trzymam kciuki żeby natura była łaskawa i żeby Tosieńka poczekała do nowego roku
dziękuje Ci dobra kobieto ... nie chciałabym, aby moje dziecko wiecznie było młodsze od innych tylko dlatego, ze urodził osie na przykład 28 grudnia.
Miałam kolegę w klasie z 25 grudnia to zawsze taki mały wypierdek był i jakoś nie traktowalismy go zbyt poważnie ...
Miałam kolegę w klasie z 25 grudnia to zawsze taki mały wypierdek był i jakoś nie traktowalismy go zbyt poważnie ...
biedny. Ja mam koleżankę z 31.12 i w szkole raczej nie była szykanowana z tego powodu co prawda, ostatnia miała urodziny i ciągle najmłodsza była, ale nie była małym wypierdkiem - jest wyższa ode mnie a ja z lipca jestem Ale pewnie chłopak miał gorzej....
super
my już kupiliśmy tą lalę (w tesco jest po 55zł)
http://www.allegro.pl/ite..._9_funkcji.html
mam jeszcze śliczną piżamkę z myszką miki też z tesco- to od teściowej a moja mama kupiła małej wózek dla lalek taki malutki, najtańszy
dla Marcysi miał być telefon kom. ale niestety kasa nas nie puszcza chciała też szlafrok taki kudłaty , koszt to 80 zł, myślałam że się teściowa dołoży ale sypnęła dziewczynom tylko po 30 zł... co ja mam Cyśce za tą kwotę kupić żeby się cieszyła od nas już ma scribę, od mojej mamy drobiazgi typu woda toaletowa, rajstopy... to miał być dodatek do szlafroka... Widać u teściowej też krucho z kasą... zawsze dawała młodym po 50-60zł
na gwiazdkę też będzie coś skromnego
Ale za to mąż zamiast premii rocznej dostał do wyboru dwa z 6 prezentów sprzętu Philips i dla mnie będzie mikser ( mój jest już stary) a dla m golarka Moninisia Anr nadal zaciskam kciuki za wasze fasolki. Uważajcie na siebie
Ja też spuściłam z tonu, brzuszek mnie pobolewa coraz częściej
Całe szczęście, że Karolcia ostatnio się bardzo ładnie bawi sama Wozi lalkę i myszkę w wózku dla lalek ,karmi je i nas mlekiem, zupą czy kotletem gotuje je na kuchence , kroi i podtyka pod nos wołając cho tu, jeć, siad itp tak już przez trzy dni- jesteśmy przejedzeni (zabawki jeszcze po Marcysi)
Inesko
marta_gg napisał/a:
monisia zdrowka zycze.
U nas znowu katarowo i kichajaco.
trzymajcie się cieplutko, oby wam minęło szybciutko
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 259 razy Wiek: 29 Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 718 Skąd: Góry Świętokrzyskie
Wysłany: Nie 29 Lis, 2009 13:09
witam niedzielnie
Inesko, oby do nowego roku
Anr, Moninisia dla Waszych fasolek
Babinko, Ty też się nie przemęczaj
Marta_gg kostkę mam już od dawna, chłopcy niejeden bój o nią stoczyli a zestaw dla Macia super, tylko drogi ja musiałabym dwa kupić, bo obaj moi chłopcy uwielbiają odkurzać a fota cudo
ja nie wiem co moim kupić z kasą licho, moje studia zżerają mnóstwo chyba mikołajki odpuszczę, i tak dostaną prezenty od cioć, babć itp. więc ja tylko na gwiazdkę coś kupię. Poza tym 9.12 M ma urodziny i też coś muszę wymyślić.
Pomogła: 171 razy Wiek: 33 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 918 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 29 Lis, 2009 21:08
marta_gg, bardzo fajny pomysł z na prezent z ta kostką , na pewno będzie zajmująca
odkurzacz tez spoko , ale mój Bartek chyba by sie szybko znudził jakoś do sprzątania mu nie po drodze
Emil zas zażyczył sobie zabawkę za 260 zł (gra planszowa z potworkami z kreskówki) fajnie się złożyło bo na święta dostałam z pracy bony wiec akurat mogłam przeznaczyć je na zabawki dla chłopców .
od dziadków tez na pewno cos dostaną , nie mam pojęcia co , chyba porozmawiam z nimi żeby za bardzo nie szaleli z prezentami ,szczerze to wołałabym kasę na ciuszki dla nich , w domu nie mam już miejsca na te wszystkie zabawki , upycham już gdzie się da
[ Dodano: Nie 29 Lis, 2009 21:18 ]
babinka napisał/a:
a też spuściłam z tonu, brzuszek mnie pobolewa coraz częściej
dbaj o siebie Izuś , odpoczywaj i nie przemęczaj się anr i moninisia Wy również
zdróweczka dla wszystkich dużych i małych zasmarkańców
oststnio maz przyszalam i kupil mu jeszcze mega wielka wywrotke (moze w niej dziedziec ) i koparkę z narzedziami i elektryczna wiertarka, taka do rozkrecania w zestawie kilka srob,znakow, srubokretow cos podobnego do tego http://www.allegro.pl/ite...terkowicza.html
u nas tez problem z trzymaniem tych zabwek na szczescie mamy dwie piwnice i czes tam wynimy, bo inaczejnie mozna by bylo po domu chodzi
Pomogła: 115 razy Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 589
Wysłany: Nie 29 Lis, 2009 23:04
Jolie, taki znikopis kupiłam Adaśkowi na dzień dziecka i podoba mu się do dziś. Co kawałek przynosi, aby mu coś namalować, a później sam maluje swoje arcydzieła.
Garaz też fajny, tylko trochę drogawy, ale zobaczymy, może się uda.
Ja od dłuższego czasu zastanawiam się nad kupnem laptopa dla Adasia. On uwielbia przy moim siedzieć, więc może by mu się spodobał. Co prawda jeszcze by go w pełni nie wykorzystał, bo tam też jest nauka słówek, literek, ale przynajniej pisać na klawiaturze by mógł ile się da.
A ja dziś przeżyłam chwile grozy... baaa... cały czas jestem pełna niepokoju. Adaś spadł mi z łóżka naszego śpiąc. Nie noszę go wcale, a zasnął przy mnie. Wstałam na chwilę, aby się napić, a mąż akurat zszedł na dół i taki huk jakby telewizor runął na ziemię. Mimo, że nie podnosiłam go od kilku dni wcale, to chwyciłam go na ręce, a on tak zaczał płakać, długo szlochał. Obejmmował mnie z całych sił, ale szybko zasnął na nowo. Boję się, czy aby mu nic się nie stało. Wsłuchuję się w niego bardzo. Teraz to nie wiem, czy denerwuję się bardziej jutrzejszą wizytą, czy jego upadkiem. Mam nadzieję, że nic mu się nie stało. Nie darowałabym sobie tego.
[ Dodano: Nie 29 Lis, 2009 23:12 ] atyde1976, fajne zakupy. Podoba mi się misiek i ten majsrekowicz. Kurcze muszę poszperać na allegro i chyba tylko kurierem coś zamówię, aby na 6 było.
Pomogła: 171 razy Wiek: 33 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 918 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 29 Lis, 2009 23:55
anr napisał/a:
Adaś spadł mi z łóżka
anr napisał/a:
i huk jakby telewizor runął na ziemię.
oj współczuje , to akurat nie jest mi obce ,moj kaskader miał mnóstwo takich upadków , czasami to az mi się słabo robiło jak słyszałam huk od udeżenia ,jak zaczynał chodzić to nie było dnia zeby nie huknął ł główą w podłogę , a ja za każdym razem chciałam jechać do szpitala i robić prześwietlenie
Nie martw się , Adasiowi na pewno nic się nie stało , Małe dzidzi mają bardzo odporne łepki
Anr, napewno wszystko bedzie dobrze . Moja jak byla malutka to fiknela z lozka. Obserwuj tylko czy nie wymiotuje, nie jest bardz senny. Moze wcale nie uderzyl glowka w podloge. Bedzie dobrze Kochana.
Pomogła: 115 razy Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 589
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009 13:25
Dziewczynki krwiak się prawie wchłonął Już prawie go nie widać. Dzidzia rośnie, ale gin twierdzi, że ciąża młodsza o tydzień z USG. Czy jeszcze jest czas, aby się wyregulowało. Co prawda owu była ok. 17dc, ale nie tydzień później. Co Wy na to?
Ale mi kamień z serca spadł. Jestem bardzo szczęśliwa
Idę na allegro szukać prezentu. Jak coś znajdę, to dam znać.
Trochę martwi mnie, że ciąża młodsza, ale i tak jestem bardzo szczęśliwa
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum