Nadie urodziam siami natury ale ze znieczuleniem zewnatrzoponowym... poniewaz wody odeszly mi po polnocy... a skurcze byly i znikaly az do 21 tego samego dnia (wlasciwie ;) ) no i dopiero wowczas zdecydowali o podanu antybiotykow dla malej i oksytocyny by akcja porodowa sie zaczela... znieczulenie wzielam za rada poloznej... bo przyspieszylo one rozwarcie no i zmniejszylo (powiedzmy) bol... 10 min parcia i nadia byla na swiecie o 23.58
[ Dodano: Wto 09 Paź, 2007 10:40 ]
jak bede rodzic nastepny raz to tez ze znieczuleniem ;) bo coprawda bol sie czuje przy skurczach... ale naszczescie nie w calym brzuchu... ale czy mniejszy nie wiem ;)
14 godzinny poród, bez znieczulenia, za to z cewnikowaniem, oksytocyną i tlenem, no i oczywiście kleszczami. POtem godzinka zszywania, tydzień, nie mogłam siadac na tyłku , potem wyrywanie szwów, które zdążyły po tygfodniu wrosnąć w skórę
Ok, znów nie ma takiej opcji... pierwsze cc które w trakcie porodu została podjęta decyzja, czemu?? NIE MAM ZIELONEGO POJĘCIA. Był letni sobotni wieczór i lekarzom spieszyło się na żagle , drugi naturalny bez znieczulenia
pierwszy synek naturalnie, ale niestety martwo urodzony bo okręcił się pępowiną
Ja rodziłam siłami natury bez znieczulenia : 16 godzin ze skurczami co 3 min, bez oksytocyny z powodu tych częstych skurczy. Groziło mi wacuum, ale lekarka wskoczyła mi na brzuch i po prostu wycisnęła ze mnie Marcysię :-? Miała tylko 7 pkt Apgar :-/
Coś tam popękałam, byłam szyta prawie godzinę, ale jeszcze tego samego dnia chodziłam po sali :grin: i nie miałam problemów z siedzeniem, aż położne się dziwiły jaka ja wytrzymała jestem
ja rodziłam siłami natury, cztery godziny, szybko poszło chociaż mój synek był duży 4130g, 55cm, byłam cięta ale miałam tylko trzy szwy wiec nie było źle, zaraz po porodzie mogłam normalnie chodzić i siadać. Mój gin stwierdził że powinnam tylko chodzić w ciązy i rodzic dzieci, a nie jestem jakiś specjalnych rozmiarów.
ja rodziłam siłami natury; skurcze od 2:00 ale do szpitala wybraliśmy się później -> ok 6:15 byliśmy na porodówce; ok 9 znieczulenie zewnątrzoponowe, bo dolargan tak wyostrzył mi bóle że dziękuję :| (ładny środek przeciwbólowy) 11:30 Albert był już na świecie (po 1godz partych) w zasadzie przy partych nie działało już znieczulenie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum