Pomogła: 181 razy Wiek: 25 Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2531
Wysłany: Wto 22 Wrz, 2009 22:10
Ines_ka napisał/a:
taaaaaaaaaa .... jak bede miała 95 dni to ide na wesele i maam kreacje wiec prawie studniówka
a no to ok hihi potańczysz sobie to prawie stdniówkowo
A jak się w ogóle czujesz ciężarówko? lepiej niż w pierwszej ciąży ? inaczej jest teraz?
i jak tam Hanie przygotowujesz na przyjście siostrzyczki ?
taa - powiedziałam kuzynce, ze jescze kankana zatańczę
madziunia:) napisał/a:
jak się w ogóle czujesz ciężarówko? lepiej niż w pierwszej ciąży ? inaczej jest teraz?
jeju, ile pytań ... czuje się wyśmienicie, znacznie lepiej niz w pierwszej ciązy. W pierwszej na tym etapie byłam już po drugim pobycie na patologi oraz trzytygodniowym zapaleniu zatok Teraz (odpukać) nawet kataru nie miałam ... A ciąże zupełnie inaczej czuję, mniejsza frajda z przygotowań, bo prawie wszystko mam. Muszę dokupić kilka cieplejszych ciuchów bo Hania jest letnia, a Tosia będzie zimowa. Ale poza tym to wsio ...
Tylko robimy małe przemeblowanie w domu, żeby wiecej szafek zmieścić. Wiadomo - każda dodatkowa półka się przyda ))
madziunia:) napisał/a:
jak tam Hanie przygotowujesz na przyjście siostrzyczki ?
wiesz, na poczatku opowiadałam jej, ze tu jest Tosia, Twoja siostra, ALe dla niej słowo siostra jest słowem nieznanym, więc nie robiło to na niej wrażenia. Teraz opowiadam jej bajki o dzieciach i o rodzeństwie. Ale myśle, ze jak będzie łóżeczko już porzygotowane i wszystko to wtedy ją to bardiej zainteresuje i zacznęjej opowiadać o tym, ze tu w tym łóżeczku zamieszka mała dzidzia, która jeszcze nie umie chodzic ani mówić ... no wiadomo. Będzie mniej czasu do narodzin to nie będzie się niecierpliwiła. Tylko jak jej powiedzieć, ze mama zniknie na kilka dni i po tym przywiezie tą dzidzię. tego zniknięcia się boję, bo jak mnie złapie w srodku nocy to nie będzie już co tłumaczyć bo Hania będzie spała.
A poza tym zauważyłam, że jak jej mowię wiele czynności to zapomina. Tak jak dziś rano chciała iść dada i ja jej powiedziałam, ze treba się ubrać, najpierw Hania, potem mama, zjeść śniadanie i dopieor można iść dada. To jak ona była ubrana (a ja jeszcze w piżamie) to juz chciała iść ze mna dada. To musiałam jej przyominać, ale mama powiedziała, ze jeszcze mama sie musi przebrać, jeszcze musimy zjeść sniadanie ... nie pamietam czy to prawda, ale chyba gdzieś czytałam, ze takim dzieciom właśnie nie wolno za długich zdań budować. A jak inaczej wytłumaczyć, ze ten brzuch to w srodku dziecko ... to dla niej bardziej wirtualne niz dla mojego męża...
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 534 razy Wiek: 35 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 7332 Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Sro 23 Wrz, 2009 09:48
Ines_ka napisał/a:
powiedziałam kuzynce, ze jescze kankana zatańczę
chciałabym zobaczyć Cię w akcji!
Cytat:
W pierwszej na tym etapie byłam już po drugim pobycie na patologi oraz trzytygodniowym zapaleniu zatok Teraz (odpukać) nawet kataru nie miałam ... A ciąże zupełnie inaczej czuję, mniejsza frajda z przygotowań, bo prawie wszystko mam. Muszę dokupić kilka cieplejszych ciuchów bo Hania jest letnia, a Tosia będzie zimowa. Ale poza tym to wsio ...
To cudownie! Czyli co? Jakieś objawy ciaży już nareszcie są?
Ines_ka napisał/a:
bo jak mnie złapie w srodku nocy to nie będzie już co tłumaczyć bo Hania będzie spała.
no fakt...a ona taka w gruncie rzeczy malutka jeszcze.....
Ines_ka napisał/a:
chyba gdzieś czytałam, ze takim dzieciom właśnie nie wolno za długich zdań budować. A jak inaczej wytłumaczyć, ze ten brzuch to w srodku dziecko ... to dla niej bardziej wirtualne niz dla mojego męża...
no racja,racja! Nie chcę robić głupich porównań ale takie małe dziecko to jak piesek- też trzeba mówić do niego rzeczowo i krótko
Pomogła: 181 razy Wiek: 25 Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2531
Wysłany: Sro 23 Wrz, 2009 21:10
Ines_ka napisał/a:
jeju, ile pytań
hihi sorki ale ja ciekawska jestem może kiedyś sama się przekonam to wtedy juz będę wiedziała...a tymczasem powypytuje
Ines_ka napisał/a:
czuje się wyśmienicie, znacznie lepiej niz w pierwszej ciązy.
to super
Ines_ka napisał/a:
A ciąże zupełnie inaczej czuję
no bo teraz już jesteś doświadczoną mamą wtedy jeszcze nie bardzo
Cytat:
Tylko jak jej powiedzieć, ze mama zniknie na kilka dni i po tym przywiezie tą dzidzię. tego zniknięcia się boję, bo jak mnie złapie w srodku nocy to nie będzie już co tłumaczyć bo Hania będzie spała.
hmm to niech może tatuś jej to wytłumaczy jak Ciebie nie będzie.
Ines_ka napisał/a:
A poza tym zauważyłam, że jak jej mowię wiele czynności to zapomina. Tak jak dziś rano chciała iść dada i ja jej powiedziałam, ze treba się ubrać, najpierw Hania, potem mama, zjeść śniadanie i dopieor można iść dada. To jak ona była ubrana (a ja jeszcze w piżamie) to juz chciała iść ze mna dada. To musiałam jej przyominać, ale mama powiedziała, ze jeszcze mama sie musi przebrać, jeszcze musimy zjeść sniadanie ... nie pamietam czy to prawda, ale chyba gdzieś czytałam, ze takim dzieciom właśnie nie wolno za długich zdań budować.
u nas też tak jest, jak Ala tylko widzi że ktokolwiek się ubiera to od razu biegnie pod drzwi i ciągle mówi papa papa, no to jej tłumaczę że my później pójdziemy papa i sytuacja sie powtarza kilka razy dziennie dopóki nie pójdziemy papa
szczególnie z brzuchem, nie?? Może będą jakieś foty )
aniolka napisał/a:
Jakieś objawy ciaży już nareszcie są?
wiesz, tak naweet wczoraj z mezem rozmawialiśmy na te temat. Mówię mu - wiesz, brzuch mi urósł, czy myślisz, ze powinnam sobie zrobić test? A mój mąż - nieeeeeeeeeeeeee, masz wzdęcia, więc rozwiał moje wątliwości
aniolka napisał/a:
fakt...a ona taka w gruncie rzeczy malutka jeszcze.
wiesz, malutka, malutka a swój rozum ma. Nie potrafi za dużo powiedzieć, ale trochę gestami trochę po swojemu i się dogadamy )
Madzialenna napisał/a:
się zastanawiam czy dzieci moich na odchowanie Ci nie oddac. Kurde...takie masz podejście fajne
aniolka napisał/a:
takie małe dziecko to jak piesek- też trzeba mówić do niego rzeczowo i krótko
a wiesz, ze mam podobne myślenie ... niestety ale dzieci trzeba na początku traktować podobnie do małych piesków. Tylko ze pieski szybciej stają się samodzielne )
Agnieszka21 napisał/a:
a tańczyłam ze szwagrem,kankana oczywiście na moim ślubie
kobieto podejście matki wyrodnej nazywasz fajnym?? O Ty niedobra Mi się wydaje, ze mam podejcie zdrowe. Ale pewnie kazdej matrce sie tak wydaje ... ;))
gosieńka81 napisał/a:
u mnie do końca 64 dni, i brzuszek pokazałam
widziałam, z pękiem na wierzchu ;))
[ Dodano: Sro 23 Wrz, 2009 21:26 ]
madziunia:) napisał/a:
teraz już jesteś doświadczoną mamą wtedy jeszcze nie bardzo
doświadczona to bym była po piątym dziekcu, ale tego nie doczekam
madziunia:) napisał/a:
niech może tatuś jej to wytłumaczy jak Ciebie nie będzie.
ajak tatuś w większosci będzie ze mną w szpitralu??
madziunia:) napisał/a:
Ala tylko widzi że ktokolwiek się ubiera to od razu biegnie pod drzwi i ciągle mówi papa papa, no to jej tłumaczę że my później pójdziemy papa i sytuacja sie powtarza kilka razy dziennie dopóki nie pójdziemy papa
no i fajnie, przynajmniej jak będzie starsza to bedzie szła się przewietrzc a nie będzie przersiadywała przed tv
Pomogła: 181 razy Wiek: 25 Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2531
Wysłany: Sro 23 Wrz, 2009 21:35
Ines_ka napisał/a:
doświadczona to bym była po piątym dziekcu, ale tego nie doczekam
a tam wcale nie prawda mając juz jedno dziecko zawsze jest sie mądrzejszym o doświadczenia ja wcześniej myślałam że dużo wiem o dzieciach a teraz gdy już jej mam wiem że tak na prawde gówno o nich wiedziałam ...ale teraz juz wiem
Ines_ka napisał/a:
ajak tatuś w większosci będzie ze mną w szpitralu??
no ale w domu też będzie gdy Ciebie nie będzie przez te kilka dni, to jakoś jej to wytłumaczy albo babcia??
Ines_ka napisał/a:
no i fajnie, przynajmniej jak będzie starsza to bedzie szła się przewietrzc a nie będzie przersiadywała przed tv
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum