lwica1978, no zalezy. jak się czyms zainteresuje to siedzi, ale często też stoi
u nas też, jak Jula rysuje to rysuje, jak się znudzi to kombinuje na tym krześle
Madzialenna napisał/a:
magdarum1, myszka 81, u nas mówienie na temat bicia nic nie daje. Wprawdzie nie bije po buzi, ale po nogach np. I ja ostro zawsze reaguje.....a On zaraz palcem grozi i mówi "nununnu"...czyli wie,ze nie wolno
a jak rzuca zabawką to nie ma co zaraz szaleć, ja z Juli to się śmieje jak on się wkurza, bo ona to naprawdę śmiesznie robi tak delikatnie i po mału
no właśnie mnie Paulina też bawi tym swoim nerwem, bo wyrzuci, pomacha ręklami i opieprzy zabawkę po swojemu czasem aż się muszę odwracać, żeby nie widziała, że się z tego śmieję...
lwica1978 napisał/a:
Kurcze, trzeci dzień mam migrenę, chyba mnie jakieś choróbsko bierze bo tak długo migreny jeszcze nie miałam
o kurcze, rzeczywiście długo coś... może do lekarza powinnaś się przejść?
no właśnie mnie Paulina też bawi tym swoim nerwem, bo wyrzuci, pomacha ręklami i opieprzy zabawkę po swojemu czasem aż się muszę odwracać, żeby nie widziała, że się z tego śmieję...
ja też uciekam z pokoju żeby nie widziała, że się śmieje
magdarum1 napisał/a:
o kurcze, rzeczywiście długo coś... może do lekarza powinnaś się przejść?
pewnie przejdzie, wiecej snu mi potrzeba a niestety zawsze jak mam @ to mam też migrenę
Madzialenna napisał/a:
az za nie wiem co mi za ziólko rosnie. I to od urodzenia taki agent
najbardziej sie boje,że przemądrzały będzie, bo narazie wśród samych dorosłych chowany. Koniecznie musze sie o to rodzenstwo starac, bo potwór urosnie
a z Babcia jak sie kłóci????? co babcia powie to On NIE!!!!!!i ucieka
najbardziej sie boje,że przemądrzały będzie, bo narazie wśród samych dorosłych chowany. Koniecznie musze sie o to rodzenstwo starac, bo potwór urosnie
a z Babcia jak sie kłóci????? co babcia powie to On NIE!!!!!!i ucieka
o to się nie martw mój Kuba też tylko z dorosłymi (teraz dopiero jest Jula) a specjalnie przemadrzały nie jest, on tylko dużo gada
Wogóle ostanio coraz fajniej się z Julą bawią, ona za nim lata jak wariatka i wszystko powtarza, co Kuba zrobi to ona też.
Wczoraj przed samym spaniem tak wariowali na naszym łóżku, że myślałam, że pospadają
a On zaraz palcem grozi i mówi "nununnu"...czyli wie,ze nie wolno
całkiem jak u nas z piciem. młoda uwielnia wylewać herbatkę z butelki, jak chcę jej zabrać to grzecznie kiwa głową, że już nie będzie wylewać a zaraz potem macha palcem patrząc na mnie a drugą ręką wylewa herbatkę z butelki, cwaniaczek mały, i głową kręci, że nie nie nie
całkiem jak u nas z piciem. młoda uwielnia wylewać herbatkę z butelki, jak chcę jej zabrać to grzecznie kiwa głową, że już nie będzie wylewać a zaraz potem macha palcem patrząc na mnie a drugą ręką wylewa herbatkę z butelki, cwaniaczek mały, i głową kręci, że nie nie nie
dlatego Jula ma niekapka bo inaczej wszystko pływało w herbacie
całkiem jak u nas z piciem. młoda uwielnia wylewać herbatkę z butelki, jak chcę jej zabrać to grzecznie kiwa głową, że już nie będzie wylewać a zaraz potem macha palcem patrząc na mnie a drugą ręką wylewa herbatkę z butelki, cwaniaczek mały, i głową kręci, że nie nie nie
no i patrzy jak kapie tak tak mamy to samo a z niekapka nie ale patrzy jak by tu go otworzyć ,ale z niekapka chłapie mocno aż po brodzie leci bo nie nadąży przełykać więc lipa.
Pomogła: 181 razy Wiek: 25 Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2522
Wysłany: Pią 13 Lis, 2009 20:54
Kasienka 29 napisał/a:
Takie zachowanie nie wynika z wychowania bo nasz dom jest otwarty i często do nas ktoś przychodzi i my chodzimy do znajomych.
no ja rozumię, ale wydaje mi sie że niektórzy przesadzają w "dbaniu" o dziecko jak o jajko.
Przykład:
taka moja znajoma ma córeczkę 2 i pół letnia, która co tydzień jest chora dosłownie. Tydzień chora, tydzień spokój następny tydzień znów chora i tak w kółko, bez przerwy katar, kaszel, to znów biegunka gorączka. Takie chorowite jest to dziecko bo mamusia dmucha i chucha na nią. Jak była mniejsza to co chwile jej rączki myła, nic z ziemi o buzi nie pozwoliła wziąść, jak w mieszkaniu nawet coś do jedzenia spadło dziecku na ziemie to nie pozwoliła dalej jeść tylko zabrała wyrzuciła i dała nowe, jak brzydka pogoda to nie wychodziła z nia na dwór żeby dziecko chore nie było itp...i teraz są tego skutki. Malutka na prawdę co chwilę jest chora...moze taka jej natura troszkę ale wydaje mi się że mama nie pozwoliła sie dziecku uodpornić choć troszkę
Kasienka 29 napisał/a:
ja też się czasami łapię na tym że oceniam inną mamę
ja też tak mam, nawet dość często ale niektóre przypadki na prawdę nie da sie nie skomentować bo przechodzą ludzkie pojecia
Ines_ka napisał/a:
po prostu ja wiem, że dzieci rozumieją wiele więcej niz potrafią powiedzieć. To, że nie potrafią powiedzieć, nie znaczy ze są głupie ...
dokładnie tak jest. To cwane bestie są
Madzialenna napisał/a:
i "wyzywa" ptaki
Alka też, robi sio ptaszki, machnie ręką i mówi śśśśśiiii
Madzialenna napisał/a:
Ale ja mam kurcze za małe mieszkanie
oo to to to, mam to samo
Madzialenna napisał/a:
Dzisiaj doszedł stoliczek z krzesełkiem i niestety już się ruszyc cięzko
jak Julian dorosło wygląda śliczniutko
myszka 81 napisał/a:
ja duło mówię i tłumaczę ale czasem mam wrażenie że nie dociera ,ale może z biegiem czasu dotrze
u nas najbardziej NIE dociera słowo nie wolno, tego to Alka chyba nigdy nie zrozumie
reszta nawet łapie co jej mówię.
lwica1978 napisał/a:
Madziunia Ty się za nowy wątek bierz bo już 28 stron mamy
wiem wiem, juz mam zrobiony, teraz tylko muszę go "wkleić" zaraz to zrobie, najpierw nadrobię to tu
magdarum1 napisał/a:
czasem aż się muszę odwracać, żeby nie widziała, że się z tego śmieję...
ja też tak robie, bo nie umie się powstrzymać od śmiechu a nie chcę żeby ona pomyślała że sie z niej naśmiewam
Alka też kiwa głową i mówi nie nie nie, ale swoje robi
Dziewczyny, a ja ustalam takie zadanie dla WSZYSTKICH.
Na nowym wąteczku który zaraz będzie, każda melduje sie ze zdjeciem swojej pociechy, nowym jakimś znaczy teraźniejszym bez gadania:P tak sobie zobaczymy każda nawzajem
moze taka jej natura troszkę ale wydaje mi się że mama nie pozwoliła sie dziecku uodpornić choć troszkę
dokładnie tak czy dziecku się coś stanie jak piasku posmakuje jak łapki zanuży w psiej misce ,chyba nie i trochę niektórzy przesadzają .
Cytat:
Dziewczyny, a ja ustalam takie zadanie dla WSZYSTKICH.
Na nowym wąteczku który zaraz będzie, każda melduje sie ze zdjeciem swojej pociechy, nowym jakimś znaczy teraźniejszym bez gadania:P tak sobie zobaczymy każda nawzajem
_________________
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum