kaoma2, widze w świątecznym nastroju. Mnie jakos to specjalnie nie bierze, może taki okres w życiu, nie wiem Przezywam ten czas w swoim wymiarze, jak przyjdą święta poszukam radosci wewnętrznej, a teraz to jakoś tak... nie wiem, no normalny czas, tyle, że inne zadania i obowiązki. A kilka dni temu, pare kilometrów ode mnie, przy bankomacie zadźgali chłopaka nożem... I jak tu czuć atmosferę świąt...
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 534 razy Wiek: 34 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 7289 Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Pon 21 Gru, 2009 08:43
kaoma2 napisał/a:
Miłego, świątecznego tygodnia!!!!!
no widze,ze i Ty juz przebrana!
Celesta napisał/a:
a teraz to jakoś tak... nie wiem, no normalny czas, tyle, że inne zadania i obowiązki. A kilka dni temu, pare kilometrów ode mnie, przy bankomacie zadźgali chłopaka nożem... I jak tu czuć atmosferę świąt...
_________________
Mnie jakos to specjalnie nie bierze, może taki okres w życiu, nie wiem Przezywam ten czas w swoim wymiarze, jak przyjdą święta poszukam radosci wewnętrznej, a teraz to jakoś tak... nie wiem, no normalny czas, tyle, że inne zadania i
cóż mogę powiedzieć, każdy inaczej przeżywa ten okres...no dla mnie to bardzo szczęśliwy okres, wiadomio, zdażają się i gorsze dni, ale zawsze staram się myśleć pozytywnie i z nadzieją, cóż innego pozostało?
Pozatym czuję się - mimo wszystko, optymistką, kobietą szczęsliwa i spełnioną- mam wspaniałe , zdrowe dwie córeczki, kochajżcego, oddanego męża(sama go sobie wychowałam ), pracę, domek, przyjaciół, w miarę jeszcze dobre zdrowie, kochanych rodziców...no czegóż chcieć więcej? i baaardzo za to Bogu dzękuję !!! ...i nie śmiem prosić o więcej....
Celesta napisał/a:
A kilka dni temu, pare kilometrów ode mnie, przy bankomacie zadźgali chłopaka nożem... I jak tu czuć atmosferę świąt...
straszne to i smutne , ale takie tragedie były, są i będą, .....niestety Dorotko , życzę Ci ddduuuużo optymizmu i jak najmniej kłopotów ...to takie moje specjalne życzenia przedświąteczne dla Ciebie
Witam w nowym tygodniu.
Dzis wyspałam sie superancko. Dzieci chyba nie chcą dać tacie pospać bo w weekend wstawały o 7 a dziś o 9. Znaczy Piotrek wczśnie, ale grzecznie sie bawił, teraz położyłam go na drzemkę bo ziewał i sie przewracał, chyba jakis dzień dzis taki.
Wczoraj zrobiłam sledziki na wigilię, dziś jeszcze trochę posprzątam i we wtorek przygotuję jeszcze kilka dań, jakos tak bez pośpiechu wszystko. No i jeszcze prezenty popakować trzeba.
OK Piotrek zaczął ryczeć, chyba jednak nie bedzie spał. No ale co mam z nim zrobić jak potyka sie o własne nogi. Nie każę mu spać, ale mógły posiedzieć w łóżeczku i odpocząć troszkę.
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 534 razy Wiek: 34 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 7289 Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Pon 21 Gru, 2009 10:28
kirsten napisał/a:
Dzis wyspałam sie superancko. Dzieci chyba nie chcą dać tacie pospać bo w weekend wstawały o 7 a dziś o 9.
kirsten napisał/a:
Znaczy Piotrek wczśnie, ale grzecznie sie bawił, teraz położyłam go na drzemkę bo ziewał i sie przewracał, chyba jakis dzień dzis taki.
a u nas -mimo,że łeb mnie boli z powody chyba ciśnienia- to słońce cudne i śniegu dopadało!!! Jest ślicznie i idziemy na spacer! A co!
kirsten napisał/a:
jakos tak bez pośpiechu wszystko.
u mnie też.....
Cytat:
No i jeszcze prezenty popakować trzeba.
ykhmmmmmmm....... ja nie mam papieru -chłop wczoraj pojechał do biedronki i twierdził,ze nie było!
kirsten napisał/a:
OK Piotrek zaczął ryczeć, chyba jednak nie bedzie spał. No ale co mam z nim zrobić jak potyka sie o własne nogi. Nie każę mu spać, ale mógły posiedzieć w łóżeczku i odpocząć troszkę.
Wiecie, dla mnie czas swiąt Bożego Narodzenia zawsze taki będzie, bo w tym czasie moja siostra zginęła w wypadku samochodowym. Jesli ktos nie ma takich doświadczeń, to nigdy tego nie zrozumie. Jak to jest zasiadac do stołu wigilijnego i mieć w pamięci rocznicę śmierci kogoś bliskiego i brak tej osoby przy stole wigilijnym...
baaardzo dziękuję!!!!!
i Tobie Aniu wzajemnie
i wszystkim naszym koleżankom
[ Dodano: Pon 21 Gru, 2009 10:43 ]
kirsten napisał/a:
Dzis wyspałam sie superancko
kirsten napisał/a:
Wczoraj zrobiłam sledziki na wigilię
kirsten napisał/a:
OK Piotrek zaczął ryczeć, chyba jednak nie bedzie spał. No ale co mam z nim zrobić jak potyka
moja Oliwka też chyba cos kombinuje ostatnio na jedną drzemkę się przestawić....
aniolka napisał/a:
Jest ślicznie i idziemy na spacer! A co!
kirsten napisał/a:
u nas śnieg pada, ale temp. wzrosła, narazie -8...moze jeszcze cieplej będzie kole południa, to i my skoczymy na spacerek
aniolka napisał/a:
chłop wczoraj pojechał do biedronki i twierdził,ze nie było!
..no soo? może naprawdę nie było....
Celesta napisał/a:
Wiecie, dla mnie czas swiąt Bożego Narodzenia zawsze taki będzie, bo w tym czasie moja siostra zginęła w wypadku samochodowym. Jesli ktos nie ma takich doświadczeń, to nigdy tego nie zrozumie. Jak to jest zasiadac do stołu wigilijnego i mieć w pamięci rocznicę śmierci kogoś
straszne , no tak, masz rację, zawsze wracają wspomnienia szczególnie w takim okresie
Jesli ktos nie ma takich doświadczeń, to nigdy tego nie zrozumie.
u mnie tuż przed wigilią zmarł dziadek a rok później prababcia, ale mimo tego staram się cieszyć Świętami, mimo że atmosfery nie czuje od kilku lat, bo ja bym zupełnie inaczej chciała spędzać święta niz to robimy, no ale cóż, nie zawsze sie ma to co się chce. Bo ja to taka domatorka jestem i lubię takie okazje spedzać w bardzo rodzinnym gronie, a tak to najpierw jest jedna taka niby wigilia u mojej rodziny (zawsze było u babci a w tym roku u nas), a potem jedziemy do teściów. i tak na prawdę zamiast cieszyć sie świętami to musimy sie martwić jak pojechać żeby sensownie dojechać, jak położyć dzieicaki spać o ludzi tłum a miejsca mało, A u teściów to w ogóle jakos mało świątecznie jest i siedzimy u nich do końca świąt, a wolałabym wrócić do domu i pójśc z dzieciakami na sanki czy spacer. Dlatego cieszę sie ze może wybudujemy dom w Radomiu to nie będziemy musieli siedzieć u teściów tylko wrócimy do siebie.
No to se pogadałam i mi troche lżej.
Muszę wymyśleć co jutro mam zrobić, bo muszę sie stawić w UP a to na drugim koncu mkiasta jest i wolałabym dzieciaków nie ciagać ze sobą, tym bardziej ze zakupy bym chciała jakieś po drodze zrobić. Może siostra będzie miała chwilkę, zobaczymy. Bo jak nie, to taksówka w te i spowrotem i tyle.
[ Dodano: Pon 21 Gru, 2009 12:24 ]
kaoma2 napisał/a:
Oliwka też chyba cos kombinuje ostatnio na jedną drzemkę się przestawić
no Piotrek ma juz jedna drzemkę, ale jeszcze czasem idzie na druga, ale zadko, zazwyczaj
kaoma2 napisał/a:
począć
[quote="kaoma2"]..no soo? może naprawdę nie było....
mogło nie być, u mnie mąż w zeszłym roku kupił jakiś za 8zł bo9 innego nigdzie nie było a zabrakło
Bo ja to taka domatorka jestem i lubię takie okazje spedzać w bardzo rodzinnym gronie, a tak to najpierw jest jedna
Krysiu, ja też właśnie domatorka strrraaaszna jestem , najlepiej mi w domku..no i wigilię zawsze mamy u mojej mamy- (obok mieszka)...to u nas zawsze tak było...potem teściowa na drugi dzień przyjeżdzża, rodzice wpadną, siostra...no a w drugi dzień to zawsze do teściowej my jeżdzimy...tak więc widzisz, nici ze "ściśle" rodzinnymi świętami ( tylko my dwoje i dzieci) , ale i tak sa to dla mnie najpiękniejsze święta
..a jeszcze teraz z Oliwcią, to jjuż wogóle
kirsten napisał/a:
Dlatego cieszę sie ze może wybudujemy dom w Radomiu to nie będziemy musieli siedzieć u teściów tylko wrócimy do siebie.
kciuki kciuki kciuki
kirsten napisał/a:
no Piotrek ma juz jedna drzemkę, ale jeszcze czasem idzie na druga, ale zadko, zazwyczaj
a długo śpi??
kirsten napisał/a:
u mnie mąż w zeszłym roku kupił jakiś za 8zł
[ Dodano: Pon 21 Gru, 2009 13:05 ] Babolki kofffane, to już 30 strona!!!
no nic...czekamy na nowy wąteczek....
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 534 razy Wiek: 34 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 7289 Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Pon 21 Gru, 2009 13:07
No my to akurat zwsze wigilie mamy u teściów -nawet jak mama żyła ale ona to sobie synusia z rodzinką i tak zapraszała! Celesta, to zrozumiałe ,że czas Świat nie jest dla Ciebie takim świętem jak dla innych....takie wspomnienia dobijają....
kirsten napisał/a:
Dlatego cieszę sie ze może wybudujemy dom w Radomiu to nie będziemy musieli siedzieć u teściów tylko wrócimy do siebie.
Pomogła: 181 razy Wiek: 25 Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2522
Wysłany: Pon 21 Gru, 2009 21:06
Celesta napisał/a:
Wiecie, dla mnie czas swiąt Bożego Narodzenia zawsze taki będzie, bo w tym czasie moja siostra zginęła w wypadku samochodowym. Jesli ktos nie ma takich doświadczeń, to nigdy tego nie zrozumie. Jak to jest zasiadac do stołu wigilijnego i mieć w pamięci rocznicę śmierci kogoś bliskiego i brak tej osoby przy stole wigilijnym...
zawsze śmierć bliskiej osoby jest ciężkim przeżyciem zwłaszcza w święta i takie chwile które spedza się wspólnie z rodziną...a kogoś brakuje
Coś o tym wiem bo 10 miesiecy temu zmarł mój tata, juz wielkanoc była dla nas cieżka bez niego teraz kolejne święta boże narodzenie...to jest trudne do wyobrażenia -On ZAWSZE był a teraz jak tak bez Niego
Doskonale Cie rozumie-tymbardziej że macie rocznicę teraz
Mój ukochany dziadek zmarł 22 grudnia a pogrzeb mieliśmy właśnie w Wigilię ... najgorsze moje swięta w zyciu. Dziadek juz nie żyje 7 lat a wspomnienia ciągle są ...
Pomogła: 181 razy Wiek: 25 Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2522
Wysłany: Pon 21 Gru, 2009 21:45
Ines_ka napisał/a:
Mój ukochany dziadek zmarł 22 grudnia a pogrzeb mieliśmy właśnie w Wigilię ... najgorsze moje swięta w zyciu. Dziadek juz nie żyje 7 lat a wspomnienia ciągle są ...
i ciągle będą, o takich rzeczach nie da sie zapomnieć
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum