Wysłany: Sob 12 Kwi, 2008 14:06 Wiadomości ze szkoły rodzenia
Jako, że jestem w szkole rodzenia i dowiaduję się tam wielu ciekawych rzeczy to myślę, że mogłabym się podzielić z dziewczynami tymi, które nie mogą tam chodzić. Ja będę tu dopisywała (w miarę swoich możliwości ) to co usłyszę w szkole rodzenia. Może te dziewczyny, które chodziły niech też sie poniżej podzielą. Może w ich szkołach mówili inaczej?
Pierwszy temat Pielęgnacja noworodka:
- przy kosmetykach należy zwracać uwagę jaką mają ważność po otwarciu - to musi znajdować się na opakowaniu, czy mają atest Państwowego Instytutu Higieny i czy są dopuszczone na polski rynek
- Do szpitala bierzemy: oliwkę, krem przeciw odparzeniom (nie na odparzenia, a przeciw odparzeniom), mydełko lub płyn do kąpieli (ja wezmę oilatum) i na wszelki wypadek chusteczki wilgotne. Ale ta lista zależy pewnie od szpitala
- temperatura pomieszczenia, w którym przebywa noworodek - wystarczy 19 stopni, nie ma co przegrzewać,
- temperatura pomieszczenia do kąpania o 2 st wyższa niż "normalnie"
- bezpośrednio po kąpieli unikać przenoszenia dziecka między temperaturami (czyli jak kąpiemy w łazience to dopilnować, żeby w drodze do pokoiku temperatura była taka sama jak w łazience)
- woda do kąpieli - zwykła kranówa, nie żadną mineralka czy gotowana, tylko zwykła kranówa - musimy przyzwyczajać dziecko do środowiska, w którym będzie żyło
- koniecznie zakładamy skarpetki - nawet jak są śpiochy czy pajacyk - dzieci tracą najwięcej ciepła przez stopy, więc koniecznie skarpetki. Oczywiście jak jest upał to na przykład bodziak na krótki rękaw, skarpety i przykryć pieluchą na spacerze,
- przy przewijaniu za żadne skarby nie wolno chwytać dzieci za nogi ani za stópki, bo dzieciaczki mają słabe stawy biodrowe,
- jak się dziecko rozbierze do kąpieli to nie wkładać brutalnie wody tylko zbliżyć do wody i delikatnie ochlapać ....
- po kąpieli należy przyjrzeć sie zmianom na skórze dziecka. A noworodki mają wiele zmian fizjologicznych:
* rumień poporodowy - czerwone plamki z białymi zakończeniami,co wyglądają jak pryszcze, może utrzymywać się do 3 miesiąca życia dziecka
* piersi dziecka (niezależnie od płci) obrzęknięte lub nierówne - niegroźne jeśli nie ma wycieku
* prosówki - białe kropeczki szczególnie na czole i przy nosku, czasami również na brodzie
* czarny meszek na całym ciele
* u dziewczynek obrzęknięte i zaczerwienione wargi sromowe, czasami może być również wyciek z pochwy lekko podbarwiony na różowo (u chłopców tez coś było z moszną, ale wybaczcie ten temat mnie nie dotyczy )
- zalecane jest, żeby pierwsza kąpiel robił tata (mama szczególnie po porodzie ma duże wahania nastrojów i jest baaardzo zmęczona porodem), a poza tym taka kąpiel spowoduje zbliżenie się do dziecka i odwrotnie,
- smółka dziecka (jeszcze w szpitalu) to jest pierwsza kupka i najlepiej czyścic ją pod kranem, bo ma niestety właściwości do przyklejania się do skóry i położna mówiła, ze nie raz spotkała się z tym jak matka zużyła prawie całe opakowanie chusteczek wilgotnych zanim smółkę umyła,
- co 4 dni obcinać paznokcie najzwyklejszymi nożyczkami. Pierwszych paznokci lepiej nie obcinać, bo dzieci mają dość wysoko opuszki przyrośnięte,
dziecko podmywamy jednym ruchem od spojenia łonowego aż do zakończenia pupki (siuśki jak wylatują to zlatują na dół)
- nie wycierać białego nalotu wokół warg sromowych
- po podmyciu wycisnąć nad cewką moczową (u dziewczynek i chłopców) wacik
- u chłopców nie obciągać napletka aż lekarz nie pozwoli!!!
- przy kąpieli i pielęgnacji nie dotykać twarzy dziecka, nie smyrać po policzkach, ponieważ dziecko uznaje to za zachętę do jedzenia i szuka sutka, a go nie ma i zamiast tego go szarpią i nie wiadomo co robią i dziecko się denerwuje
- mogą pojawić się potówki - nie panikujemy tylko bierzemy jałowy gazik namoczony delikatnie w spirytusie i przecieramy, żeby zetrzeć
- jeśli potówki się powtarzają to wykąpać w nadmanganianie potasu lub w roztworze z mąki kartoflanej. Ale wtedy nie oliwkujemy po kąpieli
- jeśli natomiast pojawiają się białe plamki w buźce to do lekarza najlepiej - nie ma babcinych niezawodnych sposobów na wyleczenie tego. Jednak czasami w buźce dziecka jest twarożek (któremu dziecku odbija się), wtedy tylko możemy wytrzeć jamę ustną,
- pępuszek - zanim odpadnie kikut unikamy namaczania!!!! smarujemy spirytusem jak najczęściej (im częściej będziemy smarować tym szybciej odpadnie), jesli zaczyna się oddzielać to szpatułką wejść pod kikut (NIE ODRYWAĆ!!), to miejsce nei jest unerwione, reakcje dziecka są tylko na chłód a nie na ból, to nie boli,
- jak smarujemy oliwką dziecko to tylko wokół pępuszka a sam pępuszek i pierścień wokół smarujemy spirytusem,
- jeśli coś się sączy spod kikuta to wejść tam patyczkiem i zasuszyć spirytusem,
- po oddzieleniu kikuta jeszcze przez 2 - 3 dni pielęgnować
- ciemiączko duże 2 razy dziennie smarujemy oliwką i wyczesujemy grzebieniem (zapobiegamy powstaniu ciemieniuchy)
- rączki i nóżki podczas oliwienia wyciskamy - dzieci to lubią, a przy okazji robimy im lekki masażyk )
Temat drugi: Laktacja:
Tu napiszę zasady:
1. Karmienie trwa nawet 40 min, więc musimy mieć wygodną pozycję,
2. Przykładamy dziecko do piersi (NIE PIERŚ DO DZIECKA!!!!!)
3. Brzuszek dziecka do naszego brzucha,
4. Główka leży na przedramieniu lub zgięciu łokciowym,
5. Plecy dziecka leżą na przedramieniu, a dłonią podtrzymujemy pupkę,
6. dziecko MUSI mieć prosty kręgosłup,
7. Twarz malca na wprost piersi a usta naprzeciw brodawki,
8. Podajemy dziecku pierś podtrzymując ją czterema palcami od dołu, a kciuk kładziemy na górze, daleko od brodawki,
9. Nie ściskamy piersi!!!
10. Czubek noska i broda dotykają piersi (przy dużych piersiach możemy się bać, ze maluch sie udusi, to możemy przytrzymać (NIE PRZYCISKAĆ)
11. Dziecko musi objąć większą część brodawki (nie całą), jeśli mu się to nie uda to wyciągamy pierś i przystawiamy dziecko jeszcze raz,
12. Wyciągając pierś wkładamy w kącik ust dziecka palec, żeby dostało się tam powietrze,
13. Dziecko do karmienia powinno byc lekko ubrane - dla niego to bardzo ciężka praca i się poci,
14. Policzki dziecka w trakcie ssania nie mają prawa się zapadać,
15. Nie może być słychać cmokania,
16. Piersi nie mają prawa boleć, jeśli bolą przystawiamy jeszcze raz,
17. Nie ma potrzeby dopajania dziecka - pokarm wystarcza jako danie główne, deser, kompocik, przystawka
18. Koniecznie nosimy biustonosz, bo jak nie nosimy to piersi nam zwisają i na dole piersi mogą pojawić sie zastoje pokarmu
No i często w czasie karmienia naturalnego pod koniec robi kupkę, wtedy po karmieniu przewijamy. Może tak się zdarzyć na początku, że w czasie każdego karmienia dziecko będzie robiło kupkę.
ja mam zamiar chodzic do szkoly rodzeni ale w niemczech wiec zobaczymy jakto bedzie
po niemiecku hehehehe a tak na serio to myślę,że możesz dowiedzieć się czegoś innego niż u nas w PL, więc będziemy czekały na wiadomości od Ciebie :grin: Ines_ka zda relacje z PL, a Ty od sąsiadów.
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 534 razy Wiek: 34 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 7289 Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Nie 13 Kwi, 2008 09:21
Ines_ka, -noż wszystko się zgadza co do joty!
Jednak mi się poprzypominało wszystko! A z tym niedopajaniem to
też prawda! Moja Oliwia nie chciała niczego poza cycem nieomal do roczku!
Wszelkie obiadki i deserki (te co od 5 m-cy mniej wiecej) to na siłę prawie
wmuszane! ...ale to do dzisiaj niejadek jest!
Pomogła: 770 razy Wiek: 32 Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 1436 Skąd: Hawana - Kuba :D
Wysłany: Nie 13 Kwi, 2008 09:35
Ines_ka napisał/a:
Do szpitala bierzemy: oliwkę, krem przeciw odparzeniom (nie na odparzenia, a przeciw odparzeniom), mydełko lub płyn do kąpieli (ja wezmę oilatum) i na wszelki wypadek chusteczki wilgotne. Ale ta lista zależy pewnie od szpitala
zgadzam sie - wszystko zalezy od szpitala i lepiej wczesniej zadzwonic i sie dopytac
ja miałam przyniesc tylko pampersy i husteczki a reszta była no i ciuszki na wyjscie
a kapali wąłsnie w Oliatum bo pewnie im reklame robili:)
Karmienie trwa nawet 40 min, więc musimy mieć wygodną pozycję,
Nam tłumaczyli, że maks 20 minut, a póxniej to dziecko już mlaszcze dla samego ssania, a nie jedzenia. I żeby lepiej po maks pół godzinie wyjmować sutka z buziaka ssaka (wsuwając końcówkę opuszkę palca do buzi i dopiero wyciagnąć sutka), bo nam zmasakruje piersi. jeżeli chce ssac dlużej to oznacza, że ma silna potrzebe ssania i lepiej dac smoczka niż pierś, bo sie skóra zmaceruje i będzie pękała.
I dorzucę ze swojej szkoły
czy to skurcze porodowe? - jak sprawdzić, czy to juz TO
- wejśc pod ciepły prysznic na kilka minut - skurcze porodowe po prysznicu nie ustapią
- połozyc się i poleżeć - skurcze porodowe podczas leżenia nasilają się, przepowiadające słabną
- wziąść tabletkę no-spy - na skurcze porodowe ona nie działa. jezeli po no-spie skurcze nie przechodzą zabierac torbę i sruuu do szpitala
- pochodzić po mieszkaniu - przy skurczach porodowych ból TROSZKĘ słabnie
-jeśli odejdzie płyn owodniowy <wody>, ale są jasne, przeźroczyste to mamy ok 2h na pojawienie się w szpitalu-golimy sie spokojnie w domku
-jeśli wody są zielonkawe lekko trzeba sie pośpieszyć
-skurcze co 5 min z tendencja do skracania do 3 min-kobieta już zaczyna przyklękać
-czop śluzowy jest zwiastunem porodu, ale statystycznie ok 5 dni trwa od odejścia do porodu
-jeśli jest krwawienie to zawsze natychmiast jedziemy do szpitala
-po terminie porodu co 3 dni KTG, a 10 dni po terminie lekarz decyduje o hospitalizacji na patologii i KTG wg potrzeb
CO ZABIERAMY
2 TORBY
1 NA SZALE PORODOWą:
-coś do picia-najlepiej woda niegazowana
-dokumenty-karta ciąży z wpiętym wynikiem grupy krwi
- żłótaczka
- dowód osobisty
-książeczka ubiezpieczeniowa + RUM jeśli obowiązuje
-koszulka do porodu-często szpitale dają własne na poród
-cienki szlafroczek
-ręcznik, klapki, ulubiony płyn do kąpieli
-ciepłe skarpetki-często po porodzie strasznie marzną nogi
-jakiś ciepły, słodki napój...np herbata z miodem i cytryną-często kobieta ma ochotę na taki napój
-miętusy lub landrynki
-tel. kom.-wyłączony,żeby Babcie nie męczyły
DLA TATY:
-klapki
-kanapki lub tel do pizzerii
-napoje
-aparat lub kamera
2 TORBA NA SALE POPORODOWą:
-koszule do karmienia
-bielizna-biustonosze do karmienia i majtki poporodowe
-podpaski MEGA XXL
-kapcie
-przybory toaletowe-podstawowe-pasta, szczoteczka, mydło, ręczniki, krem , dezodorant
-nakładki na deskę klozetową-można papier zastosować
-kółko do siedzenia-i bardzo dobrze sprawdza się koło ratunkowe dmuchane-tańsze
-kubek i sztućce jak ktoś lubi swoje-wiadomo jak w szpitalu
CO TATA POWINIEN DOWOZIĆ:
-dla karmiącej Mamy soczki-najlepsze te dla dzieci jak Gerber, BObofruit różnoskładnikowe.Pijemy pól na pół z woda i za każdym razem inny smak.żeby dostarczać Dzidziolowi jak najróżniejszych składników.Podstawa diety karmiącej mamy to jest wielkoskładnikowość
-zioła lub herbatki mlekopędne
-maść na brodawki w przypadku popękania < Puran, Bephanthen>
-Chusteczki nawilżone
-pieluchy <10 szt.>
-maść na pośladki jeśli nie ma w szpitalu
-ubranka-jeśli chce się swoje-body 3 szt, pajacyki 3 szt, skarpetki, 3 szt, czapeczka po kąpieli ,łapki, rożek
JAK TATA PRZYJEŻDżA PO NAS DO SZPITALA:
MA BYć PUNKTUALNY, BO łATWO SIę DENERWUJEMY
-nosidełko
-czapka
-pielucha tetrowa na twarz
-UBRANIE DLA MAMY + BUTY
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum