My z m tańczyliśmy Walca Angielskiego do piosenki Zbigniewa Wodeckiego - Oczarowanie Gościom szczenka opadła ćwiczyliśmy walca 2mies. 3 razy w tyg w domku. ściągnęłam z internetu naukę
Pomogła: 63 razy Wiek: 37 Dołączyła: 27 Mar 2008 Posty: 595 Skąd: Gdynia/Wejherowo
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 09:25
A my chodziliśmy na kurs i dużo tez w domu ćwiczyliśmy walca wiedeńskiego.
Na weselu wybraliśmy jakiś klasyczny walczyk, nie zadługi żeby się nie zziajać Wszystkim szczeny opadły, mimo, że według nas to nie była rewelacja
Wszystkim szczeny opadły, mimo, że według nas to nie była rewelacja
ja myśle, ze to dllatego, ze mało osób tańczy walca )))
A my w końcu wybraliśmy "kocham Cię" Uniatowskiego .... orkiestrę powiadomiłam o wyborze piosenki 2 tyg przed weselem, więc mieli nieco mało czasu na przygotowanie się ))
My zatanczylismy walca, do piosenki- wersji instrumentalnej -Moon river z filmu "Sniadanie u Tiffanego". Cwiczylismy pod okiem mojej siostry instruktorki, pod koniec prob bylo juz super, ale na slubie stres nas troszke zjadl- pomylilismy kroki- co prawda nikt nie zauwazyl( hi hi albo udawali ze nie widza), no ale na probach wychodzilo nam lepiej. Inaczej tanczy sie w wygodnych butach i dresiku a inaczej na obcasie i w suknie slubnej :grin: :grin: :grin:
Ja bym chciała ziyo "magiczne słowa" chociaż to póki co sfera marzeń ;) na razie nie mam jeszcze nawet na horyzoncie przyszłego męża co dopiero myśleć o pierwszej weselnej piosence ;p
_________________ Już niedługo przyjadą moje nowe mebelki do sypialni patrzcie i zazdrośćcie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum