Kobieta, Kobiety, dla Kobiet - BabskieForum.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Linki sponsorowane

*


Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: aniolka
Pon 03 Sty, 2011 14:13
Po poronieniu - część 4
Autor Wiadomość
Jaga2004 
NieŹle siĘ RozGadałA
Mamuśka



Pomogła: 86 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lut 2009
Posty: 3855
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 06:58   

aniolka napisał/a:
dobrze,ze intuicyjnie czułaś ,ze musisz sobie pomóc!

Bo to jest chyba najbardziej niewytłumaczalna rzecz jaka mnie w życiu spotkała.
denerwowało mnie unikanie tematu i brak wsparcia ze strony lekarzy. Moja ginka, mimo, że potrafiła znaleźć się w sytuacji nie potrafiła powiedzieć dlaczego.
Cały okres po poronieniu składa się z kilku etapów i pytania tego typu są jednym z tych etapów.
Poza tym jak na przyzwoitego matematyka przystało, ja musiałąm wiedzieć .... dlatego u mnie trwało to i trwało.
_________________





Aniołek 22.02.2009
 
 
     
Pyrka 
JakAś takA cichA



Pomogła: 45 razy
Dołączyła: 26 Paź 2007
Posty: 419
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 11:02   

kurczaczek napisał/a:
jest to dla mnie trudne i to bardzo, może gdybym miała dziecko to byłoby inaczej, nie mówię że łatwiej ale inaczej, mogłabym się pocieszyć choć tym że mam jedno a tak???

w to nie wątpie, jest to bardzo trudne przeżycie.....

Jaga2004 napisał/a:
O dziecku, które odwróciło się na pięcie".

a czy ma któraś z Was to w postaci ebooka? Na necie nie moge znaleźć....

aniolka napisał/a:
Bo jak w tym 2012 to moze nie spłacac kredytu? :hmmm:

smiech jak tak, to ja też nie spłacam buaha

[ Dodano: Pon 28 Cze, 2010 12:06 ]
Jaga2004 napisał/a:
Moja ginka, mimo, że potrafiła znaleźć się w sytuacji nie potrafiła powiedzieć dlaczego.

ale nie zawsze da się odpowiedzieć na to pytanie, często pozostaje ono bez odpowiedzi, bo nie ma konkretnej przyczyny. Mozejedynie brutalna naturalna selekcja.

Powiem szczerze, żę ja teraz nie zadaje sobie tego pytania. No moze nie do końca, bo zastanawiam sie, co poszło nie tak, czy był to czysty przypadek, czy coś się za tym kryje, jednak po tych wcześniejszych doświadczeniach wyniosłam jedno: widać tak miało być, że jest w tym jakiś cel, Ten Na Górze wie lepiej i pozostaje mi pogodzić się z jego wolą. CO nie oznacza, że siedze z założonymi rękoma. Bóg zsyla na nas problemy ale i narzedzia do ich rozwiazywania....
_________________
Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM

 
     
Jaga2004 
NieŹle siĘ RozGadałA
Mamuśka



Pomogła: 86 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lut 2009
Posty: 3855
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 13:01   

Pyrka napisał/a:
czy ma któraś z Was to w postaci ebooka? Na necie nie moge znaleźć....

Ja ja czytalam w wersji papierowej. NIe wiem w ogóle czy można ją jeszcze kupić gdzieś. kiedyś pytałąm w Empiku, to pan mi powiedział, że jest do zamówienia.
ta książka nie kosztuje nawet 30 zł.

Pyrka napisał/a:
ale nie zawsze da się odpowiedzieć na to pytanie, często pozostaje ono bez odpowiedzi, bo nie ma konkretnej przyczyny. Mozejedynie brutalna naturalna selekcja.

no nie da się. Wiem już teraz ale wiesz .... ja zawsze mam wszystko zorganizowane jak to ja mówię: pełen profesjonalizm, a tu takie coś :crazy:
_________________





Aniołek 22.02.2009
 
 
     
Alina 
Mówi cOraz WięcEj
vel alenam



Pomogła: 57 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 595
Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 14:01   

Jaga, a Ty już na finiszu samym, jak to zleciało :crazy: No to trzymam kciukasy za szczęśliwe rozdwojenie :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup:

Pyrka, ja tę książkę mam i mogę Ci pożyczyć (przesłać pocztą), jeśli obiecasz, że oddasz :diabelek: Mam nadzieję, że mi nie będzie ponownie potrzebna, ale któż to wie :roll: Albo komuś z mojego otoczenia...
_________________



Kinga 8-9tc (+12.07.07)
 
     
Pyrka 
JakAś takA cichA



Pomogła: 45 razy
Dołączyła: 26 Paź 2007
Posty: 419
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 16:40   

Jaga2004 napisał/a:
ja zawsze mam wszystko zorganizowane jak to ja mówię: pełen profesjonalizm, a tu takie coś

to podobnie jak u mnie bylo przy tym pierwszym poronieniu.... Człowiek wogóle sie nie spodziewal, ze coś moze pojsc nie tak, bo ciaża zaplanowana, wszystko cacy a tu ....... I pewnie dlatego tak cięzko wtedy to przezylam bo raz ze ogromna strata, a dwa ten element zaskoczenia..... CHoc kobieta to czuje, ze coś jest nie tak, to jednak boi sie pomyślećo najgorszym.... Teraz jestem juz bogatsza o to doświadczenie i wiem, że życie potrafi nas brutalnie doświadczyć.... :-(

Alina napisał/a:
mogę Ci pożyczyć (przesłać pocztą)

naprawdę? byłoby super!!! :calus:

Alina napisał/a:
jeśli obiecasz, że oddasz

no wiesz? :foch: ale na poważnie, to pewnie że Ci odeśle :-)
_________________
Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM

 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5817
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 16:52   

aniolka napisał/a:
lekarz mnie tam tylko uspokoił ale nie wytłumaczył -jak wiesz!
no wiem, nic tak naprawdę nei napisał. Mi by takie coś nie wystarczyło przyznam Ci szczerze :wstyd:

aniolka napisał/a:
znaleźć nt temat nic sensownego nie umiałam
ja też właśnie :niewiem:

aniolka napisał/a:
jak w tym 2012 to moze nie spłacac kredytu?
to może Jaga myślała o sobie :hmmm: niech powie czy warto spłacać ;))
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
Jaga2004 
NieŹle siĘ RozGadałA
Mamuśka



Pomogła: 86 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lut 2009
Posty: 3855
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 19:20   

Alina napisał/a:
Jaga, a Ty już na finiszu samym, jak to zleciało No to trzymam kciukasy za szczęśliwe rozdwojenie

Chciałabym bardzo żeby było szybko, krótko i na temat :prosi:
Ale jakby ten poród miał wygladać jak poprzedni to sie nie zanosi niestety

Pyrka napisał/a:
to podobnie jak u mnie bylo przy tym pierwszym poronieniu.... Człowiek wogóle sie nie spodziewal, ze coś moze pojsc nie tak, bo ciaża zaplanowana, wszystko cacy a tu ....... I pewnie dlatego tak cięzko wtedy to przezylam bo raz ze ogromna strata, a dwa ten element zaskoczenia..... CHoc kobieta to czuje, ze coś jest nie tak, to jednak boi sie pomyślećo najgorszym.... Teraz jestem juz bogatsza o to doświadczenie i wiem, że życie potrafi nas brutalnie doświadczyć....

Wiesz ... to jest troche jak z pomaganiem innym. To jest chyba kwestia charakteru. Są takie kobiety, którym jest dokładnie wszystko bardzo jedno co sie z nimi dzieje. :crazy:
Pyrka napisał/a:
Alina napisał/a:
mogę Ci pożyczyć (przesłać pocztą)

naprawdę? byłoby super!!!

książka jest doskonała
czytałam i płakałam .... podsunęłam ją też mojemu mężowi. Potem powiedział że jego punkt widzenia był inny zupełnie i połowa rzeczy nigdy by mu do głowy nie przyszła
_________________





Aniołek 22.02.2009
 
 
     
Pyrka 
JakAś takA cichA



Pomogła: 45 razy
Dołączyła: 26 Paź 2007
Posty: 419
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 19:37   

Jaga2004 napisał/a:
podsunęłam ją też mojemu mężowi.

że przecztal to normalnie szczena mi opadla :yikes: moj never ever i juz to wiem. Lektury tego typu jak również wszelkie zwiazane z ciażą i porodem to musialam czytać ja a potem tłumaczyc mu na JEGO język :mdleje: A szkoda, bo uważąm, że łatwiej byłoby nam przejsc okres i po pierwszej stracie i po porodzie, bo i wtedy łatwo nie było, oj nie.....

Kurcze, juz myślalam, ze od wczoraj nie plamie a tu jeszcze dzis coś poleciało.... To normalne co? Juz nie pamietam..... :roll:
_________________
Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM

 
     
Jaga2004 
NieŹle siĘ RozGadałA
Mamuśka



Pomogła: 86 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lut 2009
Posty: 3855
Wysłany: Wto 29 Cze, 2010 09:17   

Pyrka napisał/a:
że przecztal to normalnie szczena mi opadla :yikes: moj never ever i juz to wiem. Lektury tego typu jak również wszelkie zwiazane z ciażą i porodem to musialam czytać ja a potem tłumaczyc mu na JEGO język :mdleje: A szkoda, bo uważąm, że łatwiej byłoby nam przejsc okres i po pierwszej stracie i po porodzie, bo i wtedy łatwo nie było, oj nie.....

Wiesz ... ja strasznie przeżyłam to poronienie. Nie umiem tego nawet opisać. Mój mąż widział co się ze mną dzieje i dlatego jak czytałąm tą książkę sam się zainteresował.
W ogóle to stanął na wysokości zadania, bo w dzień w którym chowaliśmy nasze Maleństwo zabrał mnie na obiad do miasta i na zakupy. Tylko kelner w restauracji mi się dziwnie przyglądał. Poszłam tam całą zaryczana i nijak uspokoić się nie mogłam. :smutny:
Pyrka napisał/a:
Kurcze, juz myślalam, ze od wczoraj nie plamie a tu jeszcze dzis coś poleciało.... To normalne co? Juz nie pamietam.....

Dziwne ale widać, że każda z naas inaczej się regeneruje. Mi po zabiegu absolutnie nic nie leciało do następnej @.
_________________





Aniołek 22.02.2009
 
 
     
Pyrka 
JakAś takA cichA



Pomogła: 45 razy
Dołączyła: 26 Paź 2007
Posty: 419
Wysłany: Sro 30 Cze, 2010 19:47   

Jaga2004 napisał/a:
Nie umiem tego nawet opisać

chyba wiem o co chodzi.... to pierwsze poronienie bardzo mocno odbilo się na mojej psychice i wiem, ze ciezko było się ze mną wówczas dogadać. Maz oczywiscie byl cały czas przy mnie, przytulal, pociesza l, ale jak któryś z kolei miesiąc byl znów cały oplakiwany to juz nie wiedzial co ma począć i próbowal wpłynąć na mnie nie prośbą a groźbą, ostrym słowem itp. Oczywiscie ja wted jeszcze wiekszy płącz, ze mnie nie rozumie, choć wiem, ze sam też bardzo to przeżyl. No ale każdy facet inaczej reaguje..... W sumie to sama nie wiem co mi pomoglo... CHyba upływ czasu.... ;)

Jaga2004 napisał/a:
Mi po zabiegu absolutnie nic nie leciało do następnej @.

mi do dziś dnia coś poleci, ale raczej to na śluz podbarwiony wygląda. Pamietam jak przez mgłe, ze pierwszy raz też mi lecialo i lecialo ale kurka nie wie czy tydzień, czy wiecej....

Tak troche szperalamw necie i dziewczyny pisaly, ze po poronieniu dostawaly anbiotyki przeciwzapalne i czesto ich partnerzy także. Ja dostalam Metronidazol ale to chyba nie jest antybiotyk? Ale moj m nic nie dostal.... Jak to było u Was?
_________________
Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM

 
     
Ines_ka 
Ta to Ma gaDane
Wyrodna Matka



Pomogła: 511 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 5817
Skąd: Perła Kaszub
Wysłany: Sro 30 Cze, 2010 20:05   

Pyrka napisał/a:
dostalam Metronidazol ale to chyba nie jest antybiotyk?
etronidazol jest bardzo silnym lekiem, u mnie leczyli nim stan zapalny (zakażenie)
_________________
POMAGAM ALI: www.razemzala.pl

[/url]
 
 
     
Pyrka 
JakAś takA cichA



Pomogła: 45 razy
Dołączyła: 26 Paź 2007
Posty: 419
Wysłany: Nie 04 Lip, 2010 19:07   

Alina, jeszcze raz wielkie dzieki za ksiazke :calus: Czytam i rycze.... Moj m powiedzial mi dzis, że nie chce na ten temat rozmawiac, bo jest dla niego zbyt bolesny, uważa ze jesli nie bedziemy mówic o tym to zapomnimy o całej sprawie i bedziemy mogli w spokoju ducha starac sie o następne. Nie chce rozdrapywać ran, bo uwaza ze to jeszcze bardziej pogrązy nas w smutku.... :cry2: A ja czuje, ze dopiero teraz jestem gotowa rozmawiać, wyrzucic to z siebie, włąsnie teraz potrzebuje jego wsparcia. A on sie boi, ze ja znów popadne w depresje jak za pierwszym razem..... Wiem, czuje, ze tak nie bedzie, ale musze z siebie to wyrzucic, m,usze o ty czytac, rozmawiac bo to mi ułatwia poradzenie sobie z calą sytuacją..... :-(
_________________
Aniołki 6tc (02.I.06) i 8-9tc (VI.10)
wg OM

 
     
Alina 
Mówi cOraz WięcEj
vel alenam



Pomogła: 57 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 595
Skąd: G. Śląsk
Wysłany: Nie 04 Lip, 2010 20:28   

Pyrka, :calus: :calus: :calus: Ta książka działa terapeutycznie, ja też przy niej płakałam, mam nadzieję, że znajdziesz w tym wszystkim oparcie kogoś bliskiego... Tak a propos, slicznie wyglądasz na tym zdjęciu z Wiktorkiem :wub:
_________________



Kinga 8-9tc (+12.07.07)
 
     
Jaga2004 
NieŹle siĘ RozGadałA
Mamuśka



Pomogła: 86 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lut 2009
Posty: 3855
Wysłany: Nie 04 Lip, 2010 21:52   

Pyrka napisał/a:
Czytam i rycze.... Moj m powiedzial mi dzis, że nie chce na ten temat rozmawiac, bo jest dla niego zbyt bolesny, uważa ze jesli nie bedziemy mówic o tym to zapomnimy o całej sprawie i bedziemy mogli w spokoju ducha starac sie o następne. Nie chce rozdrapywać ran, bo uwaza ze to jeszcze bardziej pogrązy nas w smutku.... A ja czuje, ze dopiero teraz jestem gotowa rozmawiać, wyrzucic to z siebie, włąsnie teraz potrzebuje jego wsparcia. A on sie boi, ze ja znów popadne w depresje jak za pierwszym razem..... Wiem, czuje, ze tak nie bedzie, ale musze z siebie to wyrzucic, m,usze o ty czytac, rozmawiac bo to mi ułatwia poradzenie sobie z calą sytuacją.....

Też tak się czułąm, zresztą chyba każda z nas. :smutny:
A ta własnie książka bardzo mi pomogła. Naprawdę bardzo.
Czytaj dalej. Tam jest napisane również coś na temat zachowań naszych najbliższych po stracie maleństwa.
Powiem Ci, że jak zrozumiałam co czuje mój mąż zmieniłam do niego nastawienie ... i wtedy właśnie podetknełam mu pod nas tą książkę.

Dopóki mężuś się ni e oswoi z sytuacja, masz nas :wub: :wub: :wub:
_________________





Aniołek 22.02.2009
 
 
     
Krystyna 
JakAś takA cichA


Pomogła: 20 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 01 Paź 2007
Posty: 169
Wysłany: Czw 15 Lip, 2010 19:58   

Nie myślałam nigdy, ze znajdę się na tym wątku. Ale pewnie nikt tak nie myśli. Jutro mam zabieg. Niby znoszę to dobrze. Ale tak co chwilę robi mi się gula w gardle. :cry2:
_________________


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


REKLAMA


REKLAMA

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Copyright Babskieforum.pl 2007-2009

 
Najlepsze forum o odchudzaniu Forum Diety.pl - znajdziesz tu diety, dieta, odchudzanie.

WSPIERAMY AKCJĘ
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl


REKLAMA


KALLUKA


MEBLE KUCHENNE WROCŁAW, ŚWIDNICA

Hotele Kraków szafy z drzwiami przesuwnymi kobiece sprawy biuro podróży tłumaczenia włoski