Ania1981, kciuki kciuki
walcz kobitko 2-3 kg to pikuś dasz radę
ja chcę zrzucić jeszcze 10 a marzenie 15 kg
też mi cięzko było
wiem że diety nie wytrzymam
dlatego postawiłam na MŻ i ruch
ale nie było łatwo kryzys był jak waga przez miesiąc stała w miejscu
więc poszukałam wsparcia na forum diety
codziennie pisanie rozpiski i ile ćwiczeń działa na mnie motywująco
Wiek: 32 Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 11 Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Sob 12 Wrz, 2009 10:02 ODCHUDZAJMY się i SZCZUPLEJMY !!
Aischa napisał/a:
Aggaa, jedynie mozna stosowac metode Montiqniaca, ktora polega na nie laczeniu tluszczow z wegowodanami. Niestety ja za pozno sie o tym dowiedzialam a karmiac nie moglam schudnac wrecz przeciwnie tylam
BH.22.
MOTTO: KALORIA, kilokaloria czy Ktoś wie o co CHODZI !?
KALORIA:
(łac. calor - ciepło) historyczna jednostka ciepła, obecnie gdy ciepło jest utożsamiane z energią jest pozaukładową jednostką energii (skrót cal); często używana jest jednostka wielokrotna kilokaloria (skrót kcal); 1 kcal = 1000 cal. Dawniej definiowana jako ilość ciepła potrzebna do podgrzania, pod ciśnieniem 1 atmosfery, 1 g czystej chemicznie wody o 1°C od temperatury 14,5 °C do 15,5 °C. 1 cal = 4,1855 J
1 KALORIA OGRZEWA 1 GRAM WODY O 1 STOPIEŃ C:
1 KILOKALORIA ogrzewa 1000 gram wody o 1 stC.
1 gram węglowodanów to 4 kcal, tzn. ogrzeje 4000 gram wody czyli 4 litry.
ILOŚĆ CIEPŁA PO SPALENIU NP. 100 GRAM FASOLI, TO OK. 300 KILOKALORII: 300 kilokalorii ogrzewa = 300 000 gramów wody tj. 300 litrów wody.
CO DALEJ, GDZIE TO CIEPŁO Z PRZEMIAN ?!
GDZIE jest spalarnia, który to piec do spalania realizuje, gdzie ciepło jest odprowadzane ?
GDZIE mamy ciepłownię lub piec ciepłowniczy kumulujący tę ENERGIĘ ?
GDZIE ? Kto odpowie na te pytania ?
Czy niektórym ROZUM odebrało ?!
Kto tę bzdurę wyjaśni, GDZIE się spala w żołądku jest ognisko, czy w jelitach i jak to ciepło jest odprowadzone, z przemian biochemicznych, CIEPŁO !?
BAWMY SIĘ W DOBRY KABARET I WYJAŚNIJMY TĘ BZDURĘ ?!
Przypominam WSZYSTKIM, że żyjemy na planecie o nazwie Ziemia i jeszcze nie postradaliśmy swoich zmysłów.
SPOSTRZEŻENIE:
Ci którzy głoszą teorię o kilokaloriach mają: NIEREALNY odbiór rzeczywistości, to najdelikatniej mówiąc, lub inaczej plotą od rzeczy, a MY to słuchamy i mamy to podobno swoimi organizmami REALIZOWAĆ. UFFF !! Jak gorąco od tych kilokalorii w tym irracjonalnym i nierealnym przecież przekazie. Mamy dobitny, oczywisty wynik tej teorii: czyli rosnącą plagę otyłości i cukrzycy typu 2. I co, i NIC, a to już jest przykre.
ARTYŚCI ODMALOWALI, TAK SOLIDNIE NAMALOWALI; PLAGĘ OTYŁOŚCI I PLAGĘ CUKRZYCY TYPU 2:
I chcą tymi samymi farbami malować dalej. Czas zapytać o farby !!
PUENTA KIERUNKOWA:
1. Elementarz dla 7 letniego dziecka napisany jest bez błędów. WYNIK: wszyscy umiemy bezbłędnie i czytać, i pisać.
2. Książki o żywieniu dla ludzi napisane są oto tak, że: przedstawiona w nich wiedza jest: niepełna, niespójna i nie oddaje prawd przyrodniczych realistycznie. Nie umiemy wobec tego, czytać zależności żywieniowych ułożonych przez gospodarza planety ZIEMIA, tj. przez PRZYRODĘ !! WYNIK: wszyscy tyjemy, no i zaczynamy mieć cukrzycę typu 2.
KALORIA, KILOKALORIA KTO POTRAFI TO WYJAŚNIĆ !!
Czy Nikt się nie orientuje w identyfikacji kalorii i kilokalorii.
UWAGA:
Powinniśmy zatem zaopatrzyć się w PATYCZEK, którym rytmicznie pukamy się po własnym CZOLE, próbując wrócić do realiów, obowiązujących na planecie o nazwie ZIEMIA.
KONKLUZJA finalna:
Ilość żywności należy bezwzględnie dostosować do trybu życia, czyli zapotrzebowania energetycznego własnego organizmu. Najistotniejszym stabilizatorem wyrównywania braków energii u człowieka jest bez wątpienia tzw. CHLEB typu KR-IRL. Wskazana jest także zasadotwórcza cytryna ok. 2,5-4 sztuk/24h. Sok z cytryny neutralizuje kwasowość soków trawiennych pustego żołądka zmniejszając łaknienie.
R E F L E K S J A: INDEKS ŻYWIENIOWY, a; INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody, czyli sfera faktów. IG; to wirtualne poglądy, dezinformacja, obłuda i biznes.
ZOBACZ TEŻ; CHLEB na OTYŁOŚĆ, wg: IRL KRAKÓW.
Książka, pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione. ***
Skrót adresu strony w Internecie_______: INSTYTUTIRL
51.8. ZALECANE. Tabele tzw. INDEKS ŻYWIENIOWY, tj. IŻ produktu. IRL KRAKÓW. PŻ czł. w XXI w..JPG
a są jakieś kobietki chętne na silną grupę, która będzie się odchudzać? Zrobimy sobie piękne suwaczki i będziemy sobie nawzajem kiedy kilogramy będą leciały w dól i gdy będziemy popełniać "słodkie grzeszki".
Ja jednak polecam i wskazuję na rozsądek oraz umiar.
Jemy niskotłuszczowo, 0% negatywnych TOKSYN, energetyczne węglowodany wyłącznie do 26% wzrostu.
Pokarmy o właściwym doborze białek, oraz co niezmiernie istotne, nie zawierające toksyn spowalniających
i zatruwających nasze organizmy.
Tabele; Dozwolone oraz Zakazane dopełniają właściwej identyfikacji prawd przyrodniczych.
Skuteczne i warto !!
Zobacz też;
__Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
4a. CHLEB typu KR-IRL. Produkt po upieczeniu w piekarniku, pieca domowego. INDEKS ŻYWIENIOWY, tj. IŻ=2,6% NISKIE węglowodany, czyli GLUKOZA naturalna..JPG
Ja niedawno zaczęłam walkę po porodzie z kilogramami. Narazie przez tydzień 1 kg mniej a planuję zrzucić jeszcze 20 .... ciekawe ile czasu mi to zajmie. Nawet jak schudne 12 kg to i tak będzie lepiej niz teraz
Ja nie jem nic chyba ze juz musze jak mi slabo to cos przekasze jestem o jeden krok od niezytu zoladka do idealnej wagi i dlatego po niedzieli zaczynam stosowac plastry odchudzjac slim
a za kazdym razem jak chce mi sie jesc otwieram lodowke patrze na jedzenie i mowie do siebie tak " i co bedziesz miala z tego jedzenia" nic procz moralnika i zamykam lodowke
jakies 3 lata temu jadlam normalnie podczas posilkow uwazalam zeby dobrze pogryzc zeby potem mogla latwo to wszytsko zwymiotowac.
Dlatego polecam wszytskim diete cud poprostu nie jesc !
p.s
najgorsze jest kilka pierwszych dni ale jak juz sie zoladek troche skurczy i przesuszy to nie jest tak zle nawet czlowiek nie mysli o jedzeniu
jeszcze rok temu mialam rozmiar 40 dzis mam 36
a najlepsze w tym wszystkim jest ze nie mam efektu jojo
jezeli musicie cos zjesc zjedzcie jako na twardo lub kawalek piersi gotowanej albo rzadkiewke pecznieje w zoladku
_________________
Ostatnio zmieniony przez Magda Czw 18 Mar, 2010 20:03, w całości zmieniany 2 razy
Magda, co Ty piszesz Przecież jeść trzeba. Nie mówię o objadaniu się, czy o podjadaniu między posilkami, ale o jedzeniu "z głową". Takie głodowanie nie wpływa dobrze, bo jak schudniesz z tłuszczu to organizm będzie brał z mięśni ...
Przecież jeść trzeba. Nie mówię o objadaniu się, czy o podjadaniu między posilkami, ale o jedzeniu "z głową". Takie głodowanie nie wpływa dobrze, bo jak schudniesz z tłuszczu to organizm będzie brał z mięśni
wlasnie ze ja mam problem ze ja sie obrzeram jak taka swinia i dlatego nie wolno mnie dopuszczac do koryta
wlasnie ze ja mam problem ze ja sie obrzeram jak taka swinia i dlatego nie wolno mnie dopuszczac do koryta
ale popadanie w skrajości ze skrajność jest niedobre, ponieważ jak dostarczasz w końcu organizmowi jakies składniki dzywcze to on sobie myśli - aha nie wiem kiedy znowu dostanę jeść, musze odłożyc to w tłuszczyk. I w taki sposób może odkładac w tłuszczyk a zjadać męśnie ...
Trzeba jeść 4 - 5 razy dziennie o mniej-więcej stałych porach i małe porcje (licz kalorie). Polecam http://diety.odwazsie.pl//?cookie=1
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum