Drogie Dziewczyny. Mam dla Was dobrą nowinę. Od słodyczy można się uniezależnić. Tak samo jak można się uniezależnić od każdego innego uzależniacza. Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie: ZAMIAST czego jem słodycze? Czyli poobserwujcie się troszkę, jedzcie słodycze świadomie. Zapewne odkryjecie mechanizm kompulsywnego jedzenia słodyczy w chwilach smutku, niepowodzenia, 'doła'. Jest to wytłumaczalne, gdyż słodycze pozwalają nam poczuć się chwilowo lepiej, dostarczając do organizmu endorfiny. Jednak nie rozwiązują problemu z przyczyną złego samopoczucia, smutku, niepowodzenia. Chwytamy za nie bo w przeszłości poczułyśmy się nieco lepiej wiec chcemy znów poczuć się lepiej 'na skróty'. Czyli: zamiast rozwiązywać problemy, jemy słodkie. To samo robi nieśmiały chłopak, który zanim pójdzie na dyskotekę musi się napić, by ośmielić się podejść do dziewczyny. Pije zamiast rozwiązać problem z nieśmiałością.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum