U mnie najgorszy jest dzień w którym zaczyna się @ Wszystko potrafi mnie wyprowadzić z równowagi, chodzę zła jak osa. Muszęe spróbować tego magnezu. A i u mnie jeszcze dodatkowo kilka dni przed @ (2-3) chodzę i jest mi non stop niedobrze ->mdli mnie strasznie (nawet w ciąży nie miałam takich mdłości )
W takie dni to chyba wszystko potrafi wkurzyć, nie dość że boli to jeszcze humor wszystko na około psuje! Ale taki już nasz los i jakoś trzeba sobie z tym wszystkim radzić tylko trzeba znaleźć sobie na to wszystko sposób
Potiwerdzam, że sport jest najlepszy. Nawet jak mam dolegliwe skurcze brzucha to się mobilizuję i pędzę na abt, tbc. Przyznam, że rzeczywiście najlepsza jest joga. Jeśli jednak termin zajęć nie współgra z moimi boleściami to nawet dance jest dobry. Dla rozluźnienia łykam wtedy buscopan i pędzę do klubu fitness. I wracam stamtąd jak młoda bogini
Wysłany: Wto 02 Mar, 2010 20:30 miesiączka a zamopoczucie
Sport, sport, sport - bez niego to bym chyba zwariowała Jak się nie wymęczę przed @ to pierwszego dnia jestem złośliwa do bólu i wszystko mi nie pasuje. Niestety na wymiatanie wszystkiego z lodówki i szafeczek jeszcze antidotum nie znalazłam wszystko mi smakuje.
Jestem jak wy zwolenniczką ruchu, a nie siedzenia w kocach, żeby całkiem nie "klapnąć" w tym czasie to się oczywiście wspomagam " od środka", na szczęście nie mam bólów brzucha, ale osłabienie, więc łykam klasyczne multi-tabs, a w nich magnez w połączeniu z żelazem. Tylko nie wiem, czy są sposoby na to by zmniejszyć obfitość @ na początku?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum