Kinia w środku to ropa jest i co jakiś czas trochę jej wypłynie i znów się zbiera i tak wkółko, tyle że ta cała otoczka już się utwardziła na tyle że pewnie samo nie zejdzie a pani dr z CZD telefonicznie powiedziała że nie zapisze nas na wizytę bo to nir ma sensu jak usuną ( co rzadko robią) to zaraz znów wylezie bo dziecko ma skłonność jedynie należy przykładać ciepłe okłady przez uwaga min 2 h dziennie ( jakoś nie wiem jak, ona 10 sek nie da potrzymać czegoś przy oku) najlepiej ciepłym jajkiem które Olka rozbija w przeciągu 5 sekund
Pomogła: 31 razy Dołączyła: 31 Paź 2007 Posty: 115 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 12 Lut, 2009 15:27
kasiol81 napisał/a:
i po Karmi niezwykle łatwa
tzn, ze jestes ekonomiczna-mnie dużo trzeba żebym mnie ruszyło...
[ Dodano: Czw 12 Lut, 2009 15:28 ]
a jakie plany na Walentynki ? my idziemy na kolacje do restauracji mlody zostaje z dziadkami a poniej wypozyczymy jakis film na wieczor.
Pomogła: 770 razy Wiek: 32 Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 1437 Skąd: Hawana - Kuba :D
Wysłany: Czw 12 Lut, 2009 15:29
kaplu napisał/a:
Kinia w środku to ropa jest
a jakbys ichtiolem smarowała? bo to rope wyciąga na wierzch nawet przez skóre grubą....
tylko nie maścia bo masc wetrze do oka a.... a mozna to zakleic jakims małym plasterkiem?czy nie ma miejsca?
[ Dodano: Czw 12 Lut, 2009 15:30 ]
swey napisał/a:
a jakie plany na Walentynki
mój mąż wybywa w polske po jakies czesci wróci w nocy
dziękuje że przywitanie
wprawdzie moje dziecie młodsze od waszych ale ściągła ( jak ładnie po polskiemu napisałam )mnie tu kinia
uczę się od was
zawsze to jesteście bogatsze w doświadczenia
np.nocnika
mój dziś zawołał sisi ( do tej pory nocnik służył mu do siadania i nic nie robienia ale tłumaczyłam do czego służy ) no i zawołał i przyniósł nocnik,więc go posadziłam nie oczekując zbyt wiele prócz gadania i co zrobił siku
sam był w szoku a ja w jeszcze większym
wiem że to przypadek ale od czegoś przecież trzeba zacząć nie
a do walentynek to ja pracuje od 9 do 13
M ma wolne .....i niemamy planów bo jak wiadomo tym które troszkę podczytują ploty .....my z wyspy i bez rodziny więc niema nam się kto zająć małym
więc spędzimy Walentynki w trójkącie
tzn, ze jestes ekonomiczna-mnie dużo trzeba żebym mnie ruszyło...
a mnie po ciąży jakoś szybko sieka wcześniej dużo mogłam
swey napisał/a:
a jakie plany na Walentynki ?
chyba żadnych, mnie jakoś nie kręci to święto nie do końca mi się przyjęło my jutro mamy kumulacje urodziny, imieniny i rocznica zaręczyn, a we środę rocznica ślubu
na razie mam tylko ciacho tzn składniki na ciacho prezentu tez niet ale mam jeszcze jutro czas do 15 i może jakieś niech poczuje że ma świeto
adamirus napisał/a:
wyspy i bez rodziny więc niema nam się kto zająć małym
eh, ja na miejscu mam wszystkich ale sam nikt nigdy nie proponuje a ja dzieciaka nikomu wpychała nie będę, a nawet teraz gdyby i może ktoś się zaoferował to nie wiem czy bym dała skoro nigdy nikt nim sam na sam 5 minut nie spędził, nigdy nie karmił ani nie pytał co i jak je, a raz jak zobaczyłam jak teściowa założyła mu rękawiczki to dziękuję bardzo;)
my tez zdani zawsze na siebie, i wszędzie zawsze z Wojtkiem,
Pomogła: 31 razy Dołączyła: 31 Paź 2007 Posty: 115 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 12 Lut, 2009 18:52
kasiol81 napisał/a:
chyba żadnych, mnie jakoś nie kręci to święto nie do końca mi się przyjęło
u nas to dlatego. ze m pracuje po 10-12 h i tak pomyslelismy zeby pielegnowac takie okazje bo nie mamy jak tego robic w inne dni a wszedzie serduszka, baloniki i inne duperele i zeby nie bylo przykro to tak wlasnie obchodzimy ten dzien
kasiol81 napisał/a:
eh, ja na miejscu mam wszystkich ale sam nikt nigdy nie proponuje a ja dzieciaka nikomu wpychała nie będę, a nawet teraz gdyby i może ktoś się zaoferował to nie wiem czy bym dała skoro nigdy nikt nim sam na sam 5 minut nie spędził, nigdy nie karmił ani nie pytał co i jak je, a raz jak zobaczyłam jak teściowa założyła mu rękawiczki to dziękuję bardzo;) my tez zdani zawsze na siebie, i wszędzie zawsze z Wojtkiem,
u nas tak bylo do niedawna a ostatnio widze ze moja mama z mezem bardzo sie lubia i chca zajmowac Jaskiem wiec ja korzystam ile moge bo to dla obu stron dobrze robi jak zabieram Jaska od nich to poniej musze zadzwonic i jasia dac bo chodzi po domu i wspomina dzidzia i baba wiec teskni. Poza tym szukam pracy (super czas-kryzys) moze cos sie trafi rozsadnego i chce malego powoli przyzwyczajac ze bedzie z kims innym niz ze mna..
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum