jakie łóżeczko jest lepsze,zwykłe drewniane czy z siateczką do o koła?
drewniane. Ja polecam takie 140 x 70. Niewiele droższe od tych standardowych, a starcza na dłuzej, bo tylko zdejmujesz szczebelki i masz zwykły tapczanik dla dziecka
Poza tym w drewnianych łóżkach są wyjmowane szczebelki i jak dziecko juz jest chodzace, ale jeszcze zbyt szeroko śpi to się wyjmuje dwa szczebelki i jak się obudzi moze samo wyjść z łóżeczka i się sobą zająć.
No i jeszcze jedna rzecz - w tych z siatreczka (turystycznych) nie masz jak powiesić kruzeli. O ile dobrze kojarzę to po kilku miesiącach madziunia:) zmieniła łóżeczki z siateczką na zwykłe drewniane
Ale takei z siateczką warto mieć, bo one sa fajnei składane i na wyjazdy sie nadają
Od razu mam pytanie-jakie łóżeczko jest lepsze,zwykłe drewniane czy z siateczką do o koła?
masz na mysli takie turystyczne? To ono nadaje się jedynie na wyjazdy, bo materac to dno tatalne Do tego jest bardzo nisko, tuż nad samą podłogą, więc kregosłup odpada po kilku wyjmowaniach i wkładaniach
Zgadzam sie z Ineska, tez mam dwa drewniane 140 na 70 i turystyczne i duzo bardziej odpowiada mi drewniane, a pozniej mozna je przerobic na zwykle lozeczko, oczywisice na wyjazdach turystyczne sie sprawdza, ale na codzien lepsze drewniane
co prawda Kinia spi w wyrze 160/200 bo ze mną - choć zarzekałam się, że tak nie bedzie
ale mamy dla niej łóżeczko 70/140 z funkcją przerobienia na łozko dla "przedszkolaka" i wydaje mi się to najlepsze
No i jeszcze jedna rzecz - w tych z siatreczka (turystycznych) nie masz jak powiesić kruzeli. O ile dobrze kojarzę to po kilku miesiącach madziunia:) zmieniła łóżeczki z siateczką na zwykłe drewniane
Ale takei z siateczką warto mieć, bo one sa fajnei składane i na wyjazdy sie nadają
Noemi napisał/a:
Zgadzam sie z Ineska, tez mam dwa drewniane 140 na 70 i turystyczne i duzo bardziej odpowiada mi drewniane, a pozniej mozna je przerobic na zwykle lozeczko, oczywisice na wyjazdach turystyczne sie sprawdza, ale na codzien lepsze drewniane
Potwierdzam!! Pozatym, jeszcze jedna ważna sprawa- gdy dziecko jest juz większe, zaczyna siadać, wstawać itp... może łapać się szczebelków w każdym miejscu i jest mu łatwiej, może poruszać się po całym łóżeczku łapiąc się za szczebelki. To samo tyczy się kojca- ja kupiłam też drewniany, właśnie z tych powodów. Jeszcze jedno- w tych siateczkowych dziecko ma ograniczone pole widzenia, bo jest bardziej zasłoniete, pozatym przez tą siateczkę ledwo co widać .
witam na nowym wątku
u mnie mdłości i sensacji żołądkowych ciąg dalszy...
przyuczam Nianię - nie jest źle, ale okaże się w praniu
Mała była chora - zapalenie tchawicy, 2 antybiotyki i dopiero przeszło, a charczała jak gruźlik
pozdrawiam wszystkie brzuszki
Agnieszka21, ja też jestem za drewnianym, ale my chyba wkrótce będziemy się przenosić do czegoś obszerniejszego..., bo ciągle sie obija o szcebelki...
zakupiłam drewaniane łozeczko z przerobieniem na tapczanik z Klupsia-
czyżby takie:
Bartek II - my mamy kolor teak i łóżeczko jest świetne, Hania po nim łazi, gryzie, drapie, skacze, fika a łóżeczko jest. No i ma tą zaletę, że szufladę ma przykrywaną dyktą, a przez pierwsze pół roku jak łóżeczko jest na najwyzszym poziomie nie widać tego pierdzielnika w szufladzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum