a właśnie, ostatnio kupiłam w Polo markecie Twoje piwko- Freeqe chyba znowu zaczęli je produkować
Lena32 napisał/a:
i widze że jak kobieta za bardzo za chłopem to oni tego nie doceniają
nooo, ja od jakiegoś czasu (z 5lat) przestała aż tak się wczówać i biegać za m. i m sam zaczął się starać
aniolka napisał/a:
ja żłopię czasem jakieś piffko! Z reszta u nas to jakoś genetycznie wszyscy z każdej strony poobciążani to i Igor też na pewno...a jeszcze jak czasem wysysa z mlekiem matki.............
i zapomniałam dodać że nasza Jagusia jest prześliczna
śliczny brzusio ma i łana na buzi
wogóle taki blask ma w oczach
synuś ?
Oby był synuś, bo bardzo bym chciała
tiaaa Słonica
aniolka napisał/a:
wariatka!
nic lepsza od Ciebie
aniolka napisał/a:
ojejciu.... A który to był ząbek?
Pytam ,bo z wiekiem korzenie ulegają absorpcji z tego co wiem .....
jedynka dolna
Ulegaja absorbcji ale jak są gotowe do wypadnięcia
A ten ząbek był zdrowy i miał długi korzonek.
Znieczulenie żelem nie wystarczyło, trzeba było dać jej zastrzyk
aniolka napisał/a:
No własnie? Czemu to sie tak dziejE? Bo tych dobrych żon to oni są PEWNI po prostu chyba!
A no właśnie
Ja tam za swoim nie biegam
kocham go oczywiście
ale czasy nadskakiwania daaaawno minęły
My bylismy bardzo długo ze sobą przed ślubem i parę rzeczy załatwiliśmy zanim się pobraliśmy ...
No i czasami jestem wredna i robię z niego sieroctwo ostatnie
tak przy ludziach. Oczywiście delikatnie ...
Ja mam inny problem, który siedzi między nami - moi rodzice.
Muszę się chyba od nich całkiem odseparować
I pozbierać się do kupy, żeby Kamil nie widział, że znowu płakałam przez mojego ojca
Bo tym razem to na pewno się wścieknie
a o co chodzi jesli moge spytac..?
bo ja chyba tez musze sie odseparowac od moich rodzicow, bo dla mojego starego najwazniejszy jest tesciunio, bez niego nie moze zyc a jak sie z nim pokłoci to jest masakra od razu ze mna tez sie kłoci bez powodu i w ogole wtedy przestaje normalnie funkcjonowac....jest uzalezniony od mojego ojca, nawet mi kiesys powiedział ze go bardziej kocha niz swojego ojca i swoja matke
Jakoś nie radzę sobie z robieniem zdjęć moją komórką, a jak Jagódkę poprosiłam ostatnio to ruszyłą łapką
asias2 napisał/a:
no dokładnie..to dziady jedne kalwaryjskie...
znaczy trza sie suka stac
no tylko bez przesadyzmu
Mamy takich baaardzo bliskich znajomych, gdzie właśnie żona dosłownie pomiata mężem. Ja tam sie już przyzwyczaiłam do tego ale powiem Wam, że to niefajnie wygląda.
mój ojciec ma poważne problemy finansowe. Zabrał sie za prowadzenie firmy jakieś dwa lata temu i po prostu sąteraz tego konsekwencje. Kontrahent wystawił fakturę ale nie zapłacił. To było dużo kasy, od której niestety trzeba było odprowadzić kilkanaście tysięcy podatku. No i się zaczęło. Kredyty, pozyczki i inne takie ...
I jest problem, któy mamy wszyscy teraz. Pomogliśmy im w tamtym roku ale już chyba o tym zapomniał.
Dzwonił dzisiaj do mnie z jakimiś wyrzutami znowu ... Nie mam siły nawet o tym wszystkim myśleć a co dopiero słuchać ...
A mój mąż nie może na to patrzeć. Oczywiście na dużo rzeczy się zgodził ale jak już ojciec przesadził pod koniec tamtego roku, bo poprosił o wzięcie im pożyczki w banku, to już się wkurzył i powiedział NIE. Bo nas po prostu nie stać na to żeby płacić im kredyty.
Zawsze bardzo byłam związana z rodzicami ale teraz czuję się jakbym zostałą sama. Na nikogo nie mogę liczyć. Ani na mamę ai na ojca. NIgdy tutaj nie przyjechali żeby zająć się Jagodą jak mnie nie było. Zresztą K chyba by nie chciał
A ja tylko siedzę i ryczę po kątach To wraca jak bumerang
[ Dodano: Czw 18 Lut, 2010 10:42 ]
asias2 napisał/a:
nie no az tak nie, pomimo wszystko to kocham tego łosia mojego
to nie jest tak, że oni się nie kochają ale ona mówi i robi takie rzeczy, że parę razy postawiła go w niezręcznej sytuacji
Ja mam inny problem, który siedzi między nami - moi rodzice.
Muszę się chyba od nich całkiem odseparować
I pozbierać się do kupy, żeby Kamil nie widział, że znowu płakałam przez mojego ojca
Bo tym razem to na pewno się wścieknie
nie jestem w temacie z Twoimi rodzicami, ale nieraz trzeba się odciąć-ja miałam tak z teściem ale od 1 sierpnia 2008 mamy spokój
Jaga2004 napisał/a:
I jest problem, któy mamy wszyscy teraz. Pomogliśmy im w tamtym roku ale już chyba o tym zapomniał.
Dzwonił dzisiaj do mnie z jakimiś wyrzutami znowu ... Nie mam siły nawet o tym wszystkim myśleć a co dopiero słuchać ...
A mój mąż nie może na to patrzeć.
u mnie teściu też nie pamiętał co ja dla niego zrobiłam jak m był w Norwegii. niestety załatwiłam mu operację w poznaniu na serce i teraz jeszcze dycha (a mógł być 2m pod ziemią ) a robiła mi i m jazdy że szok rozumiem Twojego męża, bo ja też nie pozwoliłam teściowi traktować źle Marka. hu... mnie strzelał jak to widziałam, no i jak to ja- kłótliwa i wredna suka (słowa teścia) darłam się na niego, aż w końcu MUSIAŁ się wyprowadzić!!!
Zaproszone osoby: 1 Pomogła: 534 razy Wiek: 34 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 7289 Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Czw 18 Lut, 2010 11:10
Jaga2004, łatwo mówić -odseparować się- kiedy to Twój ojciec....ale nie moze Cie tak traktować i szantażować emocjonalnie i finansowo!!!
Twój mąż ma racje!
Ja miałam takie przeboje z bratem po śmierci mamy ale już od półtora roku z tym sępem nie mam nic wspólnego już!
Jaga2004,
Akurat teraz nerwy nie są ci potrzebne!
Moniqa napisał/a:
jak to ja- kłótliwa i wredna suka (słowa teścia) darłam się na niego, aż w końcu MUSIAŁ się wyprowadzić!!!
Wiesz- czasem tak trzeba bo Ci inni na łeb wlezą razem ze swoimi kłopotami!
właśnie, ostatnio kupiłam w Polo markecie Twoje piwko- Freeqe chyba znowu zaczęli je produkować
kurcze wypiłoby się, wypiło ... ale Frik to tez Twoje piwko )
Moniqa napisał/a:
a od jakiegoś czasu (z 5lat) przestała aż tak się wczówać i biegać za m.
aja od początku nie biegam za nim .... mało tego od samego początku mu mówię że nie potrafię gotować, jestem leniwa i tak dalej. WIęc jakby coś się burzył to przypominam mu, ze brał z całym dobrodziejstwem inwentarza i powiadomiony o tym inwentarzu
asias2 napisał/a:
pani w przedszkolu bedzie sie dziwnie patrzec jak bedziesz dziecko odbierac.
szczególnie, ze dzieci czasami mają wyobraźnie i takie bajki opowiadają, ze szok
Jaga2004 napisał/a:
problem, który siedzi między nami - moi rodzice.
o matko ... jestes jedynaczką?? Gdyby nie moja mama to mójojciectez by siedział między nami i bym nie wytrzymała psychicznie. Matka go powstrzymuje na szczęście.
Jaga2004 napisał/a:
ój ojciec ma poważne problemy finansowe. Zabrał sie za prowadzenie firmy jakieś dwa lata temu i po prostu sąteraz tego konsekwencje. Kontrahent wystawił fakturę ale nie zapłacił. To było dużo kasy, od której niestety trzeba było odprowadzić kilkanaście tysięcy podatku.
wiesz co - współćzuję Twoim rodzicom. Kiedyś mój ojciec nawiązał spółkę ze swoim bratem i szło im całkiem nieźle dzieki znajomośiom ojca. Firma się rozwijała. ale ... brat miał prowadzić sprawy księgowe (nie chcieli podobno mamy niepokoić, bo w ciązy była). Potem się okazało, ze wujek delklaracji nie składał, podatków nie odprowadzał ani w ogóle nie płacił. Sprawa wyszła na jaw przypadkiem, jak do mojej babci (tam wujek był zameldowany) zaczęłi przychodzić komornicy, ze wujek kredytów nei spłacał. Mama poszła do skarbówki i się dowiedziała, ze nei ma podatków, potem kontrola skarbowa i naliczyli że nie zapłaconych podatków jest trochę, potem odsetki od tych podatków, kary za nie złożónedeklaracje. Do spłaty .... 50 tys złotch. Wujek nie miał własnego majątku, wiec rodzice musieli dom zastawić i wziąć kredyt pod hipotekę (który ciagle spłacaja). Wujek ma wyjebane na wsystko.
ALe mimo wszystko, ze moi rodzice ciagle wychodzą z dołka i jest im ciężko to jak coś nam trzeba to chcą dawac kasę. Juz ostatnio ojca opieprzyłam, bo kasy nie mają, a czasami kupują takie rzeczy, które nie są neizbędne ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum