no właśnie, juz wcześniej myślałam o założeniu wątku pt nopcnikowanie ;)))
Madziara napisał/a:
zaluje ze o tym szybciej nie myslalam z Lili. Tez mialam takie podejscie, ze jeszcze mala, jeszcze ma czas.. A ona sama az sie z pieluch wyrywala
no właśnie, mi się wydaje, ze przez to nasze myslenie, zę za mała itp iognorujemy znaki dawane przez dzieci. Ja najchętniej nie ubierałabym Hani pieluszek, ale mamy dywan, a na siedząca i zasika dywan. Ale jak zacznie chodzić to ędzie w samych rajstopkach, najwyzej będe przebierała kilka razy dziennie )
jestem w szoku, że 7 miesięczna Hania robi na nocnik
siedmio i PÓŁ miesięczna
marynara napisał/a:
wielki szacun dla Ciebie bo to w 90% Twoja zasługa
ale ja wcale nei napisałam, ze robi tylko i wyłącznie na nocnik. Oczywiscie pieluchy też są brudne, ale nie ma dnia, żeby kilka razy dziennie na nocnik nie narobiła. I mojej zasługi w tym raczej niewiele, chyba tylko to, że pilnuję określonego porządku dnia, do którego wprowadziłam już nocnik i on też się pojawia w określonym porządku. Mam nadzieję, ze dzieki temu wyrobię u mojej córki nawyk powstrzymywania siku. Bo jesli ma mieć mokrą pupę jak sie zesika w majty zaraz po przebudzeniu to chyba lepiej chwile poczekać, zesikać się na nocnik i mieć suchą pupę To zalezy tylko i wyłącznie od Hani jak będzie chciała się uczyć.
Z tymi nockami tylko myślę, ze moze yć kłopoy, bo naśpiocha nei chcę jej wysadzać, bo się obudzi. Rani ma pieluchę pełną po brzegi aż ciężką, więc musi sikać w nocy ale tetry jej ie założe, bo na 12 - 13 godzin leżenia w mokrym to nie bardzo
Ale najwyżej jak się tego nei nauczy jak będzie w dzień umiała to się kupi specjalne prześcieradełka i po problemie
tylko i wyłącznie ??? przesadzasz -zdecydowanie ! gdyby nie Ty, to by w ogóle nie zobaczyła na oczy nocnika
no tak, ale moja rola jest taka, żeby ją wysadzać, nazywać rzeczy po imieniu i chwalić za efekt, a cała reszta to Hani, czyli to ona musi sobie w główce poukładać co, jk i za co
marynara napisał/a:
moja siostra wlasnie wysadza w nocy, na śpiocha , tylko że starsze pannice, ale odkąd wprowadziła nocnik to tak zawsze robiła
to może spróbuje, ale mam stracha przed tym
marynara napisał/a:
jak nie - jak tak
no oczywiscie, ze Gdynia to kaszebe
A zeby nie zaśmiecać tego wątku, bo pewnie i tak już zadna ciężarówka tu nie zajrzy to założyłam wątek poświęcony specjalnie nocnikowaniu http://www.babskieforum.p...2703.htm#305660
już to raz pisałaś i stwierdziam że ja młodego też tak wysadzę skończylo się na tym że młody popatrzył na matkę jak na idiotkę i nie zrobił nawet kropelki a co więcej usnął przy sedesie i dodatkowo musiałam go zawlec śpiącego do łóżka
Pomogła: 43 razy Wiek: 26 Dołączyła: 08 Lis 2007 Posty: 361 Skąd: Burton upon Trent
Wysłany: Wto 19 Maj, 2009 23:51
Ines_ka napisał/a:
najwyzej będe przebierała kilka razy dziennie
oj cos ni sie zdaje, ze nie kilka a kilkadziesiąt...
Ja uwazam, ze jak pieluchy to tylko Pampers, huggiesy sa sztywne, a pozostale nie wciagaja dobrze siuskow... ale to tylko moje zdanie
Ja uwazam, ze jak pieluchy to tylko Pampers, huggiesy sa sztywne
no co ty ? ja psiocze na pampersy a huggiesow nachwalic sie nie moge
pampersy nie maja tej gumeczki na pleckach co to kupie nie pozwala uciekac i szybko puchną
to czemu moj w papersach nie moze byc dluzej niz 2-3godz? a huggisy nie przeciekaja nawet po calej nocy?
ja obstawiam ze on ma cos w siuskach co reaguje z wkladem pieluch
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum