ja mialam depresje w ciąży,zaraz potem jak urodzilam,potem mi przeszło ale wrócilo po roku. Wtedy już musialam isc do lekarza bo z niczym sobie nie radzilam i wszystkich domowników wykańczalam wiec ja sie sama nie dalam rady podniesc,dlatego zazdroszcze niektorym co mają silną osobowosc bo sie niie dają.
Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 16 Paź 2007 Posty: 114 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 28 Lip, 2008 13:43
Ja mialam po porodzie, ale zaczelam leczyc po pol roku, przerwalam sama leczenie, za wczesnie i teraz nei jest jeszcze najlepiej, ale staram sie sobie radzic....
Mysle ze depresji na pewno nie dostana osoby mocno stapajace po ziemi. Osoby pozbawione zdolnosci wczuwania sie w czyjekolwiek emocje.
Ines_ka, będzie dobrze to na pewno chwilowe takie hu.... samopoczucie! Ja też mam ochotę ryczeć dzisiaj popsuł mi sie laktator i już jest dobry powód do popłakania to pewnie jeszcze wariują hormony mała jeszcze cały czas płacze z m też jakaś hu... atmosfera-od kiedy pow.ostatnio o wyprowadzeniu się
no właśnie, ja mam wrażenie, ze mój M to nie ten sam człowiek, którego pokochałam. A jeszcze po tym jak mi powiedział, że on nie wie czy kocha Hanie, ze dla niego jest ona raczej obojętna to :placz: :placz: :placz: :placz: Nie przytula jej tylko nosi na ramieniu, nie zabawia jej słowem tylko mówi Hania Hania jak ona śpi, jak je to ja pogania :placz: :placz: :placz: nie wiem, albo widzę to co złe albo to jest prawda :placz:
Ines_ka, gdyby mój mąz tak powiedział o Tosi to chyba dałabym mu w ryj. I spakowałabym najpotrzebniejsze rzeczy, zabrała dziecko i trzasnęła drzwiami.
Sama przeżywam kryzys. Dla odmiany nasza tragedia mnie odmieniła . Jestem zupełnie inną osobą. Straciłam jedną córeczkę i przy okazji samą siebie. Druga ma się super co jest wyjątkiem a nie regułą w przypadku porodu w 25 tc. To patrzenie na nią codziennie w szpitalu (nie wspomnę jak takie dzieci wyglądają), ta niepewność przez wiele tygodni, radość z tego, że wlali w nią 1, 2,3 5, 10...ml mojego mleka....to po prostu musi kiedyś wyleźć. Wypaliło mnie. Chyba potrafię kochać już tylko ja. Nie jestem zeschizowana na jej punkcie i zachowuję się normalnie. Ale od pewnego czasu śpię na kanapie w pokoju, bo tak mi lepiej. Seksu z mężem nie uprawiam od ponad dwóch m-cy. Wtedy to wszystko się zaczęło - 5 miesięcy po porodzie. :placz:
Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 16 Paź 2007 Posty: 114 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 29 Lip, 2008 08:52
Ines_ka napisał/a:
no właśnie, ja mam wrażenie, ze mój M to nie ten sam człowiek, którego pokochałam. A jeszcze po tym jak mi powiedział, że on nie wie czy kocha Hanie, ze dla niego jest ona raczej obojętna to :placz: :placz: :placz: :placz: Nie przytula jej tylko nosi na ramieniu, nie zabawia jej słowem tylko mówi Hania Hania jak ona śpi, jak je to ja pogania :placz: :placz: :placz: nie wiem, albo widzę to co złe albo to jest prawda :placz:
Ines_ka, milosc do dziecka rodzi sie z czasem, w tv pokazuja matki zakochane w swoich dopiero co narodzonych dzieciach, ale prawda jest taka ze na poczatku wszyscy musza sie ze soba poznac, oswoic, ja dopiero teraz kiedy Dominik ma prawie roczek czuje coraz bardizje ze to moje dziecko.Mezczyznom jest trudniej bo nie wiedza co sie robi z takim malenstwem, dopiero jak dziecko zacznie reagowac, smiac sie a najlepiej juz bawic, raczkowac faceci zaczynaja sie czuc ojcami. Dlatego nie win meza za szczerosc, moze on tez zlapal "depresje poporodowa"? moz wymaga pomocy? moze Wasze zycie tak bardzo sie zmienilo ze on sie w tym nie odnajduje?
Radykalne wyjscia - typu strzelanie kogokolwiek w pysk i rozstawanie sie jest bezsensowne moim zdaniem i niedojrzale. Najpierw trzeba sie dowiedziec co nim powoduje ze tak powiedzial - strach, niedojrzalosc, glupota? moze tesknota za dawna "toba"?
kiedy poswiecalas mu wiecej czasu?
ja bylam nieco zzazdrosna ze maz poswieca wiecej uwagi dziecku niz mi. Wg mnie przyjscie na swiat dziecka jest trudne dl aobojga rodzicow i wcale nie wyglada to jak na filmach. Patrz do przodu i staraj sie rozwiazac ta sytuacje, pozdrawiam
Mnie niestety depresja także dopadła. Martynka była tak bardzo wyczekana, a gdy się pojawiła na świecie nie potrafiłam się z tego cieszyć Czułam się złą matką ... Miałam do niej pretrensje, że płacząć robi mi na złość. Naszczęście miałam przy sobie męża, który bardzo mnie wspierał. Był ze mna w domu 5 tygdni po porodzie - kąpał, przewijał i nawet karmił (szybko przeszliśmy na sztuczne karmienie) żebym ja mogła chwile dłużej pospać. Obyło się bez leczenia. Gdy Martynka zaczęła gaworzyć, uśmiechać się wszytsko powoli zaczęło mijać.
strusiu, Kochana. ktoregos dnia moj tato nie wytrzymal i zawiózl mnie do lekarza na os.pod lipami(tam jest poradnia zdrowia psychicznego,jest tam i psycholog i psychiatra).nie chcialam czekac miesiąc na wizyte do psychologa wiec poszlam do psychiatry,no i on przepisal mi citaxin,dosc silne dzialanie mialy,bo po miesiacu juz czulam poprawe. ale za szybko je odstawilam bo teraz bardzo czesto te stany powracają. A tak po za tym to masz przeslicznego i najgrzeczniejszego synka ,bo nigdy takiego dzidziusia nie widzialam. jest boski
własnie tak samo uważam
ja równiez miałam kilkanaście podłych dni
(na szczęście tak krótko)
... dni, kiedy nie umiałam sie cieszyć z bycia matką
wiedziałam, że dziecko jest moje i muszę się nim zająć
podziwiałam jego urodę
ale nie sprawiało mi przyjemności "obsługiwanie" dziecka, pamiętam, że przy przewijaniu Konradzio (dwutygodniowy) płakał, ja razem z Nim ...i bluzgałam Go, że ma się zamknąć i że zaraz go tu zostawię żeby się zapłakał i myślałam sobie, ze jeżeli umrze, to ja nie będe miała z Nim więcej problemów...
horror, prawda?
w tej chwili zastanawiam się jak ja mogłam tak myśleć
normalnie czuję się teraz jak kretynka, która niedojrzała do bycia matką
i miłość do Brzdąca przyszła sama już nie pamiętam jak ...
tak po prostu z czasem Go pokochałam
i teraz życie za Niego bym oddała
Ines_ka, daj czas swojemu M
zobaczysz, że jeszcze kiedyś oszaleje na punkcie Waszej Księżniczki
ja patrzę na Was bardziej obiektywnie, i nawet ośmielam się stwierdzić, że doceniłabym w Twoim M szczerość...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum