rodziłam przez cc i w ten dzien co urodziłam to miałam juz tyle pokarmu,ze wszystkie dzieci na sali bym wykarmiła,ale z czasem było go coraz mniej bo taką dietę miałam ze bym padła z głodu. Karmiłam przez 6 m-cy piersią,a potem do 9mca tylko w nocy,a w dzien deserki,obiadki i butelka
Dwa porody siłami natury i te siły drzemią w moim biuście, bo mleczka pod dostatkiem Pierwszą córkę karmiłam ok. 2 lat, drugą kończę ze względu na powrót do pracy ale nigdy nie używałam laktatora zawsze mleczko produkowało się bez dodatkowej stymulacji
no to i ja się mogę wypowiedzieć - poród przez CC, pokarmu miałam, karmiłam 2 miesiace. Pewie gdyby Hania ssała ezośrednio zpiersi to karmiłabym dłużej, ale niestety usiałam odciagać laktatorem ...
Ja miałam SN i pokarmu w sam raz. Bez problemu wykarmię, ale problem jest jak chcę odciągnąć na zapas, żeby gdzieś wyjść. Muszę ściągać na raty. A Janeczka pierwsze 24 godziny po porodzie przespała i nie ssała wcale.
Ines_ka napisał/a:
gdyby Hania ssała ezośrednio zpiersi to karmiłabym dłużej, ale niestety usiałam odciagać laktatorem ...
Wydaje mi się, że to pewnie prędzej jest problem braku, a nie rodzaj porodu.
Ja rodziłam naturalnie, laktację wymusiłam laktatorem-maluchy byly wczesniakami i nie umialy dobrze ssac karmie juz 8 miesiac dwojke, chcialabym do roku ale zobaczymy jak dlugo bedzei sie dalo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum