Wysłany: Nie 03 Sie, 2008 18:50 inseminacja i in vitro-wspierajmy sie razem:))))))
witam na nowym wateczku inseminacyjno-in vitrowym:)))
zapraszam wszystkie stałe bywalczynie do pisania i podtrzymywania na duchu oraz wspierania a także wszystkie nowe kobietki, które chca tu dołączyć:)))
zapraszamy:))))))))))))))
dla wszystkich na szczęscie
wszystkie nowe kobietki, które chca tu dołączyć:)))
to się melduje u was kochane bo chyba czeka mnie inseminacja
_________________ SUWACZEK OD KINIACZKAOD MAMUSI DUDU:)OD MADZIALENKI:)OD ANIOLKIżyj-krzyknęła nadzieja Bez Ciebie nie potrafie-odpowiedziało cicho życie
wiem kochana,jutro dwonie do gina bo mi kzał i najpierw drożność a myślę ze we wrześniu działam bo z kasy się wypłukałam przez ten remont ale chyba nie bedę czekac wiecej i pójde na droznośc tylko jakoś się cykam-nawet nie tego ze boleć może sama nie wiem czego się boje
[ Dodano: Nie 03 Sie, 2008 20:02 ]
asias2 napisał/a:
chyba musimy Ciebie tu ładnie zmobilizowac
czuje ze tego mi trzeba
_________________ SUWACZEK OD KINIACZKAOD MAMUSI DUDU:)OD MADZIALENKI:)OD ANIOLKIżyj-krzyknęła nadzieja Bez Ciebie nie potrafie-odpowiedziało cicho życie
Lena32, asias2, super, że to ty zaczęłas wątek! tak na szczęście dla wszystkich nowych dziewczyn w tej częsci forum Edytko, w końcu wysłałam Przepraszam, że tak duzo czasu potrzebowałam, ale u mnie z mobilizacją kruchutko....
tez sie melduje gotowa do podczytywania i podtrzymywania na duchu
asias2 - super, ze zaczelas trzymam kciuki za wtorkowa wizyte u gina - piwrwsze usg jest magiczne... A test sikany sobie zrob, na pamiatke... Ja nawet wiedzac, ze jestem w ciazy robilam go z bijacym sercem;)
Ela, my dalej sie wakacjujemy - to nasze najdluzsze wakacje w zyciu... i po praz pierwszy jestesmy same z Karolina w Portugalii. Na szczescie mamy sasiadow z dzidziami w wieku Karolci a tesciowie nas zywia, wiec sie byczymy na calego... Podroz w ta strone Karolina zniosla calkiem niezle, choc przyznam, ze nafaszerowalam ja troche viburcolem (po doswiadczeniach z podrozy do PL), poza tym balam sie troche upalu w Hiszpanii, tymczasem bylo calkiem chlodno. We wtorek moj Szanowny (steskniony) wraca do nas i juz bedzie nam weselej:)) ... A tak z innej beczki - myslicie o baby nr 2?
mój mąz tak, mój dr był zdziwiony, ze pytam jak długo mozna trzymać sniezynki bez szkody dla nich Ja na razie zazdroszcze jak dowiaduje sie o kolejnych ciązach dziewczyn, z mojego watku ciązowego, ale do decyzji o wizycie w klinice mi jeszcze daleko. przynajmniej na razie A Wy zdecydowaliście się na popwrót po rodzeństwo dla Karolci?
Pomogła: 66 razy Wiek: 31 Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 497 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 04 Sie, 2008 09:42
I ja się w takim razie witam
[ Dodano: Pon 04 Sie, 2008 10:50 ]
Oj dziewczyny ale ja zakręcona chyba od tej ciąży jestem, najpierw chciałam zrobić siusiu w majtkach a potem poszłam i połknęłam luteinę, którą przyjmuję dopochwowo , mam nadzieję, że brzuch mnie czasem od tego nie rozboli.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum