Pomogła: 37 razy Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 36 Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: Pią 07 Mar, 2008 01:01
mi odszedl czop w sobote (zaczelam plamic) i tak plamilam do samego porodu a potem to juz krwawilam wiecej bo co chwile mialam jakies dowcipne badania
w niedziele mialam juz porzadne, regularne skurcze...
w poniedzialek o 7:30 kroplowke na przyspieszenie (bo po 1,5 dnia bylam dopiero 5 cm rozwarta i nawet wody mi nie odeszly)...
okolo 10 polozna przebila mi pecherz i powiedziala ze "teraz to juz pojdze" no i poszlo...
przez nastepne 6 godzin...
i urodzilam
No, takie mialam wlasnie oznaki. Zaczelo sie od czopa ale genialne polozne stwierdzily ze to jeszcze nie porod.
Jak mialam skurcze to tez twierdzily, ze to jeszcze nie porod.
Do samego poniedzialku rano lezalam i rodzilam na GINEKOLOGII! W ksiazeczce wpisano, ze porod zaczal sie o 9:30
wiec nie wiem co bylo oznaka, bo ponoc nie zaczal sie do 9:30 w poniedzialek...
hej naprawde kinia to naprawde szybki porod! ja pojechalam w ncy bo krwawilam a skurcze zaczely mi sie regularnie co minute! lekasz dawal mi 6 godzin na porod a meczylam sie 29 godzin masakra organizm bym wykonczony ale dzidzia zdrowa!
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 534 razy Wiek: 35 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 7332 Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Sob 09 Sie, 2008 17:50
kinia napisał/a:
a miałam skurcze co 5 minut rano..... i wtedy powinnam zebrac sie do szpitala ale nie były az tak bolesne;)
i w południe dosżły co 3 min (powinnam byc juz w szpitalu;)) ale były takie ze musiałam kucac co chwila bo stac sie nie dało...
Ja miałam tak samo!
Żadnego czopu śluzowego nie zauważyłam i nawet w szpitalu przebili mi pęcherz a
wody okazały się zielone...
Od przyjazdu do szpitala do urodzin Oliwci minęły 2 godz. 50 minut około!
....oby i tym razem tak gładko poszło......
mnie też wody posły -ponoć tak się dzieje tylko w 10% przypadków. Niestety nie spodziewałam sie że to tak może wyglądać. Na filmach widać że wody odchodzą w znacznej ilości i wszystko jest mokre. Prze to ,że u mnie tak jakby kapało nie byłam do końca pewna że to JUŻ. POmógł mi test jaki poleciłam mi znajoma położna tj. po położeniu się wody się sączyły (dziecko nie zatykało wypływu) na stojąco kapanie ustawało.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum