ja tam nie chodze w ogole na solarium a mam bardzo jasną karnację.
wolę dbać o swoją skórę.i staram się mysleć o tym, jak moja skóra będzie wygladac za na przyklad 20 lat. pamiętajmy o tym
ale wiesz jak się korzysta z umiarem to można od czasu do czasu odwiedzić także i solarium, ja tam lubię czasem się przejść szczególnie właśnie o takiej porze roku, kiedy słońca nam zdecydowanie brak, fajnie tak troszkę poleżeć w ciepełku balsamów brązujących za to nie używam
Ja uzywam kosmetyków brazujacych i chodzę na solarium. Obie rzeczy z umiarem, bo to i to wysusza skórę. Samo solarium nie szkodzi skorze, gdy korzysta się z niego z umiarem stosujac sie do zasad jakie obowiązuja w naszym fototypie.
jak miałabym wybierać to z tych dwóch rzeczy wybiorę zdecydowanie mniej szkodliwe dla skóry kosmetyki opalające, solarium zdecydowanie odpada jakoś nie mam do niego przekonania
Solarium stanowczo nie, choć przyznam się, że korzystałam. Ale jak wiadomo strasznie wysusza i niszczy skórę, a ja nie mogę męczyć tak swojej biednej skóry! To właśnie skóra (cera) jest jedną z wizytówek naszego wyglądu. Jeśli chcę troszkę dodać jej kolorku to są to właśnie samoopalacze z serii ziaja. Wiadomo efekt nie jest oszałamiający i trzeba się troszkę namęczyć, ale jest to o wiele zdrowsze. Pozdrawiam
_________________ Truth crushed to earth will rise again.
Prawda wdeptana w ziemię odrośnie.
A ja już przestałam się przejmować, jak latem złapię słonka to jestem brązowa, ale mi szybko oplanizna schodzi, więc już na jesień jestem bladziudka, dlatego nie maluje oczu na bardzo ciemny kolor, a jak już to musnę twarz lekko brązującym pudrem...samoopalaczy nie stosuję, bo dla mnie to za dużo roboty, a bladość mi tak bardzo nie przeszkadza, w końu znowu będzie lato, a na atrakcyjności chyba też nie tracę.....bynajmiej nie zauważyłam
ja jestem bardzo blada,probowalam uzywac samoopalaczy,balsamów brązujących,ale efekt nie taki jak chcę ,poza tym depiluję nogi i niestety samoopalacze tylko podkreślaja u mnie krostki,wygląda to strasznie więc wybieram solarium ,nie jestem maniakiem jak pójdę z 5 razy w ciagu roku to wszystko ,obecnie wybieram się juz od jakiś 5 miesiecy ,a solarium mam pod nosem ,nie mam czasu
_________________ [img]http://www.suwaczek.pl/cache/be79c88b13.png[/img]
NINA ur.16.02.2006-zm.7.10.2006-BARDZO TĘSKNIE I KOCHAM CIĘ KRUSZYNKO
Nie lubię solaryjnej opalenizny ponieważ szybko schodzi,w moim przypadku oczywiście. W zeszłym w wakacje złapałam troszkę naturalnego słonka i naprawdę byłam opalona. Koleżanki w pracy twierdziły, że minimum raz w tyg korzystam z solarium. A to była tylko i aż wakacyjna opalenizna. Pod koniec roku (bal sylwestrowy), chciałam jeszcze bardziej uwydatnić mój kolorek i efekt był OK. Wyglądałam jakbym wróciła z jakiejś egzotycznej wycieczki Jednak po jakimś czasie opalenizna zaczęła schodzić, aż zrobiła się blada Dlatego teraz tylko naturalne promienie. A z samoopalaczem nie lubię się bawić :-)
_________________ „Kobieta jest zaproszeniem do szczęścia” Charles Baudelaire
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum