Celesta, to masz dobrze ja jak zaczełam leczyć zęby ,to skończyć nie mogę,ale przestańmy o zębach gadać ,ja dziś i wczoraj kapustę kiszoną jadłam co za apetyty dziwne ostatnio mam ,burza hormonów
Pomogła: 57 razy Wiek: 33 Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 595 Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Sro 09 Sty, 2008 19:26
No to ja też czekam z niecierpliwością Ale się tu raczycie, przyszłe mamy, no no
A u nas raczej dobrze, trochę chorujemy (chroniczne przeziębienia, ostatnio zapalenie pęcherza), ale Mały czuje się dobrze, od soboty wiem już, kiedy naprawdę zaczyna brykać, bo mnie puka :-D No i bez oporów mogę już do niego mówić w rodzaju męskim
A za Was wszystkie mocno kibicuję, co by ten Nowy Roczek przyniósł rychłe zwieńczenie starań!!! Mają być maluchy na nowy rok akademicki:)))
Pomogła: 369 razy Wiek: 30 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 3315 Skąd: Las Vegas
Wysłany: Sro 09 Sty, 2008 22:46
witam moje kochanieńkie Alina, kochana tak mocno tzrymam za was że aż nie moge pracować, pozdrów brzuszkowego mena od forumowej ciotki.
myszka 81, ino inofrmuj zaraz nas !!!!!
Celesta, a ta na kochan jak się na cos uprze to wołami jej nie przekonasz, zobaczy w końcu te II k.
_________________
49
Od aniolki
Aniołek 07.12.06 r.(+8 tc.)
Pomogła: 66 razy Wiek: 31 Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 497 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 09 Sty, 2008 23:02
myszka 81, no więc trzymam kciuki i oczywiście od razu pisz co i jak :-)
W ostatnim miesiącu moje dwie bliskie koleżanki poroniły, kurczę co to się dzieje na tym świecie A wiecie co ja pracuję w ośrodku adopcyjnym i obserwuję coś bardzo złego: kiedyś było tak że mieliśmy mnóstwo dzieci a nie było komu ich dawać, teraz jest coraz mniej dzieci a za to zgłasza się coraz więcej par które maja problemy z płodnością. W tygodniu przyjmujemy około 6/7 par które nie mogą mieć dzieci i chcą adoptować, jeszcze rok temu to przychodziło do nas jedna para tygodniowo. Coraz więcej par nie może mieć dzieci, a dzieci do adopcji ubywa. Jak tak dalej pójdzie to za kilka lat połowa społeczeństwa będzie niepłodna.
Pomogła: 369 razy Wiek: 30 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 3315 Skąd: Las Vegas
Wysłany: Sro 09 Sty, 2008 23:07
Edytka_ napisał/a:
Coraz więcej par nie może mieć dzieci, a dzieci do adopcji ubywa. Jak tak dalej pójdzie to za kilka lat połowa społeczeństwa będzie niepłodna.
Tak będzie kochana dobrze mówisz.
ale z drugiej strony ile dzieci jest w domach dziecka, nikt nie odwiedza ich,a rodzice nie chca się zrzec praw rodzicielskich.
Kurwa mac i gdzie tu spriedliwość
_________________
49
Od aniolki
Aniołek 07.12.06 r.(+8 tc.)
Pomogła: 57 razy Wiek: 33 Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 595 Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Czw 10 Sty, 2008 10:14
myszencja, Edytka_, mi też lekarz mówił, że ciąż z problemami i zagrożonych jest teraz dużo więcej niż kiedyś. Pewnie przekłada się to liczbę poronień... Ale nie wiedziałam, że z adopcją tak krucho :-> Czytalam ostatnio o adopcji prenatalnej, wykorzystywaniu tych zapłodnionych jajeczek, które zostają po czyimś in vitro, żeby dać szanse komuś innemu, kto nie jest w stanie zapłacić za całość... może to jest jakieś wyjście...
Pomogła: 369 razy Wiek: 30 Dołączyła: 01 Paź 2007 Posty: 3315 Skąd: Las Vegas
Wysłany: Czw 10 Sty, 2008 10:18
Alina, witaj kochana
Alina napisał/a:
Czytalam ostatnio o adopcji prenatalnej, wykorzystywaniu tych zapłodnionych jajeczek, które zostają po czyimś in vitro, żeby dać szanse komuś innemu, kto nie jest w stanie zapłacić za całość... może to jest jakieś wyjście...
oooo ja jestem za
_________________
49
Od aniolki
Aniołek 07.12.06 r.(+8 tc.)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum