Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 4 razy Wiek: 33 Dołączyła: 12 Mar 2008 Posty: 17 Skąd: POMORSKIE
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008 18:18
nie. jakoś jestem nie systematyczna w tych sprawach.
[ Dodano: Pon 07 Kwi, 2008 10:05 ]
Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga: - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne? - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą. - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym? - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy. - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie? - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić. - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą? - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić. - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni? - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem. - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział. - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie. W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało: - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła. - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "MAMUSIU".
_________________ SUWACZEK OD KINIACZKAOD MAMUSI DUDU:)OD MADZIALENKI:)OD ANIOLKIżyj-krzyknęła nadzieja Bez Ciebie nie potrafie-odpowiedziało cicho życie
_________________ SUWACZEK OD KINIACZKAOD MAMUSI DUDU:)OD MADZIALENKI:)OD ANIOLKIżyj-krzyknęła nadzieja Bez Ciebie nie potrafie-odpowiedziało cicho życie
Witam
Bardzo się cieszę że tu trafiłam jestem już trochę zrezygnowana starałam się o dziecko 3 lata temu przez ponad 1,5 roku i nic poszłam do lekarza który po serii badań stwierdził brak jajeczkowania brałam przez pół roku tabletki antykoncepcyjne żeby uregulować prace jajników i teraz właśnie skończyłam je brać między czasie leczyłam stan zapalny i teraz mam nadzieje że w końcu się uda tak bardzo o tym z mężem marzymy wszyscy dookoła cieszą się błogosławionym stanem lub już pociechami i to mnie dołuje a tu nie czuje się taka osamotniona z tym czekaniem na dwie kreski
marivcia, z nami staraczkami będzie ci lżej na sercu
_________________ SUWACZEK OD KINIACZKAOD MAMUSI DUDU:)OD MADZIALENKI:)OD ANIOLKIżyj-krzyknęła nadzieja Bez Ciebie nie potrafie-odpowiedziało cicho życie
Ja staram się od 5 lat z przerwami. Moje cykle przed leczeniem trwały do 37 dni. Po leczeniu skróciły się do 28-30. W zeszłym roku endokrynolog na podstawie obrazu usg podejrzewał PCOS. Prolaktyna była podwyższona nieznacznie (hiperprolatynemia czynnościowa). TSH w górnej normie, estradiol w dolnej normie, androstedion w górnej. Niby ok, ale tam gdzie powinno być dużo było w dolnej granicy, tam gdzie mało w górnej. Stosunek LH do FSH był prawidłowy. Generalnie lekarz stwierdził że to może być insulinooporność połączona z hiperprolaktynemią czynnościową, początkami niedoczynności tarczycy oraz złego wpływu insulinooporności i androgenów na jajniki, które były pokryte małymi pęcherzykami. Poza tym cykle były raczej bezowulacyjne. Jak dla mnie czarna magia ale w końcu miałam obraz sytuacji. Zawsze to lepsze niż niewiedza. Dostałam receptę na spironol i siofor, które miały pomóc.
Powiem szczerze, ze po całym tym czasie miałam wszystkiego serdecznie dosyć. Postanowiłam poddać się kuracji bez wiary w jej skuteczność, zorganizowałam swoje życie tak, by nie myśleć wciąż o dziecku, spotykałam się ze znajomymi, skupiłam się na pracy i studiach. W zasadzie temat dziecka został odsunięty, a przytulanki były tylko wtedy gdy była na to ochota. Tak minęło 1,5 roku. I w tym miesiącu @ nie przyszła tak jak zwykle w 28-30 dniu cyklu. W 36 dc pomyślałam sobie, że coś tu nie gra i poleciałam po test. Był pozytywny, zrobiłam kolejne różnych firm i wynik ten sam. W sumie nie wiem co będzie dalej, ale nastąpił przełom. Czas pokarze. Na razie robię badania. Pozdrawiam
my staralismy sie 14 cykli i wiem co to znaczy kazda @ placz, placz, placz, bol na widok kobiet z brzuszkami, u nas nie bylo problemu, wszystkie badania ok a dzidzi nie bylo, nawet HSG mialam i ok. Po prostu za bardzo chcialam mialam juz fiola jak napewno nie jednka dziewczyna pragnaca miec dziecko. wiem ze trudno powiedziec aby wyluzowac to sie nie da po prostu sie nie da, trzeba po prostu wierzyc bo nic innego nie pozostaje, ze kiedys sie uda.
Anitko czy to ty z tamtego forum???? co z innymi starymi forumkami, jakies nowe fasolki lub dzieciaczki, co z Katrin???? czy ktos wie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum