bo u nas na główce zaczęło się od małej ciemieniuszki (tak sądziła pediatra) po zastosowaniu oliwki młody dostał na głowie jednej wielkiej skorupy ->rany w strupach. Dermatolog powiedziała że to na jej oko łojotokowe zapalenie skóry po zastosowaniu leczenia przeszło. Co do policzków i cialka to inna historia.
wrzucę Ci na maila zdjęcia mojego Alberta po stwierdzeniu przez lekarza łojotokowego zapalenia skóry z niewykluczeniem atopii
Sorki że tak długo odpisywałam ale próbowałam (niestety bezskutecznie położyć młodego spać)
[ Dodano: Czw 15 Sty, 2009 14:31 ]
o widzę że jednak nie dam rady załączyć zdjęć chyba że najpierw na imageshack a potem linki wyślę. Ale to dopiero wieczorem bo młody coś daje popalić dziś
no my też dołączamy do alergików bez mleka i innych pochodnych nabiału.
Ale dzisiaj na TVN STyle pokazali alternatywę - mleko ryżowe. Jest dosyć drogie ale bezpieczne, smaczne i z bardzo bogatym składem.... zobaczcie http://pl.wikipedia.org/wiki/Mleko_ry%C5%BCowe
Macie może jakieś doświadczenia w tym temacie?
Ale dzisiaj na TVN STyle pokazali alternatywę - mleko ryżowe.
no o ile dziecko na ryż nie uczulone, a się zdarza Ponoć kozie też jest ok, tylko u nas raczej po nim wyskoczyły zmiany skórne, no i ponoć do 3 roku lepiej nie wprowadzać koziego, bo tak jak krowie jest za dużym obciążeniem dla nerek, w razie co mogę znaleźć artykuł w którym to przeczytałam.
co do ryżowego to nie miałam doświadczenia, szczerze po raz pierwszy słyszę od Ciebie
co do ryżowego to nie miałam doświadczenia, szczerze po raz pierwszy słyszę od Ciebie
no właśnie ja też dzisiaj dopiero zobaczyłam, że takie coś jest i chyba spróbuję to mleko. Muszę tylko poszukać u nas w sklepach. Zawsze to jakieś urozmaicenie w diecie małego.
ja gdzieś znalazłam też przepis na samodzielne zrobienie mleka ryżowego ale jakoś mam pewne wątpliwości, bo jeśli rzeczywiście robi się w 5 min to czemu kosztuje 10zł/ litr
W jakimś sklepie internetowym znalazłam też desery ryżowe, chyba dobrze jest skoczyć do jakiegoś dobrze zaopatrzonego sklepu ze zdrową żywnością
Pomogła: 45 razy Dołączyła: 26 Paź 2007 Posty: 424
Wysłany: Pią 30 Sty, 2009 08:16
oprócz mleka ryzowego jest tez mleko owsiane - oba są mało alergizujące. Osobiście próbowalam i lepszy smak ma ryżowego, bo jest slodsze. Ja kupowałam w sklepie ze zdrową żywnością, oba po 10 pln za litr póki co nie próbowalam na młodym, bo jest jeszcze za wcześnie, jedynie jak czesto karmiłam piersią to tego używałam, bo mlody jest też z podejrzeniem alergii na białko mleka krowiego......
_________________ Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM
jak już o różnistych mlekach jest dyskusja to zobaczcie czajnik do przygotowywania mleka pochodzenia roślinnego :
http://www.marqs.com.pl/p...4&id_produkt=30
bardzo mnie to urządzenie intryguje...
Mojego też obsypało trochę, ale to też przejściowe a z mlekiem krowim... strasznie dużo jest produktów których nie można jeść na początku... trochę mnie to wkurza, no ale cóż, poczekam ;)
Pomogła: 27 razy Wiek: 28 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 97 Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 29 Paź, 2009 14:11
Witajcie!
Chciałam się z wami podzielić moimi doświadczeniami związanymi z alergią która u mojego synka trwa od 6 tygodnia.
Pierwsze objawy: zaczęła wysychać skóra i czerwienić i świecić się na policzkach wyglądało to jak skorupka później zgjęcia w kolanach rąk szyjka pośladki to wygląda jak placki zaczerwienione na skórze szorstkie w dotyku jak tarko. Kupka zrobiła sięzielona i brzydko pachniała, do tego niespokojny sen płacz, najprawdopodobniej ze swędzenia, alergolog mówi, że dzieci bardzo cierpią.
Następnie była wizyta u pediatry stwierdziła uczulenie na mleko, bo włączyłam do swojej diety jogurty. Wyłączyłam wszystkie pordukty mleczne mięso tylko drobiowe itp, bardzo uboga dieta wytrzymałam do 4 miesiąca małego z karmieniem później było kilka akcji ze mną i musiałam siebie podratować i przestałam karmić
Mały był na Nutramigenie ale niestety nie pomagało, prześliśmy na Bebilon PEPTI - przeszło ale niestety w miedzyczasie zmieniłam proszek z jelpa na dzidziusia i małego tak wysypało, że nie wiedziałąm od czego zacząć.
Musieliśmy się wybrać do alergologa, bo się zmieniły przepisy i pediatra niestety nie może wypisywać recept na mleko ze zniżką jeżeli nie ma potwierdzenia od specjalisty alergologa, więc przez dwa miesiące kupowaliśmy mleko na 100%
Jak Albert skończył 6 miesięcy wizyta w centrum alergologii w krakowie u dr Bederskiej (polecam) ponieważ wcześniej nie było sensu testy można robić od pół roku.
Wyniki niepocieszające Bardzo uczulony na 6 klas 4 stopień alergii więc nie za ciekawie. Później przyszły konkretne badania:
czy jest uczulony na kazeine (to co znajduje się z serze, jogurtach) czy pozostałe białka (to co znajduje się w serwatce - wtedy jest szansa na jogurty sery itp.),
okazało się że KAZEINA - oznacza to, że nie może jeść mleka ani pochodnych z mleka czyli mamy problem duży.
teraz czekają nas badania na soję i jajko
podaję mu jaja przepiórcze podobno mniej uczulają niż kurze, jestem na etapie sprawdzania.
DZIEWCZYNY WARTO ZROBIĆ BADANIA, BO SZKODA POZBAWIAĆ DZIECI MLEKA I JEGO PRODUKTÓW JEŻELI TO NIE ALERGIA NA MLEKO ALBO NA KAZEINĘ
_________________
OLIWIA I ALBERCIK
16.III.07 26.IX.08
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum