Pomogła: 1 raz Dołączyła: 07 Mar 2008 Posty: 19 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 29 Maj, 2009 08:51
witajcie Babeczki,strasznie dawno tu nie zaglądałam.. w moim życiu pojawilo się dużo dystansu do moich "koleżanek" jesli są miłe itp to ja również, ale nie nabieram się już na fałszywą przyjaźn ,bo bym się wykończyła. W miedzy czasie pojawił się chłopak,ale trwało to tylko 3mce i się skończyło, w sumie to ja to skonczylam,bo jakoś się nie kleiło, nie czułam tego co powinnam, wiec nie chcąc mu robić dalszych nadzieji skończyłam to licząc,że Mr Right gdzies na mnie czeka,tylko ciekawe gdzie ;]
Aneczko, świat bywa właśnie taki, okrutny. Ale powiem ci, że masz szczęście, że o swoich "przyjaciołach" mogłaś dowiedzieć się już teraz, a nie za kilka lat i że stała Ci się mniejsza krzywda niż mogła. Ja jestem na świeżo po lekturze takiego babskiego czytadła na wakacyjną niepogodę. Niby żadna rewelacja, ale w każdej książce czasem znajdzie sie taki kawałek mądrości, który za serce chwyci. Zuzanna, bohaterka Przebudzenia Katarzyny Zyskowskiej- Ignaciak, miała przyjaciela od czasu LO. Trwał przy niej, jemu płakała w rękaw po rozstaniach, on chronił ją przed złem...Po to tylko by cierpliwie doczekać sie możliwości wywarcia zemsty za coś co jego... hm... współplemieńców spotkało kilka wieków temu. Wiem, że to licentia poetica, ale mniej się boje tego, że nazywałam zwykłych znajomych przyjaciółmi, niż tego, ze ktoś udaje tak doskonale.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum