Pomogła: 43 razy Wiek: 27 Dołączyła: 08 Lis 2007 Posty: 361 Skąd: Burton upon Trent
Wysłany: Sob 06 Cze, 2009 10:25
monday24 napisał/a:
a jakieś podjazdy do taty zrób, albo kogoś bliskiego komu mamuśka się zwierza?
niestety, tata nie żyje już 10 lat, a mama ma swoją przyjaciółke (tą samą od ponad 50 lat) która za cholerę nic nie powie jeśli ją mama o to poprosi....
monday24 napisał/a:
do oglądania z daleka:)))))
tak samo powiedział mój mąż, on nie chce już więcej dzieci.... NIGDY
monday24 napisał/a:
Alex to je ze smakiem, a ja też, bo dietetyczne:)))
dzięki wielkie Karolcia, dziś wypróbuję, tylko do polskiego sklepu polece po płatki
monday24 napisał/a:
a z pieczarkami próbowałaś?
tak próbowałam, pieczarki wydłubywała wtedy
marynara napisał/a:
Ty lubisz jak ktos w Ciebie wpycha jedzenie?
we mnie niestety nie trzeba bo ja uuuwwwielbiam jeśc!
ale macie rację, dziś też nie pchałam jej śniadania, zjadła tyle ile chciała.
myszkotka napisał/a:
druga dzidzia to super pomysl
szkoda, ze M tego zdania nie podziela... będę musiała nad nim popracowac trochę
myszkotka napisał/a:
nie wydaje mi sie to latwa droga do dokumentow...
ja chyba zbyt staroświecka jestem, bo mi się to w głowie wszysko nie mieści
Chyba nie na żarty muszę odwiedzić gina i to dość szybko.
no wypadało by
Time napisał/a:
My odpoczywamy, pogoda nawet niezła, w każdym razie mały cały dzień może biegać na dworze i szaleć.
aaaaaaaaaaaaaaaaa super
oby tak dalej było
[ Dodano: Sob 06 Cze, 2009 10:48 ]
renata1 napisał/a:
wlasciwie na tyle dobrze jest, ze wiadomo ze to nie rak,
ehhhhh współczuje Ci tych przejść
dużo zdrówka dla mamy
mam nadzieje że to niebędzie nic bardzo powaznego
renata1 napisał/a:
ja od kilku dni walcze z moim niejadkiem.... Szal mnie opanowuje przy kazdym posilku... dzis na sniadanie zjadla 2 lyzeczki platkow z mlekiem i jeden kęs parówki! Po "sniadaniu" pół brzoskwini... Juz mi sil brakuje.
o kurcze niefajnie
ale to się teraz tak nasiliło
bo pomyślałam o zębach
chociaz Łuki tez miał jakiś etap nie na wszystko
łącznie z jedzeniem
co az na jego możliwości było bardzo dziwne
myszkotka napisał/a:
widze ze wam forum wczoraj dzialalo... a mi nie
admin jakies zmiany robi i sa kłopoty z wejściem
myszkotka napisał/a:
ja juz powoli sie oswajam z mysla ze nie bedzie spudniczek i kokardek
super zobaczysz ile radości daja smyki
i nie wazne że sukienek brak
Cytat:
chcecie zobaczyc jaka piekna bylam?
jak byłaś jak byłas
nadal jestes piekna
a sukienke fajna miałaś
pati_spam1 napisał/a:
młody albo ma uczulenie na truskawki albo go wirus dopadł w postaci rumienia wysypkowego czy jakoś tak
mam nadzieję że to nie wirus
a zmiany skórne szybko zniknął
kyniol_73 napisał/a:
Melduję ze Foszek z Gajeczką sa juz w domu. Dzisiaj je odebrałem o 13.00.
Cytat:
Foszek dostała fobii związanej z bakteriami. Wszedzie widzi takie włochate potworki wychylajace sie i czyhające na nią. Genearni czuje sie bruuuuuuudna. Mamy tylko 1 suszareczkę a ona chciałaby wszystko wyprać w ciagu 2 godzin. ale generalnie szczęsliwa własnie kuca obok mnie i mówi mi o jakiś pełzających glizdach . Ratunku baba mi zwariowała w szpitalu
Cytat:
wcale a na obiad zjadła dwa słoiki po 250ml a później leżała i bekała
pieknie nadrobiła
Cytat:
no i pewnie że tak. Natyrasz się jak głupia, a i tak komuś nie przypasuje żarło. A ile sztuk zamierzacie mieć?
mało sztuków będzie bo zapraszam tylko chrzesnych i dziadków
więc wyjdzie 10 osób bo mojego brata z rodzinką nie liczę
bo maja komunie w ten sam dzień
i robimy w jednym lokalu
niemam kasy by szalec a i tak dupy mi obgadają
to po co wole spokojnie ratę za mieszkanie zapłacić albo cos dzieciakowi kupić
bo tak to by wyszło cos 27 osób
monday24 napisał/a:
no to trzymam kciukasy, żeby młody się dostał i żeby ustawa się zmieniła. Bo póki co, to do przedszkola przyjmowane są dzieci, które do 1.09 ukończyły 3 lata.
no z tym wiekiem to dawno tak jest
ale wiem że jeśli maja miejsce
i dziecko ma 2,5 roku samo je i woła siku
to przyjmują
monday24 napisał/a:
Sobie wyobrażam jak leżała jak stary chłop z piwem z brzuchem do góry i beka
pati_spam1 napisał/a:
My na 99% nie będziemy mieć drugiego dziecka, bo przed nami tylko furtka in vitro na które nas nie stać :
życze drugiego cudu
zobacz Ela tylko invitro i upsss naturalisk
kciuki kciuki
tata nie żyje już 10 lat, a mama ma swoją przyjaciółke
bardzo mi przykro Renatko, nie wiedziałam
Al czemu tak zakładasz, że mamuśka coś ukrywa przed Tobą. Może sama się nakręcasz, a prawda jest taka jaka jest. Pomyśl, jakby chciała kręcić to powiedziałaby Ci, że ma super wyniki.
renata1 napisał/a:
on nie chce już więcej dzieci.... NIGDY
nooo, to aż takie stanowcze??? Może to też dlatego, że tak ciężko Wam było na początku z młodą. Może za parę lat mu się odwidzi, że zamarzy o nowej dzidzi.
renata1 napisał/a:
tylko do polskiego sklepu polece po płatki
mam nadzieję, że to wsunie. Bo płatki są zdrowe, pożywne i zapychają.
renata1 napisał/a:
ja chyba zbyt staroświecka jestem, bo mi się to w głowie wszysko nie mieści
zauważyłam Renatko, że mamy podobne poglądy w niektórych sprawach. Może nawet w bardzo wielu sprawach
wiec u nas roznica jest taka ze di saiada juz bez pampersa, ale za cholere nie chce powtorzyc tamtego wyczynu za to bylo tez jedno siku do kibelka, niestety tylko jedno
u Łukiego postepny jak chce siku ściaga spodnie i pokazuje na pieluszkę
mama biegiem po nocnik i siku laduje tam gdzie powinno
mam nadzieje że gładko pójdzie po powrocie z wakacji
iesze sie i dmuna jestem z łukiego że na nocniczek robi
a z drugiej strony serce ściska
że tak szybko czas leci i dziecie dorasta
jeszcze trochę załatwi sie na kibelku pupke sobie sam wytrze
i powie stara niepotrzebna już jesteś
a takie małe do całowania i pieszczenia juz nie będzie
ehhhhhh no ale co zrobić
myszkotka napisał/a:
Kasia pozdrow oba miasteczka ode mnie!!!
niema sprawy
myszkotka napisał/a:
no i ja mam podobny problem, chociaz sytuacja inna... moja siostra cioteczna , lat 13 chce przyjechac do mnie. no i... mnie stac na bilet dla niej zima/bo o polowe tanszy/ lale zima to jaj jej G a nie urlop zrobie bo bedzie dziecko i pogoda do bani... czyli powinny byc to te wakacje, ale przeciez lece do Pl, do tego to prawko... a i jeszcze jak bedzie na miejscu to ją utzymac /czyt. obkupic/ tez trzeba bedzie... sam lot to 1000zl w obie strony... no i dzis powiedzialam ze musza jej rodzice cos z kieszeni wyjac bo ja nie dam rady wszystkiego zasponsorowac, nie mialam innego wyjscia
no nieciekawa sytuacja
a zastanawiam się czemu Ty masz ja obkupic???
a powiedz jak tam sytuacja z sąsiadką??
myszkotka napisał/a:
a jak sie teraz czujesz?
trochę mnie rozklada jakies przeziebienie
no ale walczę
anielka napisał/a:
Nie chce mi sie pisac,bo mam jakąś nostalgię...tęskni mi się do mamuśki no!
[ Dodano: Sob 06 Cze, 2009 11:04 ]
renata1 napisał/a:
zkoda, ze M tego zdania nie podziela... będę musiała nad nim popracowac trochę
kciuki
[ Dodano: Sob 06 Cze, 2009 11:07 ]
myszkotka napisał/a:
zapomnialam powiedziec wam ze znalazlam zone dla tego kolesia!!!
ehhhhhhhhhhhhhhh
wiem że tak się teraz załatwia papiery
i sa ludzie co ida na takie układy
no i chyba lepiej otwarcie powiedziec o co chodzi niz mydlic oczy wielką miłością
ale ja w zyciu bym tak nie postapiła
nie zgodziłabym sie za kase małżeństwo
tu ja jestem staroświecka i uważam małżeństwo slub
za wydarzenie bardzo ważne które wymaga szacunku
[ Dodano: Sob 06 Cze, 2009 11:25 ] monday24, pw przeczytałam dzięki za info
no i posłałam nowy PW
a ile znasz facetow co by tylko owoce i warzywa wpieprzali za przeproszeniem??
mój się teraz na ogórki przerzyucił i truskawki w ilościach hurtowych a w pierwszym trymetsrze zarłam sliwki kilogramami i kompot z wiśni
myszkotka napisał/a:
ak czasami mi sie zateskni do miesa i je zjem to gowniaz potem mi taka zdage funduje ze juz lepiej mi ta tej jego owcowej diecie
Przynajmniej kilogramów zbyt duzo nie przybędzie
myszkotka napisał/a:
jakos na poczatku nie bardzo mi sie ten facecik usmiechal, no ale juz mi przeszlo. no, moze prawie przeszlo... ale jest lepiej niz bylo
no to najwazniejsze! A za rok czy 1,5 Dawidek będzie miał najl;epszego kumpla i przyjaciela w postaci w brata
myszkotka napisał/a:
te co u drzyzgi sie spowiadaja to mnie o przyprawiaja, w wiekszosci przypadkow to robienie sensacji, nie zaleznie od tematu
mnie też
myszkotka napisał/a:
jeszcze troche i zapomne jak to jest byc kobietką
Myszko, ale ty ciagle jestes kobietą! A w ciązy wyglądasz naprawde pieknie!
Cytat:
Ela jak ja mialam rozne laktatory to wszystkie byly G warte, ale jak mialam Tufi spectra 3 to okazal sie rewelacyjny, siagal mi ''do dna'' , ale tylko ten jeden jedyny model taki cudowny byl, a wyprubowalam z 6 roznych
ja leciałm na nuku elektrycznym, a tego tufiego nie próbowałam
myszkotka napisał/a:
prosze Jana zeby cos wymyslil a on ze swoje juz zrobil, znaczy fiutka
myszkotka napisał/a:
ja nie wiem czemu Aniu mi sie ubzduralo ze ty jednak przy yorkach pozostalas... cos z moja glowa jest nie tak
Myszko, z moja tez nie tak. Ale to chyba akurat ciąża Normalnie juz o dwóch wizytach lekarskich zapomniałam, z czego o audioloogu Eli przypomniałam sobie miesiąc po terminie.... O moim ginekologu 4 dni po terminie... O zła jestem na sama siebie bo na audiologa czeka się kuźwa ponad 6 miesięcy i na dodatek od 2 tygodni nie możemy się dodzwonić na jedyny numer, jaki mają
Cytat:
moje zdanie jest takie: nie walcz
jak nie ma ochoty jesc tych wymyślnych rzeczy które robisz to daj jej moze rosołku - to zdrowe i pozywne jedzonko
na pewno któregoś dnia sama się upomni o jedzonko
no bo.... Ty lubisz jak ktos w Ciebie wpycha jedzenie?
Marynbara, ja się z toba zgadzam, z jednym ale. Nie zawsze jest tak, że dziecko po odmowie kilku posiłków coś zje. Z moja teraz znowu walcze po całych miesiącach pieknego jedzenia, bo w ciagu dnia zjada np 2 łyżeczki kaszki, ze 3 truskawki, łyżeczkę sałatki, ćwierć małej grahamki.... i to wszystko. Do tego nic nie chce pić. Zrobiła się przezroczysta a pod oczkami ma podkówki I kombinuje z jej ulubionymi rzeczami, kombinuje z nowościami (bo aa nuż się coś przejadło), kombinuję ze zmianą miejsca posiłku (z kuchni na pokój) i wszystko na nic. I to nie jest kwestia jednego dnia, tylko już ponad tygodnia. Poza tym, że nie chce jeść i przez to wygląda jak wygląda nic się z nią nie dzieje, żebym mogła podejrzewac jakąkolwiek chorobę. Więc drugi dzień znowu wmuszam jedzenie czekając kiedy moje ukochanego dziecko mnie za to znienawidzi I jak kilka kolejnych dni nie przyniesie zmiany to zatacham ją do pediatry
mój się teraz na ogórki przerzyucił i truskawki w ilościach hurtowych a w pierwszym trymetsrze zarłam sliwki kilogramami i kompot z wiśni
ahhhh te smaki
ja pamiętam z rafałem wszystko co kwaśne
zero mięsa
a z Łukim napoleonki
Ela napisał/a:
myszkotka napisał/a:
jeszcze troche i zapomne jak to jest byc kobietką
Myszko, ale ty ciagle jestes kobietą! A w ciązy wyglądasz naprawde pieknie!
jak to mój m mówi kobitki w ciązy sa strasznie seksowne takie mniam
maja to cos w sobie
Ela napisał/a:
O moim ginekologu 4 dni po terminie... O zła jestem na sama siebie bo na audiologa czeka się kuźwa ponad 6 miesięcy i na dodatek od 2 tygodni nie możemy się dodzwonić na jedyny numer, jaki mają
uuuuuuuuuuuuuuu
mam nadzieję że syzbki termin trafisz teraz wakacje może mniej ludzi bedzie
Ela zas się buntuje z jedzonkiem hmmmm
niedobrze że mało pije
mam nadzieje że to chwilowe
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum