ta wysypka Go nie swędzi ani nic. Na trzydniówke to za mała temp chyba i tylko jeden dzień. I dzisiaj nadal ma ale ja mam wrażenie,ż ejakby bledsze te krostki. W każdym razie wracam do scisłej diety. Nawet Sinlac wprowadzam zamiast mleka
Madzialenna, jak mój Miłek trzydniówkę przechodził, to też miał tylko jeden dzien wysoką gorączkę, ale taką że prawie 40 stopni! No i na koniec wyskoczyły te czerwone plamki, na brzuszku, tułowiu i nóżkach, ale na główce nie miał... Kurcze, ciekawe co na to jutro wam lekarz powie...
No to sie zaczelo..... teraz to sie nabiegasz, za chwilke Wercia do Gabrysia dolaczy i zacznie sie jazda bez trzymanki
magdarum1 napisał/a:
a ja znów do szpitala dziś do młodego, mamusia nie przyjedzie na pewno, bo pytałam smsem rano. noż cholera mnie już trzaska... ja pomijam to, że Gabryś już nosi Paulinowe pampki, mimo tego, że nie ten rozmiar (3 używa), ale jego przytulać trzeba, głaskać, rozmawiać!!!!
córka ma odwyk od telewizora. z nianią nie ogląda wcale a jak ja przychodzę z pracy to by chciała teletubisie non stop. a w końcu ileż można??? a Wasze dzieciaczki dużo oglądają?
magdarum1 napisał/a:
a ja znów do szpitala dziś do młodego, mamusia nie przyjedzie na pewno, bo pytałam smsem rano. noż cholera mnie już trzaska... ja pomijam to, że Gabryś już nosi Paulinowe pampki, mimo tego, że nie ten rozmiar (3 używa), ale jego przytulać trzeba, głaskać, rozmawiać!!!!
jakoś mi to umknęło na poprzedniej stronie, głupia baba po prostu i biedne dziecko
magdarum1 napisał/a:
córka ma odwyk od telewizora. z nianią nie ogląda wcale a jak ja przychodzę z pracy to by chciała teletubisie non stop. a w końcu ileż można??? a Wasze dzieciaczki dużo oglądają?
różnie do południa jak Kuby nie ma to nie ogląda, gorzej jak Kuba jest, dla niego bajki to mogły by non stop lecieć a Juli narazie wystarcza muzyka z płyt czy z radia
różnie do południa jak Kuby nie ma to nie ogląda, gorzej jak Kuba jest, dla niego bajki to mogły by non stop lecieć a Juli narazie wystarcza muzyka z płyt czy z radia
to całkiem w normie. córka moja z rozpaczy poszła wcześnie spać. ja też uciekam poczytać, spokojnej nocy!!
coż, mój ogląda, bo inaczej nic bym zrobić nie mogła... taki teleman sie z niego zrobił, że jak dorwie piloty, to kieruje w stronę TV i próbuje włączyć chyba po tatusiu to ma, bo mój M jak z pracy wróci to tez od razu TV włącza
[ Dodano: Pon 02 Lis, 2009 20:16 ]
Dzięki kobitki za komplementy pod adresem Miłka
Mały już śpi, ostatnio szybko pada, nie wiem, może jeszcze dokońca się na ten nowy czas nie przestawił... po kapieli jak mu kaszę daję, to nawet 3 minut nie ma jak już śpi, no i oczywiście prawie nic nie wypija dlatego muszę go później dokarmiać
byłam dzisiaj w Tesco i widziałam masę zabawek (już chyba tak na święta) w fajnych cenach i wiem już co Juli na gwiazdkę kupię, taką zabawkową kuchnię, coś podobnego (nie wiem czy w tej tescowej są garnki) http://www.allegro.pl/ite...i_naczynia.html za 39,99, było też sporo samochodów, klocków
[ Dodano: Pon 02 Lis, 2009 20:19 ]
Alma77 napisał/a:
Mały już śpi, ostatnio szybko pada, nie wiem, może jeszcze dokońca się na ten nowy czas nie przestawił... po kapieli jak mu kaszę daję, to nawet 3 minut nie ma jak już śpi, no i oczywiście prawie nic nie wypija dlatego muszę go później dokarmiać
to dobrze przynajmniej masz więcej czasu dla siebie
Pomogła: 181 razy Wiek: 25 Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2531
Wysłany: Pon 02 Lis, 2009 20:44
Alma przepraszam że taka ciekawska jestem ale chciałabym zapytać bo pisałaś że Miłoszek był wcześniej w rodzinie zastępczej...a co z tego biologicznymi rodzicami ? i jak to sie stało że właśnie Miłoszek zagościł u Was na stałe? znaczy że akurat on a nie ktoś inny ?
magdarum1 napisał/a:
a Wasze dzieciaczki dużo oglądają?
moja malutko, ogólnie u nas prawie cały czas telewizor jest włączony w ciągu dnia wiec jak chce to zerka (przeważnie jak jest reklama z dziećmi bądź jak muzyka jest) ale to tylko na chwilę, bajki ja nie interesują.
lwica1978 napisał/a:
wiem już co Juli na gwiazdkę kupię, taką zabawkową kuchnię
oo super
PS. Lwica mail poszedł możesz dodać fotki na 1 stronkę.
lwica1978, fajna ta kuchenka a dla chłopaków coś fajnego widziałaś? Też już myślę nad prezentem gwiazdkowym dla Młodego
madziunia:) napisał/a:
Alma przepraszam że taka ciekawska jestem
nic nie szkodzi, ja nie mam problemu z opowiadaniem o naszej adopcji, bo to była najlepsza decyzja w naszym życiu no i zaowocowała takim cudem jakim jest nasz Misiek
Jego matka biologiczna została pozbawiona praw rodzicielskich, gdyż nie potrafiła się dzieckiem zająć, policja złapała ją pijaną z 6 msc Miłoszkiem Podobno Mały był niedożywiony i zaniedbany jak trafił do rodziny zastępczej mój biedny syneczek... Tam przebywał 4 msc, aż do czasu rozprawy sądowej o odebranie jego matce biologicznej praw rodzicielskich. Wyobraźcie sobie, że ona go tam ani razu nie odwiedziła No ale jej pech, stal się naszym szczęściem i mimo wszystko jestem jej wdzięczna, że urodziła to dziecko, nie zostawiła gdzieś na śmietniku na śmierć... Po prostu kobieta nie dała sobie rady, coś jej w zyciu nie wyszło... A my teraz możemy się cieszyć cudownym rodzicielstwem Ale zanim to nastąpiło, musieliśmy przejść masę szkoleń w ośrodku adopcyjnym, badania psychologiczne i dostać kwalifikację na rodziców adopcyjnych. To ośrodek adopcyjny wybrał nam dziecko i złożył propozycję adopcji, a my się zgodziliśmy właśnie na Miłoszka. Ośrodki na podstawie przeprowadzonych badan i wywiadów, dobierają dzieci do przyszłych rodziców adopcyjnych.
Wiem, że niektórzy jeszcze czasami myślą, iż to jest tak, że jedzie sie do domu dziecka i wybiera sobie tam któreś dziecko jak w super markecie , ale to nie prawda, teraz wszystko jest zorganizowane i mniej przypadkowe.
PS. Lwica mail poszedł możesz dodać fotki na 1 stronkę.
dzięki Madziunia już wstawiłam zdjęcia
Alma77 napisał/a:
dla chłopaków coś fajnego widziałaś? Też już myślę nad prezentem gwiazdkowym dla Młodego
było dużo fajnych samochodów z klockami, klocki w pudełkach, dla Kuby podobał mi się zdalnie sterowany robot
Alma77 napisał/a:
No ale jej pech, stal się naszym szczęściem i mimo wszystko jestem jej wdzięczna, że urodziła to dziecko, nie zostawiła gdzieś na śmietniku na śmierć...
macie ślicznego i Waszego synka
Alma77 napisał/a:
To ośrodek adopcyjny wybrał nam dziecko i złożył propozycję adopcji, a my się zgodziliśmy właśnie na Miłoszka. Ośrodki na podstawie przeprowadzonych badan i wywiadów, dobierają dzieci do przyszłych rodziców adopcyjnych.
nie wiedziałam ale myślę, że tak jest lepiej i dla dziecka i dla rodziców
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum