melduje sie
mam sajgon
wprawdzie kartony rozpakowane, ale jeszcze daleko w polu. Wczoraj dopiero skończylismy Julka pokój malowac. Jutro idziemy do złobka sie dowiedziec
No i jeszcze komp się zepsuł siedze na lapku, ale szybkosc tragiczna. Staram sie nadrabiac
Jestem
nie zostałam na egzaminie ale facet zgodzil się zeby napisać pracę
Udało sie załatwić wszystko tylko musze odpowiednio napisać pismo i w październiku z powrotem wciągną mnie na listę studentów, a zapłacę tylko za drugi semestr.
Podczytuje ale nie mam siły pisać.
Ogólnie jestem jeszcze w ciązy bo puki słabo bije serduszko to nic zrobic nie mozna.
Mma odstawiony dufaston iw poniedziałek ide po zwolnienie i umówimy sie na kontrolne usg za ile nie wiem.Ogólnie puchne brzuch mam duzy i jakos brak mi humoru.
Nie oszczedzam sie a poronienie nie przychodizi ato byłoby dla mnie najlepsze..
szans raczej nie ma ż eserduskzo zaczeło bic szybciej bo ciąża zatrzymała sie na 6/7 tygodniu.nie ma szans ze zaszłam później.
Wiem ze dużo badań przede mną boje sie starsznie zabiegu już raz przechodizłam i wiem co mnie czeka.
Do pracy nie wracam mam zamiar chorowac ile sie da.Zreszta usłyszałam pzrez telefon z echyba nie wracasz już.
Aniu ja cały czas jednak mam nadzieję, ze stanie się cud i ze dzieciatko przeżyje. Bardzo chiałabym tego. Może wybierz się jeszcze na jakąś kontrolę, może jednak sie uda ...
Wiem, ze szanse są bliskie zeru, ale cuda naprawdę się zdarzają kciuki kciuki kciuki kciuki kciuki kciuki kciuki
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 534 razy Wiek: 35 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 7332 Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Nie 24 Sty, 2010 15:44
Madzialenna,
jeszcze troche i bedzie ok!
gorzej z kompem
Jaga2004 napisał/a:
nie zostałam na egzaminie ale facet zgodzil się zeby napisać pracę
Udało sie załatwić wszystko tylko musze odpowiednio napisać pismo i w październiku z powrotem wciągną mnie na listę studentów, a zapłacę tylko za drugi semestr.
no widzisz jaki masz fory?
Ania1981, tak ogromnie mi przykro...... a jeszcze miałM cień nadziei......
Aniu- tulam ciepło...
mi też komp pada, mam nadzieję, że zanim całkiem padnie to mąż go do kolegi zawiezie a ja wtedy będę mojego lapka do domu przywozić z pracy, jak mi szef pozwoli...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum