Basiu i jak rano Tobi? Posikał się jak zobaczył prezenty? Czy u Was nie ma takiego zwyczaju?
No właśnie, jak się u Was dziewczynki to robi? Jak Mikołaj zostawia prezenty? Bo moje chłopaki musiały wczoraj wyszorować buty, żeby Mikołaj mógł w nocy zostawić tam słodycze i drobiazgi. Alexowi zostawił puzzle, a Alowi klaser na monety. Obaj posikani. Al nie chciał spać, bo chciał sprawdzic czy to aby nie rodzice zostawiają te prezenty, ale biedak zasnął:))))
[ Dodano: Nie 06 Gru, 2009 19:17 ]
Dziewczynki, gdzie Wyyyyyyyyy?
My juz wróciliśmy od babci z siatą słodyczy. Też się załapałam i nażarłam
a my postawiliśmy młodemu prezent na komodzie jak tylko zasnął wieczorem i rano obudził mnie odgłos rozpakowywania prezentu, ba zapomniał nawet że co rano budzi mnie tekstem "mamo jestem głodny, jestem bardzo głodny, nic nie jadłem" Ba ten tekst czasem słyszę też o 4 w nocy jak młody się przebudzi, chyba skumał że nim można mnie z łózka podnieść
Do Alberta "przyjechały" juz wszystkie maskotki był zachwycony do tego stempelki okazały się strzałem w 10.
Basiu i jak rano Tobi? Posikał się jak zobaczył prezenty?
rano spokojnie - dostał od nas puzzle zwykłe drewniane więc zadowolony ale bez euforii. Ale u teściów jak odpakował auto do jeżdżenia to się posikał z radości mamusia też...bo w końcu sprzedam pchacza/jeździk czy zwał to jak zwał bo jeździ na tym od rana do nocy i porysował całą podłogę w domu twardymi kołami
monday24 napisał/a:
Czy u Was nie ma takiego zwyczaju?
Ale jakiego Karolciu?
monday24 napisał/a:
Bo moje chłopaki musiały wczoraj wyszorować buty
monday24 napisał/a:
ale biedak zasnął:))))
hahahaha jak ja pamietam taką akcję u siebie...ale to "Zając wielkanocny" był...siedziałam do 4 nad ranem...a wściekli rodzice razem ze mną
monday24 napisał/a:
Też się załapałam i nażarłam
mniam...pomarzyć sobie można...
pati_spam1 napisał/a:
, ba zapomniał nawet że co rano budzi mnie tekstem "mamo jestem głodny, jestem bardzo głodny, nic nie jadłem"
ale spryciarz...i głodomór
pati_spam1 napisał/a:
Do Alberta "przyjechały"
radość dzieciaka bezcenna prawda? hahahaha
Kasiu a gdzie Wy jesteście?
Anielinko a Ty? Co u Was? Jak testy Ci idą?
Gosia wiem, że zmęczona biedna.
A ja jutro lecę w gości do kumpeli i jej malutkiej córeczki, popołudniu imieninowi goście wpadną. Ostatnie prezenty jeszcze kupujemy żeby zdążyć ze wszystkim do 18 grudnia bo 20 planujemy wyruszyć do moich rodziców jak gwizdek się cieszę (Karolciu zapożyczyłam sobie )
ale to "Zając wielkanocny" był...siedziałam do 4 nad ranem...a wściekli rodzice razem ze mną
a teraz się dziwisz że Tobi w nocy wstaje
Time napisał/a:
ale spryciarz...i głodomór
raczej to pierwsze, bo czasem jest tak że zrobię śniadanie kujnie ze 2 gryzy i mówi juz nie mogę
Time napisał/a:
radość dzieciaka bezcenna prawda? hahahaha
wiecie co ale on się strasznie dziwnie cieszył, bo z jednej strony radość,a z drugiej zawstydzenie tak jakby nie dowierzał
A ja dziś normalnie masakra, młody przyszedł w nocy do nas spać, ale jak już po raz 5 dostałam z nogi w głowę tak się wściekłam i odnioslam z powrotem do łóżeczka, to było po 2 A o 6:30 młody wstał już "wyspany" z takim humorem ze szok Nie powiem żebym się wyspała, ale może jakoś uda mi się dotrwać do 11 i wtedy go położę spać i chyba sama też
A jeszcze wczoraj dostał kolejkę i cholera mnie bierze, bo ją trzeba co chwilę poprawiać na torach a młody sam nie potrafi, bo to i dla dorosłego niezłe wyzwanie Zaje..... lubię takie zabawki co to nie można dziecka samego zostawić, ale najgorsze jest to że miał już taką samą w tamtym roku i po kilku dniach zabawy rozwaliły się wszystkie wagoniki, ale to niestety nie nauczyło darczyńców i na mikołaja dostał drugi zestaw tylko większy
spoko p o c ieszam się że kilka dni i się rozwali bo już wczoraj jeden z zaczepów odpadł i darczyńcy byli bardzo zdziwieni że już Albert urwał (a trzeba powiedzieć że Albert nie niszczy jakoś strasznie zabawek)
Ja juz po kawce i powiem że nie pomogła na wiele, bo chodzę i ziewam
młody przyszedł w nocy do nas spać, ale jak już po raz 5 dostałam z nogi w głowę tak się wściekłam i odnioslam z powrotem do łóżeczka, to było po 2 A o 6:30 młody wstał już "wyspany" z takim humorem ze szok
witam w klubie nawet nie wiecie jak bardzo ja zaluje ze kupilam Di to mamucie lozko, za ktodkie jest dla mnie i sie na nim nie wysypiam bo jak po raz setny odniose Di do jego lozka a on po raz 101 wraca do nas , to ja go zostawiam z Janem a sama ide do jego lozka. konczy to nocne szwedanie ale wyspac sie tez nie moge. no i jeszcze Jamilek sie zneca nade mna, bo w nocy je co 2 godziny
Di paznokietek podchodzi ropa, wiec mu okladam mascia ichtiolowa i lykiem z czarnego bzu na zmiane. no i ze mu ta rope sciaga to marudzi ze go boli, az nie chce mi sie myslec jak by bolalo zeby ta ropa sie zbierala i nie miala ujscia
u nas Mikolaja nie bylo, dzien wczesniej Di dostal kolejne 2 Carsy (Pati ty pisalas ze Albert nie ma tej Saly, czy jak jej tam? pojawila sie teraz w sprzedaży i jeszcze ten producent paliwka , jak potrzebujesz to daj znac) Za to mamusia sama sobie uznala cos za prezent, bo Di zaczal mowic TU CHCE i TAM CHCE
A ty Karolinko to chyba chcesz! jak mozna sie tak nad matka karmiaca znacac i pisac o obzeraniu sie zlodyczami?
a co to za auto? Jakieś na pedały czy akumulator? Poka? Jednak dla takich szczęśliwych chwil dziecka warto żyć
Cytat:
Ale jakiego Karolciu?
no, że dzień wcześniej się buty czyści, żeby Mikołaj zostawił w nich prezent]
Time napisał/a:
siedziałam do 4 nad ranem...a wściekli rodzice razem ze mną
niezła byłaś / jesteś
Time napisał/a:
mniam...pomarzyć sobie można...
a Ty bezsłodyczowa jesteś Basiu?
pati_spam1 napisał/a:
ale może jakoś uda mi się dotrwać do 11 i wtedy go położę spać i chyba sama też
i co Pati, pospałaś z Alem czy nie koniecznie?
pati_spam1 napisał/a:
ale to niestety nie nauczyło darczyńców i na mikołaja dostał drugi zestaw tylko większy
a to ci darczyńcy co to mega wielkiego misia kupili?
myszkotka napisał/a:
no i jeszcze Jamilek sie zneca nade mna, bo w nocy je co 2 godziny
Gosiu, głowa do góry, zawsze może być gorzej. Masz zdrowe dzieci i to najważniejsze. Popłaczą trochę i za kilka miesięcy już będzie luzik. A sama wiesz, że czas szybko płynie
myszkotka napisał/a:
Di paznokietek podchodzi ropa
podmuchaj mu paluszek od cioci
myszkotka napisał/a:
jak mozna sie tak nad matka karmiaca znacac i pisac o obzeraniu sie zlodyczami?
jeny, Ty to się w ogóle na żartach nie znasz. Przecież ja nie jem słodyczy tylko samą marchew i jabłka
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum