Zastanawiamy się nad imieniem dla małego i nic mi się nie klei jak mi się podoba to mężowi nie .
Adrian,Arkadiusz,Bartosz,Dominik,Maciej,Natan,Wiktor,i nic mężowi się nie podoba ja nie wiem już co wymyślać nie chcą jakieś cudzobrzmiące imiona
Wiadomość od Babinki z godz 20
"Z samego rana mam isc na porodowke do kroplowki\;-) ciesze sie ,Wysle smska jutro dopiero jak bede mogla bo tu nie pozwalają brac telefonu ze soba" oby już poszło z górki, mogli Ją do domu puścić, żeby w domu czekała
myszka 81 napisał/a:
jak mi się podoba to mężowi nie
może jakiegoś podstępu użyj na mojego zadziałało że Patryk jest od piwa
Ale wiem co i jak u nas też przeszłą już Oliwia i Natalia, teraz Martynka będzie oczywiście dopóki Mężusiowi się nie odwidzi - powiedział że dopóki nie pójdzie zarejestrować...... wszystko się może zdarzyć.....
A mam takie nietypowe pytanie ćwiczycie mieńśnie ,jak przygotowujecie się do porodu ,chodzicie może na szkołę rodzenia.
W poprzedniej ciąży nic nie robiłam tzn nie chodziłam na szkołę rodzenia nie ćwiczyłam mięśni kegla i po 12h skończyło się to cesarką bo mały źle wstawił się w kanał rodny i mogło dojść do pęknięcia macicy.W poprzedniej ciąży przy porodzie mniałam straszne bóle wszystkie z kręgosłupa ,nie wiem dlaczego może to że mam tyłozgęcie ,tak się zastanawiam jak tu pomóc mojemu ciału przejść przez ten poród lepiej bo chciałabym rodzić sn.
myszka 81, w większości szkół rodzenia na każdych zajęciach są ćwiczenia a po którymś tam tygodniu nauka parcia (ale zanim się zapiszesz gdzieś trzeba się o to zapytać). Mnie to bardzo dużo pomogło bo wiedziałam jak przeć tzn na czym to dokładnie polega. Nie wiem tylko czy to że mały się źle wstawił to Twoja wina - moim zdaniem raczej nie,więc nawet jakbyś się wcześniej przygotowała to by nie pomogło.
A o tyłozgięciu nie wiem nic więc nie pomogę.
u nas szkoła jest płatna więc chyba nie pójdę bo nie dam rady zadużo mam wydatków ostatnio ,ale poczytam może w necie czegoś ciekawego się dowiem wiem że nie to samo ale leprze to niż nic nie robić .
Udało się Małą przetrzymać - teraz już się może rodzić
Ale znając życie to teraz sobie poczekam
W każdym razie na razie oznak zatrucia ciążowego nie ma, bo bali się że mi się znowu rozwinie, bo trochę mi ciśnienie skacze. Jutro idę do szpitala na wizytę z lekarzem i zobaczę co mi powie. Niestety Mała najprawdopodobniej nadal na dupce siedzi i ani myśli główką w dół się obrócić, znaczy do niedawna była główką w dół, ale Jej się znudziło.... W moim przypadku najprawdopodobniej oznacza to cesarkę bo podobno po pierwszej cesarce nie próbują obracania w brzuszku w obawie że blizna na macicy się rozejdzie, no cóż zobaczę co mi jutro lekarz powie...
Brzuch mi twardnieje ale bezboleśnie, poza tym nic się nie dzieje
[ Dodano: Wto 22 Cze, 2010 09:41 ]
Lekarz zatrzymał mnie w szpitalu na 2 dni w efekcie bo mi znowu ciśnienie ze stresu podskoczyło a że był inny lekarz niż zwykle...... No nic, dali tabletki na obniżenie ciśnienia - na wszelki wypadek, jakby to nie było ze stresu, porobili badania, teraz dwa razy w tyg chodzę na KTG i kontrolę ciśnienia, położna umówiła mnie na przekręcanie dzidzi - niestety nie udało się - przekręciła się, ale tylko do połowy i teraz jest w poprzek, ale zawsze ma bliżej żeby fiknąć główką w dół
W poniedziałek 28.06 mam zaplanowaną cesarkę i jeśli nic się nie zmieni w poniedziałek będę tuliła moją córeczkę . Przed CC robią USG, jeśli pokaże że Mała jest główką w dół nie ma CC i odsyłają do domu. Co ma być to będzie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum