ja wcześniej myślałam że dużo wiem o dzieciach a teraz gdy już jej mam wiem że tak na prawde gówno o nich wiedziałam
a ja Ci powiem, ze przed porodem z Hanią wiedziałam tyle ile teraz ... żadne zachowanie Hani mnie nie zaskoczyło a i tak pewnie popełniam jakieś bęłdy
madziunia:) napisał/a:
ale w domu też będzie gdy Ciebie nie będzie przez te kilka dni, to jakoś jej to wytłumaczy albo babcia??
kurcze nie wiem, mam nadzieję. Wiesz, jak będzie łóżeczko rozłożóe to juz łatwiej będzie na pewno
madziunia:) napisał/a:
mam nadzieję
na pewno, moja TV zainteresuje się przez 10 min max, a zaraz dada i nie ma zmiłuj ) Mi się to podoba. Widzę, ze lubi sędzać czas na swiezym powietrzu., Trzeba jej będzie za jakiś czas poszukać jakiejś formy aktywności. Bardzo się cieszę, ze w przedszkolu, do którego bedzie chodziła jest rytmika, bo lubi tańczyć. Ostatnio nauczyła się dupką na boki wywijać ..l fajnie to wygląda
tylko się cieszyć,że masz takie przewidywalne dziecko
nie sądzę, ze moje dziecko jest przewidywalne, bo innych zaskakuje. Ja po prostu za dużo w czasie ciąży czytałam o rozwoju (nie wychowaniu) dziecka no i oczywiście o tym jakby sobie życie ułatwić, żeby nie było tak jak ciągle słyszę ... Hania miała kolki, ryczała popołudniami, po nocach, Hania nie miała odruvhu ssania na początku, wiec trzeba było pilnować pór posiłkow, Hania miała refluks, więc co z tego ze pilnowaliśmy, jak wszystko wyżygała, Hania ma wadę nerek, więc chodzimy z nią po lekarzach. Najbardziej zmartwiona byłam wadą nerek, a wszystko inne dało się wcześniej przewidzieć i przygotować to tego. Szczerze mówiąc to byłam przygotowana na największe kongo w historii, ale to co się okazło było czymś fajnym ...
Następne etapy też sa przewidywalne - Hania się darła i ryczała na słowa nie wolno, potem udawała, ze nie słyszy, Hania właziła wszędzie ... to wszystko jest do rpzewidzenia.
Do przewidzenia jest to, że jeszcze nie raz będzie próbowała na co jej pozwolimy a na co nie i w tym czasie będzie (jak to coniektórzy nazywają) nieposłusznym dzieckiem. Ale ja uważam, że wszystko zalezy od mojej postawy i mojego męża w okresach takiego buntu. Jak się raz damy to po nas. Jak się nie damy to będzie tylko lepiej ))
Oczywiście w tym czasie Hania jak kade dziecko potrzebuje utulenia, buziaczków, mówienia komlementów, mówienia ze się ją kocha, zabawy z mamą lub tatą ... normalne dziecko. Tylko ja nie widzę jej okresów "próbowania rodziców" jako niegrzeczności
Moi teście dali se wejść jej na głowę i jak jest u teściów to można spokojnie powiedzieć, ze jest terrorystką, ale jak ktoś chce to ma Ja nie chcę i nie mam
Dziś Hania się obudziła o 7:40, przyniosła mi do łóżka swojego misia, usiadła na podłodze koło łózka i samochodem z kklocków się bawiła az się mama łąskawie nie obudziła
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 534 razy Wiek: 35 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 7332 Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Czw 24 Wrz, 2009 21:47
Ines_ka, no własnie! Tobie się CHCE i dlatego masz takie dziecko jak masz!
Wiadomo,że ma te okresy próby "kto silniejszy" ale ważna jest konsekwencja! A jak ktoś odpusci to ma tak jak ja- śpi z dzieckiem 10 lat zamiast z mężem!
Ale nam to pasowałodo tej pory i jest okej-póki co! Bo teraz w sumie nie mamy wyjścia - dom się robi w takim tempie jak sie robi ale jedno wiem- to tylko Olka miała takie fory a teraz czuję ,że muszę już dzieci odseparowywać!
[ Dodano: Czw 24 Wrz, 2009 21:49 ]
Ines_ka napisał/a:
Tylko ze pieski szybciej stają się samodzielne )
No właśnie!
A propos- dziś powiększyła nam sie rodzina! O 4 kociaki!
2 białe( w tym jeden w czarnej czapce ),jeden czarny i jeden grafitowy!
Koleżanki! Zostało 22 dni. Dzissiaj wizyta u gin - po 3 tygodniach, bo miał urlop. zobaczymy co powie. Muszę poprosić Madzialennę, żeby Wam napisała jak urodzę. U mnie na wsi nie mam internetu ;- ).
oj, chce mi się, nawet nie wiesz jak A mąż na nocki do pracy jeździ, więc śpię z Morfeuszem, a ten to impotent
aniolka napisał/a:
jak ktoś odpusci to ma tak jak ja- śpi z dzieckiem 10 lat zamiast z mężem!
fajne, zę to piszesz
aniolka napisał/a:
czuję ,że muszę już dzieci odseparowywać!
ciekawe komu będzie cieżej - Tobie czy dzieciom. A tak przy okazji to ja dziś też spałam z Hanią, ale to ze względu na jej przeziębienie i osłabienie ... nie miałam siły schylać sę do jej łóżeczka tyle razy.
aniolka napisał/a:
dziś powiększyła nam sie rodzina!
gratuluję tatusiowi A tak swoja drogą uwielbiam koty
agnessal napisał/a:
3 miechy z haczykiem Ci zostały
nie przypominaj mi, bo teraz na tapecie mam wesele kuzynki (3 października), ślub przyjaciela (12 grudnia) i nie wiem kiedy znajdę czas dla dziecka Ale ja tak mówię mężowi, że 12 do 16 tygodni i będzie mały wrzaskun w domu i znowu całe zamieszanie z nami ...
Ale ja w poniedziałek mam studniówkę. Z tej okazji idę na wesele kuzynki
Byłam wczoraj u gin. Powiedział, że szyjka trochę sie skróciła, ale jeszcze trochę . Zero rozwarcia. a ja juz czuje jak Kaśka mnie stuka bardzo nisko...luz...w sumie to ciagle nie jestem gotowa. Muszę przywieść w końcu łóżeczko od brachola.
Zero rozwarcia. a ja juz czuje jak Kaśka mnie stuka bardzo nisko...luz...w sumie to ciagle nie jestem gotowa. Muszę przywieść w końcu łóżeczko od brachola.
teoretycznie mas jeszcze 21 dni, dodatkowo pobyt w szpitalu przez kilka dni to mąż zdąży wszystko załatwić co nie załatwione
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum