Nasze pociechy mają już ponad roczek.
W tym roku oczekujemy również powiększenia naszego grona
o kolejne pociechy
Aga1977 – mama Piotrusia
ur. 15.02.2007 o godz. 10:25, waga: 2750g, długość: 51cm, CC;
ZĄBKI: szt. 2;
oraz Dawidka
ur. 01.10.2003 o godz. 19:47, waga: 2520g, długość: 52cm, CC;
Do_ro – mama Sylwii
ur. 19.02. 2007 o godz. 8:30, waga: 2970g, długość: 50cm, PN;
ZĄBKI: szt. 2; pierwszy-19.10.2007; drugi-27.10.2007
Niunia – mama Niny
ur. 23.02.2007, waga: 3270g, długość 56cm, PN;
ZĄBKI: szt. 16; trzeci-24.12.2007
oraz Gracjana
ur. 30.06.2004 o godz. 18:15, waga: 3300g, długość: 56cm
Agakami – mama Mateuszka
ur. 02.03.2007 o godz 00:20, waga: 3570g, długość: 56cm, PN;
ZĄBKI: szt. 4; 11.09.2007 dwie dolne jedynki, 15.10.2007- prawa górna jedynka, 20.10.2007 - lewa górna jedynka
Madziara – mama Lilianki
ur. 05.03.2007 o godz 16:00, waga: 3740g, długość: 53cm, PN;
ZĄBKI: szt. 12; 10.11.2007r - prawa dolna jedynka
Asiek0523 – mama Mai
ur. 05.03.2007 o godz. 20:30, waga: 3700g, długość: 57cm, PN;
ZĄBKI: szt. 16; 22.11.2007 - prawa górna dwójka, 23.11.2007 - lewa dolna jedynka, 13.12.2007 - prawa dolna jedynka, 24.01.2008 - lewa górna dwójka, 10.02.2008 - prawa górna jedynka, 29.02.2008 - lewa górna jedynka, 1.04.2008 - lewa górna czwórka, 5.04.2008 prawa dolna dwójka, 31.05.2008 prawa górna czwórka, 03.06.2008 prawa dolna czwórka, 08.06.2008 - lewa dolna dwójka, 12.06.2008 - lewa dolna czwórka; 04.09.2008 - górna trójka, ??? - górna trójka, ??? - lewa dolna trójka, ??? - prawa dolna trójka
Agneste – mama Karolka
ur. 8.03.2007 o godz 20:35, waga: 2955g, długość: 50cm, PN;
ZĄBKI: szt. 2; 05.10.2007 prawa dolna jedynka. 29.10.2007 lewa dolna jedynka
Jovana – mama Oli
ur. 15.03.2007 o godz. 13:45, waga: 4000g, długość: 56cm, PN;
ZĄBKI: szt. 6; 01.10.2007 - dwie dolne jedynki, 15.02.2008 - górna dwójka, 17.03.2008 - lewa jedynka i prawa dwójka
Madlen84 – mama Oliwki
ur. 16.03.2007 o godz. 17:20, waga: 2220g, długość: 51cm, CC;
ZĄBKI: szt. 7; 18.08.2007r - lewa dolna jedynka, 20.08.2007 - prawa dolna jedynka; 30.10 i 8.11 - dwie górne jedyneczki; 19.11.2007 - 2 górne dwójki; 6.2.2008 - prawa dolna dwójka
a w okolicach 25 września na świecie pojawi się mały cudek ;)
Anula283 – mama Karolinki
ur. 21.03.2007, o godz. 18:00, waga: 3700g, długość: 53cm, CC;
ZĄBKI: szt. 16; 26.11.2007 - lewa dolna jedynka; 8.12.2007 - prawa dolna jedynka; 1-2.2008 - dolna prawa dwójka i górne jedynki i dwójki, 25.02.2008 - lewa dolna dwójeczka, 18.06.2008 - prawa dolna czwórka; ??? - prawa górna trójka, ??? - lewa górna trójka, ??? - lewa dolna trójka, ??? - prawa dolna trójka
Freya4 – mama Oli
ur. 23.03.2007 o godz. 23:25, waga: 3240g, długość: 55cm, PN;
ZĄBKI: szt. 3; 15.11.2007 - lewa dolna jedynka; 16.11- prawa dolna jedynka; 7.02 -prawa gorna jedynka
ReniaZ – mama Patrycji
ur. 28.03.2007 o godz 3:45, waga: 3090g, długość: 54cm, PN;
ZĄBKI: szt. 13; 07.09.2007r - prawa dolna jedynka, 01.10.2007 - lewa dolna jedynka; 21.11.2007 prawa górna jedynka, 29.11.2007 - lewa górna jedynka; 1.11.2007 - dwie górne dwójki; 03.03.2008R - lewa dolna dwójeczka; 8.03.2008 - prawa dolna dwójeczka
Kosmea – mama Szymka
ur. 30.03.2007 o godz 11:30, waga: 3870g, długość: 56cm, CC;
ZĄBKI: szt. 8; 28.09.2007 - lewa dolna jedynka; 10.10.2007 - prawa dolna jedynka; 25.12.2007 - górna prawa dwójka; 5.01.2008 - górna lewa jedynka; 9.01.2008 - górna prawa jedynka; 19.01.2008 - górna lewa dwójka; 5.02.2008 - dolna lewa dwójka; 27.02.2008 - dolna prawa dwójka
Mrej5 – mama Agatki
ur. 31.03.2007, waga: 4130g, długość: 56cm, PN;
ZĄBKI: szt. 16; 08.08.2007r - lewa dolna jedynka; 28.08.2007r - prawa dolna jedynka, 8.11.2007 dwie górne dwójki, 13.12.2007 lewa górna jedynka, 15.01.2008 - prawa górna jedynka, 19.01.2008 - lewa dolna dwójka, 29.01.2008 - prawa dolna dwójka; 06.06.2008 - lewa dolna czwórka; 09.06.2008 - lewa górna czwórka, 18.06.2008 - prawa górna czwórka
Magdaad – mama Wiki
ur. 12.04.2007 o godz 9:20, waga: 3200g, długość: 57cm, PN;
ZĄBKI: szt.9; 19.10.2007- lewa dolna jedynka, 20.10.2007 - prawa dolna jedynka, 25.12.2007 - lewa górna dwójeczka, 7.01.2008 - górne jedynki, 16.01.2008 - prawa górna dwójka ; 12.03.2008 - lewa dolna dwójka, 15.03.2008 - prawa dolna dwójka; 27.07.2008 - lewa górna trójka
Koki85 – mama Lenki
mama Lenki, ur. 13.04.2007 waga 3400g, długość :56 cm
ZĄBKI 6 szt
Sylwia -83 – mama Wojtusia
ur. 24.04.2007, o godz 6:15, waga: 3450g, długość: 59cm, PN;
ZĄBKI: szt. 9; 11.09.2007r - lewa dolna jedynka; 15.09.2007 - prawa dolna jedynka; 20.11.2007 - prawa górna jedynka; 28.11.2007 - lewa górna jedynka, 29.01.2008 - dwie górne dwójki, 22.03.2008 - lewa dolna dwójka, 18.06.2008 - prawa dolna dwójka, 07.07.2008 - prawa górna czwórka
Lidszu – mama Olgi
ur. 02.05.2007 o godz 23:50, waga: 4000g, długość: 56cm, PN;
ZĄBKI: szt. 10; 20.02.2008 - prawa dolna jedynka; 6.03.2008 - dolna lewa jedynka
oraz Ingi
Diana – mama Kubusia
ur. 07.05.2007 o godz 21:05, waga: 3850g, długość: 54cm. CC;
ZĄBKI: szt. 14; 13.01.2008 - dolna prawa jedynka + górna lewa dwójka, 15.01.2008 - prawa górna dwójka, 10.02.2008 - prawa górna jedynka, 12.02.2008 - lewa górna jedynka, 13.02.2008 -dolna lewa jedynka, 26.03.2008 - prawa dolna dwójka, 3.04.2008 - lewa dolna dwójka; 16.07.2008 - lewa górna czwórka; 03.08.2008 - lewa dolna czwórka; 13.08.2008 - prawa górna czwórka; 03.09.2008 - prawa dolna czwórka: 25.09.2008 - lewa dolna trójka, 27.09.2008 - prawa dolna trójka
Anchela77 – mama Arusia
ur. 16.05.2007 o godz. 14:45, waga: 3150g, długość: 53cm, PN;
ZĄBKI: szt. 12; 10.10.2007 - lewa dolna jedynka, 14.10.2007 - prawa dolna jedynka, 12.01.2008 - prawa górna dwójka, 16.01.2008 - lewa górna dwójka, 28.01.2008 - lewa górna jedynka; 6.02.2008 - prawa górna jedynka; 2.05.2008 - prawa i lewa dolna dwójka, 14.06.2008 - prawa górna czwórka; dolna prawa czwórka; górna lewa czwórka; 03.09.2008 - dolna lewa czwórka
no zębów to już jest znacznie więcej ale nie odnotowałam dat hehe
może już te ząbki zostawić w spokoju
no chyba, ze za 6- 7 lat będziemy wykreślały z listy pokolei
Witam więc jako pierwsza . Pozwoliłam sobie skopiwoać z poprzedniego watku dane i założyć nowy wątek.
Mam nadzieje, że nie macie mi tego za złe
Ostatnio nie odzywałam się tylko podczytywałam,kurcze nie mam normalnie czasu na nic. ciągle młyn ale coż takie jest życie.
U nas bez zmian, Nina dlaej się przebudza w nocy, chociaz już co raz radziej, np raz lub dwa razy, i w koncu przebiły się jej porządnie górne trójki, wiec już mamy 16 ząbków.
Poza tym ciągle wisi mi przy nodze, mama jest dosłownie dl aniej całym światem ale ja ją tak strasznie kocham, to mój taki mały pieszczoszek
W pracy urwanie głowy i tak mi sztbko tydzień zleciał że nawet nie wiem kiedy.
Widzę laski że u was w malżeństwie dochodzi do kryzysów, ale to chyba jesttak w każdym związku, zresztą każda z was coś przeszła, ale tak chyba musi byc, bo jakie by to było zycie non stop wszytsko idealnie, znudziło by się.
U nas jest nie njagorzej, w sumie to nawet dobrze, ale jak każda z was też wolałabym żeby było lepiej, jak pisalam prace mgr to mieliśmy mały kryzys i nie odzywliśy sie do sibie 2 tyg. i jakoś jeszce ciężej było mi się na tym wzystkim skupić,ale jakoś doszliśmy do porozumienia i jest teraz ok
Podziwiam Anchelę, bo ja nie wiem czy bym w takim związku wytrwala, kurcze Anchela soryy że pytamale: nie podejrzewałabys męz o zdradę jak wy już 1,5 roku nie . Jakoś nie chce mi sie wierzyc że facet tyle potrafi wytrzymać. Ja to napewno mialabym jakies podejrzenia tym bardziej że pisałaś, że wyjzdza w delegacje.
Nie jest to moja sprawa,tylko wasze zycie i jezeli jestes szczesliwa no to ok
Mam nadzieję, Anchela ze cię niczym nie uraziłam, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać od napisania tego.
pozdrawiam wszystkie babeczki
aaaaaaa co sie dzieje z Madziarą, ktoś wie?
witam i ja na nowym wątku
U nas w domu szpital - mąż leży przeziębiony z gorączką i bierze antybiotyk a Kuba jest przeziębiony i ma chore gardło - bierze leki ale na szczęście bez antybiotyku i na szczęście ładnie i śpi choć zatkany nosek mu przeszkadza.
U nas też wczoraj Kuba sam wydmuchał nos, ale to chyba przez przypadek choć wolałabym aby robił to świadomie.
ReniaZ - pytałam się ortopedy o takie właśnie siadanie jak piszesz, bo wczoraj byłam na kontroli i też powiedział, ze jak dziecko siedzi parę minut dziennie to nie jest powód do zmartwienia, ale lepiej uczyć je siadać z nóżkami do przodu lub po turecku, co ja robię i są efekty
Podziwiam Anchelę, bo ja nie wiem czy bym w takim związku wytrwala, kurcze
To nie mnie trzeba podziwiać tylko mojego męża, że tyle wytrzymuje. Choć z drugiej strony przykro mi, że wie o moim problemie i nie stara się mi pomóc ani ze mną o tym porozmawiać, wesprzeć - a potrzebna mi pomoc, bo tak bardzo boję się wizyty u gina i bólu. Jeśli chodzi o brak seksu to nigdy zbytnio nie tęskniłam za tym - jestem strasznie oziębła. Uwierzysz, że dopiero po ślubie straciłam dziewictwo? Wcześniej miałam innego narzeczonego 5,5 roku i nigdy z nim nie uprawiałam seksu (no i się zmył ) Dla mnie seksu mogłoby nie być, tylko wtedy gdy trzeba zajść w ciążę mogłabym po niego sięgnąć. Czy podejrzewam swojego M. o zdradę? Nie. On tak samo jak i ja jest z bardzo katolickiej rodziny. Tzn. nie dam sobie uciąć ręki, że tego nie zrobi - ale na razie nie widzę powodu do zmartwień. W sumie od porodu, tj 1,5 roku były ze 4 zbliżenia, ale kończyło się na dużym bólu u mnie i rozerwaniu i krwawieniu. A jeszcze zapomniałam wspomnieć, że całą ciąże też nie współżyliśmy.
No to ci nakreśliłam mniejwięcej sytuację
niunia napisał/a:
Mam nadzieję, Anchela ze cię niczym nie uraziłam, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać od napisania tego
Nie, ja wiem o swoim problemie i czekam sama nie wiem na co. Myśle, że powinnam się udac do jakiegoś seksuologa w tej sprawie, ale ciężko mi się zebrać.
diana napisał/a:
U nas w domu
szpital - mąż leży przeziębiony z gorączką i bierze antybiotyk a Kuba jest przeziębiony i ma chore gardło
Hej babeczki, gdzie się podziewacie nowt wątek założony a tu cisza. Mrejka jak tam wczorajszy wieczór,udał się?
Asiek a co z Mają?
diana napisał/a:
U nas w domu szpital
no to nieźle, kurujcie się
diana napisał/a:
U nas też wczoraj Kuba sam wydmuchał nos
Nina juz od dawna smarka ładnie nosek, chyba nauczyła się od Grcajana bo on często miał katar, to ona brała chusteczkę i smarkała na sucho, hehe a potem rzeczywiście jak miała katar to już ładnie smarkała.
Anchela77 napisał/a:
Nie. On tak samo jak i ja jest z bardzo katolickiej rodziny. Tzn. nie dam sobie uciąć ręki, że tego nie zrobi - ale na razie nie widzę powodu do zmartwień. W sumie od porodu, tj 1,5 roku były ze 4 zbliżenia, ale kończyło się na dużym bólu u mnie i rozerwaniu i krwawieniu. A jeszcze zapomniałam wspomnieć, że całą ciąże też nie współżyliśmy
Anchela to ja naprawdę podziwiam twoejgo M,bo mój by pewnie tego nie wytrzymał. kiedyś byłam na niego zla i przez m-c nie było a potem jak już doszło do to powiedział mi że już oglądał się za innnymi babami,ale w tym sensie, że patrzył na nie jako obiekt porządania, a nie że od razu sex, nigdy bym mu tego nie wybaczyła, ale ufam jemu i wiem że nie zrobil by tego po m-cu, myślę że po takiej przerwie jak wy to by sie chyba nie zsatanwiał, ale ja bym w życiu nie dopuściła do takiej sytaucji Anchelka to ty może rzeczywiscie idz do jakiegoś seskuologo bo może sama z tym problemem sobie nie poradzisz, a wiyzte u gina to " rezerwuj" jak najszybciej, a bdziesz miała to z głowy, powiedz mu wszystko co się stał oa on napewno coś ci poradzi, poza tym chyba twój M nie będzie czekał w nieskonzconość, może w końcu przyjdfzie taki dzien że bedzie chciał a ty nie będziesz mogła i co wtedy ja bym się bała wtakiej sytaucji martwiła o moje małżeństwo. Sorry za moje wywody ale chciałabym ci jakoś pomóc.
podziwiać nie podziwiać, co biedny chłop ma zrobić w takiej sytuacji? Pewnie jakbym trafiła na innego męża niż mój, to już dawno poszedł by na "inne". Ta sytuacja jednak też coś pokazuje, że nie tylko seks w małżenstwie się liczy. Że są inne, większe wartości - jak wierność, miłość (nie chciałam aż takich wielkich słów używać) .
niunia napisał/a:
to ty może rzeczywiscie idz do jakiegoś seskuologo
Myślę o tym poważnie, ale taka terapia na pewno będzie nas kosztowała, a na razie mam spore inne wydatki, zwłaszcza, że idzie wielki kryzys gospodarczy ;)
niunia napisał/a:
Hej babeczki, gdzie się podziewacie nowt wątek założony a tu cisza.
No właśnie, gdzie sie podziewacie?
Czy u Was dzisiaj tez taka ładna pogoda była? Dużo słoneczka, aż miło było wyjść z domku. Prawdziwa złota jesień.
witam sie i ja, juz wczoraj zaczełąm tu czytać ale musiałam kończyć nagle i nic nie napisałam...za to na starym wątku zdążyłam odp
Anchela77 napisał/a:
podziwiać nie podziwiać, co biedny chłop ma zrobić w takiej sytuacji?
zapewne ma kosmate myśli i stara się nie myśleć o seksie by się nie napalać...no i pewnie ma w sobie poczucie winy
niunia napisał/a:
może rzeczywiscie idz do jakiegoś seskuologo bo może sama z tym problemem sobie nie poradzisz
Anchela77 napisał/a:
Myślę o tym poważnie
myśle, ze to bedzie dobre rozwiązanie
Anchela77 napisał/a:
taka terapia na pewno będzie nas kosztowała, a na razie mam spore inne wydatki,
a nie przyjmują takze na NFZ?
u nas na razie wszystko ok, mała zdrowa i my też. Dzisiaj była przepiękna pogoda, prawdziwa Polska jesień, słoneczko i te piękne kolorowe liscie....ehhh tylko psacerowac
nie wiem czy wam pisałam ze juz dzwonili ze nasz narożnik już przyszedł, wpłacilismy drugą cześć pieniędzy i czekamy na tel w sprawie transportu
ale sie cieszymy ze to już
a dzisiaj nieoczekiwanie kupiłam sobie firankę tzw"spagetii" i kurcze przepłaciłam w stosunku do cen na allegro, nie wiem jak się ma to do jakości tych z allegro ale ta którą kupiłąm jest bajerancka
witajcie
i ja się zamelduję na nowym wąteczku którego dziś wypatrywałam
Niunia wieczór nawet nawet chociaz sie wkurzyłam bo siostra M zadzwonila i gadali sobie w nasz jedyny wolny wieczór ale nie było tak żle popijaliśmy winko ...i... głowa mnie rozbolała i poszliśmy spać hehe
ale za to wstaliśmy dziś o 10.00 posprzątaliśmy, ja nareszcie zrobiłam porządki w rachunkach, dokumentach, szafach itd. (bo Agatę odebraliśmy od mamy o 19.00), więc jestem zadowolona bo z mała trudno takie rzeczy robić
Zaliczyłam także trening i mam zamiar aktywnie wykorzystać nadchodzący czas zimowy
Agatka zdrowa, śmieszka i taka uparciuszka że hej...Mama mówiła że było ok, trochę się rzucała na dużym łóżku i niestety dostała klapsa od babci za kopanie kota
Jak wróciliśmy to zjadłą, kąpiel i zasnęła, narazie zero pobudki ale ona już od jakiegoś czasu ładnie śpi
Anchelka masz rację że nie tylko seks się liczy ja też tak uważam, owszem jest ważny ale chyba gorzej jak jest nieudany niż jak jest rzadko, ja ostatnio też jakoś nie mam ochoty Trzymam za Twoją wizytę u gina kciuki
Diana dużo zdrówka życzymy
Niunia dzięki za nowy wąteczek
Renia dawaj fotki nowych mebli Fajnie że u Was się poukłądało bo pamiętam jak pisalaś o kryzysie, to jest dowód że może być dobrze
Juto wybieramy się nad Bałtyk na spacer o ile pogoda dopisze tak jak dziś
miłego wieczoru kochane
nie wiem czy wam pisałam ze juz dzwonili ze nasz narożnik już przyszedł, wpłacilismy drugą cześć pieniędzy i czekamy na tel w sprawie transportu
ale sie cieszymy ze to już
a dzisiaj nieoczekiwanie kupiłam sobie firankę tzw"spagetii" i kurcze przepłaciłam w stosunku do cen na allegro, nie wiem jak się ma to do jakości tych z allegro ale ta którą kupiłąm jest bajerancka
Reniu ja też liczę na fotki tego narożnika i firanki, nie wiem jaka to spagetii?? A narożnik jakiego kupiłas koloru i z czego, skorzany czy z innego materiału?
mrej5 napisał/a:
dostała klapsa od babci za kopanie kota
Mój Arek też jak dorwie kota to krzyczy nad nim i ostatnio go uderzył. Dlateg nie biorę go na dół do mamy bo szkoda mi kiciusia.
mrej5 napisał/a:
Zaliczyłam także trening i mam zamiar aktywnie wykorzystać nadchodzący czas zimowy
Ja też właśnie zamierzam aktywnie przeżyć zimę.
ReniaZ napisał/a:
a nie przyjmują takze na NFZ?
Nie orientowałam się, ale jeśli nawet byłoby z NFZ to chyba z pół roku trzebaby czekać, a i poziom leczenia byłby jak na NFZ przystało. Ja wiem, że jak nie zapłacę to nic skutecznego z tego nie wyjdzie.
[ Dodano: Nie 12 Paź, 2008 08:33 ]
Dziewczyny, czy Wasze dzieci jedzą jeszcze kaszki mleczne? Dajecie dzieciom jakies mleka? Bo Arek tylko je 3 razy dziennie kaszkę bobovita, a po mleku ma zaraz uczulenie. Martwię się, czy nie ma za mało nabiału.
Hej babeczki,
ja już wszystko przygotowałam na obiadek, ugotowala zupkę, zrobiłam buraczki a karkówczka jescze się piecze, a robię do niej sosik. M nie ma, przyjedzie na obiad, a moja gwiazda dzisiaj daje czadu, położyłam ją o 10:30 i wyobraźcie sobie że do tej pory nie śpi nie wiem co jej się stało, nie marudzi tylko zawbawia się w łożeczku bez niczego.
A my dzisiaj po obiadku jedziemy do znajomych i pewnie bedziemy musieli łaskawie czekac na nia aż się obudzi i zje. w ogole ostatnio coś jej się poprzestawiało. ostatnio tydzien temu wracaliśmy z Warszawy, wstała o 5:30 i dopiero usnęła w samochodzie o 15:30 a wyjechaliśmy o 10:30, tak się z nia umęczyłam że szok.
Anchela77 napisał/a:
Czy u Was dzisiaj tez taka ładna pogoda była? Dużo słoneczka
tak, pięknie było, bylam nawet z dzieciaczkami na placyku zabaw i wyszalały się na maksa
ReniaZ napisał/a:
a dzisiaj nieoczekiwanie kupiłam sobie firankę tzw"spagetii"
co to za firanka dawaj foty i narożnika, też jestm ciekawa jak wyglada
Anchela77 napisał/a:
Dziewczyny, czy Wasze dzieci jedzą jeszcze kaszki mleczne? Dajecie dzieciom jakies mleka?
tak, moja od czasu do czasu lub kaszkę mieszam ze jej mlekiem Nan waniliowym. atak w ogóle to pije 2 razy dziennie mleko. Anchela a je mały jakieś jogurty?
Dziewczyny, czy Wasze dzieci jedzą jeszcze kaszki mleczne?
nasza je na kolację bobovite melczno-ryżową i czasami kasze manne, w żłobku też jedzą mleczne rzeczy, do tego Agata lubi żółty ser i wszelkiego rodzaju jogurty
Mleka modyfikowanego nie piła i nie pije Niunia ale z Ciebie gosposia
Wiecie co dziś się zmartwiłam bo jak Agatka siedziała z nóżkami wyprosotwanymi i podkurczałam jej nogi zeby siedziala po turecku to zauważyłam ze prawa noga (kolano) jest wyzej niz drugie nad podłogą i jak probowałam lekko docisnąć to tak jakby nie mogła, nie ma bata idę zbadać biodra bo to mi się nie podoba
poza tym koniec laby, mała wstała dzis o 7,30:)
ale juz spała drugio raz wiec mogłam się jeszcze położyć, idziemy póżniej do mojej mamy na obiad a jutro do roboty i znowu zleci tydzień
O tak, bardzo lubi jogurty, tylko staram się ograniczać bo od razu widzę, że mu wychodzi skaza (uczulenie) . Może te trzy razy dziennie kaszki wystarczą? On w sumie w ciągu dnia wypija 900 ml kaszki mlecznej (3 razy butla po 300 ml) - wolałabym aby jadł więcej np zupy, czy kanapkę lub drugie danie, a on nie bardzo chce to jeść. Nie wiem też czy to mleko zawarte w tych kaszkach i jogurtach, czy wystarczy? Pogadam chyba o tym z pediatrą. Parę dni temu zrobiłam mu badanie krwi i wyszło całkiem dobrze, wprawdzie wyników jeszcze nie konsultowałam z pediatrą, ale mnie się wydaje, że wyniki ma OK. Ja zresztą co pół roku robię mu całkiem dla siebie (prywatnie) bad. krwi. Chciałam też przebadać mocz i kał, ale nie chce wtedy sikać ani zrobić kupki.
mrej5 napisał/a:
nie ma bata idę zbadać biodra bo to mi się nie podoba
Jasne idź, niech ortopeda przyjrzy się temu z bliska. Ja na razie nie idę z Arkiem, bo ostatnio jak go badał neurolog, to powiedział, że ma prawidłową postawę.
niunia napisał/a:
ja już wszystko przygotowałam na obiadek, ugotowala zupkę, zrobiłam buraczki a karkówczka jescze się piecze, a robię do niej sosik
Mniam mniam Ja włąśnie wróciłam z kościoła i zjadłam kopytka - ledwo się ruszam. Chętnie poszłabym na spacer bo taka ładna pogoda, ale Arek od 3 godzin mi śpi i chyba z godzinę jeszcze podrzemie. Jak się obudzi to ju z po słoneczku będzie :((
Jest nowy wątek i mieliśmy na początek każdego nowego tematu wklejać fotki naszych pociech - więc wklejam mojego Arka.
Anchelka to ty może rzeczywiscie idz do jakiegoś seskuologo bo może sama z tym problemem sobie nie poradzisz, a wiyzte u gina to " rezerwuj" jak najszybciej, a bdziesz miała to z głowy, powiedz mu wszystko co się stał oa on napewno coś ci poradzi
Zgadzam się, bo po pierwsze tu chodzi o Twoje zdrowie, sferę psychiczną i małżeńską - tym bardziej że macie w planach drugie dziecko i mimo, że jest to delikatna i prywatna sprawa to ja na Twoim miejscu przełamałabym strach i znalazła naprawdę dobrego lekarza, który Ci pomoże, bo tak nie powinno być. Wierzę, że w końcu problem zniknie
Anchela77 napisał/a:
Czy u Was dzisiaj tez taka ładna pogoda była? Dużo słoneczka, aż miło było wyjść z domku. Prawdziwa złota jesień.
Tak - wczoraj i dziś pogoda ładna, Kuba szalał na podwórku, ale nie chciałam aby sie zgrzal więc dawkowałam mu tę zabawę
Anchela77 napisał/a:
Dziewczyny, czy Wasze dzieci jedzą jeszcze kaszki mleczne? Dajecie dzieciom jakies mleka? Bo Arek tylko je 3 razy dziennie kaszkę bobovita, a po mleku ma zaraz uczulenie. Martwię się, czy nie ma za mało nabiału.
Kuba teraz po odstawieniu od piersi je raz kaszę Bobovita - mleczno-pszenną, w ciągu dnia Danio, Danonka lub owoce z jogurtem a rano Sinlac, który ma sporo wapnia w składzie.
Myślę, że 3 razy dziennie to nie mało, a w sam raz - skoro ma uczulenie na mleko to chyba lepiej na tym poprzestać ReniaZ - też czekam na fotki narożnika i na to "spaghetti" :tongue:
mrej5 napisał/a:
nie ma bata idę zbadać biodra
Jak coś Cię niepokoi to nie zwlekaj, bo zdrowie jest najważniejsze Anchela - z Arka rośnie mały przystojniak A te oczy
Napisz mi jeszcze co je w ciagu dnia Arek, bo i tak dla mnie 3 razy po 300 ml kaszki to sporo a na pewno jeszcze jakieś obiadki i desery są w ciągu dnia.
Ja od wczoraj wprowadziłam 6 posiłek Kubie, bo znów nic nie przybiera i się martwię, bo albo dostaje za mało jedzenia, albo ma ekspresową przemianę materii
I też chodzą mi po głowie badania, ale szkoda mi męczyć Kubę
Dziewczyny, czy Wasze dzieci jedzą jeszcze kaszki mleczne? Dajecie dzieciom jakies mleka? Bo Arek tylko je 3 razy dziennie kaszkę bobovita, a po mleku ma zaraz uczulenie. Martwię się, czy nie ma za mało nabiału.
ja daje rano bebilon bez kaszy a na noc z kaszą, w ciągu dnia już mleka nie daje, za to ma II dania obiadowe w odstępach 3h, i podwieczorek. 2 razy mleko dziennie daję od 2 m-cy, wczesniej dawałam też w południe przed snem
A czasem daję mleko krowie rozcieńczane z wodą z płatkami kukurydzianymi i ona to wręcz uwielbia...i nic jej po tym nie jest
mrej5 napisał/a:
dawaj fotki nowych mebli
jak przywiozą narożnik to wam zrobię fotki, teraz nie ma to sensu ani efektu, w tym tyg czeka nam przemeblowanie w 2 pokojach
niunia napisał/a:
ja już wszystko przygotowałam na obiadek, ugotowala zupkę, zrobiłam buraczki a karkówczka jescze się piecze, a robię do niej sosik.
eno tempa nabrałaś...ja o 12 miałam juz wszystko i wiele rzeczy robie poprostu w miedzyczasie, az czasem sie sama sobie dziwie kiedy ja to wszystko daję rade zrobić moj M to nawet jednej rzeczy nie zrobi jak z mała siedzi sam
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum