aniulkas, no jak ja bylam po porodzie, to jadly jakies kleiki, kisiel bez cukru, zupe mleczna i takie tam... ja bym chyba z glodu padla przy takim jedzeniu....
aniulkas, no jak ja bylam po porodzie, to jadly jakies kleiki, kisiel bez cukru, zupe mleczna i takie tam... ja bym chyba z glodu padla przy takim jedzeniu....
_________________
nie wiem może miały inne znieczulenie.
Nie to, że namawiam dziewczyny do cc, żebyście tego tak nie odebrały, ale akurat ja miałam znieczulenie zzo bez żadnych powikłań i doszłam do siebie bardzo szybko, o wiele szybciej niż po porodzie naturalnym. Nie chodziłam z brodą przy brzuchu, nie miałam go opuchniętego, a połóg skończył mi się po tygodniu. Po 3 dniach wyszłam ze szpitala, bo tak dobrze się czułam. Jeśli chodzi o dietę, to jadłam to samo co pozostałe dziewczyny po SN, nie miałam specjalnej diety.
[ Dodano: Pon 21 Sty, 2008 13:35 ]
motylek82 napisał/a:
aniulkas, takiego brzuszka po cizy to tylko pozazdrościc
Pomogła: 27 razy Wiek: 26 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 96 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 22 Sty, 2008 07:52
wiecie każdy lubi to co lubi, jedni mają traumę po naturalnym a ja mam po cesarce, miałam znieczulenie ogólne, bo to była szybka akcja,
na drugi dzień nic dojedzenia tylko woda na trzeci kleik kasza manna, dopiero później jakieś jedzenie normalne.
Ja to przeżyłam strasznie i tyle,teraz jestem w ciąży poraz drugi i chciałabym rodzić normalnie,
_________________
OLIWIA I ALBERCIK
16.III.07 26.IX.08
na drugi dzień nic dojedzenia tylko woda na trzeci kleik kasza manna, dopiero później jakieś jedzenie normalne.
a widzisz czyli nam się wyjaśniło, ta dieta jest po znieczuleniu ogólnym. Pewnie też inaczej to wszystko wygląda, ja miałam planowaną cesarkę i znieczulenie zzo i wspominam to dobrze, a Tobie serdecznie współczuję
Nie to, że namawiam dziewczyny do cc, żebyście tego tak nie odebrały, ale akurat ja miałam znieczulenie zzo bez żadnych powikłań i doszłam do siebie bardzo szybko, o wiele szybciej niż po porodzie naturalnym. Nie chodziłam z brodą przy brzuchu, nie miałam go opuchniętego, a połóg skończył mi się po tygodniu.
Uff, dobrze że to napisałaś, bo czeka mnie cc i zaczynałam się bać. Nawet rozmawiałam z lekarzem, czy ryzyko jest rzeczywiście takie duże, i czy nie dałoby się jednak sn... Nieco się zdziwił, i powiedział że wiele kobiet płaci niemałą kasę, żeby mieć cięcie, a ja tu jakieś histeryjki wymyślam
ella, spokojnie, planowana cesarka nie jest taka straszna, idziesz wypoczęta, wyciągają Ci dziecko w 10-15 min i z głowy. Ja po 6 godz. już normalnie piłam i siedziałam, po 12 normalnie chodziłam. Pierwsze dwa dni brzuch strasznie ciągnie, ale na 3 to jest przepaść pomiędzy tymi wcześniejszymi dwoma. Po tygodniu czułam się rewelacyjnie, a co najważniejsze możesz siedzieć normalnie na 4 literach.
[ Dodano: Sro 23 Sty, 2008 15:22 ]
Madlen84 napisał/a:
ja i tak wstałam szybko dziewczyny po zzo nie dawały rady i po dwa dni leżały a ja po 12h już chodziłam
nie wiem u nas tak było, że po 12 h każda musiała wstać, nie było dłuższego leżenia, ja pierwsze próby rozpoczęłam po 6 godz. ale tylko usiadłam i tak co 2 godz próby po 8 już wstałam i kręciłam się koło łóżka, po 12 normalnie chodziłam. Po 3 dniach wyszłam ze szpitala.
Pomogła: 2 razy Wiek: 36 Dołączyła: 29 Sty 2008 Posty: 51 Skąd: paris
Wysłany: Pon 29 Mar, 2010 00:18
hmm.. mialam cc, troche niespodziewanie, wszystko odbylo sie dobrze , doszlam do siebie blyskawicznie, dziecko bylo od poczatku ze mna, na pierwsza noc tylko wziely je polozne, rane mam wygojona rewelacyjnie, lekarz ktory mnie wzial w obroty ma opinie super poloznika, jednak czy drugie cc?.. nie wiem tylko dlatego ze mam fobie na slowo CIECIE i psychicznie przezylam szok ale to fobia i tego sie nie da wytlumaczyc.. mysle ze sa rozne kobiety o roznej wrazliwosci..
idealem jest dla mnie porod naturalny z zoo oczywiscie z kompetentnym anestezjologiem bo i w tej dziedzinie sa lekarze partacze , przy cesarce mialam zoo i nie bylo zadnego problemu
z porodem w wodzie tez roznie bywa, moja znajoma co sie przygotowywala do takiego w szpitalu gdzie maja z tym doswiadczenie, musiala niestety wyjsc z wody bo nastapilo zachamowanie akcji porodowej jak weszla do wanny..
ale to nie moj problem bo ja sie boje wody
Witam
Bartka urodziłam przez planowane cc i drugie dzieciątko też urodzę w ten sposób.Nie jest to mój wybór,raczej konieczność,ale po opowieściach o naturalnych porodach od innych babeczek to cieszę się że mnie to ominie
Pozdrawiam cieplutko.
Ps.Time
ja mam traumę po swoim porodzie ...dwa wywołanka ktore skończyły sie wypychaniem dziecka 4,5 kilogramowego...i 6 miesięcy bólu...wiec przy drugim (w przyszłości) pójde na pewno na cesarke...mam znajome ktore sa po cesarkach ...i widziałam jak one sie czują....i z jaka szybkością wróciły do formy...
mam znajome ktore sa po cesarkach ...i widziałam jak one sie czują....i z jaka szybkością wróciły do formy...
ja jestem po dwóch cesarkach i uważam, że to nic dobrego .... zajac się dzieckiem nei możeć, ruszyć się nie możesz i boli strasznie, Do tego po pierwszej CC doszedł zespół popunkcyjny ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum