Kobieta, Kobiety, dla Kobiet - BabskieForum.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Linki sponsorowane

*


Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: aniolka
Pon 03 Sty, 2011 14:13
Po poronieniu - część 4
Autor Wiadomość
Pyrka 
JakAś takA cichA



Pomogła: 45 razy
Dołączyła: 26 Paź 2007
Posty: 419
Wysłany: Wto 22 Cze, 2010 12:08   

Jaga2004 napisał/a:
Doczesna z masywnymi naciekami granulocytarnymi"

ło matko.....

Jaga2004 napisał/a:
Od zębów

to nurtowalo mnie od samego dnia kiedy zobaczylam pozytywny wynik testu. Kiedy jeszcze nie wiedzialam, ze jestem w ciazy, musialam leczyc kanałowo ząb. Tego stresu nie zapomne, ale potem serduszko biło..... Tyle, ze 2 tygodne później już nie...... :cry2: Obawiam sie, ze własnie to leczenie mogło doprowadzic do tragedii.... :cry2:
_________________
Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM

 
     
Alina 
Mówi cOraz WięcEj
vel alenam



Pomogła: 57 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 595
Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Wto 22 Cze, 2010 13:42   

Pyrka, popieram to, co mówi Jaga, w moich histopatologiach nigdy nic nie było. Nawet jeśli będzie tak jak u niej, to i tak nie będziesz znała dokładnej przyczyny. Nie możesz się zadręczać!!! Obwinianie się nie ma sensu. Są przecież przypadki, że ciąża przetrwała mimo inwazyjnego leczenia, i są takie, że nie miała szans, choć się na nią chuchało i dmuchało... Bądź dobrej myśli, to mógł być przykry przypadek :calus: :tuli:

[ Dodano: Wto 22 Cze, 2010 14:44 ]
Tak nawiasem mówiąc, to mi w 2004 roku, kiedy trafiłam do szpitala z dziwnym krwawieniem, które nie chciało się skończyć, też wyszła na histopatologii doczesna... i potem się dręczyłam, że mogłam być w ciąży, choć o tym nie wiedziałam i nie uważałam... ale takie myśli trzeba zostawić, bo to do niczego nie prowadzi... w końcu udało mi się urodzić Dominika... a Tobie Wiktorka...
_________________



Kinga 8-9tc (+12.07.07)
 
     
kurczaczek 
Niby jEst a Nie mA



Pomogła: 11 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 52
Wysłany: Czw 24 Cze, 2010 18:48   

Pyrka przykro mi że musisz przechodzić przez to!!!
Ja nie mam dzieci, ale za to mam 2 aniołki w niebie, no i lekarz kazał mi zrobić 2 podstawowe badania bo powiedział ze jak są złe to jest dużo takich osób kobiet jak ja które przez to tracą swoje dzieciątka!
Kazał mi zrobić krzywą cukrową z obciążeniem glukozy 75g i p/ciała antyfosfolipidowe.
_________________
Moje kochane Aniołki:
9t3d 13.08.2007 [*]
6t1d 16.03.2010 [*]
5t4d 28.09.2010 [*]
 
     
Pyrka 
JakAś takA cichA



Pomogła: 45 razy
Dołączyła: 26 Paź 2007
Posty: 419
Wysłany: Czw 24 Cze, 2010 20:22   

Alina napisał/a:
to i tak nie będziesz znała dokładnej przyczyny

wiem, zdaje sobie z tego sprawe. NIe chcę sie zadręczać tym, ze mogłam zrobic coś nie tak i przez to stracic maluszka. Ale jesli tylko jest cień szansy, że uda mi sie uniknąć kolejnego dramatu, to warto podjać każde leczenie.

kurczaczek, współczuje dwóch strat. To musi być dodatkowo trudne, jeśli nie posiadasz dziecka. U mnie pierwsza strata wiazala sie z ogromnym bólem, kilka miesiecy dochodzilam do siebie. Teraz, majac zdrowe dziecko jest jakby lżej..... Inaczej na to patrze. Co nie znaczy, że i tak boli....

kurczaczek napisał/a:
Kazał mi zrobić krzywą cukrową z obciążeniem glukozy 75g i p/ciała antyfosfolipidowe

jeśli można wiedzieć, czy te badania coś wniosły nowego?
_________________
Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM

 
     
Jaga2004 
NieŹle siĘ RozGadałA
Mamuśka



Pomogła: 86 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lut 2009
Posty: 3855
Wysłany: Czw 24 Cze, 2010 22:29   

Alina, doczesna to jest jakieś medyczne określenie macicy ....

Pyrka napisał/a:
kurczaczek, współczuje dwóch strat. To musi być dodatkowo trudne, jeśli nie posiadasz dziecka. U mnie pierwsza strata wiazala sie z ogromnym bólem, kilka miesiecy dochodzilam do siebie. Teraz, majac zdrowe dziecko jest jakby lżej..... Inaczej na to patrze. Co nie znaczy, że i tak boli....

Dobrze, ze patrzysz na to inaczej.
Mi się wydawało, że już niczzego nie jestem w stanie zaplanować, kontrolować ...
Zresztą teraz widzę po sobie, że chyba nie lubię być ubezwłasnowolniona.
Ale życie jest nieubłagalne i jakąkolwiek podejmiesz decyzję będzie toczyło się dalej.
U mnie połowa sukcesu polegała na tym, że zmieniłam lekarza i poszłam do osoby, do której miałam bezgraniczne zaufanie.
_________________





Aniołek 22.02.2009
 
 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5817
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Pią 25 Cze, 2010 03:09   

Jaga2004 napisał/a:
doczesna to jest jakieś medyczne określenie macicy
Doczesna - przerosła i rozpulchniona błona śluzowa macicy. Rozrost następuje pod wpływem hormonów jajnika, a zwłaszcza progesteronu w trakcie cyklu miesiączkowego i ma na celu przygotowanie podścieliska dla zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej. W razie zapłodnienia komórki jajowej błona śluzowa macicy ulega dalszym zmianom, przekształcając się w doczesną ciążową,

żródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Doczesna

Macica to jedno a błona śluzowa w niej to drugie. Jeśli miałaś Alino doczesną a nie doczesną ciążową to w ciąży nie byłaś.
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
Pyrka 
JakAś takA cichA



Pomogła: 45 razy
Dołączyła: 26 Paź 2007
Posty: 419
Wysłany: Pią 25 Cze, 2010 10:43   

Cytat:
U mnie połowa sukcesu polegała na tym, że zmieniłam lekarza i poszłam do osoby, do której miałam bezgraniczne zaufanie.

to u mnie sukcesem okazała się zmiana lekarza po pierwszej stracie. Podszedł do mnie poważnie, nie lekceważył. Dzieki niemu mam zdrowego synka. Teraz też wiem, ze nie zostawi mnie na pastwe losu. Juz przy samym oznajmianiu, ze ciaża jest obumarła był bardzo delikatny, osobiscie się mną zająl w szpitalu, dokonal zabiegu.... Wiem, ze moge mu zaufać, choć wiadomo, ze zawsze człowiek się zastanawia, czy czegoś przed nim nie ukrywają, zeby nie zamartwiać ;-) To chyba każdy pacjent tak ma, ze się dopatruje teorii spiskowej ;-)

Jaga2004 napisał/a:
Mi się wydawało, że już niczzego nie jestem w stanie zaplanować, kontrolować ...

tak, takie otrzeźwienie, wręcz jak kubeł zimnej wody poczułam własnie za pierwszym razem. Dlatego teraz majac to doświadczenie wiem, ze pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie uniknąć a sytuacji przewidzieć. Taki "lajf" :roll:
_________________
Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM

 
     
Alina 
Mówi cOraz WięcEj
vel alenam



Pomogła: 57 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 595
Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Sob 26 Cze, 2010 10:40   

Ines_ka napisał/a:

Macica to jedno a błona śluzowa w niej to drugie. Jeśli miałaś Alino doczesną a nie doczesną ciążową to w ciąży nie byłaś.

No niby tak, ale w wyniku była mowa o jakichś zmianach w tej doczesnej i ordynator (z habilitacją!) na rozmowie mi powiedział, że takie są we wczesnej ciąży. A potem drugi lekarz, u którego byłam z tym wynikiem, powiedział, że jemu się tak nie wydaje... i bądź tu człowieku mądry :hmmm: Wcale się nie dziwię Pyrka Twojej teorii spiskowej...
_________________



Kinga 8-9tc (+12.07.07)
 
     
Pyrka 
JakAś takA cichA



Pomogła: 45 razy
Dołączyła: 26 Paź 2007
Posty: 419
Wysłany: Sob 26 Cze, 2010 11:08   

Alina napisał/a:
. i bądź tu człowieku mądry

o wiec własnie. Jeden mowi to drugi tamto a my nadal nic nie wiemy....
_________________
Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM

 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5817
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Sob 26 Cze, 2010 11:08   

Alina napisał/a:
powiedział, że jemu się tak nie wydaje
no to pewnie też bym miała wyrzuty

Alina napisał/a:
Wcale się nie dziwię Pyrka Twojej teorii spiskowej...
nawet poza takimi sytuacjami jak się słyszy od lekarzy dobre info to się człowiek zastanawia czy to nie spisek.
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
aniolka 
Nie mOże PrzeStać
Podwójna Mama!!!



Zaproszone osoby: 1
Pomogła: 534 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 01 Paź 2007
Posty: 7289
Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Nie 27 Cze, 2010 09:34   

Cytat:
Macica to jedno a błona śluzowa w niej to drugie. Jeśli miałaś Alino doczesną a nie doczesną ciążową to w ciąży nie byłaś.
_________________

A co to znaczyło w takim razie jak ja w ciąży z Igorkiem na początku miałam właśnie jakiś "bardzo bogaty "odczyn doczesnowy 17 mm(pierwszy raz o tym usłyszałam wtedy) i to sie nie podobało mojej gince. Ale już na którejś z kolejnych wizyt powiedziała,ze juz jest ok i moze "mam taką urodę" i w ciaży z Olką też to mogło być ale 10 lat temu nie zwrócono na to uwagi :niewiem:
Potem sie tym nie interesowałam ale piszę bo widzę,ze Aga coś sie zna na tym czy co?.... :hmmm:
::>:

Alina napisał/a:
o jakichś zmianach w tej doczesnej i ordynator (z habilitacją!) na rozmowie mi powiedział, że takie są we wczesnej ciąży. A potem drugi lekarz, u którego byłam z tym wynikiem, powiedział, że jemu się tak nie wydaje... i bądź tu człowieku mądry :hmmm: Wcale się nie dziwię Pyrka Twojej teorii spiskowej...

ano właśnie.......... :crazy:

kurczaczek, przykro mi ,że i tę druga ciążę utraciłaś... :roll: pociesza
_________________


 
 
     
kurczaczek 
Niby jEst a Nie mA



Pomogła: 11 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 52
Wysłany: Nie 27 Cze, 2010 09:42   

Pyrka napisał/a:
Alina napisał/a:
to i tak nie będziesz znała dokładnej przyczyny

wiem, zdaje sobie z tego sprawe. NIe chcę sie zadręczać tym, ze mogłam zrobic coś nie tak i przez to stracic maluszka. Ale jesli tylko jest cień szansy, że uda mi sie uniknąć kolejnego dramatu, to warto podjać każde leczenie.

kurczaczek, współczuje dwóch strat. To musi być dodatkowo trudne, jeśli nie posiadasz dziecka. U mnie pierwsza strata wiazala sie z ogromnym bólem, kilka miesiecy dochodzilam do siebie. Teraz, majac zdrowe dziecko jest jakby lżej..... Inaczej na to patrze. Co nie znaczy, że i tak boli....

kurczaczek napisał/a:
Kazał mi zrobić krzywą cukrową z obciążeniem glukozy 75g i p/ciała antyfosfolipidowe

jeśli można wiedzieć, czy te badania coś wniosły nowego?

Pyrka jest to dla mnie trudne i to bardzo, może gdybym miała dziecko to byłoby inaczej, nie mówię że łatwiej ale inaczej, mogłabym się pocieszyć choć tym że mam jedno a tak???
Co do badań to jeszcze nie zrobiłam, czekam aż będę miała urlopik bo chcę aby mi to lekarz przepisał na kasę chorych :D
_________________
Moje kochane Aniołki:
9t3d 13.08.2007 [*]
6t1d 16.03.2010 [*]
5t4d 28.09.2010 [*]
 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5817
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Nie 27 Cze, 2010 20:02   

aniolka napisał/a:
co to znaczyło w takim razie jak ja w ciąży z Igorkiem na początku miałam właśnie jakiś "bardzo bogaty "odczyn doczesnowy 17 mm
już zadałaś to pytanie na naszym bocianie :hahaha:

aniolka napisał/a:
piszę bo widzę,ze Aga coś sie zna na tym czy co?..
ja się nei znam, ja mam internet ;))
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
Jaga2004 
NieŹle siĘ RozGadałA
Mamuśka



Pomogła: 86 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lut 2009
Posty: 3855
Wysłany: Nie 27 Cze, 2010 20:45   

Pyrka napisał/a:
Wiem, ze moge mu zaufać, choć wiadomo, ze zawsze człowiek się zastanawia, czy czegoś przed nim nie ukrywają, zeby nie zamartwiać ;-) To chyba każdy pacjent tak ma, ze się dopatruje teorii spiskowej

I to święta racja kochana ale powiem Ci, że przez moje problemy ze sprawami ginekologicznymi spotkałam już kilku lekarzy, którzy najzwyczajniej w świecie "olewają" pacjenta, że już nie wspomnę o tym, że mają zero wyczucia sytuacji .

Alina napisał/a:
No niby tak, ale w wyniku była mowa o jakichś zmianach w tej doczesnej i ordynator (z habilitacją!) na rozmowie mi powiedział, że takie są we wczesnej ciąży. A potem drugi lekarz, u którego byłam z tym wynikiem, powiedział, że jemu się tak nie wydaje... i bądź tu człowieku mądry

no tak, czasami mi się wydaje, że niektórych rzeczy nie powinno się po prostu czytać.
Mi wystarczyło tłumaczenie ordynatora oddziału. W końcu lekarz ma doświadczenie i wie co robi.

aniolka napisał/a:
Potem sie tym nie interesowałam ale piszę bo widzę,ze Aga coś sie zna na tym czy co?....

Kochanie, jesteś na tym forum dużo dłużej niż ja i jeszcze się nie przyzwyczaiłaś, że Aga wie wszystko najlepiej :D

kurczaczek napisał/a:
Pyrka jest to dla mnie trudne i to bardzo, może gdybym miała dziecko to byłoby inaczej, nie mówię że łatwiej ale inaczej, mogłabym się pocieszyć choć tym że mam jedno a tak???

Na pewno nie byłoby inaczej. To jest kwestia naszej psychiki. Jak poroniłam co prawda, że nie chciałam żeby Jagoda widziała mnie w stanie rozsypki ale jak tylko znikała z horyzontu myśli wracały.
Zresztą chodziłam na takie specjalne spotkania dla kobiet po poronieniu z trenerem rozwoju osobistego i przychodziły różne dziewczyny. Jedna silniejsza a inna słabsza psychicznie ale nie spotkałam takiej, której by nie obeszło to, co się stało.
No i jeszcze ta książka : O dziecku, które odwróciło się na pięcie". To jest jedyna książka dla kobiet po poronieniu, która opisuje wszystkie aspekty i medyczny, i psychiczny i religijny ... Dużo mi dała do myślenia. I dużo pomogła zrozumieć ....
_________________





Aniołek 22.02.2009
 
 
     
aniolka 
Nie mOże PrzeStać
Podwójna Mama!!!



Zaproszone osoby: 1
Pomogła: 534 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 01 Paź 2007
Posty: 7289
Skąd: Z wielkiej Polski ;)
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 00:17   

Ines_ka napisał/a:
już zadałaś to pytanie na naszym bocianie :hahaha:

a ta już na gogle polajznęła :diabel: :hahaha:
Ale lekarz mnie tam tylko uspokoił ale nie wytłumaczył -jak wiesz! :arwena:
Ines_ka napisał/a:
ja mam internet ;))

ja też ale znaleźć nt temat nic sensownego nie umiałam! :diabel:
Jaga2004 napisał/a:
że Aga wie wszystko najlepiej :D

a ciekawe czy wie kiedy koniec świata nastąpi? :hmmm:
Bo jak w tym 2012 to moze nie spłacac kredytu? :hmmm:

smiech buaha buaha buaha buaha buaha buaha buaha

Jaga2004 napisał/a:
Jedna silniejsza a inna słabsza psychicznie ale nie spotkałam takiej, której by nie obeszło to, co się stało.
No i jeszcze ta książka : O dziecku, które odwróciło się na pięcie". To jest jedyna książka dla kobiet po poronieniu, która opisuje wszystkie aspekty i medyczny, i psychiczny i religijny ... Dużo mi dała do myślenia. I dużo pomogła zrozumieć ....

dobrze,ze intuicyjnie czułaś ,ze musisz sobie pomóc! :wub: pociesza
_________________


 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


REKLAMA


REKLAMA

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Copyright Babskieforum.pl 2007-2009

 
Najlepsze forum o odchudzaniu Forum Diety.pl - znajdziesz tu diety, dieta, odchudzanie.

WSPIERAMY AKCJĘ
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl


REKLAMA


KALLUKA


MEBLE KUCHENNE WROCŁAW, ŚWIDNICA

Hotel Kraków Hotele Wrocław Hotele SPA kasy fiskalne bilety lotnicze