Ja miałam w ciąży wielki problem z paleniem. Przed ciążą nie paliłam jak smok, max. 10 fajek dziennie. Ale w ciąży mogłam papierosy jeść a nie skąd palić. Nie tylko mnie nie odrzuciło, ale wręcz przeciwnie, czułam nieoparty przymus palenia. Moja lekarka prowadząca, do której poszłam po pomoc, powiedziała mi, ze tak też czasem bywa i że dręczenie się brakiem narkotyku może być bardzo stresujące, również dla dziecka. Kupowałam najsłabsze fajki R1 i spalałam 5 szt. dziennie. :( Dlatego nie będę się wymądrzała, że na pewno, że jak można, że co to za matka... bo wiem co przeszłam
Kolega opowiadał mi, że jego siostra miała tak samo z piwem. Po prostu musiała wypić puszkę dziennie bo by ją szlag trafił :/ ale mi raczej chodziło o taką olewczą postawę, że przecież nic się dziecku nie dzieje a z tego co piszesz, to dokładnie zdawałaś sobie sprawę z konsekwencji i starałaś się jakoś z tego wybrnąć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum