ja w Anglii rodzilam. I jeszcze do karmienia tego pierwszego to rozebrali mala do pieluchy, mnie caly brzuch odslonili i polozyli na golej skorze.
kurcze z tą anglią to widze rózne opine. Raz, że ,ają ogromne parcie na sn i kobiety czasami po kilka dni się meczą, ale dwa ze nawet po CC potrafią przystawić dziecko do piersi.
montenia napisał/a:
gronkowca tez mialam w ranie po cc. Kilka tygodni z antybiotykami
i mogłaś karmić?? Mi chcieli dawać Augmentin i wtedy podobno można karmić, ale jestem uczulona na penicylinę więc Augmentin odpadł i pozostał Metronidazol ... cholerne świństwo i zabronili mi po nim karmić.
Ineska, ja tez rodzilam 2 dni . Jak w niedziele zaczely mi sie saczyc wody to dopiero we wtorek wieczorem urodzilam. I tak chcieli sn,ze prawie mi Laure udusili, brakowalo kilka minut . Wodami byla zielonymi opita i potem mi 3 dni zwracala brunatna breja
Co do karmienia, to moglam karmic. W szpitalu do operacji i po dotawalam penicyline. Jak wyszlam do domu, to nic nie dostawalam. Dopiero jak szwy wyjela mi polozna to okazalo sie,ze rana saczy. Nawet wymazu nie chcieli mi zrobic,ale wymusilam
ja tez rodzilam 2 dni . Jak w niedziele zaczely mi sie saczyc wody to dopiero we wtorek wieczorem urodzilam. I tak chcieli sn,ze prawie mi Laure udusili, brakowalo kilka minut . Wodami byla zielonymi opita i potem mi 3 dni zwracala brunatna breja
no właśnie ... ja za nic nie chciałabym rodzic w GB, bo kurde to parcie na sn i w ogóle opieka nad dzieckiem, skierowania na krew nei dadzą jak coś się dzieje, bo niepotrzebne wg nich, do specjalisty koszmar. Ja nie wiem jakbym tam przeżyła moją pierwszą ciażę, w czasie której ciagle cos sie działo
montenia napisał/a:
do operacji i po dotawalam penicyline.
no właśnie, ja tez bym tak chciała kurcze, muszę z moim lekarzem pogadać na temat mojej skłonności do zakażeń i co on radzi w moim przypadku, zebym mogła karmić skoro nie mogę przyjmować penicyliny
montenia napisał/a:
jak szwy wyjela mi polozna to okazalo sie,ze rana saczy. Nawet wymazu nie chcieli mi zrobic,ale wymusilam
mi w szpitalu na miejscu, gdzie miałam podwyzszony poziom CRP, ogromny ból, przy którym nie mogłam się wyprostować, wysoką temperaturę powiedzieli, ze nic mi nie jest, a za 2 dni trafiłam nieprzytomna do szpitala innego z temp 40 stopni ...
Co do tego jak się lekarze starają to można długą historię pisać, z tym ze tu wynika to z tego, ze nie chce im się nic robić, a w GB wynika chyba z tego, że maja takie procedry
Pomogła: 181 razy Wiek: 25 Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2522
Wysłany: Pon 09 Lis, 2009 21:11
montenia napisał/a:
niby powinno sie to zrobic w ciagu 2 godzin po porodzie
ja rodziłam sn, jak juz urodziłam położyli mi małą na brzuchu na chwile później zabrali i przywieźli dopiero po ponad 3 godzinach, nikt nie pokazał mi jak mam dziecko przystawić do piersi (a skąd ja miałam to wiedzieć jak to moje pierwsze dziecko i po drugie byłam bardzo zmęczona po całonocnym porodzie i byłam trochę roztrzęsiona) przystawiłam ją do piersi ale nic nie czułam że ona je, a widziałam że ona przysypiała. Dopiero jak do pokoju mnie zawieźli to wtedy ją przystawiłam, minęło na pewno jakieś 4 - 5 godzin od porodu, wtedy ja pierwszy raz tak na prawdę przystawiłam do piersi. Miała prawidłowy odruch ssania.... i ssie pierś do teraz a ma rok i 3 miesiace prawie
Hej babeczki
Łozysko na przedniej scianie to fizjologia u kobiet w ciazy i wiekszosc kobiet tak ma ja mialam na przedniej i czulam doskonale ruchy
Gosienko mam nadzieje ze lekarze postapia slusznie i nie dadza ci sie meczyc jesli dzidzia bedzie duza ,bo jeszcze 2 tygodnie a to sporo czasu ..
U nas w tym szpitalu gdzie rodzilam matki po cesarce karmily od razu ,ojciec lub ktos z rodziny stal i trzymal dzieciatko przy piersi ,jesli matka nie mogla rekami objac
przywieźli dopiero po ponad 3 godzinach, nikt nie pokazał mi jak mam dziecko przystawić do piersi (a skąd ja miałam to wiedzieć jak to moje pierwsze dziecko i po drugie byłam bardzo zmęczona po całonocnym porodzie i byłam trochę roztrzęsiona) przystawiłam ją do piersi ale nic nie czułam że ona je, a widziałam że ona przysypiała. Dopiero jak do pokoju mnie zawieźli to wtedy ją przystawiłam, minęło na pewno jakieś 4 - 5 godzin od porodu, wtedy ja pierwszy raz tak na prawdę przystawiłam do piersi. Miała prawidłowy odruch ssania.
no właśnie a moją karmili przez pierwszą dobę butlą razem 9 razy a potem chcieli, zeby prawidłowo ssała. Ile to ja się musiałam namęczyć
Moją Alkę w nocy w szpitalu dokarmiali ale strzykawką wiec ok
kurcze to ja chyba w jakiejś rzeźni rodziłam ... nie dość, ze karemili butlą to przez pierwsze 24h mi jej nie przynieśli, a jak kolejnej nocy poszłam do nich prosząc, zęby pomogły mi przystawić do piersi to na odwal sie dały mi butlę z mieszanką mówiąc, ze lepsze to niz dziecko ma umrzeć. A ja pokarm miałam tylko mała nie umiała ssać przez te głupie.
Pomogła: 181 razy Wiek: 25 Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2522
Wysłany: Pon 09 Lis, 2009 22:20
Ines_ka napisał/a:
kurcze to ja chyba w jakiejś rzeźni rodziłam ... nie dość, ze karemili butlą to przez pierwsze 24h mi jej nie przynieśli, a jak kolejnej nocy poszłam do nich prosząc, zęby pomogły mi przystawić do piersi to na odwal sie dały mi butlę z mieszanką mówiąc, ze lepsze to niz dziecko ma umrzeć. A ja pokarm miałam tylko mała nie umiała ssać przez te głupie.
wszędzie są ludzie którzy mineli się z powołaniem niestety.
Teraz będzie rodzic w tym samym szpitalu ?
nie, absolutnie nie z dwóch powodów. Pierwszy to taki, ze szpital, w którym rodziłam pozwałam do sądu o zakazenie i zaniedbanie obowiązków, a drugi to taki, ze nie ma w nim pomocy i podejscia jak do człowieka. Jak urodziłam Hanię chwilę po 10 tak od 17 błagałam, zeby mi ją przywiozły chociaz na chwile to miały w poważeniu ... żeby matce dziecka nie dać!!!!
Ineska, i co dostalas jakies odszkodowanie za to zakazenie?
Ja niestety bede skazana na ten sam szpital co rodzilam, ze wzgledu na to ze jest tylko jeden w moim miescie i jest rejonizacja
dopiero ruszyła cała machina, takie postępowanie potrafi się toczyc nawet 2 - 3 lata w Pl, więc mam czas Przedawnienie jest po 10 latach, ale skoro to wszystko miało skutek w moim zachowaniu ównież i ma dotychczas to dostaną za swoje
montenia napisał/a:
Ja niestety bede skazana na ten sam szpital co rodzilam, ze wzgledu na to ze jest tylko jeden w moim miescie i jest rejonizacja
u mnie w mieście też jest jeden szpital, ale ja wolę podjechać prawie 50 km do innego miasta rodzić. Tu na bank nie pójdę. A poza tym co za rejonizacja ... pojadę na ostatnią chwilę, żeby nie mogli mnie odesłać a jak odeślą to wrócę za chwilę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum