Dzięki Dziewczyny za wpisanie na listę myszkotka, Albert urodził się 04.11.2006
Ale się uśmiałam z tematu męskiego, muszę przyznać teksty nieziemskie, powaliły mnie na kolana. Pomysł z wklejeniem zdjęć, aby zobrazować problem bombowy
A my jutro, w zasadzie to dziś idziemy do alergologa, ciekawe co tym razem wymyśli, aż się boję. Ostatnio wróciłam zła jak nie wiem co, bo diagnoza alergia krzyżowa i odstawienie mnóstwo produktów. Po cichu Wam powiem że nie bardzo w to wierzę i na nowo wprowadziłam kilka zakazanych przez alergologa rzeczy i o dziwo nic go nie wysypało, czyli teoria lekarza chyba mało trafna.
coś mi ostatnio podpada ten lekarz i na razie póki nie znajdę lepszego muszę się trzymać tej bo inaczej zostanę bez mleka dla młodego. Pediatra żeby wypisać receptę na bebilon pepti musi mieć zaświadczenie od alergologa, że jest taka potrzeba
[ Dodano: Pią 15 Maj, 2009 00:35 ]
Dobra uciakam spać, bo już same oczy mi się zamykają
Pomogła: 43 razy Wiek: 27 Dołączyła: 08 Lis 2007 Posty: 361 Skąd: Burton upon Trent
Wysłany: Pią 15 Maj, 2009 00:36
Czesc dziewczyny! Wrocilam wczoraj. Melduje sie, ze zyje!
Niezle naskrobalyscie przez te trzy tygodnie...
My po urlopie szczesliwe i wypoczete. Wiki byla zachwycona, bo przez cale dnie siedziala na podworku i scigala koty i psy. Wieczorami byla taka zmeczona, ze zasypiala w minute. Jednak wiejski klimat jej sluzy Juz nie moge sie doczekac jak zamieszkamy tam na stale. Zreszta za 2 miesiace zaczynamy remont, na poczatek czeka nas zmiana dachu, juz mnie glowa boli jak pomysle ile to wszystko bedzie kosztowac...
To tak pokrótce, a teraz lece troche nadrobic!
Albo wrzuce jeszcze zdjatko
To my z pieskami od chrzestnej Wikulinki (ma ich 5)
idziemy do alergologa, ciekawe co tym razem wymyśli, aż się boję
ja to bym chciała być alergologiem. Nauczyłabym się objawow i kasę trzepała za konsultacje No bo alegrolog to taka wrożka, prawda? Bo skąd ma niby wiedzieć co uczula człowieka. Chyba, że jest inaczej.
pati_spam1 napisał/a:
Pediatra żeby wypisać receptę na bebilon pepti musi mieć zaświadczenie od alergologa, że jest taka potrzeba
Basia też musi mieć zaświadczenie od alergologa. A ja nie U nas tego nie wymagają. A skąd jesteś Pati?
renata1 napisał/a:
Wrocilam wczoraj. Melduje sie, ze zyje!
heloł Rentako!!! Jak fajnie, że już jesteś!!! Mam nadzieję, że nas znow nie znikniesz.
renata1 napisał/a:
My po urlopie szczesliwe i wypoczete. Wiki byla zachwycona
znaczy się urlop sie udał. No i o to chodzi. A pieski są extra, takie duuuuże.
A ja mam dziś u siebie pokaz Alveo. Posłucham co pan powie nowego, bo niby już wszystko wiem, bo się naczytałam. Ale i tak u niego nie zamowię, bo już zamowiłam te produkty na Allegro za 50zł taniej.
To i ja się melduję na Myszki wątku Renatko świetnie, że już jesteście wypoczęte i że z mamą jest lepiej! A psinki śliczne... ja mam słabość do dużych psów! I jak kiedyś domek sobie wybuduję to chciałabym mieć w nim goldena Pati u nas tak jak Karolcia napisała też pediatra chce zaświadczenie. Dostała jedno bezterminowe i zażyczyła sobie po 5 miesiącach kolejne. I mój alergolog się wpienił i powiedział, że do niego mam przychodzić po receptę. Trochę mi to nie na rękę bo to wielka przychodnia i dużo czekania, ale z drugiej strony nie widuję pediatry i nie ma tematu szczepień przynajmniej
A co do alergologa to ja też nie ufam mu i nie mogę powiedzieć, że jest dobry. Nawet rozsądnie chwilami mówi, ale w niektórych kwestiach nie zgadzam się z nim.
Powodzenia Pati na wizycie i napisz nam później jak poszło!
Karolciu czyli nie odwołałaś pokazu A musisz kogoś zaprosić czy to tylko pokaz dla Ciebie?
I co ja miałam jeszcze napisać Trzeba by iść na jakiś spacer..wczoraj o tej porze to już w lesie byliśmy.
KAsia,Foszek,Benetka,Beatka a Wy przyjdziecie się zameldować?
Cześć moje Słoneczka - wpadłam na chwilkę was ucałować
[ Dodano: Pią 15 Maj, 2009 11:27 ]
Tak długo do was nie zagladałam że nie wiem zupełnie co u was słychać. Troszkę z Basia gadałam przez telefon ale wiecie za duzo się nie da powiedzieć.
beata76, no witaski
mam nadzieje że wkońcu czesciej bedziesz
opowiadaj co u Was
myszkotka, pięknie wygladasz
a Di jaka uciechę ma z wielkiej kałuży
a okolice szokówka takie piekne
monday24 napisał/a:
Ale pamięta skubany i jak tam siedzi to mowi z krzywą minką "tu bam".
pati_spam1 napisał/a:
Wyobraźcie sobie że próbowała nam wmówić że dziecko z gwałtu to dar boży i nie ma mowy o aborcji i nie ważne co kobieta czuje i na pytanie co by zrobiła gdyby to dotyczyło jej nastoletniej córki, nie odpowiedziała na pytanie tylko przeszła do następnego punktu.
pati_spam1 napisał/a:
uwielbiam takie sytuacje jak również rzucanie w złości zabawkami, raz walnął samochodem w szybę sklepową, na szczęście mocna była, bo byśmy bulili i to nieźle
najgorsze jest rzucanie wszystkim co ma pod ręka
pati_spam1 napisał/a:
o mi się przypomniała Kirsten (nie wiem czy Ją kojarzycie) jak dźwigała Kubę (niosła go na barana) a brzuch przed nią - to było jakoś blisko porodu
pewnie że pamietam
to nieźle porzadziła
Time napisał/a:
o JA PRZE CIEBIE muszę kompa zmienić, bo ja wrzucisz fotki to potem pół godziny mi muli stronka!
anielka napisał/a:
Przed chwilą Matt przyrżnął w półkę od telewizora.Antek mu w tym pomógł
I wielka sina krecha na czole No ja nie wyrobię przy nich.
U nas ok. Ale było licho - chłopaki i ja byliśmy chorzy. Oskar zapalenie oskrzeli a ja i Wiki angina. Tylko mój mąż nie poległ. Wiktor miał jeszcze jakiegoś liszajca i bidak 10 dni brał antybiotyk.
[ Dodano: Pią 15 Maj, 2009 11:35 ]
kaska0404 napisał/a:
mam nadzieje że wkońcu czesciej bedziesz
Kasiu ja tak bym chciała ale uwierz że czasu strasznie mi brak. Zawsze o was myślę i pamiętam - naprawdę. Ale tyle na głowie - z resztą sama wiesz jak to z 2 dzieci a jeszcze ta praca i studia... Od poniedziałku miałam jakąś depresję chyba - ciągle ryczałam i sie nad sobą użalałam ale jakoś minęło i dziś jest ok. Ale już myślałam że w dekiel dostanę - w takim stresie żyłam i się z niczym nie wyrabiałam - wiesz tak naprawdę to w niczym nie jestem dobra bo nie daję rady. Ani dobra ze mnie żona bo męża "zaniedbuję" bo sił nie starcza,, czasami to zapomnę dać buziaka albo się przytulić na powitanie czy pożegnanie bo ciągle pędzę. Ani dobra ze mnie matka bo dzieci wychowują instytucje państwowe. Ani dobry ze mnie pracownik bo czasem nie mam juzsiły i nie wyrabiam. Ani dobra ze mnie kumpela bo nie mam czasu poplotkować. no ale co tam jakoś muszę w tym brnąć dalej i czekam z utęsknieniem na wakacje.
Melduneczek.
Lece sprzątac bo syfulec się w chacie narobił.
Wczoraj też miałam zly dzień Beatko.Też ryczałam,ale mam wrażenie,że nie miałam powodu czytajac co u Ciebie.Bo ja wcale nie pracuje,siedzę w domu moje dzieci są przy mnie a i tak wczoraj narzekałam na swój los.
Bo strasznie źle się czułam przez cały dzień,myślałam,że M jak wróci z pracy to mi pomoże bo przez cały dzień nie radziłam sobie z niczym.Nogi miałam jak z waty i bała m się na nich stac.Ale mój M przyszedł z pracy i walnął się na kanapie.
Zszokowana poszłam prasowac i ryczałam przy żelazku jak głupia
Dzis troszkę lepiej i wiem,że jak sama nie zrobię to będzie jeszcze gorzej.Ale focha mam na niego.
Beatko wierzę Ci,ze jest ciężko.W końcu nie jesteśmy robotami
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum