałA


Pomogła: 299 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Lis 2007
Posty: 1110
Wysłany: Nie 21 Cze, 2009 19:03   

Moniqa,

Gdybys znalazla chwilke czasu moglabys mi tez taki wykres skokow rozwojowych dla maluchow zrobic :prosi: :prosi: :prosi: . Nie wiem jak to liczyc- bo termin pordou mialam na 4 sierpnia, a urodzilam 30 czerwca wiec nie wiem ktora date przyjac???
 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5817
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Nie 21 Cze, 2009 19:39   

Noemi, w przypadku skoków rozwojowych bierze się pod uwagę planowany termin porodu. ALe myślę, ze Moniqa ma tu dane z dnia porodu. Ja sobie dodaję 2 tyg i wiem co i jak :D

A moje dziecko ma szał na punkcie psów ... właśnei zasypia. Gdzies na dworzu pies zaszczekał, ta juz na bacznosć w łóżeczku i też szczeka. Jak byliśmy na podwórku to koło nas przechodził mężą kolega z psem i ten pies zaczął szczekać i się z Hanią obszczekiwali :mdleje:
A poza tym zauwazyłam, ze ona wie jak my mamy na imiona (a przynajmniej mój mąż), bo dziś leżałam w sypialni, koło łóżka bawiła się Hania, mój mąż gdzieś tam był i krzyknełam - Bastek. A Hania głośno - TATA :clap: :clap: :clap: :clap:
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
Moniqa 
NieŹle siĘ RozGadałA
*aj low maj bejbi*



Zaproszone osoby: 2
Pomogła: 51 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Paź 2007
Posty: 1485
Wysłany: Nie 21 Cze, 2009 19:52   

Ines_ka napisał/a:
A jak Ty jej włosy ukłądasz, bo moja też potrafi z takim fryzem wstać i nijak zapanować nad tą głową się nie da

moczę jej szczotkę i ulizuję :hahaha: :hahaha:

Ines_ka napisał/a:
A ja od wczoraj mam jakieś dziwne skurcze w dole brzucha. Cholera byłam w pt u lekarza i biło piękne serduszko i juz była miniaturka człowieczka pływającego, wiec chyba nic się nei dzieje

no to idź jutro do gina.

Noemi napisał/a:
Gdybys znalazla chwilke czasu moglabys mi tez taki wykres skokow rozwojowych dla maluchow zrobic . Nie wiem jak to liczyc- bo termin pordou mialam na 4 sierpnia, a urodzilam 30 czerwca wiec nie wiem ktora date przyjac???

wszystkim biorę datę urodzin
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


REKLAMA


REKLAMA

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Copyright Babskieforum.pl 2007-2009

 
Najlepsze forum o odchudzaniu Forum Diety.pl - znajdziesz tu diety, dieta, odchudzanie.

WSPIERAMY AKCJĘ
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl


REKLAMA


KALLUKA


MEBLE KUCHENNE WROCŁAW, ŚWIDNICA

ubezpieczenie wyjazd kasy fiskalne wczasy nad morzem z dziećmi Torby Papierowe Ksiądz Pawlukiewicz