mnie to w ogóle nie boli tylko brzuch mi się napina, ale nie czuje bóli miesiączkowych ....
to mogą być skurcze przepowiadające, takie właśnie napinanie brzucha. Przy Kubie nie czułam żadnych skurczów aż do porodu a skurcze przepowiadające miałam (właśnie twardnienie brzucha), położna mi powiedziała, jak byłam na badaniu. Z Julą żadnych skurczy przepowiadających, żadnego twardnienia brzucha, nic dopiero w dzień porodu a skurcze porodowe zaczęły mi się od twardnienia brzucha co 10 minut, później co 5 ja praktycznie do końca bólu nie czułam
[ Dodano: Nie 08 Lis, 2009 19:23 ] Ineska Ty już masz 32tc więc skurcze przepowiadające możesz mieć aha z tego co pamiętam to przy skurczach specjalnej różnicy w ruchach dzieci nie czułam
o mogą być skurcze przepowiadające, takie właśnie napinanie brzucha
tak szybko?? Kurcze poprzednią ciąże całą jechałam na nospie, a teraz nic nie biorę ponas witaminki i normalnie nic nie wiem, wszystko dla mnie nowe ... ruchy (Hania się tylko przeciągała, teraz mam stado pogujących metali), w ogóle jej przebieg (żadnych dodatkowych wizyt u lekarza, zadnego pobytu w szpitalu)
lwica1978 napisał/a:
ja praktycznie do końca bólu nie czułam
ólu to ja się nie boję w czasie porodu sn. Boję się tylko zbyt pochopnej lub zbyt później decyzji lekarzy o CC. Oczywiście marzę o porodzie typu piard i po wszystkim, chociaż jak u mnie bedzie to pierwszy sn to moze być różnie
lwica1978 napisał/a:
przy skurczach specjalnej różnicy w ruchach dzieci nie czułam
aha czyli jednak a miałam nadzieję, ze urodzę w przyszłym roku
tak szybko?? Kurcze poprzednią ciąże całą jechałam na nospie, a teraz nic nie biorę ponas witaminki i normalnie nic
dlatego z Hanią nie czułaś, zresztą gdyby mi położna nie powiedziała, że mi się brzuch napina i że to skurcze przepowiadające (przy Kubie) to też bym nie wiedziała, że je mam
Ines_ka napisał/a:
ruchy (Hania się tylko przeciągała, teraz mam stado pogujących metali),
Jula też się tylko przeciągała (ja miałam schizy, że coś z nią nie tak) a Kuba kopał jak opentany, cały czas po rzebrach i na początku Jula była dużo spokojniejsza niż on w tym samym czasie, teraz zaczęło się wyrównywać
Ines_ka napisał/a:
ólu to ja się nie boję w czasie porodu sn. Boję się tylko zbyt pochopnej lub zbyt później decyzji lekarzy o CC. Oczywiście marzę o porodzie typu piard i po wszystkim, chociaż jak u mnie bedzie to pierwszy sn to moze być różnie
ja w sumie szybko rodziłam i Kubę i Julę (Kubę 4godziny od pierwszych skurczów a Julę 3,5godziny) a ból był do przeżycia (położna się pytała czy ja rodzę, bo nic nie krzyczę ani nie stękam)
Ines_ka napisał/a:
aha czyli jednak a miałam nadzieję, ze urodzę w przyszłym roku
przy Kubie w dzień porodu (o 6 rano), ryczałam, że już chce urodzić a o 11.20 miałam już skurcze a dzień wcześniej byłam na wykładach na uczelni i gdyby nie to, że w niedzielę nie mieliśmy zajęć to pewnie bym zaczęła rodzić na uczelni. Z Julą też rano nic, żadnych skurczów (byłam na KTG) a o 19 już były, więc to różnie może być, może spokojnie dochodzisz do terminu i szybko urodzisz sn
dyby mi położna nie powiedziała, że mi się brzuch napina i że to skurcze przepowiadające (przy Kubie) to też bym nie wiedziała, że je mam
no i dzieki temu ja teraz wiem, ze je mam
lwica1978 napisał/a:
Jula też się tylko przeciągała (ja miałam schizy, że coś z nią nie tak)
ja z Hanią nie schizowałam, bo to moja pierwsza ciąża była i tłumaczyłam to sobie pirwszą ciażą, łożyskiem na przedniej scianie, mieśniakami i nie wiadomo czym ... dopiero na patologi lekarze mnie straszyli, ze to źle że dziecko mało się rusza i ciach pod ktg
lwica1978 napisał/a:
óżnie może być, może spokojnie dochodzisz do terminu i szybko urodzisz sn
szczerze Ci powiem, ze chciałabym, chociaż cholera wie jak to będzie.
Ale koniecznie po 1 stycznia (tp mam na 6 stycznia )
ja z Hanią nie schizowałam, bo to moja pierwsza ciąża była i tłumaczyłam to sobie pirwszą ciażą, łożyskiem na przedniej scianie, mieśniakami i nie wiadomo czym ... dopiero na patologi lekarze mnie straszyli, ze to źle że dziecko mało się rusza i ciach pod ktg
ja po Kubie, który szalał w brzuchu, to cały czas uważałam, że Jula to się praktycznie nie rusza i miałam schizy, że coś z nią nie tak, łożysko w obu ciążach miałam na przedniej ścianie
Ines_ka napisał/a:
szczerze Ci powiem, ze chciałabym, chociaż cholera wie jak to będzie.
Ale koniecznie po 1 stycznia (tp mam na 6 stycznia )
w to wierzę, ale jak zacznę rodzić w sylwestra rano to się pochlastam.
W ogóle nie wiadomo jak to u mnie z tym porodem, bo:
- młoda prawdopodobnie ułożona dupkowo
- pierwsza ciąża zakończona CC a niektórzy lekarze uważają poród sn po CC za ryzykowny ....
W ogóle nie wiadomo jak to u mnie z tym porodem, bo:
- młoda prawdopodobnie ułożona dupkowo
- pierwsza ciąża zakończona CC a niektórzy lekarze uważają poród sn po CC za ryzykowny ....
moja koleżanka pierwszy poród miała CC, ułożenie dupkowe a drugi poród SN i dosyć solidnie się namęczyła tyle, że ona malutka 156cm wzrostu i może z 50kg wagi
Jak będziesz mieć CC to się przynajmniej nie namęczysz
Jak będziesz mieć CC to się przynajmniej nie namęczysz
po pierwszym doświadczeniu nie chcę mieć CC. Po pierwszym porodzie miałam zakażenie rany gronkowcem i trafiłam do szpitala zostawiając w domu pięciodniowe dziecko z ojcem ... to było najgorsze doświadczenie mojego życia. W ogóle przez pierwsze 24 godziny nie chcieli mi jej pokazać, tyle co ja z brzucha wyjeli i wywieźli na noworodki, ani przystawić do piersi ani nic. Mimo, ze prosiłam.
Nie chce tego powtarzać, więc zmieniam przede wszystkim szpital na taki, w którym po CC dziecka nie karmią tylko po 12 h przystawiają matce do piersi (nie zakłócają tym samym odruchu ssania). Poza tym przy CC może być obecny ojciec (a tu nie mógł być) ... Wszystko się okaże za kilka tygodni ))
po pierwszym doświadczeniu nie chcę mieć CC. Po pierwszym porodzie miałam zakażenie rany gronkowcem i trafiłam do szpitala zostawiając w domu pięciodniowe dziecko z ojcem ... to było najgorsze doświadczenie mojego życia. W ogóle przez pierwsze 24 godziny nie chcieli mi jej pokazać, tyle co ja z brzucha wyjeli i wywieźli na noworodki, ani przystawić do piersi ani nic. Mimo, ze prosiłam.
u Ciebie to rzeczywiście nie ciekawie było
Ines_ka napisał/a:
Nie chce tego powtarzać, więc zmieniam przede wszystkim szpital na taki, w którym po CC dziecka nie karmią tylko po 12 h przystawiają matce do piersi (nie zakłócają tym samym odruchu ssania). Poza tym przy CC może być obecny ojciec (a tu nie mógł być) ... Wszystko się okaże za kilka tygodni ))
właśnie moja koleżanka tak miała, dziecko jak naszybciej do piersi (karmiła 2lata) a mąż nie był przy samej operacji (patrzył przez szybkę) bo pierwsze nie chciał a drugie ona miała znieczulenie ogólne, z CC była bardziej zadowolona niż z SN
a przy Hani mąż czedkał na korytarzu i dopiero jak wywozili małe drące się zakrwawione iawanturujące się białe szmatki to domyślił się, ze pod nimi jest nasze dziecko ...
lwica1978 napisał/a:
z CC była bardziej zadowolona niż z SN
moja szwagierka równiez, z tym ze ona dziecka nei widziała przez 48 godzin, ale jej byo wszystyko jedno, bo chciała odpocząć a karmić nie chciała. Ja jednak bym chciała, chociaz jak nie będę to sie swiat nie zawali (co miało miejsce za pierwszym razem).
a przy Hani mąż czedkał na korytarzu i dopiero jak wywozili małe drące się zakrwawione iawanturujące się białe szmatki to domyślił się, ze pod nimi jest nasze dziecko ...
to naprawde dużo zależy od szpitala i jego procedur, u nas poród jest super, gorzej było po, bo położne średnio się nami interesowały ale jak z Julą rodziłam bo z Kubą to co chwilę jakaś przyłaziła
Ines_ka napisał/a:
moja szwagierka równiez, z tym ze ona dziecka nei widziała przez 48 godzin, ale jej byo wszystyko jedno, bo chciała odpocząć a karmić nie chciała. Ja jednak bym chciała, chociaz jak nie będę to sie swiat nie zawali (co miało miejsce za pierwszym razem).
u niej po SN strasznie się wszystko paprało (nie rodziła u nas w szpitalu, tylko w innym, w małym mieście koło Piły, bo tam porody w wodzie były a ona strasznie się nastawiłą a później żałowała)
Z tym karmieniem piersią to nie ma co wariować, Kubę krótko karmiłam on miał uczulenie na laktoze i musiał Nutramigen pić (4mieś. go karmiłam) wtedy cieżko mi z tym było a przy Juli się zupełnie nie nastawiała a karmie ją do teraz
A mnie po CC , jak tylko trafilam na pooperacyjna to przystawili mi mala do piersi. niby powinno sie to zrobic w ciagu 2 godzin po porodzie. Zreszta jak wyjeli mi Laure z brzucha, to tylko ja zwazyli, zalozyli pampersa, owineli kocykiem i dali mezowi, ktory siedzial przy mojej glowie. Ja nie moglam trzymac malej, bo mialam cos w rodzaju drgawek( nie wiem czy po lekach,czy z imne ). Drugie dziecko chcialabym rodzic sn, ale co z tego wyjdzie... to sie okaze jak zajde w ciaze
Z tym karmieniem piersią to nie ma co wariować, Kubę krótko karmiłam on miał uczulenie na laktoze i musiał Nutramigen pić (4mieś. go karmiłam) wtedy cieżko mi z tym było a przy Juli się zupełnie nie nastawiała a karmie ją do teraz
ja wariowałam za pierwszym razem, teraz mam nadzieję, ze bede karmiła, ale bez przesady. Znam jedną kobiete, która twierdziła, ze się nei nadaje na matkę bo nie moze karmić piersią ...
montenia napisał/a:
mnie po CC , jak tylko trafilam na pooperacyjna to przystawili mi mala do piersi. niby powinno sie to zrobic w ciagu 2 godzin po porodzie
no to u nas w żadnym szpitalu nie słyszałam o takich szybkich przystawianiach po cc
montenia napisał/a:
nie moglam trzymac malej, bo mialam cos w rodzaju drgawek( nie wiem czy po lekach,czy z imne ).
mi położne powiedziały, ze te drgawki to norma, bo znieczulenie schodzi. Pamiętam, ze byłam przykryta kołdrą i trzema kocami i zimno mi było, a mój mąż na krótki rękaw, bpo mu gorąco
ja też miałam tym razem pierwszy raz skurcze wczesniej-przez jakieś 2 tyg
były nie bolesne a dziecko normalnie się ruszało
dwa dni przed porodem zaczęły lekko boleć jak na @
cały brzuszek twardniał
no to tyle u mnie
Ineska, no ja w Anglii rodzilam. I jeszcze do karmienia tego pierwszego to rozebrali mala do pieluchy, mnie caly brzuch odslonili i polozyli na golej skorze. I po porodzie od razu mala byla ze mna na sali.
A gronkowca tez mialam w ranie po cc. Kilka tygodni z antybiotykami .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum