Myszka, Jaga
to co nic nie piszą skoro zaglądają
niedługo ja zakończę pisanie na ciężarówkach hahaha to kto będzie kontynuował?
szczególnie że sporo nowych brzuchatek doszło ale nie tu...
pomalutku kochana pomalutku ....
Niedługo minie mi mój dół ciążowy i powinnam wrócić do życia.
Może jak zaczniemy szykowac pokój Jagody dla współlokatorki .
Dzisiaj rozmawiałam z mężem na temat porodu .... do szkoły rodzenia nie będziemy chodzić, bo mój mąz wraca za późno z pracy ale ... zgodził się na salę do porodu rodzinnego i na pewno przy mnie będzie.
Muszę podejść do szpitala i popytać ile nas to będzie kosztować.
Dzisiaj rozmawiałam z mężem na temat porodu .... do szkoły rodzenia nie będziemy chodzić, bo mój mąz wraca za późno z pracy ale ... zgodził się na salę do porodu rodzinnego i na pewno przy mnie będzie.
ja do szkoły rodzenia też nie chodzę narazie ,u nas są same prywatne a u nas osatnio się nie przelewa ,ale spoko damy radę .A przy porodzie chce być ale tym razem ja tego nie chcę.
ja do szkoły rodzenia też nie chodzę narazie ,u nas są same prywatne a u nas osatnio się nie przelewa ,ale spoko damy radę .A przy porodzie chce być ale tym razem ja tego nie chcę.
U nas jest szkoła rodzenia przy szpitalu ale tam nie ma miejsc. Byłabym w stanie sobie załątwić ale po co? Jak Kamila całe dni nie ma.
Prywatnie to będęchodziła z dzieckiem jak się urodzi na masaże niemowląt. KOsztuje to 80 złotych miesięcznie a tyle mogę wydać. Najwyżej czegoś sobie odmówię. Dalabym sobie rękę uciąć że dzięki tym masażom Jagoda nie miała kolek. Przy takich cyrkach jak miała z brzuszkiem po urodzeniu kolek nie było.
A mąż przy porodzie dla mnie to rzecz święta. ma być i tyle. Na wieść że będzie miał córkę w pierwszej ciąży też zareagował podobnie jak teraz. A potem jego kolega mi opowiadał jak mój mąż biegał po banku ze zdjęciami córeczki i jaki był wniebowzięty.
zgodził się na salę do porodu rodzinnego i na pewno przy mnie będzie.
Muszę podejść do szpitala i popytać ile nas to będzie kosztować.
_________________
ja obie córki rodziłam w asyście męża Po narodzinach Marcysi mąż mówił że nigdy więcej!! z Karolcią przyszedł ale chyba raczej bez przekonania... Po jej narodzinach stwierdził że to było to !!! teraz sam powiedział że chce być ze mną
w pierszej ciąży razem chodziliśmy na Szkołę rodzenia, prywatną. Powiem szczerze, że chciałabym jeszcze raz poćwiczyć oddychanie do porodu, zapomina się po tylu latach. reszta wiedzy teraz przy 3 dziecku już w praktyce zaliczona. Wtedy mi to dało bardzo wiele
Co do rodzinnego porodu to od nas nic nie wzięli, bom służba zdrowia
Ines_ka napisał/a:
kochana, jeszcze 7 tygodni masz przed sobą ... kurcze jakaś ta Twoja ciąża jest mi bliska
[ Dodano: Nie 21 Mar, 2010 15:47 ]
myszka 81 napisał/a:
A przy porodzie chce być ale tym razem ja tego nie chcę.
Prywatnie to będęchodziła z dzieckiem jak się urodzi na masaże niemowląt. KOsztuje to 80 złotych miesięcznie a tyle mogę wydać. Najwyżej czegoś sobie odmówię. Dalabym sobie rękę uciąć że dzięki tym masażom Jagoda nie miała kolek. Przy takich cyrkach jak miała z brzuszkiem po urodzeniu kolek nie było.
Też chodziłam do znanej położnej która prowadziła takie spotkania ,fajna sprawa i wogóle wiele mi to dało dziecko się wiciszało a potem dobrze spało .
babinka napisał/a:
dlaczego, jeśli można zapytać??
W tedy prosiłam by był ,pomógł mi bardzo, ale też widziałam ile nerwów go to kosztowało ,a teraz wolę by był z synkiem niż ze mną ja sobie poradzę ,a synek z teściową...wolę by był z m .Jeśli bym tylko w kategoriach swoich na to patrzała to chciała bym ,ale mój poród trwał 12h poprzedni a i tak skończyło się cc ,myślę że przy moim szczęściu pewno te 12h się pomęczę jak urodzę sn.,a to za długo dla dziecka by był z bybcią która ledwo co z sobą sobie radzi...
teraz wolę by był z synkiem niż ze mną ja sobie poradzę ,a synek z teściową...wolę by był z m
oj to to jestem w stanie zrozumieć. Wiadomo- temat teściowa
ja mam ten luksus że moje dziewczyny mogą być z moją mamą ona na każde zawołanie chętnie się nimi zajmuje
oj to to jestem w stanie zrozumieć. Wiadomo- temat teściowa
ja mam ten luksus że moje dziewczyny mogą być z moją mamą ona na każde zawołanie chętnie się nimi zajmuje
moja niestety troszkę dalej mieszka tzn w tej samej miejscowości ale na końcu miasta ,po zatem pracuje a nie ma za miłej atmosfery tam i nie chcę jej narażać na nie przyjemności z powodu np. urlopu na tel.a ogóle to ani ja ani ona nie mamy samochodu a jak przyjdzie mi znów w nocy rodzić.Oskar nie jest bardzo z nią zżyty płakał by na pewno bo jeszcze nigdy u niej nie zostawał ,a ja tak nie chcę kombinować gdzie by go tu zostawić chcę by m był przy nim ,jak będzie musiał to najwyżej m na trochę do mnie przyjedzie i tyle.
Jak się czujecie mamuśki?
Ja mam coraz większe kłopoty ze snem. Nagle mi brzuch zaczął przeszkadzać w oddychaniu a na boku wytrzymuję po pół godziny najwyżej i trza się obyrtnąć na drugi bok... i wtedy mi kościska w łonie strzelają
pozostało mi zaledwie 29 dni do terminu... szok !
hej mi ostatnio brzuch mocno wywaliło a ze spaniem to też kłopot mam mo na bokach tak ale nie dłigo a na wznak to ciężko mi się oddycha ,a jak zrobię jakiś gwałtowny róch zakłuje ,zaboli mnie coś w boku więc muszę uważać by tak nie robić bo nie wiem co to jest.
Ja mam coraz większe kłopoty ze snem. Nagle mi brzuch zaczął przeszkadzać w oddychaniu a na boku wytrzymuję po pół godziny najwyżej i trza się obyrtnąć na drugi bok... i wtedy mi kościska w łonie strzelają
jak to na końcówce. Teraz we wtorek rodzi noja kuzynka, jak po niej miną mi emocje to się zacznę już Tobą babinka emocjować
nie znam i nie chcemy wiedzieć ma być niespodzianka ,a napoczątku dała bym sobie rękę obciąć że dziewczynka a teraz mam mieszane uczucia ,ruchy czuję tak już od prawie 16tc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum