no jestem i mowie-widziałam jedno bijace serduszko:))))
niestety dopadły mnie mega mdłosci i wymioty wiec nie mam siły siedziec za długo przy kompie, ale bede zagladac, mam nadzieje ze szybko mi to minie
regina, Noemi, dziekuje kobietki:))))
z rzadka tu teraz zagladam bo dopadły mnie uroki ciazy-nudnosci i wymiotki:))))
wiec czasami nie mam siły wstac z łozia nawet przez cały dzien...ale mam nadzieje ze szybko to mnie...
Czesc dziewczyny!!Długo mnie nie było chyba z miesiąc,ale jakoś nie miałam ochoty tu zaglądać.U mnie hmmm .... nic nowego -nie udaje się nic.Dwa miesiace temu miałałam za duże pęcherzyki ,a w nastepnym miesiącu za małe.Co tu pisać -w tym miesiącu były za duze znowu ,żeby zrobic inseminacje-moje jajniki juz wariuja a ja razem z nimi.Teraz miałam zacząc os okresu tabletki antykoncepcyjne zeby wszystko sie unormowało,ale usg dobrze wypadło i w nastepnym cyklu jak beda dobre pecherzyki to dadza mi pregnyl.Cholera ciezkie jest zycie jak sie chce miec dziecko,a nie mozna .
Serdecznie z całego serca gratuluje tym co zaszły niedawno ,dobrze ze chociaz komus sie udaje.Pozdrawiam WAS
Widzisz tu trzeba patrzeć na owulacje kiedy bedzie.U mnie jest ok 16 dnia -15.A jak ja ide na monitoring 14 to już mam za duże jajeczka ,biore już chyba za długo clostibegyt bo już jakieś 3 razy teraz i wcześniej ze 4 .Miałam przerwe kilka miesięcy.Zobaczymy może teraz po okresie się uda ,mam clositb... nie brać teraz.Ja zawsze mam pecha
anetaAnetka, no to skoro masz już przerobione, że w 14dc masz za duże pęcherzyki i lekarz o tym wie, to chyba powinien zlecic monitoring wczesniej? Np w 10dc? Bo moim zdaniem, takie działanie na zasadzie poczekamy do 14 dc w standardzie to tylko naciaganie ciebie na kasę i obciążanie twopjego organizmu lekami...
I dodam, że jak brałam clostilbegyt to na usg przychodziłam co drugi dzień od 8dc az do podania pregnylu, a potem miałam jeszcze kontrolne usg, czy pęcherzyki pekły i czy nie zrobiła się z nich torbiel. I te wszystkie wizyty były w cenie iui.
anetaAnetka napisał/a:
Ja zawsze mam pecha
Anetka, nmoim zdaniem to nie pech, tylko działanie lekarza, który - moim zdaniem - powinien wczesniej ci zrobić usg, widząc ze w poprzednim cyklu było za póxno na pregnyl.
I jeszcze jedno pytanie - skoro w tym 14dc miałaś za duże pęcherzyki na podanie pregnylu, to co za problem poprosic, żebyś przyszła nastepnego dnia, żeby sprawdzić czy pekły i zrobić inseminację na samoczynnie pęknietych pęcherzykach?
[ Dodano: Sro 20 Sie, 2008 19:04 ]
Bo rozumiem, że one pekały, a nie robiły ci się z nich torbielki?
Pomogła: 66 razy Wiek: 31 Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 497 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 22:31
anetaAnetka, Ela ma rację, ja też tego nie rozumiem bo też miałam monitoring od 8 dc. Moje pęcherzyki też sobie rosły jak chciały, czasem już w 10dc wiadomo było że trzeba niedługo podać pregnyl bo były już duże. Nie rozumiem dlaczego nie miałaś monitoringu wcześniej, przecież to nie jest tak, że każdy ma owulację w 14 dniu. I to na pewno nie pech, po prostu chyba źle to było wszystko przygotowane.
I dodam, że jak brałam clostilbegyt to na usg przychodziłam co drugi dzień od 8dc az do podania pregnylu,
u mnie byo podobnie co u Eli. Okazało się np że po clo 8dc pęcherzylki są już spore i własnie 8 miałam pregnyl a 9 IUI, a normalnie Owu mam w okolicach 12 dc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum