Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 20 Lis 2007 Posty: 132 Skąd: Warmia i Mazury
Wysłany: Sro 18 Mar, 2009 10:00
Ja was ciagle podczytuje I sprawdzam co tu słychać
A nie piszę bo raczej jestem na wątku czerwcowo-lipcowym. Tam mamy swoje miejsce i tam nas przyjęto z otwartymi ramionami jak wróciłyśmy po przeprowadzkach. A że z tamtymi dziewczynami pisałam jeszcze
Nawet wstawiły nas na pierwszą stronę Więc tam zostałyśmy
Pomogła: 86 razy Wiek: 38 Dołączyła: 11 Paź 2007 Posty: 1030 Skąd: Jelenia Gora
Wysłany: Sro 18 Mar, 2009 10:23
to i ja sie przywitam srodowo
moje maluchy wczoraj przez to ze nie byly na spacerze i malo spaly byly potwooooornie marudne. Ok. 18tej to bym chetnie wyszla z domu i nie wracala.
Wczoraj moja mama przyszla z obiadkeim dla mnie
Potem Maciu usnął a mama prowadzala Tyske za raczki. To byl jej pierwszy raz wiec mala piszczala ile wlezie z radosci. No to jej mowie zeby teraz z nia nie chodzila bo ona obudzi Macka. No ale ja sobie moge mowic. Poszla z nia na przedpokoj i oczywiscie Macka obudzily. Plakal bidulek bardzo, a moja mama ze to przeciez normalne bo to tylko dziecko (TYska). Na nic moje tlumaczenia ze jak jedno dziecko spi to staram sie tak zajac drugie zeby glosno nie piszczalo ani nie krzyczalo.
No a druga wczoraj scysja to wieczorem. Wie przeciez ze kapiemy maluchy o 8 wiec do 9 nam zajmuje wykapanie, nakarmienie i uspienie ich. A ona o 20.50 dzwoni do mnie na komorke jak ja wlasnie Macka karmie i usypiam
Pytam ja potem co takiego waznego sie stalo ze do mnie o tej porze dzwonila a ona na to ze nic takiego tylko cos tam chciala powiedziec. No i oczywiscie zdziwienie to maluchy jeszcze nie spaly o tej porze???? Przeciez kapaliscie je o 20???????? Jezuuuuuuuuuuu
kassia27 napisał/a:
Z Madzią na gg od czasu do czasu coś kliknę
a dlaczego ja Madzi gg nie mam??????
Dobra na reszte odpisze po powrocie ze spacerku. Idziemy mimo ze jest tylko +2 ale sloneczko pieknie swieci
Do pozniej. Pa
Pomogła: 13 razy Wiek: 31 Dołączyła: 24 Paź 2007 Posty: 263 Skąd: z krainy marzeń:))
Wysłany: Sro 18 Mar, 2009 10:35
agula72 napisał/a:
A od poniedziałku pakowanie wczoraj wywieźliśmy wszystkie spakowane pudełka , a ja częśc sprzętu agd małego i słoiki,
o masakra. nie lubię remontów a przeprowadzki jeszcze nie przerabialam. się nagimnastykujesz dziewczę drogie.
agula72 napisał/a:
wieczorem byłam u gina dostałam tabletki Yaz , pierwszy raz będę je brać ciekawa jestem jak będę się czuła
no bardzo ciekawe! a to są Yasmin konkretnie? ja się boję antyków
agula72 napisał/a:
MArtaus fajny ten wózeczek ale cena nawet jak za uzywany to wg mnie trochę wysoka
nie zwróciłam uwagi na cenę, zaraz zobaczę.
...... faktycznie sporo ale chyba za tego rodzaju wózek trzeba tyle zapłacić. to jest już zupełnie inna konstrukcja niż taki singiel. poza tym nawet za pojedynczy Quinny trzeba słono zapłacić.
Szkoda tylko, że już gwarancji nie będzie jak używany.
madzik11.80 napisał/a:
u nas wczoraj tez tak było, ale jak tylko na chwilę się wypogodziło, to Magda wyciągnęła Natalę na dwór. Nie były długo, dosłownie dwa razy po 20 minut, więc mam nadzieję, że jej ten wiatr nie zaszkodzi.
na pewno Jej nie zaszkodzi. Ja bym chciała dzisiaj wyjść z Olikiem bo lepiej się czuję i chyba padać nie będzie. Ale wieje tak, że drzewa się pochylają więc trochę mnie to odstrasza bo mam już zwykłą spacerówkę a ona ma płytszą budę.
No chyba, że mi mama wywlecze z piwnicy Hebarta (mama, bo ja do piwnicy nie chodzę )
madzik11.80 napisał/a:
kurcze, to moja do śniadania wypija gdzieś ze 30ml, i potem trochę ode mnie, ale to już tak ze 20ml wtedy.
Mój też tyle pije. Ogólnie mało ale co zrobię. Nic na siłę. Kupię mu kubek ze słomką to może będzie miał frajdę. Niekapków też nie chce. Dwa leżą w szafce nie używane.
madzik11.80 napisał/a:
o matko, rzeczywiście z niego niezły akrobata. Magda uczy Natalę schodzić ze wszystkiego tyłem. Więc jak tylko Natala zaczyna zmierzać do boku łóżka Magda zaraz mówi "Natala tyłem" i tak juz powoli załapuje,
On jest normalnie kombinator niesamowity. I też mu mówię żeby schodził nóżkami i obracam go i M robi to samo ale Olik jest tak uparty, że do niego nie dociera. Z czasem na pewno załapie. Muszę być cierpliwa.
madzik11.80 napisał/a:
tym to mnie po prostu rozwaliłaś Nata na szczęście budzi się z jakimiś odgłosami, więc zaraz wiem.
hehehe. ja to normalnie jak na szpilkach siedzę jak Olik śpi. zawsze w gotowości kiedyś dawał znaki a teraz to tylko leży i już sobie tam w główce wymyśla co tu wykombinować
madzik11.80 napisał/a:
ja mam trzy poziomy, obecnie jest na niskim, ale nie najniższym ale też mi jest już ciężko z tym wkładaniem Natalki.
U nas drugi poziom już przeszedł do lamusa bo Olik się wychylał stając na palcach. Względy bezpieczeństwa nakazały obniżyć na samo dno
madzik11.80 napisał/a:
Coraz częściej robię tak, że włączam komputer i wsuwam krzesełko pod biurko a sama na klęczki coś robię
jakbym siebie widziała robię tak samo. wtedy junior się nie burzy ..... tak bardzo
madzik11.80 napisał/a:
Mi już dzisiaj zatoki wreszcie się odtykają, więc zaczyna mi powoli spływać katar.
no w końcu teraz już będzie tylko lepiej.
ja też ciutkę lepiej się czuję. chociaż jakby spuchnięte to gardło mam. ciężko powiedzieć. a w nocy nos mi się przytykał. Olik się budził często więc ogólnie noc była taka sobie.
Dobra. Idę coś zrobić przy sobie bo w końcu się zapuszczę na maksa
buziaczki dla Was
[ Dodano: Sro 18 Mar, 2009 10:37 ]
marta_gg napisał/a:
Dobra na reszte odpisze po powrocie ze spacerku. Idziemy mimo ze jest tylko +2 ale sloneczko pieknie swieci
Do pozniej. Pa
kurcze a u mnie wichura aż śpiewa słoneczko gdzieś tam wygląda zza chmur. co tu robić nie wiem czy taki wiatr jest ok.
Tam mamy swoje miejsce i tam nas przyjęto z otwartymi ramionami jak wróciłyśmy po przeprowadzkach.
ale my też Was chciałyśmy u nas mieć
marta_gg napisał/a:
Wczoraj moja mama przyszla z obiadkeim dla mnie
no piękny gest Mogłaby tak częściej, to by Ci lżej było.
marta_gg napisał/a:
No a druga wczoraj scysja to wieczorem.
pewnie ciągle się nie przestawiła, że teraz to M&Msy rządzą Waszym światem i wszystko jest im podporządkowane. No ale cóż, w sumie najwyższa pora, żeby to zaakceptowała.
marta_gg napisał/a:
a dlaczego ja Madzi gg nie mam??????
a dlaczego ja Twojego??? Chwila i zaraz się znajdziemy
kassia27 napisał/a:
no bardzo ciekawe! a to są Yasmin konkretnie? ja się boję antyków
chodzi o Twoje seruszko Kasiu??? Nie brałaś nigdy wcześniej?
Ja na samym początku brałam Tri-Minulet. Byłam bardzo zadowolona z niego, ale gdzies po 4 latach w przerwie na krwawienie dostawałam wysypki i potwornego bólu głowy. Taka była reakcja na brak hormonów. Po 2-3 miesięcznej przerwie zaczęłam brać Stediril30, którego już nie ma. Potem też coś dostałam, ale nie pamiętam. No i teraz po porodzie Cerazette, ale wzięłam tylko dwa opakowania, bo w sumie bez sensu brać, skoro m. jest tylko co dwa tygodnie a wiadomo, że jakieś śladowe ilości do mleka przenikają. I na razie nie biorę ale jak skończę karmić to pewnie znów wrócę do jakiś, bo przy moim obfitych i bardzo bolesnych miesiączkach tabletki były dla mnie wielką ulgą.
kassia27 napisał/a:
Mój też tyle pije. Ogólnie mało ale co zrobię
no to mnie trochę uspokoiłaś Kasiu
kassia27 napisał/a:
Kupię mu kubek ze słomką to może będzie miał frajdę.
no to jest pomysł... Trzeba spróbować, to może będzie lepszy efekt.
kassia27 napisał/a:
Z czasem na pewno załapie. Muszę być cierpliwa.
albo spadnie raz drugi i trzeci i wtedy będzie kombinował co zrobić, żeby zejść a żeby nie bolało
kassia27 napisał/a:
madzik11.80 napisał/a:
Coraz częściej robię tak, że włączam komputer i wsuwam krzesełko pod biurko a sama na klęczki coś robię
jakbym siebie widziała robię tak samo. wtedy junior się nie burzy ..... tak bardzo
ha ha ha to my też niezłe kombinatorki jesteśmy
Słuchajcie szczepiłyście Wasze Maluchy na pneumokoki i meningokoki?? Co myślicie o tych szczepionkach??
Pomogła: 13 razy Wiek: 31 Dołączyła: 24 Paź 2007 Posty: 263 Skąd: z krainy marzeń:))
Wysłany: Sro 18 Mar, 2009 22:15
madzik11.80 napisał/a:
kassia27 napisał/a:
no bardzo ciekawe! a to są Yasmin konkretnie? ja się boję antyków
chodzi o Twoje seruszko Kasiu??? Nie brałaś nigdy wcześniej?
nie nie. chodzi o te skutki uboczne antyków, np. guzy i takie tam. no wiecie. nie chce nazywać rzeczy po imieniu bo tego nie lubię.
no i nie chcę brać. ale czy nadal antyki mogą mieć takie skutki to nie wiem.
madzik11.80 napisał/a:
no to jest pomysł... Trzeba spróbować, to może będzie lepszy efekt.
liczę na to
a ja się jakoś nijak czuję jednak. gardło mam spuchnięte. to wyglada ciągle tak jakby cos próbowało mnie dorwać i tak walczymy ze sobą ja się nie daje a TO nie odpuszcza.
zimno mi ciagle.
i nie byłam w końcu z juniorkiem na dworze bo zerwało się takie wiatrzycho, że jak widziałam ludzi zapierających się by iść naprzód to zdębiałam no i snieg. padał jasna sprawa dopiero koło 5tej się trochę uspokoiło ale ja już nie miałam siły niegdzie chodzić.
Pomogła: 86 razy Wiek: 38 Dołączyła: 11 Paź 2007 Posty: 1030 Skąd: Jelenia Gora
Wysłany: Sro 18 Mar, 2009 22:31
Kurde nie wiem co z tym moim durnym kompem jest ale znowu mi nie chce cytowac Waszych wypowiedzi. Jak niby mam Wam na nie odpisac w takim razie??
Napisze wiec tylko ze Emilkawczoraj sie odezwala na skypie. Mowila ze nie chce jej sie wchodzic na forum, ze u nich bez zmian i ze dzisiaj Tomek mial miec rozprawe w sadzie a potem rozmowe o prace. Przed chwila do niej pisalam to tylko Tomek mi napisal ze Emilka sie strula czyms i ledwo zyje. O swoich sprawach nic nie mowil a ja go nie wypytywalam.
My dzisiaj bylismy prawie 2 godzinki na dworze. Sloneczko ladnie swiecilo wiec troche ten wiatr byl lagodniejszy. Maluchy opatulilam kocykiem i sobie smacznie spaly wiec nie chcialam wracac. I tak zeszlo. U nas snieg zaczal padac z deszczem dopiero gdzies ok 18tej. Teraz bylam z psem to sladu nie ma na szczescie. Mam nadzieje ze jutro sloneczko tez bedzie choc na niebie gwiazd nie widzialam a to nic dobrego nie zapowiada. No i gory dzisiaj dobrze bylo widac a to tez na zmiane pogody wskazuje.
Uciekam spac. Jutro cos pomysle z tymi cytatami bo tyle spraw mnie omija ze szok
Zmieniłam troszkę zdjęcia naszych Maluszków. Jeśli któraś chciałaby wrzucić jakieś inne to proszę o maila: adzik(małpka)poczta.fm
Z resztą będę jeszcze pewnie coś tam zmieniać i dopisywać, bo wąteczek powstał szybciutko, bo już troszkę późno a jutro wczesna pobudka.
Więc do zobaczenia jutro na nowym wąteczku Dobrej nocki!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum