Wysłany: Pon 21 Kwi, 2008 16:50 najlepszy balsam brązujący?
Ja używam obecnie Dove Summer Glow i jak dla mnie jest świetny, skóra ładnie pachnie, równomiernie i łatwo można go rozprowadzić.
A wy jaki balsam polecacie ?
A stosowałaś peeling przed nałożeniem balsamu ? To może być przyczyną złego rozsmarowania, przed każdym użyciem dove również stosuje peeling, balsam lepiej działa i skóra jest lepiej nawilżona
oooo bardzo mnie cieszy, że pojawił się tu ten temat. mam w związku z tym pytanie:) od niedawna używam balsamów brązujących, ostatnio kupiłam właśnie Dove Summer Glow i przy nim już chyba zostanę, bo ma ładny zapach i faktycznie mam bardzo ładną brązową opaleniznę, bez smug i przebarwień, natomiast kolor opalenizny jest bardzo intensywny i zastanawiam się czy nie lepiej używać go rzadziej.... czy Wy używacie swoich balsamów codziennie? będę wdzięczna za odpowiedzi:)
ja używam dove i najpierw stosowałam codziennie ale teraz to co 3-4 dzień bo już mnie tak opalił że starczy jestem blondynką i zależało mi na takiej średniej opaleniźnie, jak bym stosowała codziennie to chyba wyglądałabym już jak mulatka
Anabel a jak kupowałaś balsam to dostałaś krem gratis?
Ja ostatnio testowałam Johnsona i Garniera, ale w moim przypadku się nie sprawdziły Mimo peelingu zostawiały plamy. Wczoraj pierwszy raz użyłam balsamu brązującego z Oriflame i jak narazie jest super. Żadnych plam, ładnie pachnie i co mnie zaskoczyło nawet po 10h pozostawia na skórze połysk, jakby delikatny brokat. Jak dla mnie super - POLECAM!
A co do częstotliwości smarowania to ja używam tak co 3 dni i w zupełności wystarczy
Wczoraj pierwszy raz użyłam balsamu brązującego z Oriflame i jak narazie jest super. Żadnych plam, ładnie pachnie i co mnie zaskoczyło nawet po 10h pozostawia na skórze połysk, jakby delikatny brokat. Jak dla mnie super - POLECAM!
Potwierdzam ! Super balsam, pierwszy, który nie zostawia smug , ładnie się rozprowadza, nie brudzi i zostawia piękny kolor na skórze:) i te migoczące drobinki:D
Kiedyś miałam balsam z Jonsona - tragedia
a używam dove i najpierw stosowałam codziennie ale teraz to co 3-4 dzień bo już mnie tak opalił że starczy jestem blondynką i zależało mi na takiej średniej opaleniźnie, jak bym stosowała codziennie to chyba wyglądałabym już jak mulatka
ja go tez teraz mam aqle uzywam sporadycznie bo ja ogolnie smagalasta jestem ale jestem z niego zadoolona
Johnson to moj faworyt. Reszta jakos mi nie podpasowala...Teraz kupilam Kolastyne. I to jest niestety jeden z tych balsamow "pachnacych" orzechem...A opalenizny jak nie bylo, tak nie ma
ja nigdy nie mialam takie dobrego nastawienia na balsamy brązujące. wlasnie kiedys stosowałam i zostawiął plamy,a bo skóra pod taki żółty kolor podchodziła a nie brązowy i to mi sie jedynie nie podoba...ale skoro wy mówicie ze mozna miec ładną brązową.
Mi podpasował Dove, ale ostatnim hitem jest dla mnie samoopalacz Eris, który kupuję w ich instytucie. Zawsze stosuję peeling i dbam by skóra była nawilżona przed nakładaniem brązera,bo wtedy nie ma plam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum