Kobieta, Kobiety, dla Kobiet - BabskieForum.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Linki sponsorowane

*


Poprzedni temat «» Następny temat
Alina jest już z synkiem Danielem :)
Autor Wiadomość
Magda 
NieŹle siĘ RozGadałA
Mama Kuby i Fabianka



Zaproszone osoby: 6
Pomogła: 62 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 18 Wrz 2007
Posty: 3373
Skąd: Legnica
Wysłany: Sro 18 Maj, 2011 10:01   

_________________







 
     
Alina 
Mówi cOraz WięcEj
vel alenam



Pomogła: 57 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 595
Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Pią 20 Maj, 2011 13:46   

Bardzo Wam dziękuję dziewczyny :calus:
Moniqa, Tobie szczególnie za przekazanie tej informacji i zdjęcia :wave:
Napiszę przy okazji trochę więcej, bo dopiero się organizujemy, wczoraj przyjechaliśmy przed 13 a o 13 już była położna z przychodni na jakieś 2,5 godziny :blink:
Pozdrowienia serdeczne, trzymajcie kciuki, żeby Mały zaczął przybierać, bo na razie tylko spada... to jest zmartwienie nasze, waży teraz zaledwie 2,5kg :niewiem:
_________________



Kinga 8-9tc (+12.07.07)
 
     
Moniqa 
NieŹle siĘ RozGadałA
*aj low maj bejbi*



Zaproszone osoby: 2
Pomogła: 51 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Paź 2007
Posty: 1485
Wysłany: Pon 23 Maj, 2011 07:56   

jak waga? przybiera? no i zdaj relacje jak tym razem przebiegł poród :)
 
     
Alina 
Mówi cOraz WięcEj
vel alenam



Pomogła: 57 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 595
Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Wto 24 Maj, 2011 20:04   

Dzięki, Moniqa, na szczęście chyba wychodzimy na prostą.
Już się trochę zorganizowaliśmy i mogę napisać, że z dnia na dzień jest lepiej. Skaczę pod niebo z radości, że jest na piersi. Pięknie ssie. Wczoraj byliśmy w przychodni zważyć i po 4 dniach od wypisu jest więcej o 200g! Babka nie chciała uwierzyć, że Mały je co 4 godziny średnio, za to posiłek trwa 1-1,5h. Ponoć teoria mówi, że noworodki jedzą efektywnie tylko przez 10 minut. A ten ciągnie i ciągnie. Czasem mu się przyśnie, to odkładam do łóżeczka, za 5 minut zaczyna mnie wołać i dalej jedziemy z tym koksem ;-) Jem większość rzeczy w małych ilościach, nic smażonego ani wzdymającego, i jakoś na razie bez problemów. Chociaż Mały ma bardzo wrażliwą skórę i ciągle jakieś zaczerwienienia i plamki. W czwartek idziemy na właściwą pierwszą wizytę do pediatry, spytam, czy powinnam stosować jakąś dietę.

Parę słów o moim porodzie. To był rewelacyjny pomysł, żeby zatrudnić położną. Okazała się świetna w swoim fachu, a w dodatku udzieliła mi ogromnego wsparcia, wielokrotnie odwiedzając po fakcie. Poród był w całości wywoływany, najpierw kroplówka z oksytocyną, potem przebicie pęcherza płodowego. Skurcze były jak trzeba (ała), dotarłam do 6 cm rozwarcia przy dużej pomocy położnej (masaż szyjki,bardzo bolesny, ale skuteczny) i leków rozkurczowych działających na szyjkę, ale potem zaczęły się schody. Dziecku zaczęło spadać tętno, musieli odłączyć kroplówkę, mi natychmiast padła akcja, skurcze były bolesne, ale rzadkie, przez półtorej godziny nic, zaczęli mnie w związku z tym przygotowywać do cc. Położna wyszła na moment, żeby powiedzieć koleżankom, że chyba się nie uda sn, i wtedy dzidziuś sam się ruszył :-P Sama nie wiem, jak to się stało, przyszedł silny skurcz, główka pocisnęła w dół tak, że oboje z m się wystraszyliśmy i zaczeliśmy krzyczeć. M spanikował i krzyczał rodzi się rodzi się :diabelek: Faktycznie przybiegła położna i na jednym skurczu wyparłam Małego. I potem wiecie co dalej, łzy szczęścia i Malutki na brzuchu, ach jak było cudownie.
Reszty nie pamiętam, bo łożysko urodziło się niekompletne i musieli mnie czyścić pod pełną narkozą (za to szycie też było pod znieczuleniem, więc oszczędzono mi trochę bólu). Obudziłam się na łóżku i za jakąś godzinę przyniesiono Danielka do karmienia. Całość trwała ok. 8h, 3 razy krócej niż przy Dominiku.

Potem w szpitalu bardzo różnie było, dobre i złe dni, nie chcieli nas wypuścić ze względu na moją anemię i żółtaczkę Małego, z karmieniem było na początku ciężko bardzo, bo Danielek ciągle spał, ja miałam nawał pokarmu i umierałam z bólu, bo porobiły się zastoje. Na szczęście wsadzili dziecko pod lampy i po tej kuracji przestał być taki senny. W kluczowym momencie, kiedy już chciałam się poddać z karmieniem i włożyłam osłonki na piersi, odwiedziła mnie moja położna (przyszła tak ot zobaczyć, nie miała wtedy dyżuru w szpitalu) i przez pół godziny przystawiała cierpliwie Małego i pocieszała (na pielegniarki noworodkowe niestety nie było co liczyć w tym zakresie). Wczoraj byłam u niej w pracy z wielkim bukietem kwiatów.

I to tyle relacji. Jeszcze zdjęcia wkleję, ale wszystko po kolei, bo moje możliwości są ograniczone. Moniqa, teraz czekamy na Ciebie i inne letnie ciężaróweczki:)
_________________



Kinga 8-9tc (+12.07.07)
 
     
do_ro 
NieŹle siĘ RozGadałA



Pomogła: 302 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 01 Paź 2007
Posty: 1492
Wysłany: Wto 24 Maj, 2011 21:07   

Alina napisał/a:
Skaczę pod niebo z radości, że jest na piersi


to super - gratulacje
wiem jaka to radość bo sama karmię już prawie 7 m-cy

Alina napisał/a:
po 4 dniach od wypisu jest więcej o 200g


bradzo ładny wynik

Alina napisał/a:
za to posiłek trwa 1-1,5h


u nas było podobnie ale nie martw się jeszcze troszkę i się to unormuje

Alina napisał/a:
Całość trwała ok. 8h, 3 razy krócej niż przy Dominiku.


:thumbsup: :thumbsup:
_________________



 
 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5821
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 03:48   

Alina napisał/a:
Skaczę pod niebo z radości, że jest na piersi
prawda, wygoda, chyba że
Alina napisał/a:
posiłek trwa 1-1,5h.
u mnie było to samo, ze względu na Hanię poddałam się po 4 miesiącach, ale u Ciebie Danielek się unormuje ;)

Alina napisał/a:
Sama nie wiem, jak to się stało, przyszedł silny skurcz, główka pocisnęła w dół tak, że oboje z m się wystraszyliśmy i zaczeliśmy krzyczeć. M spanikował i krzyczał rodzi się rodzi się :diabelek: Faktycznie przybiegła położna i na jednym skurczu wyparłam Małego.
no to szybka akcja, jednak małego trzeba było zachęcić nieco do wyjścia, Przestraszył się CC :)

Alina napisał/a:
przez pół godziny przystawiała cierpliwie Małego i pocieszała (na pielegniarki noworodkowe niestety nie było co liczyć w tym zakresie).
kurcze mam podobne doświadcaenia ze szpitala. Na dziewczyny z noworodków to nie ma co liczy.ć. Jak poprosiłam o pomoc w przystawieniu to przyniosły butlę mleka z komentarzem, zebym dzecka nie męczyła. Co za babsztyle tam pracują :zly:

A opowiedz Jak Dominik przyjął brata w domu, jego pierwsza reakcja i jak teraz?
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
Alina 
Mówi cOraz WięcEj
vel alenam



Pomogła: 57 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 595
Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 17:13   

Ines_ka napisał/a:
Alina napisał/a:
Skaczę pod niebo z radości, że jest na piersi
prawda, wygoda, chyba że
Alina napisał/a:
posiłek trwa 1-1,5h.
u mnie było to samo, ze względu na Hanię poddałam się po 4 miesiącach, ale u Ciebie Danielek się unormuje ;)

Ja uważam, że to i tak długo. Najważniejsze są pierwsze miesiące. Nie wiem, jak długo będę karmić, chciałabym do 8. miesiąca, bo potem wracam do pracy i ze względu na dojazdy (30km) chyba nie dam rady.

Ines_ka napisał/a:
kurcze mam podobne doświadcaenia ze szpitala. Na dziewczyny z noworodków to nie ma co liczy.ć. Jak poprosiłam o pomoc w przystawieniu to przyniosły butlę mleka z komentarzem, zebym dzecka nie męczyła. Co za babsztyle tam pracują :zly:

W naszym wypadku to właśnie na te młode pielęgniarki można było jeszcze liczyć, że się łaskawie ruszą, bo starsze (tych była przeważająca większość) ćmiły tylko fajki w swoim pokoju i niechętnie podnosiły tyłki. Od jednej usłyszałam, że jak dalej będę dyskutować na temat pielęgnacji noworodka (Daniel miał odparzoną pupę i chciałam mu czymś posmarować), to strzeli mnie w d... Po prostu bez komentarza. Już nie mówię o tym, że koleżanka z łóżka obok, świeżo upieczona 22-letnia mama, tonęła w łzach, bo jej dziecko nie chciało cyca, choć próbowała przez noc całą. Nie doczekała się żadnej pomocy oprócz tej ode mnie :bicz:

Ines_ka napisał/a:
A opowiedz Jak Dominik przyjął brata w domu, jego pierwsza reakcja i jak teraz?

Dominik bardzo dobrze przyjął braciszka, aż byłam zdziwiona, pogłaskał go po głowie, mówiąc "moja kochana myszko" (najwyższy komplement, bo myszka to ulubiona przytulanka D). Był bardzo zdziwiony, jak zaczęłam przystawiać Daniela do piersi - komentarz: "Dzidziuś lubi jeść mamę" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Cieszę się, że nie jest zazdrosny. Natomiast przeżywa po swojemu, zrobił się bardziej agresywny (doniosła pani z przedszkola), w domu często tupie i złosci się, co odbieram jako mechanizm zwracania na siebie uwagi. No i nocki są ciężkie, budzi się z płaczem, że czegoś się boi, myślę, że w ten sposób chce sobie zapewnić naszą bliskość. M do niego chodzi, ja nie, bo i tak spędzam pół nocy na karmieniu.
_________________



Kinga 8-9tc (+12.07.07)
 
     
do_ro 
NieŹle siĘ RozGadałA



Pomogła: 302 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 01 Paź 2007
Posty: 1492
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 17:44   

Alina napisał/a:
Natomiast przeżywa po swojemu, zrobił się bardziej agresywny (doniosła pani z przedszkola), w domu często tupie i złosci się, co odbieram jako mechanizm zwracania na siebie uwagi. No i nocki są ciężkie, budzi się z płaczem, że czegoś się boi, myślę, że w ten sposób chce sobie zapewnić naszą bliskość. M do niego chodzi, ja nie, bo i tak spędzam pół nocy na karmieniu.


u nas było dokładnie to samo - dla braciszka cudowna a dla nas nieznośna
nie martw się to się niedługo skończy - u nas już jest ok
_________________



 
 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5821
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 22:05   

Alinko, u nas nie było jako takiej agresji tylko złośliwość, ale fakt, Hania zwracała wagę na siebie. Jak tylko Tosię odkładałam do łóżeczka po karmieniu zaraz brałam Hanię, przytulałam i kilka razy dziennie powtarzałam, ze ja kocham. Potem zaczęłam jej tłumaczyć, że Tosia też jest moja córeczką i Tosię też kocham. Od tamtej rozmowy się zmieniło.
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
niutek 
Niby jEst a Nie mA
Szczęśliwa mamusia



Pomogła: 84 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 74
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011 14:39   

Alinko, gratuluje
Trochę późno ale rzadko tu zaglądam.
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


REKLAMA


REKLAMA

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Copyright Babskieforum.pl 2007-2009

 
Najlepsze forum o odchudzaniu Forum Diety.pl - znajdziesz tu diety, dieta, odchudzanie.

WSPIERAMY AKCJĘ
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl


Wygrywaj Allegro
program do Allegro eBay


REKLAMA


KALLUKA


MEBLE KUCHENNE WROCŁAW, ŚWIDNICA

piła taśmowa noclegi karwia super księgowość gdańsk i tanie usługi księgowe gd sprzedam firmę apartamenty Trójmiasto