Ja tez rodzilam SN bez znieczulenia. Ale wszystko potoczylo sie strasznie szybko. O 14:20 mialam pierwszy skurcz, a 15:24 mala byla juz na swiecie.
kazdy porod taki to moge rodzic non stop
Pomogła: 173 razy Dołączyła: 13 Paź 2007 Posty: 27
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 14:22
Poród SN bez znieczulenia :clap2:
Dałam rade, ale tylko dzieki mojemu M.!!! Bo bez Niego chyba bym tam kogos zagryzła błagając o znieczulenie
Przy drugim porodzie (o ile sie zdecydujemy...) - raczej bedzie ze znieczuleniem, bo miałam tylko bóle z krzyża, które nie pomagają kompletnie przy postepie porodu, a boli tak, że opisać się nie da
[ Dodano: Pon 11 Lut, 2008 14:24 ]
Acha- na porodówce byłysmy aż 18 minut
Ale na rozwarcie czekaliśmy 10 godzin... okrpne 10 godzin :evilmad:
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 259 razy Wiek: 29 Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 718 Skąd: Góry Świętokrzyskie
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 15:26
Miałam CC i znieczulenie podpajęczynówkowe. Na sali operacyjnej ok, nawet z lekarzem i anestezjologiem żartowałam. Na moje pytanie ile trwa cesarka odpowiedzieli mi, że tak około 40 minut razem z szyciem, ale, że mam bliźniaki to dwa razy dłużej Nie będę ukrywać, że bardzo się bałam... o dzieci, strasznie się trzęsłam od znieczulenia, ze strachu i z zimna... gdy lekarz się spytał jak się czuję (jeszcze przed wyciągnięciem Dzieciaczków) powiedziałam, że się stresuje, a on na to, że stres to był miesiąc temu a teraz to już Dzieci duże. Operował mnie lekarz, który po usg wysłał mnie od razu do szpitala, nawet się uśmiechnął i powiedział, ze znowu się spotykamy... Tragicznie było natomiast już po porodzie. Nawet się cieszyłam, że nie mam Dzieci przy sobie, bo położne były straszne... po porodzie leżałam na innym piętrze, niż przez cały styczeń, gdzie położne i siostry były po prostu KOCHANE I CUDOWNE! Jeśli zdecyduję się kiedyś na kolejne Dziecko, chciałabym mieć mniej stresów i cieszyć się brzusiem przez pełne 9 miesięcy...
ja miałam urodzić siłami natury ale..... mojej córci widać nie spieszyło sie na świat więc lekarze podjęli decyzję o cc
[ Dodano: Nie 24 Lut, 2008 23:03 ]
ja miałam urodzić siłami natury ale.....mojej córci widocznie nie spieszyło się na świat i lekarze podjęli decyzję o cc
Ja rodzilam przez cesarskie ciecie, ktore wyniklo w czasie porodu. Przez 14 godzin mialam rozwarcie na 4 palce. Nic nie postepowalo. W trakcie zaczelo spadac tetno malej i postanowili zrobic cc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum