Wysłany: Wto 28 Lip, 2009 00:08 dieta pani Anny Ciesielskiej
kilka moich znajomych forumek zainteresowało się dietą pani Ciesielskiej
ja równiez czytam książki o tejże diecie
czyli "filozofia zdrowia" i "filozofia życia"
http://www.centrumanna.pl/mojeksiazki.php
zapraszam do klikania bo zalecenia żywieniowe są dość kontrowersyjne a rezultaty stosowania tych zasad są naprawdę godne podziwu
uważam tez że trzeba być mocno zdesperowanym żeby postepować stricte wg tych zasad, chociaż cały czas kombinuję, jak - chociaż krok po kroczku - ułatwić sobie przejście na "Ciesielski" styl odżywiania, który jest w tych książkach bardzo mądrze opisany i roztłumaczony i logika podpowiada mi abym - mimo oporu - zaufała pani C.
podczas robienia pulpetów ( ) nasunęły mi się pewne spostrzeżenia
...myślę ze byłoby łatwiej przekonać się i stosować jednak zalecenia - chociażby te, co do kolejności dodawania składników potrawy - gdyby był podany nam spis produktów z określeniem ich natury
ten co jest w jednej z książek jest wg mnie zbyt skromny
można by przykleić sobie go na lodówkę i podczytywać a z czasem na pewno "weszłoby w rutynę"
chcę tez się podzielić z Wami moją radością , którą przynosi mi picie kawy a'la Ciesielska - uwielbiam generalnie kawę z powodu jej smaku
ale gorąca kawa zbożowa/naturalna z imbirem nie musi miec już więcej żadnych dodatków - tak bardzo ją lubię - dodatek lekko pikantnego imbiru sprawia ze ten napój przyjemnie rozgrzewa gardziołko
ale oczywiście wedle zaleceń pani C. musi być ugotowana w garnuszku a nie zaparzona
tradycyjnie (robię rano pełny garnek tej kawy na cały dzień )
Mam te książki w domu.
DOstałam od mojego wujka, który żyje wg zasad i kuchni Ciesielskiej.
Jezdzi na spotkania z nią. Są w kontaklcie telefonicznym.
Na pewno jest godna polecenia, z tym, że przejscie na tę diete troszke jednak czasu wymaga.
Ugotowanie zupy zajmuje normalnie chwilę... U Ciesielskiej trwa to jednak dosyc długo... no i ta wołowina, którą ona bardzo poleca....
Ogólnie jestem za ale i czasem nieco przeciw...
Wg niej owoce, woda mineralna, zimne napoje- wszystko to wyziebia i zakwasza organizm...
A ja sobie nie wyobrazam zycia bez tego.
Za to bardzo podoba mi się zuzywanie wszystkiego co w garnku jest... Podobaja mi się bardzo przepisy na salatki z warzyw, ktore sie wyciaga z zup.
Kurcze gdybym miala wiecej czasu to bym sie mogfla rozpisywac za plusamiu i minusami tej diety( oczywiscie wg mniej).
Dwie rzeczy, które nieustannie u nas goszcza i są zaczerpniete od Ciesielskiej to:
kiełbasa po węgiersku- jest przepyszna.
No i piernik, który zawsze się udaje i jest stałym gosciem na naszym stole:))))
DOstałam od mojego wujka, który żyje wg zasad i kuchni Ciesielskiej.
Jezdzi na spotkania z nią. Są w kontaklcie telefonicznym.
i wujo pozbył sie jakichś dolegliwości zdrowotnych ?
Nemezis napisał/a:
przejscie na tę diete troszke jednak czasu wymaga.
no własnie, bo ciezko tak przestawic sie na zupelnie inne myslenie o jedzeniu
Nemezis napisał/a:
Wg niej owoce, woda mineralna, zimne napoje- wszystko to wyziebia i zakwasza organizm...
A ja sobie nie wyobrazam zycia bez tego.
podobnie jak ja
Nemezis napisał/a:
Dwie rzeczy, które nieustannie u nas goszcza i są zaczerpniete od Ciesielskiej to:
ja oprócz kawy, na razie stosuje sie do zasady zeby duzo przyprawiac, i zastanawiam sie tylko kiedy smaki tych przypraw mi sie znudzą i staram się jak najwięcej rzeczy jeść na ciepło
maM JEszcze kilka przemyśleń na temat tej diety i napisze jak będe miała więcej czasu na to
i wujo pozbył sie jakichś dolegliwości zdrowotnych ?
Wujek niedługo skończy 60lat.
Kazdy dzien zaczyna o 4 rano a konczy o 23.
Prowadzi firmę.
Ma ogrom stresów.
Kazdy!!!! w jego wieku i przy takim trybie zycie jestem pewna, ze padlby. On od kiedy stosuje diete Ciesielskiej jest nie do zdarcia.
Ma w sobie mnostwo siły... regeneruje organizm w ciagu 2-3 godzin.
Zdecydowanie ta dieta podniosla komfort jego zycia.
Poza tym znam kobiete, której Ciesielska pomogła dziecku przy alergii pokarmowej.W tym momencie dziecko je wszystko... z tym, ze wlasnie stosujac sie do jej zasad.
marynara napisał/a:
na razie stosuje sie do zasady zeby duzo przyprawiac
Dokladnie. Ja tez duzo [przyprawiam. A cząber i kurkuma jest u nas dodawana juz do wszystkiego... Ale znowu odrzuca mnie to, ze kurkuma zostawia jednak stale slady na jasnych garnkach:)
Cytat:
maM JEszcze kilka przemyśleń na temat tej diety i napisze jak będe miała więcej czasu na to
czekam na Twoje przemyslenia.
My teraz mieszkamy u teasciow. DOpiero w przyszłym roku w czerwcu bedziemy mieli odbiór naszego mieszkania. Nie zmusze tesciów do zmiany diety. Ale planuje ten rok poswiecic w zaglebienie sie w kuchnie Ciesielskiej i jak bedziemy juz na swoim zrobie wszystko, zeby sie calkowicie na nią przestawic.
Poza tym znam kobiete, której Ciesielska pomogła dziecku przy alergii pokarmowej.
własnie mój Konradzio ma alergię pokarmową i z myślą o nim kupiłam te książki
Nemezis napisał/a:
A cząber i kurkuma jest u nas dodawana juz do wszystkiego...
ja jestem na razie po lekturze pierwszej książki ale tam bardziej zauważyłam tymianek niż cząber
Nemezis napisał/a:
Ale znowu odrzuca mnie to, ze kurkuma zostawia jednak stale slady na jasnych garnkach:)
pewnie chodzi Ci o emaliowane, bo u mnie żaden garnek nie ma sladów chyba dlatego ze nie mam emaliowanych
Nemezis napisał/a:
czekam na Twoje przemyslenia.
z góry informuję, że ufam tej kobiecie i wierzę ze ta dieta jest bardzo dobra i zdrowa (bo mimo, że na razie tylko kilka rzeczy zmieniłam w naszej diecie to już czuję się lepiej), ale zastanawiam się np. jak ta jej teoria żeby nie jeśc nic zimnego ma sie do tego, że kiedyś tam setki lat temu ludzie od święta jedli ciepłe posiłki, czyli pieczone na ognisku woda ze źródełka, jagody z krzaczka itp.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum