Przy pierwszej ciazy ja juz wiedziłam od tygodnia i sobie nosiłam tą wiadomosc w serduszku i tylko ja sie nią cieszyłam, chciałam miec to dla mnie przez chwile a po tym tyg mąz sie pyta czy juz aby nie powinnam miec @ , ja mu z usmiechem odpowiedziałam ze owszem i zaczełam sie śmiac to moze zrobimy test i robiłam ten teścik prz nim i czekalismy i z niedowierzaniem patrzył jak ukazuja sie 2 kreski ale był szczsliwy bo planowaliśmy tego dzieciaczka i za pierwszym razem nie trafilismy na owulacje a juz za drugim zaszłam, przy drugiej ciazy to wiedziałam kiedy mam owulacje i mówie męzowi ze jak chcemy miec dzidziusia to teraz mozemy go zrobic w co watpiłam ze znowu sie uda za pierwszym razem i po jakis8 dniach od owulacji zrobiłam tescik, nic nie wykazał bo chyba było za wczesnie a ze juz raz byłam w ciazy to wiedziałm ze chyba jestem w ciazy bo mniałam takie dziwne mrowienie macicy i w niedziele po urodzinach córeczki zrobiłam test i wyszedł ze jestem w ciazy ale sie cieszyłam, kiedy wstali moi domownicy zapaliłam swieczke z urodzin córeczki wbiłam ja w kawałek tortu i powiedziałam dmuchaj mężu a on na to ze juz dmuchał wczoraj a ja nie za zdrowie córki tylko za zycie twojego nastepnego dzieciaczka ale sie zdziwił ze za pierwszym razem nam sie udało, nie mógł uwierzyc ze to tak szybko sie stało no i teraz mam 1,5 roczna córeczke i jstem w prawie 30 tyg ciązy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum